netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trzy problemy w jednym związku

27 odpowiedzi4 830 wyświetleńzałożony przez filomen, 23.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trzy problemy w jednym związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Trzy problemy w jednym związku

Witam

Mam 25 lat, jestem z dziewczyna o 8 lat mlodsza. Od poczatku wszyscy zgodnie twierdzili, ze to nie ma szans sie udac, ale jestem czlowiekiem, ktoremu takie slowa sa jak mlyn na wode. Jest to pierwsza dziewczyna, ktorej powiedzialem, ze ja kocham, poniewaz czulem, ze nie sa to puste slowa a szczera prawda. Jednoczesnie jest to pierwsza dziewczyna, od ktorej rowniez usluszalem, ze mnie kocha. Uznalem, ze jest to cos wyjatkowego, czego nie wolno nam zepsuc.
Drugim, po roznicy wieku problemie, ktory z poczatku wydawal sie byc czyms nowym, ekscytujacym, jest fakt, iz zwiazek ten jest na odleglosc. W ciagu roku widzielismy sie gora 12 razy, w odstepach czasowych okolo 2 miesiace. Pewne jest, ze Ona za 2 lata przeprowadzi sie zeby studiowac, ja mam wlasne mieszkanie, sa jakies przeslanki ku temu aby przetrwac ten trudny czas, poniewaz zmierzamy we wspolnym kierunku.
Trzeci problem jest taki, ze jest to dziewczyna, ktora od 6-7 lat wychowuje sie bez ojca. Rodzice rozwiedli sie, obecnie ojciec odwiedza ja lub zabiera do siebie na weekendy, raz w miesiacu. Dziewczyna nie jest pewna siebie, czesto kloci sie z matka. Mimo, ze jest bardzo ladna, szczupla nie daje sobie nawet zrobic zdjecia. Denerwuja ja komplementy. Czesto zali mi sie, ze znajomi robia jej przykrosci co tlumacze jej, ze musza byc o cos zazdrosni co robisz lub masz lepsze od nich.
Od poczatku wiedzialem, ze nie bedzie latwo. Jednak wszystkie logiczne argumenty uległy pod jej urokiem, poczatkowym zaangazowaniem i mlodzienczym entuzjazmem. Dodatkowo znalem ja juz jako dziecko 4-5 letnie, znam jej rodzicow, dziadkow, maja o mnie dobre zdanie, chetnie zapraszaja mnie do siebie. Dziewczyna ma przed soba przyszlosc, jest z domu w ktorym nic nie brakuje (poza ojcem). Zakochalem sie jak glupi, widze w niej kobiete jakiej zawsze pragnalem.
Bajka skonczyla sie nagle, niemal rok od momentu, w ktorym zakochalismy sie w sobie. Ostatnia rozmowa skonczyla sie wbiciem mi kilku nozy prosto w serce, uswiadamiajac, ze to wszystko byla fikcja. Najbardziej zabolalo:
- pomylilam sie, wcale Cie nie kocham
- jestes inny niz sobie Ciebie wyobrazalam, kiedy jeszcze tylko pisalismy na facebooku
- teraz rozmawiamy coraz mniej niz na poczatku (owszem, w wakacje mozna bylo pisac wiecej a ja nie dopuszcze zeby przeze mnie opuscila sie w nauce, odizolowala od znajomych czy wstawala rano niewyspana na zajecia, przeszlismy na rozmowy przez telefon w weekendy)
- meczy mnie ten zwiazek, nie jestem szczesliwa tylko tesknie i placze
- nie doroslam do takiego zwiazku
- kolezanki chca dla mnie dobrze (kolezanki, ktore maja siano w glowie i mowia jej "rob jak uwazasz" co wg mnie oznacza "nie wiemy jak Ci pomoc" lub "nie nasz problem")
Mimo moich zapewnien o wlasnych uczuciach, powaznych planach na przyszlosc Jej opor tylko rosl. Nie zgodzilem sie na rozstanie i po kilku rozmowach jednak wywalczylem kompromis. Przerwa w zwiazku... na pol roku. Powiedzialem w ostatnich slowach, ze dam jej tyle czasu ile potrzebuje i obiecuje, ze nigdy jej nie zostawie, bede na nia czekal. Zgodzilem sie na pol roku, wiedzac ze i tak odezwe sie wczesniej, w obawie, ze uczucie po takim czasie moze wygasnac.
Jakbym mial malo zmartwien, 2 dni pozniej, juz po powrocie do domu uleglem wypadkowi. Jestem unieruchomiony przez pol roku (o ironio). Ona o tym wie, poniewaz dzwonilem ze szpitala, jednak od 2 tygodni nie odezwala sie ani slowem. Brakuje mi jej obecnie do szescianu, nie spie, zdarza mi sie plakac co jest dosc egzotycznym dla mnie zjawiskiem. W miedzy czasie przeszedlem zalamanie nerwowe, ze nie moge sie niczym zajac, zeby nie myslec o niej i zeby czas mi sie nie dluzyl. Napisalem dla niej nawet wiersz, mimo, ze z j. polskiego w szkole zawsze bylem kiepski (planuje wreczyc go Jej, jak sie spotkamy). Dopiero w wieku 25 lat zaczalem z mama rozmawiac o sprawach sercowych, chociaz zawsze mialem z nia dobry kontakt. Po prostu swiat stanal mi na glowie.
Jestem bardzo zdeterminowany, zeby ratowac ten zwiazek, choc nie do konca wiem jak. Czy problemem jest jej zbyt mlody wiek i lek przed powaznym zwiazkiem, czy to, ze wychowywala sie bez ojca i jest w zwiazku z tym niestabilna emocjonalnie. Czy moze zwiazki na odleglosc nie maja sensu, pomimo tak ogromnego zaangazowania z mojej strony. Chcialbym przynajmniej moc chronic ja przed ludzmi, ktorzy moga chciec ja skrzywdzic wykorzystujac jej problemy z emocjami. Nie darowalbym sobie, gdyby pod moja nieobecnosc ktos zrobil jej cos zlego. W jakims sensie czuje sie za nia odpwiedzialny.
Sam niestety tez bardzo cierpie i z tego wszystkiego dzisiaj nie wytrzymalem i napisalem do Niej, ze dosc tego katowania, potrzebuje z nia porozmawiac. Na razie cisza...

Dziekuje z gory za wszystkie porady co mam robic w tej sytuacji. Na razie odpada rozmowa w cztery oczy, dopoki nie wylize sie po wypadku.

2

Odp: Trzy problemy w jednym związku
filomen napisał/a:

- nie doroslam do takiego zwiazku
- kolezanki chca dla mnie dobrze (kolezanki, ktore maja siano w glowie i mowia jej "rob jak uwazasz" co wg mnie oznacza "nie wiemy jak Ci pomoc" lub "nie nasz problem")
.

Wg mnie tu jest problem. Jest młoda, nie zna życia, sama nie wie jeszcze czego chce. Ale jak chcesz-próbuj.

3

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Dziekuje, czy ktos ma cos do dodania?
Czy zaufalibyscie jeszcze takiej osobie, ktora opuszcza Was w waszym nieszczesciu? Za mloda czy po prostu taki charakter...

4

Odp: Trzy problemy w jednym związku

wiesz wydaje mi się, że gdyby Cię kochała jej wszyskie rozterki zeszłyby na drugi plan w obliczu Twojego wypadku

5

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Ona jest młodziutka i sama może nie wiedzieć, czego chce. Dziewczyna potrzebuje czasu, żeby dorosnąć. Jej zachowanie oczywiście może być spowodowane tym, że wychowywała się bez ojca, ale wydaje mi się, że pierwsze skrzypce grają tu koleżanki. A one też młodziutkie, głupiutkie i mają stodołę w głowie. Oceniam ogólnie, bo pamiętam, jak miałam naście lat i pstro w głowie (tak naprawdę zaczęłam dorastać mając 21 O.o).
Ale pamiętam, że "za młodu" jak zakochałam się to na zabój to potrafiłam wszystko zrobić dla mojego faceta. Dosłownie wszystko. Albo dziewczyna się bi i ukrywa uczucie, albo sam wiesz...
Powodzenia! smile

6

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Ona po prostu jest niedojrzała. Współczuję Ci szczerze, nawet się popłakałam ze wzruszenia, bo ja bym nie wzgardziła takim uczuciem ze strony faceta. Chamskie z jej strony, że nie odwiedziła Cię nawet w szpitalu (szybkiego powrotu do zdrowia życze wink), ale podejrzewam, że mogła to odebrać jako głupi żart, nie uwierzyć, bo naprawdę, gdyby wzięła t na powanie, to by migusiem przyleciała. Daj jej czas, jak ustaliliście, ale w międzyczasie na wszelki wypadek spróbuj wybić ją sobie z głowy. Ona jest młoda, wiesz jak to bywa w tym wieku.

7 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-23 22:22:14)

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Słuchaj chyba bardzo dobrze wiedziałeś, że wiążesz się z dziewczyną o 8 lat od Ciebie młodszą i to w dodatku w wieku nastoletnim (17 lat!). Przecież to "dorosłe" dziecko hmm. Dziewczyna w tym wieku CO DOPIERO USTALA tzw. "związek Swoich marzeń" - czyli na własnej skórze chce zobaczyć, czego Ona tak naprawdę chce. Ty masz to już za Sobą (25 lat). Moim zdaniem trochę winy jest po Twojej stronie, bo tak jakby mieć pretensje do ucznia podstawówki, że nie potrafi pisać dobrych sprawozdań...
A Twoje zapewnienia o wspólnej przyszłości zapewne tylko pogorszyły sprawę, bo Ona woli jeszcze się "wyszaleć", a nie już wiązać na całe życie - no proszę Cię, całe życie przed Nią. Najgłupszym Twoim posunięciem było WYMUSZENIE na Niej pozostania w "związku", którego Ona nie chce. Więc nie do końca rozumiem Twoje rozczarowanie Jej ciszą - jak dla mnie do przewidzenia. No chyba, że Twoje uczucia są najważniejsze i przez Swój wiek chcesz decydować za Nią. Tutaj Ty się nie pochwaliłeś dojrzałością. Tym bardziej, że teraz przez wyjątkową sytuację dla Ciebie chcesz zmian reguł "gry" smile. No niestety tak to nie działa.
Walczysz o coś czego nie ma. Gdyby kochała to już dawno by napisała.
Przykro mi, że teraz w tak ciężkiej dla Ciebie sytuacji musisz być bez wsparcia osoby, którą kochasz. Jednak musisz spojrzeć prawdzie w oczy, że związałeś się z dziewczyną, a wymagasz kobiecego podejścia do Twojej sytuacji.

8

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Zgadzam się z opinią poprzedniczki. Pięknie napisałeś o swoim uczuciu, ale to jest uczucie dorosłego mężczyzny do nastoletniej dziewczyny, jeszcze nie kobiety. Leżysz w szpitalu po wypadku, bez zainteresowania z jej strony - to nawet w takim czysto ludzkim wymiarze jest strasznie przykre, pomijając już nawet to, że wcześniej przecież łączyło was coś dobrego.Ani jednego telefonu, ani sms z pytaniem jak się czujesz. Kompletnie nic. Tak się nie zachowują ludzie, którym wzajemnie na sobie zależy. Nie wiem co powoduje jej blokadę, ale chyba nie koleżanki zabraniają jej się z Tobą kontaktować. Sama tego nie chce. Myślę, że ją przerasta Twoje poważne uczucie.

9

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Prawda jest taka, że wszedłeś w związek z dzieckiem, które jest na zupełnie innym etapie rozwojowym, niż Ty. Ty poszukujesz stabilizacji, stałego uczucia, myślisz poważnie o życiu, masz plany zawodowe, chcesz założyć rodzinę. Ona dopiero uczy się, jak to jest z kimś być, dbać o niego, być odpowiedzialnym. Nastolatkom bardzo często wydaje się, że miłość = uczucie, uzależniają ją od motylków w brzuchu, przytulania i czułych słówek. Kiedy to się kończy, pojawia się problem bądź też się najzwyczajniej w świecie znudzą, to oznacza dla nich koniec miłości. Oczywiście zdarza się, że licealna para po kilku latach się pobiera, ale są to rzadkie przypadki. Zazwyczaj trochę wody w młynie musi upłynąć, nim nastolatek nauczy się, czym jest miłość i związek. Dlatego ja osobiście nie widzę przyszłości dla związku dorosłego mężczyzny z nastolatką - jesteście na zupełnie innych etapach, macie inne oczekiwania, pragnienia i doświadczenie życiowe. Ty podchodzisz do wszystkiego w sposób pragmatyczny, ona w romantyczny. Ty szukasz związku na dobre i na złe, ona szuka ideału. Twoja historia jest bardzo przykra, ale niestety musiała się tak skończyć. Na pocieszenie dodam, że niejedna kobieta chciałaby takiego mężczyzny i zapewne znajdziesz jeszcze tę jedyną - dojrzałą, odpowiedzialną - z którą stworzysz fajny i udany związek. Życzę Ci tego. Zdrówka również.

10

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Bardzo dziekuje za Wasze odpowiedzi. Mysle, ze nie bez znaczenia jest fakt, ze jej mama rowniez nie przedzwoni do mojej spytac sie o mnie. Podejrzewam, ze obie nie chca sie w to bardziej mieszac bo mysla, ze wypadek w tak krotkim odstepie czasu mogl nie byc do konca zwyklym zbiegiem okolicznosci. Gdyby taka teza pocztą pontoflową dotarla do mojej babci... byloby niezle spiecie miedzy naszymi rodzinami, ktore od zawsze zyly w zgodzie. Postaram sie to jakos wytrzymac, za kilka dni operacja, potem juz z gorki a czy sie odezwie czy nie... na to nie mam wplywu chocbym z calym szpitalem przyjechal pod jej dom. Jestem cierpliwym czlowiekiem, ale tez wrazliwym i ciezko znosze takie przykre zachowania ze strony osob, ktore darze glebokim uczuciem. Juz sie przez kobiety nacierpialem, przezyje i to.

11 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2015-04-24 00:00:54)

Odp: Trzy problemy w jednym związku
filomen napisał/a:

Juz sie przez kobiety nacierpialem, przezyje i to.

Nie załamuj się, a mało to młodych, ładnych pielęgniarek w szpitalu jest smile

12

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Nie w tym problem, nie narzekam na powodzenie u kobiet. Dalem slowo, ze poczekam to poczekam.

13

Odp: Trzy problemy w jednym związku
filomen napisał/a:

Nie w tym problem, nie narzekam na powodzenie u kobiet. Dalem slowo, ze poczekam to poczekam.

A ile czasu chcesz czekać, rok, dwa, trzy?

14

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Osaczyłeś ją.
Zgadzam się z wypowiedziami powyżej, że dziewczyna jest jeszcze niedojrzała i ma prawo taką być, ale Ty także nie jesteś, dziwiąc się jej zachowaniu.
Zaplanowałeś jej najbliższą przyszłość, łącznie z zamieszkaniem u Ciebie, tuż po maturze - zniechęcające.
" Mimo moich zapewnien o wlasnych uczuciach, powaznych planach na przyszlosc Jej opor tylko rosl" - trudno się dziwić.
"Chcialbym przynajmniej moc chronic ja przed ludzmi, ktorzy moga chciec ja skrzywdzic" - ona ma 17 lat i od opieki i ewentualnej ochrony ma rodziców (nie ważne, że rozwiedzionych).
Związki na odległość wcale nie są ekscytujące, raczej problematyczne (ale to moja subiektywna opinia). Może ona nie zamierza tkwić w celibacie i cierpliwie czekać, aż zjawisz się raz na 2 miesiące. Ma 17 lat, ma prawo do towarzystwa, zabaw, luzu, a Ty w pewnym sensie pozbawiasz ją tego.
"Nie zgodzilem sie na rozstanie...Powiedzialem w ostatnich slowach, ze dam jej tyle czasu ile potrzebuje...Zgodzilem sie na pol roku..." - brrr,
przeczytaj i posłuchaj jak to brzmi. Kim Ty jesteś, jej właścicielem? 
Już sobie wyobrażam jak wyglądałoby jej życie studenckie, będąc z Tobą w związku, mieszkając u Ciebie, być może ona też sobie wyobraziła.
Myślę, że wszystko to, co Ci napisała, to szczera prawda, nie dziwię się jej odczuciom, a rada koleżanek całkiem dojrzała, wcale nie świadczy o sianie w głowie. Chętnie byś je przepędził?
Wierzę, że się zakochałeś, współczuję, że nieszczęśliwie, ale jeśli na prawdę ją kochasz, odpuść, nie strasz spięciem między rodzinami, nie narzucaj się.
Leżysz w szpitalu, ona nie dzwoni, wypadałoby, choć raz, dla przyzwoitości. Może uznała tę sytuację za okazję do oddalenia się, ale...ona ma 17 lat, chyba jesteś dla niej zbyt poważnym wyzwaniem.

15

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Nie jest prawdą, ze zaplanowalem cokolwiek i sie tego uczepilem. To, ze chciala studiowac w miescie, w ktorym mieszkam powiedziala mi sama zanim jeszcze kupilem mieszkanie. Ma tam rowniez ojca i czesc rodziny. Z poczatku rozmawialismy o cenach za wynajem mieszkania lub akademikach, ale mowila, ze raczej by mieszkala u swojej babci. Gdy kupilem mieszkanie powiedziala, ze cieszy sie z tego faktu tak samo jak ja a to, ze jest mozliwosc zebysmy kiedys (nie, ze po maturze) w nim razem zamieszkali powiedzialem dopiero w jednej z ostatnich rozmow.
Druga sprawa to czy ja ograniczam. Z jej ust padly rowniez podobne slowa, ale gdy spytalem czego konkretnie jej zabraniam to nie potrafila nic wymienic. Nigdy nie bylem o nic zazdrosny, nawet jak opowiadala mi ktorys raz pod rzad o jakims chlopaku co ja odprowadza pod dom. Mowilem, ze dobrze, ze nie wraca sama po ciemku. Kiedy szla na impreze pytalem tylko czy dobrze sie bawila. To ja bylem wypytywany czy ta kolezanka o ktorej mowie jest ladna, czy poprzednia dziewczyna z ktora sie spotykalem jeszcze sie do mnie odzywa itd.
Tak wiec nie uwazam, ze osaczylem ja swoja osoba. Moja reakcja byla taka, poniewaz to sie z dnia na dzien stalo i to jeszcze w swieta. Ona byc moze przygotowywala sie do rozstania od dluzszego czasu, ale ja nie. Po prostu nie da sie pogodzic z rozstaniem w 3 czy 4 dni bo tyle mi dala na to czasu.

16

Odp: Trzy problemy w jednym związku
Janix2 napisał/a:

A ile czasu chcesz czekać, rok, dwa, trzy?

Na razie wytrzymam te umówione pół roku. W koncu i tak nie mam wyjscia, nawet przez okno nie za bardzo moge wyjrzec.

17

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Wypadek, jaki miałeś, pobyt w szpitalu powodują zapewne, ze czujesz się szczególnie zdołowany. Ale już na początku, gdy Wasza relacja nabrała tempa, powinieneś zachować dystans, ze względu na jej wiek, właśnie Ty.
Za np. 5 lat bylibyście w zupełnie innej sytuacji. Ona wyznając Ci miłość, w tamtym momencie z pewnością tak czuła. Większość nastolatek szybko się zakochuje...i odkochuje.
Myślę, że zniechęciła ją odległość, sporadyczne spotkania, Twój wiek i poważne plany na przyszłość i być może konieczność lojalności względem Ciebie, a ona chciała być wolna.
Zamiast marnować czas na czekanie na jej decyzję, zacznij proces odkochiwania się w małolacie, wyjdzie Ci to na dobre.
Może kiedyś, gdy ona będzie już na studiach spotkacie się, może...?

18

Odp: Trzy problemy w jednym związku
filomen napisał/a:

Nie jest prawdą, ze zaplanowalem cokolwiek i sie tego uczepilem.

Jasne, a Twoje przypadkowe wspomnienie o WSPÓLNYM ZAMIESZKANIU niczego nie sugeruje tongue. Ja na Jej miejscu i wieku PRZESTRASZYŁABYM SIĘ i to nie na żarty hmm. Przepraszam po co teraz ma myśleć o takich rzeczach? Niestety dałeś sugestię, że jest kobietą Twojego życia i tym samym Ona czuje presję - OGRANICZENIA.
Trzeba było już dać pierścionek zaręczynowy, a później mówić o wspólnym zamieszkaniu w Jej wieku. Masz OGROMNY problem z wczuciem się w Jej sytuację. Ona nie planuje przyszłości dwóch dorosłych ludzi, tylko romantyczną miłość.
Kurcze jesteś dojrzały to powinieneś na tego typu rzeczy Sam wpaść?

filomen napisał/a:

Moja reakcja byla taka, poniewaz to sie z dnia na dzien stalo i to jeszcze w swieta. Ona byc moze przygotowywala sie do rozstania od dluzszego czasu, ale ja nie. Po prostu nie da sie pogodzic z rozstaniem w 3 czy 4 dni bo tyle mi dala na to czasu.

Jak dla mnie Ona się Ciebie boi. Ale nie tak fizycznie tylko TWOICH PLANÓW NA PRZYSZŁOŚĆ. Być może wcale nie przygotowywała się na rozstanie tylko nagle z jakiegoś powodu uznała, że musi wiać póki może. Przypominam dziewczyna ma 17 lat i dodatkowo w XXI wieku kobiety myślą o poważnych związkach na całe życie o wiele później. Dla tak młodej dziewczyny wspólne mieszkanie może być "symbolem" związku na całe życie - a co za tym idzie obowiązki domowe itp. Przemyśl to, bo dałeś palmę. Nie piszę, że chciałeś to osiągnąć, ale będąc jednak dojrzałym mężczyzną powinieneś trochę myśleć o tym jak Ona ODBIERZE niektóre słowa.

19

Odp: Trzy problemy w jednym związku

ty sie pytasz w czym ja ograniczasz?

w przypadkowym poznawaniu facetow na studiach
w poznawaniu siebie
w przezywaniu przygod- dla niej ekscytujacych, ktore moze poznac bedac wolna
w adorowaniu idoli
w zakochiwaniu sie w przypadkowych przystojniakach
w odkrywniu chemii, motylkow i inszych bzdur
w poznawaniu, jak reaguje facet, np, zazdrosny, zaborczy, ciapowaty, romantyczny...itd

ty jestes dla niej jak ojciec/opiekun
( fajne, docenilaby twoja troske , ale musisz poczekac...tak z 10 lat!!!!)
na ten moment jestes upierdliwy, jak jej stary...


a jesli sie myle, i to ten typ dziewczyny, co szuka stabilizacji w wieku 17 lat- to biada ci , biada, bo moze zechciec przezywac to wszystko za kilka lat( np. jak wyrwie sie z domu)a ty bedziesz wtedy dopiero plakal...


pytanie, czemu decydowales sie na zwiazek z dzieciakiem?
bo raczej to nie partnerstwo jest...
ty masz 25 lat- jestes dorosly, to ty powoinienes zastanowic sie nad soba...( a nie robic sobie przerwy- juz to samo w sobie infantylne strasznie)
ja rozumiem dominacje, protekcjonalnosc, i mlode cialko....ale , kurcze, 25 lat, to jeszcze nie taka starosc, mozna byc w normalnym, partnerskim zwiazku, a nie tatusiowac dziewczynie....

20

Odp: Trzy problemy w jednym związku
oldorando napisał/a:

a jesli sie myle, i to ten typ dziewczyny, co szuka stabilizacji w wieku 17 lat- to biada ci , biada, bo moze zechciec przezywac to wszystko za kilka lat( np. jak wyrwie sie z domu)a ty bedziesz wtedy dopiero plakal...

Jest całe mnóstwo dziewczyn na w tym wieku, które  o niczym innym nie marzą, jak o znalezieniu męża, urodzeniu dziecka, żeby już nie uczyć się, nie pracować (obsługiwać męża, dzieci i dom, oczywiście).  filomen byłby idealnym kandydatem. Tyle, że rzeczona panna ma jak widać inne priorytety.

21

Odp: Trzy problemy w jednym związku
josz napisał/a:
oldorando napisał/a:

a jesli sie myle, i to ten typ dziewczyny, co szuka stabilizacji w wieku 17 lat- to biada ci , biada, bo moze zechciec przezywac to wszystko za kilka lat( np. jak wyrwie sie z domu)a ty bedziesz wtedy dopiero plakal...

Jest całe mnóstwo dziewczyn na w tym wieku, które  o niczym innym nie marzą, jak o znalezieniu męża, urodzeniu dziecka, żeby już nie uczyć się, nie pracować (obsługiwać męża, dzieci i dom, oczywiście).  filomen byłby idealnym kandydatem. Tyle, że rzeczona panna ma jak widać inne priorytety.

josz- ale ja znam mnostwo dziewczyn, ktore w tym wieku chcialy stabilizacji...
i absolutnie wszystkim pare lat pozniej odbijalo..(nadrabialy zaleglosci w szalenstwach)czesto juz jako zony i matki...
dopiero wtedy jest to tragiczne ...

ps. wyjatkiem sa arabki, ale tego nie licze....

22

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Z takiej perspektywy na to jeszcze nie patrzylem, ale tez nie jestem za tym, zeby kobieta tylko pilnowala domu. Zdroworozsadkowym wydaje mi sie tak swojej kobiecie doradzac, zeby po skonczeniu studiow miala wybor czy chce sprobowac swoich sil w zawodzie czy zajac sie domem, albo zeby po pewnym okresie miala mozliwosc zmienic priorytety. Jej mama dobrze radzi sobie w pracy, ale wraca codziennie do pustego i zimnego domu a mezczyzn ma wylacznie przygodnych, żaląc sie przy tym rodzinie, ze tak trudno jej znalezc kogos na stale. Jednoczesnie jest bardzo zazdrosna, ze jej byly maz ulozyl sobie bez problemu zycie z inna kobieta a ona nie moze.
No, ale w waszych wypowiedziach znalazlem wyrazne potwierdzenie, ze ona jeszcze nie rozumie zycia i jest tez w okresie buntu, wiec nic jej sie nie da wytlumaczyc. Moje powazne podejscie tylko dziala na niekorzysc. Bede dalej probowal, moze jak jeszcze troche podrosnie to wrocimy do siebie i bedzie to juz dojrzalsza relacja. Poprawiliscie mi troszke humor smile

23

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Bardzo dobrze, że teraz zauważyłeś Jej podejście. Jednak chyba nie do końca widzisz winę w Sobie - a powiadam Ci, że jest tongue.
Bez problemu można pogodzić pracę i dom, ale trzeba do tego podchodzić zdroworozsądkowo oraz mieć fajnego mężczyznę obok big_smile.

24

Odp: Trzy problemy w jednym związku
oldorando napisał/a:
josz napisał/a:
oldorando napisał/a:

a jesli sie myle, i to ten typ dziewczyny, co szuka stabilizacji w wieku 17 lat- to biada ci , biada, bo moze zechciec przezywac to wszystko za kilka lat( np. jak wyrwie sie z domu)a ty bedziesz wtedy dopiero plakal...

Jest całe mnóstwo dziewczyn na w tym wieku, które  o niczym innym nie marzą, jak o znalezieniu męża, urodzeniu dziecka, żeby już nie uczyć się, nie pracować (obsługiwać męża, dzieci i dom, oczywiście).  filomen byłby idealnym kandydatem. Tyle, że rzeczona panna ma jak widać inne priorytety.

josz- ale ja znam mnostwo dziewczyn, ktore w tym wieku chcialy stabilizacji...
i absolutnie wszystkim pare lat pozniej odbijalo..(nadrabialy zaleglosci w szalenstwach)czesto juz jako zony i matki...
dopiero wtedy jest to tragiczne ...

ps. wyjatkiem sa arabki, ale tego nie licze....

Nie neguję, tylko dodałam swoje dwa grosze.

25

Odp: Trzy problemy w jednym związku
Nektarynka53 napisał/a:

Bardzo dobrze, że teraz zauważyłeś Jej podejście. Jednak chyba nie do końca widzisz winę w Sobie - a powiadam Ci, że jest tongue.
Bez problemu można pogodzić pracę i dom, ale trzeba do tego podchodzić zdroworozsądkowo oraz mieć fajnego mężczyznę obok big_smile.

Widze, jak wyzej wspomnialem niepotrzebnie dalem po sobie poznac, ze tak powaznie nas traktuje i faktycznie mogla sie wystraszyc. Taki juz jestem, nie potrafie kobiet na ktorych mi zalezy traktowac niepowaznie, polpowaznie itd. Tylko widzisz to tez jest zwiazek na odleglosc, chcialem pokazac jej, ze on ma przyszlosc i wiecznie taki nie bedzie. Widac przedobrzylem w druga strone. Pocieszam sie tym, ze jednak nie zegnalismy sie w gniewie co moze wplynac na final naszej "przerwy".

26 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-24 23:02:18)

Odp: Trzy problemy w jednym związku
filomen napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Bardzo dobrze, że teraz zauważyłeś Jej podejście. Jednak chyba nie do końca widzisz winę w Sobie - a powiadam Ci, że jest tongue.
Bez problemu można pogodzić pracę i dom, ale trzeba do tego podchodzić zdroworozsądkowo oraz mieć fajnego mężczyznę obok big_smile.

Widze, jak wyzej wspomnialem niepotrzebnie dalem po sobie poznac, ze tak powaznie nas traktuje i faktycznie mogla sie wystraszyc. Taki juz jestem, nie potrafie kobiet na ktorych mi zalezy traktowac niepowaznie, polpowaznie itd. Tylko widzisz to tez jest zwiazek na odleglosc, chcialem pokazac jej, ze on ma przyszlosc i wiecznie taki nie bedzie. Widac przedobrzylem w druga strone. Pocieszam sie tym, ze jednak nie zegnalismy sie w gniewie co moze wplynac na final naszej "przerwy".

Błąd nie można zamierzenie UKRYWAĆ celów jakie masz odnośnie związku, bo później nie masz pewności czy dziewczyna będzie chciała tego co Ty lub co gorsza oskarży Ciebie o kręcenie: "pisałam się na coś innego, trzeba było mówić tak od początku".
Zapewne byłeś szczęśliwy, że w końcu jakaś kobieta odwzajemniła Twoje uczucia, bo powiedziała "kocham". Widzisz Z WIEKIEM zna się "siłę" tego słowa oraz zdaje Sobie sprawę z konsekwencji jego wypowiedzenia. O to mi chodziło. Chodząc z dziewczyną w Jej wieku powinieneś zdać Sobie sprawę, że jest duże prawdopodobieństwo, iż młodzieńcza miłość jest utożsamiana z zauroczeniem i motylkami jak ktoś trafnie tutaj wspomniał.
Ja widzę, że bardzo dobrze i poważnie podchodzisz do relacji damsko-męskich, ale Ona się CO DOPIERO TEGO UCZY. Dojrzała i odpowiedzialna kobieta na pewno doceniłaby Twoje uczucie i co najważniejsze odwzajemniła, bo wiedziała co czujesz smile.
No oczywiście życzę Ci, aby dziewczyna przez ten okres przerwy dojrzała w sferze uczuciowej.

27 Ostatnio edytowany przez MrSpock (2015-04-26 20:18:10)

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Zainteresowałeś się dziewczyną niestabilną emocjonalnie. Powinieneś tego unikać. Na razie staraj się poznawać nowych ludzi, a jeśli masz taką możliwość, również nowe dziewczyny, ale jedynie na zasadzie koleżeńskiej, bo to ci jest teraz potrzebne. W ten sposób będziesz miał czas na przemyślenia po co ci jest dziewczyna potrzebna.

Dla ciebie odpowiednia byłaby dziewczyna koło trzydziestki i nie musi być ładna, byle była zrównoważona.

28

Odp: Trzy problemy w jednym związku

Czesc

Witam po przerwie. Pomogliscie mi jako tako poukladac mysli i wytrwac juz miesiac za co jestem Wam bardzo wdzieczny. Czuje sie dzisiaj o wiele lepiej i za niecaly miesiac powinienem juz powoli wstawac na nogi po wypadku.
Postanowilem wznowic wątek poniewaz dostalem dzisiaj wiadomosc od mojej ukochanej. Pyta sie mnie po ponad miesiacu od wypadku jak sie czuje. Profilaktycznie nie odczytuje tej wiadomosci (na FB) ani nie odpisuje dopoki nie otrzymam jasnej odpowiedzi czy i co odpisywac. Wydaje mi sie, ze powinienem byc twardy i nie odpisywac tak jak sie umowilismy. W pewnym sensie czuje sie teraz duzo pewniej, ze w koncu to ona napisala. Do naszego spotkania pozostalo jeszcze 3,5 miesiaca. Jak powinienem sie zachowac, zeby dziewczyna nie odebrala tego milczenia jako zemsty za jej milczenie? Nie chce tez wyjsc na mieczaka, ktory czekal az krolewna sie obudzi i przemowi a ja od razu bede do uslug.
Nadal czuje do niej to samo, nawet zaczalem sie o nia modlic przed snem, zeby przez ten czas nie spotkalo ja nic zlego.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trzy problemy w jednym związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026