Wiec sytuacja wygląda mniej więcej tak... Jestem z moim chłopakiem już 2,5 roku. Nie uprawiamy seksu, nigdy tego nie robiliśmy, ale rozmawiamy na ten temat ciągle podtrzymując to postanowienie. Nie oszczędzamy sobie jednak pieszczot wszelkiego rodzaju. Tylko martwi mnie to, że najczęściej wychodzi to z mojej inicjatywy, to ja pierwsza zaczynam całować namiętnie, to ja pierwsza dotykam Go. Jeśli już sobie postanowię, że dopóki On pierwszy nie zainicjuje to ja też nie, wtedy ewentualnie po 2 tygodniach coś się wydarzy. Tutaj pytanie do facetów. Zdarza się, że żeby podkręcić trochę wieczór tak po prostu zaczynam robić masaż penisa, a On się zachowuje tak jakby tego nie chciał, odsuwa mi rękę, śmieje się, zmienia temat, albo jeszcze coś innego. myślałam, że facetów rajcuje coś takiego, a w takiej sytuacji czuję się jak idiotka... ![]()
Podobne tematy
Brak seksu = brak bliskości = brak związku.
Nie jestem facetem, ale uważam,że on nie chce podniecać się na pusto, skoro nie dochodzi do seksu.Oczywiście daleka jestem od namawiania cię do seksu,jeśli tak postanowiliście, to wasz wybór.
faktycznie, może ciężko mu tak z przeświadczeniem, że i tak skończy się fiaskiem. u mnie z kolei partner ma ewidentnie problemy z erekcją, więc chociaż chcemy to nie możemy
i tak źle i tak niedobrze... nie wiem co poradzić, tym bardziej że do lekarza mu jakoś BARDZ nie po drodze ![]()
on nie chce podniecać się na pusto, skoro nie dochodzi do seksu
To albo to, że ogólnie mężczyźni, którzy decydują się czekać, mogą mieć mniejsze libido.
Raczej większe, skoro nie ma seksu ???
U mnie jest trochę inaczej. Jesteśmy ze sobą ponad 2 lata. Na samym poczatku bylo cudownie, chęci nigdy nie brakowało, zawsze się znalazło na to te przysłowiowe 5 min., była ta namiętność, ogień, pragnielismy siebie oboje jak głupi, jednak od dłuższego czasu coś jest nie tak. Sexu moze w ogóle nie byc, czasem czuje, ze robi to bo wychodzi to z mojej inicjatywy i żebym nie gadała, jakby musiał. Czasem to on wyskoczy z inicjatywa jak dłuższy czas nic nie ma i ja też się nie wyrywam. Ale czasem jak ja zaczynam to mówi mi ze jest zmęczony, ze śpiący, ze ciężki stan ma etc. Czuje się strasznie czasem wygląda to jakbym była nachalna czy coś. Nie wiem czasem co juz o tym sądzić, czy coś ze mną jest nie tak czy juz mu nie pasuje, czy po prostu to z jego strony coś jest nie tak. Nie wiem co juz o tym myśleć.
Kinga zastanów się czy skoro postanowiliście czekać i obstawiam ze on cię bardzo kocha i w tym postanowieniu chce się utrzymać. To czy nie jest wielce prawdopodobne ze on przed spotkaniem z Toba aby nie odczuwać wielkiej chęci masturbuje się?? To może być powodem dla którego ,,odsowa twoja rękę,, niektórzy faceci po jednym orgazmie nie maja juz chęci na więcej.
Raczej większe, skoro nie ma seksu ???
Mam na myśli słabszy popęd seksualny a nie deprywację seksualną.
Kinga przykro mi to mówić, ale istnieje duże ryzyko, że twój facet jest homoseksualistą, miałem taki przypadek na podwórku, gdzie koleś "w czystości" prowadzał się z panną od podstawówki do końca studiów, w końcu wzięli ślub i dopiero jak mieli iść do łóżka to wyznał jej prawdę. Na jej miejscu zatłukł bym gada, oczywiście się rozwiedli, ale całą młodość jej spierdolil pedzio. Bo niby myślał, że jakoś się ułoży, czyli tak, że oficjalnie będzie małżeństwo, dziewczyna będzie się męczyć, on tam może raz formę zaleje i jakieś potomstwo się trafi, a potem będą sobie żyli dalej w "czystości" tzn. on będzie się bzykał z innymi pedziami poza związkiem. Normalnemu facetowi zakładając, że nie jesteś jakimś wyjątkowym mutantem, powinien stanąć jak tylko się do niego dobierzesz, a jak mu stanie to powinien sam cisnąć cię na seks. Albo homoś, albo ma kogoś na boku a z tobą jest z innych powodów np. kasa ew. coś innego. Oczywiście mogę i chciałbym się mylić, ale weź taką ewentualność też pod rozwagę, zawsze lepiej ograniczyć straty do już poniesionych.
11 2015-04-29 09:47:13 Ostatnio edytowany przez ColdWind (2015-04-29 09:49:16)
Z całą pewnością nie jet to naturalne, normalne zachowanie faceta. Widzę 3 możliwości (2 z nich były już wspomniane):
- onanizuje się przed spotkaniem z Tobą, bo wie, że i tak do niczego nie dojdzie (tzn. chce zachować "czystość", gdyby nie był spełniony, trudno by mu było sie powstrzymać)
- jest homosiem
- jest chory psychicznie (np. schizofrenia) i jego libido jest bliskie lub równe 0.
Z całą pewnością nie jet to naturalne, normalne zachowanie faceta. Widzę 3 możliwości (2 z nich były już wspomniane):
- onanizuje się przed spotkaniem z Tobą, bo wie, że i tak do niczego nie dojdzie (tzn. chce zachować "czystość", gdyby nie był spełniony, trudno by mu było sie powstrzymać)
- jest homosiem
- jest chory psychicznie (np. schizofrenia) i jego libido jest bliskie lub równe 0.
punkt 1. Wstyd się przyznać ale kiedyś tak też robiłem - wolałem sam się sobą przed spotkaniem zająć niż później kolejny raz przeżywać rozczarowanie, że seksu nie będzie.
punkt 2. Mało prawdopodobne, z tego co mi wiadomo to homosie mają problem z erekcją przy kobiecie, myślę, że by się zorientowała.
punkt 3. Pewien nie jestem, ale poza zerowym libido występowałyby również inne objawy, po 2,5 roku by wiedziała...
Hm. współczuję... Ja osobiście jestem temperamentny... mam trzech kolegów co nie są? reszta albo jest albo o tym nie rozmawiam z nimi, moim zdaniem może być homoseksualny i byłaś/jesteś przykrywką... (przypadek męża mojej ciotki), opcja druga: ma inną? albo woli zupełnie inaczej niż ty chcesz i wstydzi się powiedzieć... Szkoda mi Ciebie i twoich nie spełnionych pragnień, domyślam się co czujesz... Spróbuj porozmawiać z nim, powiedz mu o swoich pragnieniach i jak bardzo go potrzebujesz, tylko na spokojnie
Pozdrawiam