netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

27 odpowiedzi6 348 wyświetleńzałożony przez horkruxx, 23.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez horkruxx (2015-04-23 18:18:37)

Temat: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty. I tak właśnie poznałam jego. Przystojny brunet dla ktorego całkowicie straciłam głowe. Po miesiącu od wydarzenia napisał do mnie i trwa to do dzis (ok 2 mies). Zaprosił mnie na kawe, daje dość jasno do zrozumienia ze raczej nie traktuje mnie jako kogos z rodziny, tylko jako kobietę chciałby sie spotykac na powaznie. I tu następuje problem.
Co ja mam zrobic? Czy to nie jest dziwne? Ja go traktuje jak rodzine, w końcu nią zostalismy 2 lata temu.
Czy inni (rodzina) powinna mieć coś przeciwko?
Co o tym sądzicie?

edit :
ON - jest bratem żony mojego wujka - czyli brata mojego taty.

2

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

To zakochalas sie, czy traktujesz go jak czlonka rodziny ?
Jak bliskie jest to pokrewienstwo ?

3

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Jeśli jest to np syn brata ciotecznego Twojej mamy to myślę, że takie relacje są chore..... Ale jeśli jest to tak, że np... Twoja mama ma brata rodzonego, ten brat ma żonę, a facet o którym mówisz jest np synem siostry tej żony to myślę, że ciężko to nazwać rodziną... Nie ma tu nawet najmniejszego stopnia pokrewieństwa... Skoro po tylu latach poznaliście się dopiero teraz to wnioskuję, że jest to baaardzo daleka rodzina i w żadnym stopniu nie jesteście spokrewnieni. Jeśli tak jest to droga wolna i powodzenia życzę big_smile

4

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
Pawel87 napisał/a:

Jeśli jest to np syn brata ciotecznego Twojej mamy to myślę, że takie relacje są chore.....

ekhm za przeproszeniem sam jesteś chory...takie związki są zarówno zgodne z prawem jaki i kościołem.

5 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-04-23 09:50:55)

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Przecież Autorka wyraźnie napisała, że rodziną zostali 2 lata temu. Nie jest to więc osoba w żaden sposób spokrewniona, a ktoś z rodziny matki chrzczonego dziecka.
Nie widzę nic zdrożnego w związku z taką osobą.

6

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

@troublemaker proponuję zachować jakąkolwiek kulturę wypowiedzi i nie nazywać kogoś "chorym"... ja napisałem, że relacje z kiś spokrewnionym są chore a nie że osoba będąca w tym związku jest chora.


Jeśli załóżmy moja mama, ma brata ciotecznego (oboje mają wspólnego dziadka), z kolei ten jej brat ma córkę i ja np jestem z nią w związku to mamy wpólnego pradziadka. więc wg mnie jest to chore i nie jest to aż tak daleka rodzina

7

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
troublemaker napisał/a:
Pawel87 napisał/a:

Jeśli jest to np syn brata ciotecznego Twojej mamy to myślę, że takie relacje są chore.....

ekhm za przeproszeniem sam jesteś chory...takie związki są zarówno zgodne z prawem jaki i kościołem.

Ponadto to że jakiś kościół i prawo nie widzi w czymś problemu to nie znaczy, że dla mnie coś nie jest chore.

Wg Islamu i i niektórych krajów muzyłmańskich dozwolony jest seks z kozą i w związku z tym, że kościół i prawo nie widzi przeszkód to ja też mam uważać, że jest to normalne...

Ale skupmy się na wątku zaczętym przez autorkę

8

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
Pawel87 napisał/a:

Ponadto to że jakiś kościół i prawo nie widzi w czymś problemu to nie znaczy, że dla mnie coś nie jest chore.

A kogo obchodzi co wg Ciebie jest chore?

Prawo kościelne jest bardziej restrykcyjne od cywilnego. Wg prawa cywilnego możesz bez przeszkód poślubić własna kuzynkę (np. córkę siostry swojej matki). Wg kościoła taki związek jest niewskazany (choć nie zabroniony, pod pewnymi warunkami można uzyskać zgodę na zawarcie takiego związku).

W przypadku autorki - to żadna rodzina, nie ma podstaw do jakichkolwiek dylematów.

9

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

"A kogo obchodzi co wg Ciebie jest chore?"

Myslę, że autorkę skoro zadała pytanie "co o tym sądzicie"

Jednak w przypadku jej pokrewieństwa a właściwie jego braku uważam, że nie ma żadnych przeszkód w tym związku

10

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Zgadam się z Pawłem.

Autorko kim dokładnie jest ten chłopak?

11

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
Excop napisał/a:

Przecież Autorka wyraźnie napisała, że rodziną zostali 2 lata temu. Nie jest to więc osoba w żaden sposób spokrewniona, a ktoś z rodziny matki chrzczonego dziecka.
Nie widzę nic zdrożnego w związku z taką osobą.

Mam wrażenie, że niektórzy tylko po to piszą, by wykłócać się anonimowo.
Czytał któryś z Panów dokładnie post Autorki?

12

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
Excop napisał/a:
Excop napisał/a:

Przecież Autorka wyraźnie napisała, że rodziną zostali 2 lata temu. Nie jest to więc osoba w żaden sposób spokrewniona, a ktoś z rodziny matki chrzczonego dziecka.
Nie widzę nic zdrożnego w związku z taką osobą.

Mam wrażenie, że niektórzy tylko po to piszą, by wykłócać się anonimowo.
Czytał któryś z Panów dokładnie post Autorki?

Pewnie, że nie czytał - lepiej wciskać swoje ''uważam, że to chore'' ;-).

Autorko, nie jesteście spokrewnieni w żaden sposób, więc nie widzę w tym nic złego.

13

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
Cynicznahipo napisał/a:
Excop napisał/a:
Excop napisał/a:

Przecież Autorka wyraźnie napisała, że rodziną zostali 2 lata temu. Nie jest to więc osoba w żaden sposób spokrewniona, a ktoś z rodziny matki chrzczonego dziecka.
Nie widzę nic zdrożnego w związku z taką osobą.

Mam wrażenie, że niektórzy tylko po to piszą, by wykłócać się anonimowo.
Czytał któryś z Panów dokładnie post Autorki?

Pewnie, że nie czytał - lepiej wciskać swoje ''uważam, że to chore'' ;-).

Autorko, nie jesteście spokrewnieni w żaden sposób, więc nie widzę w tym nic złego.

A koleżanka chyba nie czytała uważnie co napisałem. A więc polecam jeszcze raz przeczytać

"Jeśli jest to np syn brata ciotecznego Twojej mamy to myślę, że takie relacje są chore..... Ale jeśli jest to tak, że np... Twoja mama ma brata rodzonego, ten brat ma żonę, a facet o którym mówisz jest np synem siostry tej żony to myślę, że ciężko to nazwać rodziną... Nie ma tu nawet najmniejszego stopnia pokrewieństwa... Skoro po tylu latach poznaliście się dopiero teraz to wnioskuję, że jest to baaardzo daleka rodzina i w żadnym stopniu nie jesteście spokrewnieni. Jeśli tak jest to droga wolna i powodzenia życzę"


relacje są chore w przypadku który opisałem, a nie w przypadku opisu autorki. Autorka nie określiła konkretnie czy jest spokrewniona czy nie, ale skoro napisała, że rodziną zostalo 2 lata temu to WYWNIOSKOWAŁEM (tak jak napisałem w komentarzu) że nie są spokrewnieniu i w tym przypadku jest droga wolna.

Na przyszłość zanim się uniesiesz proponuję użyć trochę rozumu i czytać ZE ZROZUMIENIEM

14

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
horkruxx napisał/a:

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty. I tak właśnie poznałam jego. Przystojny brunet dla ktorego całkowicie straciłam głowe. Po miesiącu od wydarzenia napisał do mnie i trwa to do dzis (ok 2 mies). Zaprosił mnie na kawe, daje dość jasno do zrozumienia ze raczej nie traktuje mnie jako kogos z rodziny, tylko jako kobietę chciałby sie spotykac na powaznie. I tu następuje problem.
Co ja mam zrobic? Czy to nie jest dziwne? Ja go traktuje jak rodzine, w końcu nią zostalismy 2 lata temu.

Zostaliście rodziną tzn. kim on jest? Jesteście powinowatymi?

15

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
horkruxx napisał/a:

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty. I tak właśnie poznałam jego. Przystojny brunet dla ktorego całkowicie straciłam głowe. Po miesiącu od wydarzenia napisał do mnie i trwa to do dzis (ok 2 mies). Zaprosił mnie na kawe, daje dość jasno do zrozumienia ze raczej nie traktuje mnie jako kogos z rodziny, tylko jako kobietę chciałby sie spotykac na powaznie. I tu następuje problem.
Co ja mam zrobic? Czy to nie jest dziwne? Ja go traktuje jak rodzine, w końcu nią zostalismy 2 lata temu.
Czy inni (rodzina) powinna mieć coś przeciwko?
Co o tym sądzicie?

Czy ty masz dobrze po koleji w głowie.
Jeśli taty brat jest rodzony, to jest wójo do ciebie, więc bliska rodzina. Nie mozesz wchodzić w związki z nim.
A po drugie ma dziecko, czyli przypuszczalnie ma kobietę, a więc nie właź w buciorach.
Po drugie ten brat twojego taty to chyba zobczeniec. To jak ja bym się zainteresował mojego brata córką.
Weź wyluzuj.
Ostatecznie trolujesz.

16 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-04-23 16:50:29)

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
paulo71 napisał/a:
horkruxx napisał/a:

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty. I tak właśnie poznałam jego. Przystojny brunet dla ktorego całkowicie straciłam głowe. Po miesiącu od wydarzenia napisał do mnie i trwa to do dzis (ok 2 mies). Zaprosił mnie na kawe, daje dość jasno do zrozumienia ze raczej nie traktuje mnie jako kogos z rodziny, tylko jako kobietę chciałby sie spotykac na powaznie. I tu następuje problem.
Co ja mam zrobic? Czy to nie jest dziwne? Ja go traktuje jak rodzine, w końcu nią zostalismy 2 lata temu.
Czy inni (rodzina) powinna mieć coś przeciwko?
Co o tym sądzicie?

Czy ty masz dobrze po koleji w głowie.
Jeśli taty brat jest rodzony, to jest wójo do ciebie, więc bliska rodzina. Nie mozesz wchodzić w związki z nim.
A po drugie ma dziecko, czyli przypuszczalnie ma kobietę, a więc nie właź w buciorach.
Po drugie ten brat twojego taty to chyba zobczeniec. To jak ja bym się zainteresował mojego brata córką.
Weź wyluzuj.
Ostatecznie trolujesz.

Paulo, co z Tobą?
Jak ona może być bratanicą tego gościa, skoro pisze, że rodziną są od 2 lat?
Nie sądzisz, że dla brata ojca jest się rodziną od urodzenia?

17

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
Pawel87 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Excop napisał/a:

Mam wrażenie, że niektórzy tylko po to piszą, by wykłócać się anonimowo.
Czytał któryś z Panów dokładnie post Autorki?

Pewnie, że nie czytał - lepiej wciskać swoje ''uważam, że to chore'' ;-).

Autorko, nie jesteście spokrewnieni w żaden sposób, więc nie widzę w tym nic złego.

A koleżanka chyba nie czytała uważnie co napisałem. A więc polecam jeszcze raz przeczytać

"Jeśli jest to np syn brata ciotecznego Twojej mamy to myślę, że takie relacje są chore..... Ale jeśli jest to tak, że np... Twoja mama ma brata rodzonego, ten brat ma żonę, a facet o którym mówisz jest np synem siostry tej żony to myślę, że ciężko to nazwać rodziną... Nie ma tu nawet najmniejszego stopnia pokrewieństwa... Skoro po tylu latach poznaliście się dopiero teraz to wnioskuję, że jest to baaardzo daleka rodzina i w żadnym stopniu nie jesteście spokrewnieni. Jeśli tak jest to droga wolna i powodzenia życzę"


relacje są chore w przypadku który opisałem, a nie w przypadku opisu autorki. Autorka nie określiła konkretnie czy jest spokrewniona czy nie, ale skoro napisała, że rodziną zostalo 2 lata temu to WYWNIOSKOWAŁEM (tak jak napisałem w komentarzu) że nie są spokrewnieniu i w tym przypadku jest droga wolna.

Na przyszłość zanim się uniesiesz proponuję użyć trochę rozumu i czytać ZE ZROZUMIENIEM

I właśnie dlatego, że przeczytałam ZE ZROZUMIENIEM, odpowiedziałam Autorce na pytanie, zamiast zastanawiać się niepotrzebnie, czy jeśli babcia miałaby wąsy, to byłaby dziadkiem.

18

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Tak, jesteśmy rodziną od dwoch lat bo jego siostra ozeniła się z moim wujkiem, czyli bratem mojego taty.
Nie ma miedzy nami więzów krwi ani nic podobnego.
Dziekuje wszystkim którzy przeczytali DOKŁADNIE i udzielili odpowiedzi:)
Spotykając się z nim po prostu bałam się reakcji rodziny i otoczenia, ale skoro mowicie ze wszystko jest w porzadku to chyba musze sie uspokoic i cieszyć tym co mam:)

19 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-23 18:01:59)

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Pomiędzy wami nie ma żadnych powiązań rodzinnoprawnych; nawet nie jesteście spowinowaceni. Za to Ty jesteś spowinowacona z jego siostrą, bo jesteś krewną jej małżonka czyli Twojego wujka. A Twój wujek jest spowinowacony z nim, bo to krewny jego żony (brat). No tak to wygląda smile

20 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2015-04-23 18:16:41)

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
horkruxx napisał/a:

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty.

Coś chyba nie rozumiecie.
Podaję przykład:
Ja mam brata rodzonego, który ma dziecko z jakąś tam kobietą, a moja córka przykładowo go podrywa.
Niestety jest to więć rodzinna i tutaj nie ma mowy o związku. 
To jakbym chciał wziąć kuzynke za żonę. czyli mojej mamy brata córkę,
Co innego, gdybym ja np. poznał mojej babci siostry córkę, to już lepiej by wyglądało ale najlepiej jeśli mojej babci sostry wnóczka, to ok.

Co innego brat ojczyma!

21

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
paulo71 napisał/a:
horkruxx napisał/a:

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty. I tak właśnie poznałam jego. Przystojny brunet dla ktorego całkowicie straciłam głowe. Po miesiącu od wydarzenia napisał do mnie i trwa to do dzis (ok 2 mies). Zaprosił mnie na kawe, daje dość jasno do zrozumienia ze raczej nie traktuje mnie jako kogos z rodziny, tylko jako kobietę chciałby sie spotykac na powaznie. I tu następuje problem.
Co ja mam zrobic? Czy to nie jest dziwne? Ja go traktuje jak rodzine, w końcu nią zostalismy 2 lata temu.
Czy inni (rodzina) powinna mieć coś przeciwko?
Co o tym sądzicie?

Czy ty masz dobrze po koleji w głowie.
Jeśli taty brat jest rodzony, to jest wójo do ciebie, więc bliska rodzina. Nie mozesz wchodzić w związki z nim.
A po drugie ma dziecko, czyli przypuszczalnie ma kobietę, a więc nie właź w buciorach.
Po drugie ten brat twojego taty to chyba zobczeniec. To jak ja bym się zainteresował mojego brata córką.
Weź wyluzuj.
Ostatecznie trolujesz.

Niestety nie:)
Jak moglam poznac go dopiero na chrzcinach jego dziecka skoro jest bratem mojego taty?
Po prostu musialam usunac linijke z określeniem iż owy mezczyzna ktory mnie podrywa jest bratem żony wujka:)

22

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Niektórzy chyba nie czytają ze zrozumieniem albo nie znają pokrewieństw. Ona nie podrywa brata swojego taty! (Czyli stryjka). Autorka ma ojca, ojciec ma brata i jego brat ma żoną - to jest rodzina, ok. Ale brat tej żony wujka nie jest już jej rodziną, skąd wam to się wzięło?!
Autorko, życzę powodzenia! smile

23

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
horkruxx napisał/a:
paulo71 napisał/a:
horkruxx napisał/a:

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty. I tak właśnie poznałam jego. Przystojny brunet dla ktorego całkowicie straciłam głowe. Po miesiącu od wydarzenia napisał do mnie i trwa to do dzis (ok 2 mies). Zaprosił mnie na kawe, daje dość jasno do zrozumienia ze raczej nie traktuje mnie jako kogos z rodziny, tylko jako kobietę chciałby sie spotykac na powaznie. I tu następuje problem.
Co ja mam zrobic? Czy to nie jest dziwne? Ja go traktuje jak rodzine, w końcu nią zostalismy 2 lata temu.
Czy inni (rodzina) powinna mieć coś przeciwko?
Co o tym sądzicie?

Czy ty masz dobrze po koleji w głowie.
Jeśli taty brat jest rodzony, to jest wójo do ciebie, więc bliska rodzina. Nie mozesz wchodzić w związki z nim.
A po drugie ma dziecko, czyli przypuszczalnie ma kobietę, a więc nie właź w buciorach.
Po drugie ten brat twojego taty to chyba zobczeniec. To jak ja bym się zainteresował mojego brata córką.
Weź wyluzuj.
Ostatecznie trolujesz.

Niestety nie:)
Jak moglam poznac go dopiero na chrzcinach jego dziecka skoro jest bratem mojego taty?
Po prostu musialam usunac linijke z określeniem iż owy mezczyzna ktory mnie podrywa jest bratem żony wujka:)

To zmienia postać rzeczy.

24

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
duszyczka napisał/a:

Niektórzy chyba nie czytają ze zrozumieniem albo nie znają pokrewieństw. Ona nie podrywa brata swojego taty! (Czyli stryjka). Autorka ma ojca, ojciec ma brata i jego brat ma żoną - to jest rodzina, ok. Ale brat tej żony wujka nie jest już jej rodziną, skąd wam to się wzięło?!
Autorko, życzę powodzenia! smile

Dokładnie. Napisałam już jej to samo kilka postów wyżej.

25

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Nie musisz mieć żadnych obiekcji co do spotkań z nim. Nie jesteś spokrewniona z tym człowiekiem, ani nawet spowinowacona.
On jest powinowatym Twojego wujka. Ty jesteś już dla niego  na tyle odległym członkiem rodziny, że żadne powinowactwo między Wami nie zachodzi.

26

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Nie jesteście rodziną, możecie się zakochiwać i żyć długo i szczęśliwie smile

27

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...
horkruxx napisał/a:

Witajcie.
Niedawno były chrzciny dziecka brata mojego taty. I tak właśnie poznałam jego. Przystojny brunet dla ktorego całkowicie straciłam głowe. Po miesiącu od wydarzenia napisał do mnie i trwa to do dzis (ok 2 mies). Zaprosił mnie na kawe, daje dość jasno do zrozumienia ze raczej nie traktuje mnie jako kogos z rodziny, tylko jako kobietę chciałby sie spotykac na powaznie. I tu następuje problem.
Co ja mam zrobic? Czy to nie jest dziwne? Ja go traktuje jak rodzine, w końcu nią zostalismy 2 lata temu.
Czy inni (rodzina) powinna mieć coś przeciwko?
Co o tym sądzicie?

edit :
ON - jest bratem żony mojego wujka - czyli brata mojego taty.

Nawet "dziesiątą wodą po kisielu nie jesteście". Nie ma żadnych przeciwwskazań do związku.

28

Odp: Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Przecież to żadne pokrewieństwo

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochałam sie w kimś z swojej rodziny...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026