Witam,
Jestem z chłopakiem drugi rok. Pierwszy rok było fajnie dogadywałam się jakoś z jego mamą lubiliśmy się. A teraz od jakoś paru miesięcy odstawia jakieś dziwaczne cyrki. Zaczęła bardzo o niego dbać, gdy się dowiedziała że zrobiłam mu zakupy do lodówki. Następnego dnia mamusia wpadła z zakupami i stwierdziła że nic nie ma w lodówce. Ostatnio miałam egzaminy no to napisałam 3 esy jak mi poszło. Wróciłam do domu pojechaliśmy do mamusi a mamusia na mnie naskoczyła "nie pisz tak do Krzysztofa, bo on w pracy i tak ci nie odp. a akurat byliśmy ( ona i teściu) na zakładzie i co chwile sms-y."- ja na to że miał przerwe i to tylko 3 sms-y. Jest sporo takich sytuacji gdzie czuję się że ona jest ważniejsza, np. mamusia zadzwoni żeby po nią przyjechać Krzysiu wsiada w auto i zapierdziela i nie ważne że ja gdzieś stoję na przystanku deszcz leje ja moknę, ważne aby mamusia dotarła na czas do fryzjera. Oni mają 4 synów jeden z nich tylko nie ma prawka i dziewczyny. Jest jedna synowa która teściowa jej nie lubi (przynajmniej mi tak mówi od początku jak mnie poznała) ale jakoś tamtej nie daje do odczucia takiego dziwnego jej zachowania.
A i jeszcze jedno czy to jest normalne że teściowa daje kasę za to że się jej posprząta ? To nie są pieniądze nie wiadomo ile ale np. 50 zł nieraz 100 zł i nie wiem co ona tym chce mi pokazać że ma kasę czy co? Wiadomo tych pieniędzy nie biorę, ale jakimś sposobem znajdują się u mnie w torebce albo w portfelu. Nieraz myślę że ta kasa to jej przeprosiny.
2 2015-04-25 11:54:35 Ostatnio edytowany przez Pruderia (2015-04-25 11:57:55)
Wydaje mi się, że troszeczkę przesadzasz i wyolbrzymiasz, jedyny wniosek jaki można z Twojej wypowiedzi wyciągnąć jest taki, że mama jest zazdrosna o syna i wciąż chce czuć się potrzebna.
mamusia zadzwoni żeby po nią przyjechać Krzysiu wsiada w auto i zapierdziela i nie ważne że ja gdzieś stoję na przystanku deszcz leje ja moknę, ważne aby mamusia dotarła na czas do fryzjera.
A czy ty do niego dzwonisz z tekstem "Kochanie, mógłbyś po mnie przyjechać?". On się nie domyśla, że mamusia potrzebuje, żeby go podwieźć, ona po prostu dzwoni, a wtedy on albo się zgadza, albo nie. A wydaje mi się, że Ty nie dajesz mu znaku, że tego chcesz, nie zadzwonisz i masz pretensje, że wozi tylko mamusię.
Jest jedna synowa która teściowa jej nie lubi (przynajmniej mi tak mówi od początku jak mnie poznała) ale jakoś tamtej nie daje do odczucia takiego dziwnego jej zachowania.
Może Twój chłopak jest najmłodszy z rodzeństwa lub jest jej ulubieńcem? Jak mówię tutaj bardziej chodzi o syna i brak jego uwagi, niż o Ciebie.
A i jeszcze jedno czy to jest normalne że teściowa daje kasę za to że się jej posprząta ? To nie są pieniądze nie wiadomo ile ale np. 50 zł nieraz 100 zł i nie wiem co ona tym chce mi pokazać że ma kasę czy co? Wiadomo tych pieniędzy nie biorę, ale jakimś sposobem znajdują się u mnie w torebce albo w portfelu. Nieraz myślę że ta kasa to jej przeprosiny.
A dlaczego miałaby nie dać? Nie wiem jak u innych, ale u mnie w rodzinie to normalne. Bo zawsze to parę złotych wpadnie "na czekoladę" za poświęcony czas. Daje się tyle na ile człowieka stać, ale chodzi po prostu o to, żeby docenić gest, bo ktoś jednak poświęcił czas. Owszem nikt tego nie oczekuje/wymaga, ale uważa się, że jest to po prostu w dobrym tonie.
Nie wiem już sama co o tym myśleć, ale możesz mieć racje że to ona czuję się zazdrosna.
4 2015-04-26 08:56:21 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2015-04-26 08:56:46)
CO to znaczy wg. Ciebie: "Być górą"?
"Po mojemu, po głupiemu"? (choćby to, co ja decyduję było durne, muszę postawić na swoim?)
Zwrócenie uwagi nie jest durne... a przykre. Można się "wybronić" o ile ma się rację. Czy FAKTEM jest, że to przeszkadzało w pracy?
Pochylić się nad komunikacja by się może przydało.
I słusznie zauważa przedmówczyni: chłopak nie duch święty nie zgadnie czy stoisz i mokniesz i WOLAŁABYŚ by Ciebie wziął z przystanku - jeśli mu NIE powiesz... ![]()
Owo: oczekiwanie, że druga strona "się domyśli" duuuuużo psuje w związkach ![]()
wydaje mi się ze kazda w pewien sposób tak odnosi się do synowej. Podejrzewam ze wynika to z wieku i ich większego doświadczenia. ja się tym np. nie przejmuje.
Moja prawie teściowa jest sympatyczna. Ale kto wie, co będzie dalej
.