netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

44 odpowiedzi10 752 wyświetleniazałożony przez kahahy, 19.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

1

Temat: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Cześć wszystkim.

Chciałabym poznać wasze zdanie..takie jak najbardziej szczere. Mój chłopak (21l.) z którym jestem w związku już prawie pięć lat postanowił spełnić swoje marzenia i kupić motor. Ja uważam,że to bardziej zachcianka a on to tłumaczy pasją. Tłumaczyłam mu ze sto razy jakie sa moje obawy,że nie byłabym dobrą dziewczyną raczej gdybym się nic nie odezwała na ten temat i przekonywałam ,żeby odłożył tą kasę może na coś ambintniejszego no ale on oczywiście jak dziecko,że nie.  No to ja zaczełam go brać od innej strony,zeby wybierał w takim razie albo ja albo motocykl bo ja nie bede potem płakać i po szpitalach jeździć jak mu sie coś stanie i cierpieć i jakby mnie kochał i był dorosłym człowiekiem to by potrafił zrezygnować z tego dla mnie bo dorośli zakochani ludzie powinni umieć się poświęcić dla dobra drugiego. Ja bardzo lubię motory itd itp. ale nie podoba mi się ,że on chce sobie taki sprawić ponieważ jest moim chłopakiem i bardzo się o niego boję, że sie zabije. Nasz wspólny znajomy pare lat temu wlasnie przez wypadek na motorze zmarł i nie chcę żeby jego też to spotkało.
Co jesli on wybierze motor...bo na ta chwilę to czuje ze bym ze złości z nim zerwała...a on taki dobry chłopak jest :C

Chciałabym prosić o komentarze jakie jest wasze zdanie  ??

2

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Nie wiem czy to przypadkiem nie trolling, ale odpiszę.

kahahy napisał/a:

Mój chłopak (21l.) z którym jestem w związku już prawie pięć lat postanowił spełnić swoje marzenia i kupić motor. Ja uważam,że to bardziej zachcianka a on to tłumaczy pasją.

On chyba sam najlepiej wie co jest jego marzeniem, a co zachcianką. Czyż nie?

przekonywałam ,żeby odłożył tą kasę może na coś ambintniejszego no ale on oczywiście jak dziecko,że nie.

Ambitniejszego? Facet chce motocykl to kupuje motocykl, a nie encyklopedię Britannica albo to co... Ty chciałabyś by kupił za WŁASNE pieniądze.

No to ja zaczełam go brać od innej strony,zeby wybierał w takim razie albo ja albo motocykl bo ja nie bede potem płakać i po szpitalach jeździć jak mu sie coś stanie i cierpieć i jakby mnie kochał i był dorosłym człowiekiem to by potrafił zrezygnować z tego dla mnie bo dorośli zakochani ludzie powinni umieć się poświęcić dla dobra drugiego.

Szacunek, że wprost przyznajesz się do manipulowania nim. Jednak nadal to tylko manipulacja i próba wpędzenia w poczucie winy. Ręce mi opadły.

Ja bardzo lubię motory itd itp.

Tym bardziej powinnaś go rozumieć.

ale nie podoba mi się ,że on chce sobie taki sprawić ponieważ jest moim chłopakiem i bardzo się o niego boję, że sie zabije. Nasz wspólny znajomy pare lat temu wlasnie przez wypadek na motorze zmarł i nie chcę żeby jego też to spotkało.

Wszyscy umrzemy sad

Co jesli on wybierze motor...bo na ta chwilę to czuje ze bym ze złości z nim zerwała...a on taki dobry chłopak jest :C

Ja, ja, ja! Na złość odmrożę sobie uszy!

Chciałabym prosić o komentarze jakie jest wasze zdanie  ??

Moje zdanie? Ktoś tu chyba jest pełną egoizmu manipulantką. Na jego miejscu najpierw sprzedałbym dziewczynę, a potem kupił motocykl.

3

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Jeśli to Jego pasja to nie powinnaś Mu tego zabraniać - tym bardziej, że bardzo długo na niego zbierał. Niestety musisz zdać Sobie sprawę, że część mężczyzn to "duże dzieci" i pewnych spraw nie da się im wytłumaczyć, bo myślą o powadze konsekwencji gdy jest już za późno wink. Nie powinnaś stosować szantażu emocjonalnego tylko Mu zaufać i zobaczyć czy jest dorosły - tym samym czy SAM POTRAFI o Siebie zadbać. Twój strach spotęgowany jest zapewne przez śmierć znajomego. Niestety tutaj musisz Sama Sobie z tym poradzić, bo aktualnie strach rządzi Twoim życiem - przecież można nawet zginąć na pasach?
Jeśli miałaś obawy powinnaś Mu je wszystkie przekazać i oczekiwać odpowiedzialności z Jego strony - będzie jeździł zgodnie z przepisami, a "szybką jazdę" będzie stosował na przeznaczonych do tego torach wyścigowych itp. itd.

4

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Z tą egoistyczna manipulantka to w sumie trafione pracuje nad tym ale jestem taka bo uważam,że fajnie jest wiedzieć ile facet z którym mam zamiar przeżyć życie by mógł dla mnie zrobić. Testuje w ten sposób jego charakter i próbuje nauczyć czego ja oczekuje i pokazać ,ze jeśli sie nie dostosuje do naszych ustaleń i moich zasad to ja zamknę przed nim moje drzwi. Przez pare lat działało ale na ten motor to się nieźle uparł...

Ogólnie zrozumiałam,że macie racje i potrzebowałam takich słów ale to też nie wyklucza tego,że będę się bała o niego..

5

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Równie dobrze może zginąć jadąc rowerem. Tego też mu zabronisz?

6

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Nie, bo na rowerze się nie rozpędzi do 200km/h

7

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

Nie, bo na rowerze się nie rozpędzi do 200km/h

Ale może na niego wpaść motocyklista rozpędzony do 200km/h...

Nie wszyscy się zabijają na motorach. Kwestia rozsądku i trochę szczęścia. Zabranianie dorosłemu człowiekowi spełniania marzeń jest nie w porządku. Tym bardziej, że on tym marzeniem nikogo nie krzywdzi. Ale, skoro mówisz, że stosujesz tę technikę od lat to może ten motor przyniesie mu nie tylko upragnioną wolność w czasie jazdy?

8 Ostatnio edytowany przez WojtekPlacek (2015-04-20 17:40:29)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Jak to mówią moi rodzice jak coś ma się stać to się stanie. Możesz iść ulicą, spadnie Ci na głowę cegła i też po Tobie wink
Sam jestem motocyklistą, i jeśli by mi dziewczyna postawiła takie warunki to chyba oczywiste że wybrałbym motocykl smile
Nie wiem jakie podejście do motocykli ma twój chłopak, ale ja jeżdżę spokojnie na moto (turystycznie) i nie rozwijam dużych prędkości.
Jeśli go naprawdę kochasz to powinnaś go wspierać w jego pasji a nie stawiać takie głupie warunki. Tym bardziej że Tobie też podobają się motocykle. Trochę z nim pojeździsz i sama się w to wkręcisz i kupisz, zobaczysz wink

9 Ostatnio edytowany przez kahahy (2015-04-20 18:31:16)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Wszystko spoko tylko dla mnie jest głupie to zdanie .. 

".. jeśli by mi dziewczyna postawiła takie warunki to chyba oczywiste że wybrałbym motocykl smile "

..bo po pierwsze musiałbyś wcale nie kochać żeby tak zrobić. Właśnie o to chodzi ,że jak on wybierze moto to było by głupie przekreślać tyle lat szczęśliwego związku przez jakiś jego nagły wymysł, nie sądzisz? Tylko by to świadczyło o tym ,że widocznie mu nie zależy na mnie i większą wartość mają dla niego jakieś materialne rzeczy niż dziewczyna która kocha go całym sercem i tak się o niego martwi . I wtedy po co mi taki chłopak?
Bałabym się potem brać z nim ślub bo bym się bała,że wymysliłby nagle coś bardzo złego i jakbym się nie zgodziła to co wziął by rozwód albo mnie szantazował?  I chyba to dobry znak jak się czuje ,że ktoś zrobi dla Ciebie wszystko.

10 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2015-04-20 18:35:59)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
WojtekPlacek napisał/a:

Sam jestem motocyklistą, i jeśli by mi dziewczyna postawiła takie warunki to chyba oczywiste że wybrałbym motocykl smile
(...)
Jeśli go naprawdę kochasz to powinnaś go wspierać w jego pasji a nie stawiać takie głupie warunki.

Podpisuję się pod tym! Co to w ogóle za ultimatum: albo motocykl albo ja?

kahahy napisał/a:

Wszystko spoko tylko dla mnie jest głupie to zdanie .. 

".. jeśli by mi dziewczyna postawiła takie warunki to chyba oczywiste że wybrałbym motocykl smile "

..bo po pierwsze musiałbyś wcale nie kochać żeby tak zrobić. Właśnie o to chodzi ,że jak on wybierze moto to było by głupie przekreślać tyle lat szczęśliwego związku przez jakiś jego nagły wymysł, nie sądzisz?
(...)  I chyba to dobry znak jak się czuje ,że ktoś zrobi dla Ciebie wszystko.

Może by kochał, ale trzeba też znać swoją wartość i nie dać się szantażystkom, chcącym wszystko trzymać pod kontrolą.
Z tego, co zrozumiałam, motocykl nie jest nagłą zachcianką.
Dlaczego wymagasz, żeby on zrobił dla Ciebie wszystko, a sama nie dajesz mu odrobiny wsparcia?

11

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Generalnie to jest tak, że podczas jazdy samochodem czasem wciśnie mu się więcej gazu niż powinien wcisnąć i nawet czasem nie patrzy ile jedzie więc sobie pomyślałam,że jak ma zamiar tak nie uważać kiedy będzie jeździł na motocyklu to nie będzie fajnie..Kiedy mu to powiedziałam to odpowiedz była taka,że czasem trzeba przeczyścić wydech a w ogóle to na motorze jest inaczej niż samochodem itd... No tak, inaczej bo podczas wypadku w samochodzie masz wieksze szanse na przezycie niz na moto.  Ja zawsze jestem ta zła ale nikt nie widzi ,że to z troski iwgle.

I nie bede mu zabraniala go kupować ale fajnie jakby pokazał chociaż ze jestem ważniejsza i umiałby z tego zrezygnować a podczas jazdy jest odpowiedzialny i rozważny.

12

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Kahahy, to dorosły facet. Nie przekonasz go argumentami, że się o niego martwisz. On na pewno jest przekonany, że nic mu się nie stanie. Twoje obawy należą do Twojej osobowości, Twojego stylu myślenia. On ma inny. W dodatku to jego marzenie. A gdyby on Ci zabraniał realizacji marzeń, argumentując to w sposób, który Ty uważasz za przesadzony to chciałabyś z tych marzeń rezygnować? I jeszcze gdyby jego argumentacja opierała się na tym, że jesteś nieodpowiedzialna, głupia i trzeba za Ciebie myśleć co jest dla Ciebie dobre?

Każesz mu udowadniać, że jesteś ważniejsza. To chore. W życiu człowieka jest wiele ważnych spraw i rezygnacja ze wszystkiego, co sobie druga osoba zażyczy, żeby udowodnić, że ona jest ważniejsza pozbawia życie uroku. I zabija związek - kiedy zamiast wsparcia są testy "ważności". W dodatku ten szantaż jest zgubny dla Ciebie. Jeśli wybierze Ciebie - będzie miał żal, jeśli wybierze motor - Ty i tak nie odejdziesz, więc on będzie już wiedział, że Twoje szantażyki można sobie włożyć... I wykorzysta to na pewno.

13

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

z tą manipulantką (...)
fajnie jest wiedzieć ile facet z którym mam zamiar przeżyć życie by mógł dla mnie zrobić. Testuje w ten sposób jego charakter i próbuje nauczyć czego ja oczekuje i pokazać ,ze jeśli sie nie dostosuje do naszych ustaleń i moich zasad to ja zamknę przed nim moje drzwi. Przez pare lat działało ale na ten motor to się nieźle uparł...

W końcu przestało działać. I bardzo dobrze.

A ustaliłaś już co Ty jesteś w stanie zrobić dla niego ?
Bo na razie to pokazujesz się nie tylko jako manipulantka, ale także egoistka. Motor to tylko kolejny pretekst by pokazać kto tu rządzi.

14

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

A nie czujesz przypadkiem, że nie masz do niego zaufania w tej decyzji? Moim zdaniem jeśli go kochasz i on Ciebie kocha, to on z pewnością będzie pamiętał o tym, aby jeździć tak, żeby mu się nic nie stało. Przecież nikt nie kupuje motoru po to, żeby się zabić, tylko żeby mieć z tego przyjemność. Jak będziesz mu truła głowę tym biadoleniem, że coś mu się stanie itp, to jeśli dojdzie jednak do zakupu motoru i będzie on na nim jechał, to będzie miał w glowie to Twoje biadolenie i wtedy prędzej może mu się coś stać niż po tym, gdybyś mu okazała odrobinę zaufania i dodała pewności siebie.

15

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

No ok ja wszystko rozumiem i teraz już nawet więcej do mnie dotarło dzięki <vinnga> ale trzeba też podkreslić to ,że on jest rozpieszczonym przez rodziców i babcie jedynakiem , który wszystko co chciał zawsze dostawał oraz on ma dużo pasji różnych... tak jakby ciągle sobie wymyśla nowe . Ja też jestem jedynaczką ale ja umiem sie pogodzić z tym ,że czegoś nie moge mieć a on nie.I teraz wydaje mi się to też chyba ma tu znaczenie.

No a co do tych innych hejtów na mnie dotyczących tego ,ze moja reakcja i postawa jest zła to w takim razie jak powinnam się zachować? Zgadzać sie zawsze na wszystko nawet jeśli mi się nie podoba, wbrew sobie?

16

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Jak na razie to sama przyznałaś, ze od kilku lat zawsze stawiasz na swoich, więc to co opisałaś wyżej troszkę mija się z prawdą?
Już napisane zostało jak powinnaś postąpić. Wspieraj go, a nie znowu stawiaj na swoim smile pogadaj z nim i powiedz, że zgodzisz się na kupienie motoru, tylko wytłumacz swoje obawy i podkreśl, że chciałabyś aby na siebie uważał. On na pewno weźmie to pod uwagę i będzie przezczśliwy, że go wsparłaś. Jeśli nie chcesz godzić się na inne jakies błahostki, to nikt Ci nie każe. Ale czy zabranianie mu przyjemności jest zgodne z Twoim pojeciem szczęścia dla ukochanej osoby?

17

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

Ja też jestem jedynaczką ale ja umiem sie pogodzić z tym ,że czegoś nie moge mieć a on nie.

No ale pogodzić się z tym, że będziesz miała chłopaka z motorem nie umiesz?
On też pewnie umie pogodzić się z tym, że czegoś nie może mieć. Ale akurat motor mieć może. Stać go na niego, jak rozumiem prawko też ma. To tylko Ty wymyśliłaś sobie, że on motoru mieć nie powinien. On jednak tego zdania nie podziela. Dlaczego Ty masz decydować o tym, co jest właściwe DLA NIEGO?

kahahy napisał/a:

No a co do tych innych hejtów na mnie dotyczących tego ,ze moja reakcja i postawa jest zła to w takim razie jak powinnam się zachować? Zgadzać sie zawsze na wszystko nawet jeśli mi się nie podoba, wbrew sobie?

Uświadom sobie, że w związku partnerskim nie ma właściwie czegoś takiego jak "zgadzać się". Jest "akceptować".
Akceptacja jest czymś trudnym dla osoby, która lubi stawiać na swoim i świat rozpatruje w kategoriach "kto ma rację".
A więc - związałaś się z odrębnym człowiekiem. Ten człowiek ma inny charakter, inne przekonania, marzenia, styl życia i myślenie. I należy mu na to pozwolić, bez fochów i manipulacji. Bo rzadko jest tak, że jedna strona ma rację. Zazwyczaj obie strony mają swoje racje - i zwykle żadna z tych racji nie jest gorsza od drugiej. Kto powiedział, że Twój styl odmawiania sobie "zachciewajek" jest lepszy od jego spełniania marzeń?
Zakazy i nakazy powinny być zarezerwowane dla dzieci. A i to z wyczuciem. Za dziecko jesteś odpowiedzialna, dziecko dopiero trzeba nauczyć co jest właściwe, a co nie. Dorosły jest sam odpowiedzialny za swoje decyzje. Nie traktuj więc swojego chłopaka jak dziecko, bo on potrzebuje kobiety, nie mamusi.

18

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

jakby mnie kochał i był dorosłym człowiekiem to by potrafił zrezygnować z tego dla mnie bo dorośli zakochani ludzie powinni umieć się poświęcić dla dobra drugiego.

To czemu Ty się nie poświęcisz? Nie kochasz go? Czy nie jesteś dorosła?

19 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-04-20 20:54:57)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Jakbyś była moją dziewczyną, to kazał bym Ci uciekać ode mnie, jak najdalej. Sam mam moto. I nie wyobrażam sobie bez niego życia. A po za tym, motocykl był pierwszy w jego życiu niż Ty, a raczej jego marzenia, które Ty chcesz niszczyć. Jak komuś można zabierać pasję i niszczyć to. Ty chyba nie rozumiesz tego. Motocyklizm jest, np częścią mnie. Chciałaś być razem z nim? To powinnaś zaakceptować go 100%. Pokochać go za wszystko. I za to że jest motocyklistą.

20

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Stoisz mu na drodze do realizacji marzenia, a do tego szantażujesz - na jego miejscu wybrałabym motor.

21 Ostatnio edytowany przez ezail (2015-04-20 21:14:07)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
Cynicznahipo napisał/a:

Stoisz mu na drodze do realizacji marzenia, a do tego szantażujesz - na jego miejscu wybrałabym motor.

Nie lubię Ciebie ale masz rację. Ja też wybrałbym motor - mimo, że nie lubię motorów. Pozbyłbym się balastu w postaci takiej "wybranki".

22 Ostatnio edytowany przez CatLady (2015-04-20 21:50:14)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Jeśli nawet udałoby Ci się go zmusić do nie kupienia motocykla, sprawić, że poświęciłby się dla Ciebie, to potem będzie Ci to wypominał. Będzie "miał prawo także oczekiwać "poświęceń" - jak ja nie lubię tego słowa - a w związku nie o to chodzi, by się szantażować "gdybyś mnie kochał, to...
PS. Piszesz też "próbuje nauczyć czego ja oczekuje i pokazać ,ze jeśli sie nie dostosuje do naszych ustaleń i moich zasad..." - a dlaczego to on ma się zawsze dostosowywać do Ciebie? Ty się nie możesz ugiąć?

23

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

Cześć wszystkim.

No to ja zaczełam go brać od innej strony,zeby wybierał w takim razie albo ja albo motocykl
Co jesli on wybierze motor...bo na ta chwilę to czuje ze bym ze złości z nim zerwała...a on taki dobry chłopak jest :C

Chciałabym prosić o komentarze jakie jest wasze zdanie  ??

Dla mnie to jest wybór między wolnością a zniewoleniem,osobiście bez zastanowienia wolałbym motor niż dziewczynę która zabrania mi czegoś takiego.
Wiadomo czy w przyszłości nie będzie marudziła żebym nie jeździł na ryby bo się utopie,żebym nie chodził na grzyby bo dostane kleszcza albo się zgubie i nie wiadomo co jeszcze wymyśli.
Poza tym ogólnie nie lubię ludzi stosujących szantaż.

24 Ostatnio edytowany przez abasaba (2015-04-20 22:47:09)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

ale bzdury piszecie dziewczynie,
każdy wie, że motor to potecjalna śmierć ,stwierdzenie, każdy umrze jest tu głupie.
tak!  tylko po co w tak młodym wieku.

Gdyby jeżdził w Grupie Harley-Davidson to byłaby fajna sprawa a tak to co , koleś na zwykłym motorku
manewrujący w natłoku aut. Żałosne. Zawsze się z takich śmieję jak widzę na ulicach.

jak zaszczute zwierze uciekające przed myśliwymi. tu nie Ameryka ani Włochy.

25

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Kahahy, każąc mu wybierać motocykl albo Ty - z góry znajdujesz się na przegranej pozycji. Argument, że się o niego martwisz w tym kontekście nie jest żadnym argumentem. To jest dorosły człowiek, ma marzenia, jeśli z nich zrezygnuje dla Ciebie, to wcześniej czy później zacznie się w nim rodzić żal, który ostatecznie i tak obróci się przeciwko Tobie.

26

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

Z tą egoistyczna manipulantka to w sumie trafione pracuje nad tym ale jestem taka bo uważam,że fajnie jest wiedzieć ile facet z którym mam zamiar przeżyć życie by mógł dla mnie zrobić. Testuje w ten sposób jego charakter i próbuje nauczyć czego ja oczekuje i pokazać ,ze jeśli sie nie dostosuje do naszych ustaleń i moich zasad to ja zamknę przed nim moje drzwi. Przez pare lat działało ale na ten motor to się nieźle uparł...

Ogólnie zrozumiałam,że macie racje i potrzebowałam takich słów ale to też nie wyklucza tego,że będę się bała o niego..

No co, najwyzej zostaniesz sama smile
Ja tez wybralbym motocykl. A juz na bank jakby mnie baba testowala.

27

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Zobacz kahany, że u Ciebie nie tylko chodzi o bezpieczeństwo chłopaka, ALE również zazdrość. Jeśli nie stać Ciebie na spełnianie marzeń to nie uważasz, aby zrobić coś w tym kierunku? No nie wiem nowa praca, jakaś dodatkowa itp. itd.
Zamiast koncentrować się na chłopaku jakby był tylko jedyną alternatywą w TWOIM ŻYCIU to skoncentruj się na Swoich potrzebach (jednak odgranicz je od Niego). Przestaniesz tworzyć Mu nakazy i zaczniesz się rozwijać smile, bo zaczynasz się robić kobietą bluszcz...

Wie już co o tym sądzisz, więc o ile jest odpowiedzialny to nic Mu się nie stanie.

28 Ostatnio edytowany przez kahahy (2015-04-21 11:55:14)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
Nektarynka53 napisał/a:

Zobacz kahany, że u Ciebie nie tylko chodzi o bezpieczeństwo chłopaka, ALE również zazdrość. Jeśli nie stać Ciebie na spełnianie marzeń to nie uważasz, aby zrobić coś w tym kierunku? No nie wiem nowa praca, jakaś dodatkowa itp. itd.
Zamiast koncentrować się na chłopaku jakby był tylko jedyną alternatywą w TWOIM ŻYCIU to skoncentruj się na Swoich potrzebach (jednak odgranicz je od Niego). Przestaniesz tworzyć Mu nakazy i zaczniesz się rozwijać smile, bo zaczynasz się robić kobietą bluszcz...

Wie już co o tym sądzisz, więc o ile jest odpowiedzialny to nic Mu się nie stanie.

A to nie jest tak ,że jak przestane na niego zwracac uwage to tak jakbym sie oszukiwała,że on jest w porządku nawrt jak nie bedzie ?
Nie pisałam w tym poście nic o sobie bo stwierdziłam,że to nie ma takiego wielkiego znaczenia w tej sytuacji.. Być może się myliłam ale wiadomo,że wszystkiego sie nie da napisać. Ogólnie to nie jest tak, że ja nic nie robie tylko siedzie i wymyślam czego sie przyczepić. Mam swoje różne zajęcia, też mam hobby i pasje ,tyle, że nie takie wymyślne i niebezpieczne jak on.  Nie zajmuje sie tylko i wyłącznie nim . Ale kiedy on przychodzi czasem, bo za czesto  to nie jest ponieważ on pracuje i studiuje, to narzuca mi rozne tematy, które mi się nie zawsze podobają ale przeważnie umiemy wypracować jakiś kompromis albo ultimatum. Teraz jest głównym tematem ten motocykl..podnieca sie ,ze bedzie mnie woził.. itp. i ja sie potem denerwuje bo mam inne zdanie i nie da sie tu ustalić kompromisu bo on chce moto i juz .
Dodatkowo od wczoraj mnie jeszcze nastraja moja mama, która też uwaza ze to niebezpieczne.
Chciałabym tez napisać,że w każdym komentarzu jest trochę racji, w jednych bardzo dużo w innych mniej..przemyślałam to i pogadam z nim jak sie rozwinie taka rozmowa..tylko teraz mi jakoś tak głupio zmienić przed nim nagle zdanie, kiedy  to dopiero co na niego sie darłam i stawiałam warunki..
Myśle, że wyszłabym na idiotkę.

29

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

(...)przemyślałam to i pogadam z nim jak sie rozwinie taka rozmowa..tylko teraz mi jakoś tak głupio zmienić przed nim nagle zdanie, kiedy  to dopiero co na niego sie darłam i stawiałam warunki..
Myśle, że wyszłabym na idiotkę.

Na idiotkę? Bo przyznałabyś, że nie masz prawa nikomu nic narzucać? Bo przeprosiłabyś za próby manipulowania?

30

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
ezail napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Stoisz mu na drodze do realizacji marzenia, a do tego szantażujesz - na jego miejscu wybrałabym motor.

Nie lubię Ciebie ale masz rację.

Trudno. Nie jestem tu po to, by mnie ludzie lubili.
Zresztą - najpierw wypada kogoś poznać, a potem się zastanowić, czy się lubi, czy nie.

31

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Myślę, że jeśli nie jesteś jego żoną i sam zarobił pieniądze, to może robić z nimi cokolwiek mu się podoba. Owszem, może uwzględnić Twoja opinię ale nie musi. Jakiekolwiek fochy z tego powodu świadczą o Twojej niedojrzałości do stworzenia trwałej relacji i jeśli nie zweryfikujesz swojego postępowania, sama podkładasz się do wymiany na inny model.

32

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

Ja uważam,że to bardziej zachcianka a on to tłumaczy pasją.

I oczywiście Ty siedzisz w jego głowie i wiesz lepiej, że jego wieloletnie marzenie na pewno jest tylko zachcianką?

kahahy napisał/a:

nie byłabym dobrą dziewczyną raczej gdybym się nic nie odezwała na ten temat

A słyszałaś, ze czasem mowa jest srebrem, a milczenie złotem?

kahahy napisał/a:

przekonywałam ,żeby odłożył tą kasę może na coś ambintniejszego no ale on oczywiście jak dziecko,że nie.

Ambitniejszego, oczywiście wg Ciebie? A w ogóle jakie masz prawo do dysponowania jego pieniędzmi?
Jak dziecko to zachowujesz się Ty, on zachował się jak dorosły człowiek, który marzył o czymś przez wiele lat, pracował na to, odkładał i dzięki temu marzenie zrealizował.

kahahy napisał/a:

No to ja zaczełam go brać od innej strony,zeby wybierał w takim razie albo ja albo motocykl.

I za samo to pytanie powinien wybrać motocykl smile

kahahy napisał/a:

jakby mnie kochał i był dorosłym człowiekiem to by potrafił zrezygnować z tego dla mnie bo dorośli zakochani ludzie powinni umieć się poświęcić dla dobra drugiego.

A to ciekawe, jestem dorosła i mój mąż też, kochamy się bardzo, a jakoś nikt się dla nikogo poświęcać nie musi i rezygnować ze swoich pasji. W życiu nie chciałabym, żeby mąż dla mnie rezygnował czy się poświęcał - właśnie dlatego, ze go kocham i chcę, żeby był spełnionym i szczęśliwym człowiekiem. A on chce tego samego dla mnie, właśnie dlatego, ze mnie kocha.

33 Ostatnio edytowany przez kahahy (2015-04-24 15:35:41)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Dzięki wszystkim za komentarze i porady. Gadaliśmy, okazało się,że on jest juz zdecydowany i nie bedzie rezygnował bo twierdzi tak samo jak wy tutaj i do tego jeszcze chce mnie zabrać ze sobą w weekend ,kiedy bedzie po niego jechał gdzieś w gory. Mam nadal mieszane uczucia co do tego wszystkiego ale to forum uświadomiło mi pewne rzeczy i postanowiłam,że zobacze jak to sie wszystko ułoży.

http://www.netkobiety.pl/t83934.html

34

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

Cześć wszystkim.

jakby mnie kochał i był dorosłym człowiekiem to by potrafił zrezygnować z tego dla mnie bo dorośli zakochani ludzie powinni umieć się poświęcić dla dobra drugiego.

Szantaż emocjonalny jest najgorszą formą manipulacji drugim człowiekiem. Jeśli Twój facet ma jaja i nie jest uzależniony od Twojej aprobaty, nie zrezygnuje ze swoich marzeń i zrezygnuje z Ciebie. Na jego miejscu kupiłbym motor.

35

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

jeżeli to jego marzenie, to nie powinns być zla. Z drugiej strony sama bałabym się bardzo o mojego gdyby sobie kupil..

36 Ostatnio edytowany przez kahahy (2015-12-28 00:46:11)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Witam Wszystkich... Mój chłopak i ja jesteśmy ze sobą pięć lat. Ja mam 22l on 21l.
Zawsze staraliśmy się tworzyć szczęśliwy i wyrozumiały związek, ale jak to bywa w życiu były dobre, ale tez i złe chwile.
Teraz znowu nadeszła ta zła..Nie wiem co o tym mysleć i liczę na jakieś wsparcie i rozsądne opinie.

Mój facet od roku zaczął interesować się modelarstwem, składać samoloty itd. To wszystko przeistoczyło się w kupowanie samochodów zdalnie sterowanych, spalinowych i elektrycznych. Od paru miesięcy zaczął zadawać się z jakimiś mężczyznami w różnym wieku nawet 40+ ,których nie znam.
Opowiada mi często o nich i kreuje ich na takich inteligentnych i normalnych, fajnych ludzi. Większość jest zamężnych i dzietnych. Zaniepokoiło mnie ostatnio,że zaczeli szukać jakiegoś miejsca gdzie mogli by jeździć i znaleźli jakiś opuszczony budynek, ruiny, który się dla nich idealnie nadaje. Tu mi się nasuwa myśl, jak tacy wiekowi już mężczyźni mogą wpadac na takie pomysły, w koncu mają rodziny i dzieci... skoro tak spędzają czas to chyba nie mają za fajnie w tych domach,albo jakiś kryzys wieku sredniego.

W każdym razie zaproponowali niedawno mojemu chłopakowi ,żeby jechał z nimi w konkretny dzień i im pomógł tam posprzątać..zdenerwowałam się,że to bez sensu i mógłby znaleźć bardziej wartościowe zajęcie, bo by sie ich wiele znalazło,a nie włóczyć się po jakichś norach i je sprzątać,zeby sobie samochodzikiem pojeździć. Wiec z wielkim trudem ,odwiodłam go od tego żeby tam jechał i siedzial w domu ,ale bardzo mi daje odczuć jaki to on jest niezadowolony.  NAstępna sprawa to taka,że to jest na pewno kogoś teren i zaczęłam szukać punktów prawnych o wtargnięciu na cudzy teren albo użytkowaniu bez zgody właściciela. Są duże kary za brak zezwolenia dlatego mu takie informacje przekazałam...Jemu przekazali ,ze rozmawiali z policja i nie potrzeba tam pozwolenia...a przecież policja nie ma tu nic do gadania. Potrzeba tu zgody właściciela . On takich kroków w ogóle nie podjął ,aby sie czegos dowiedzieć czy poszukać na internecie i ślepo ufa ludziom ,których nie zna tak dobrze. 
Powiedział mi ,że następnym razem juz tam pojedzie i go nie powstrzymam, oraz że pierwszy raz sie zgodził ze mną i powinnam sie cieszyć, ale następnym razem już jedzie. 
Niczym się wcale nie przejmuje, nawet jak wysyłam mu rozne ostrzegawcze artykuły i tłumacze ,ze powinien byc rozsądniejszy , strasze go tymi grzywnami i ze się nie będę wiązać z tak nieodpowiedzialnym i nierozsądnym człowiekiem. Bo jeśli będzie miał ciagle gdzieś to, co ja mu tłumaczę i jest to rozsądne, a on się mnie nie będzie słuchał...i ja mu tak będę w efekcie ciagle wybaczać to przecież on się tak nauczy i będę olewana całe życie. A ja chcę z nim być, chcę żeby się nie rządził tylko pytał mnie też o zdanie..żeby mnie słuchał i decydował razem ze mną. Co ja mam zrobić,żeby tak było ...

Bo teraz to widocznie towarzystwo na niego wpłynęło , czyli ma słaby charakter przy kolegach, a silny wobec mnie. Jak tak może być. To nie logiczne bo wiąże się ze mna i powinno mu zależeć bardziej na nas, a pokazuje ,ze tylko na kolegach, których nie zna.
On sobie nic z tego nie robi...gada na mnie,ze wyolbrzymiam, ze jest wszsytko ok i co ja chce wgl .

Ja na prawde nie wiem już co się z nim dzieje i jak na nim wymóc ,żęby to towarzystwo porzucił i nie szlajał się przede wszystkim po takich miejscach tylko zajął czymś pożytecznym jak to nieraz potrafił.

37

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
kahahy napisał/a:

Ja na prawde nie wiem już co się z nim dzieje i jak na nim wymóc ,żęby to towarzystwo porzucił i nie szlajał się przede wszystkim po takich miejscach tylko zajął czymś pożytecznym jak to nieraz potrafił.

Zacznijmy od tego, że nie masz niczego na nim wymuszać. Dlaczego? Bo to jest dorosły człowiek, który sam podejmuje decyzje dotyczące swojego życia. Ty możesz z nim porozmawiać, przedstawić własny punkt widzenia, ale na tym powinnaś temat zakończyć, a na pewno odpuścić wszelkiego typu naciski.   
Rozumiem, że w zaistniałej sytuacji najbardziej przeszkadza Ci, że ona ma swoją pasję, której z Tobą nie podziela, przez co poczułaś się mniej ważna i jakby zepchnięta na dalszy plan. To jest błędne założenie.

kahahy napisał/a:

Bo jeśli będzie miał ciagle gdzieś to, co ja mu tłumaczę i jest to rozsądne, a on się mnie nie będzie słuchał...i ja mu tak będę w efekcie ciagle wybaczać to przecież on się tak nauczy i będę olewana całe życie. A ja chcę z nim być, chcę żeby się nie rządził tylko pytał mnie też o zdanie..żeby mnie słuchał i decydował razem ze mną. Co ja mam zrobić,żeby tak było ...

Przeczytaj raz jeszcze to, co sama napisałaś, a co wytłuściłam, a potem ponownie spójrz wyżej.

38

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Pasja jest pasją, każdy facet jest jak mały chłopczyk, ulega jej, czy ma 20 lat, czy 60... Odpowiedz sobie na pytanie czego oczekujesz, czego się boisz, co Cię rozczarowało... Może zresetuj emocje i pogadaj z facetem o wszystkim?

39

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?
krisniejaki napisał/a:

Pasja jest pasją, każdy facet jest jak mały chłopczyk, ulega jej, czy ma 20 lat, czy 60...

Warto też wziąć pod uwagę, że ludzie z pasją zwykle są ciekawsi i zdecydowanie bardziej wartościowi. Z kolei wywieranie nacisków na rezygnację z hobby zwyczajnie ich unieszczęśliwia. Mało tego, zwykle obraca się przeciwko osobie, która usiłuje tego dokonać.
I wreszcie - sama sobie odpowiedz na pytanie czy chciałabyś, aby w stosunku do Ciebie ktoś stosował szantaże emocjonalne?

40 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-12-28 01:39:16)

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Mój były, również jeździł na motorze, nigdy bym mu tego nie zabroniła (choć się martwiłam, bałam), jednak nie ma sensu się o to kłócić i tak by go nie sprzedał. To jego pasja, miał ją nim mnie poznał, wiedziałam na co się piszę, zresztą każdy ma prawo do własnych marzeń.
Co do drugiego wątku i hobby. Powinnaś zmądrzeć i wydorośleć. Chłopak ma hobby i co to źle ? Dla Niego jest ono wartościowe.
Księżniczkujesz, chciałabyś by Cię słuchał i poświęcał czas tylko Tobie. Jeśli nadal będziesz tak postępować, odwróci się od Ciebie. Piszesz, że chcesz decydować wspólnie, jednak tak naprawdę chcesz by było po Twojemu. Ty Mu wybierasz która pasja jest wartościowa, która do bani, żal ... To nie jest pies.

41

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

PRZESADZASZ! W życiu, trzeba i warto mieć pasje. Czy Ty jakąś masz, oprócz trzymania chłopaka na uwięzi?
Ciesz się, że znalazł taką pasję i męskie grono jemu podobnych. Krytykujesz  "wiekowych" 40-latków big_smile, sugerujesz kryzys wieku średniego?
Lepszy taki "kryzys" niż d**a na boku.
Najpierw dręczyłaś chłopaka z powodu zakupu motocykla, po czym wyszło szydło z worka i okazało się, że nie tyle o bezpieczeństwo chodzi, tylko o czas spędzony bez Ciebie, podobnie, jak tym razem.
Zadręczysz go, jesteś zaborcza, nietolerancyjna, a do tego próbujesz manipulować, jak poprzednio.
Twoje rzekome obawy o ich miejsce spotkań, że ruina, cudzy teren itp. wcale nie wynikają z troski, tylko mają na celu zniechęcenie go do jego pasji i chęci spotkań w gronie innych pasjonatów.
Masz jakiś problem z sobą i nie wyciągasz wniosków, czytając Twoje pretensje do niego, aż żal chłopaka.
On ma 21 lat, dojrzeje, zrozumie, dostrzeże z kim ma do czynienia i ucieknie, a raczej uwolni się od Ciebie.
Masz zadatki na toksyka, o ile już nim nie jesteś.

42

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Autorko-moj mąż jest zapalonym motocyklista...posiadamy kilka motorow w garażu. Co sprawia, ze poza sezonem rytualnie trwa przygotowanie do sezonu..czyli smarowanie, wymienianie i malowanie.itd... wiosna-lato rusza się na drogę. I wiesz co Ci napisze ..jak będziesz mniej"oporna" pewnie zabierać Cie będzie z sobą. Gdy będziesz sie czepiac o wszystko...będzie uciekał przed Toba.
Z resztą daj mu mieć pasje...motory nie..samochodziki nie...najlepiej pewnie gdyby siedzial i non stop patrzył Tobie w oczy? Nie masz jako partnerka monopolu na jego czas... Jeszcze jedno pytanie..Czy Ty masz jakies hobby? Czym się interesujesz? Czy tylko skupiasz sie na pasjach
partnera?
Moja rada-zajmij sie soba gdy Twój partner zajmuje sie sobą. Rozwijaj
sie...zainteresuj sie czymś. Uwierz mi na słowo-nie sprawdzi sie w zyciu uklad, gdy jedna strona zwiazku potrafi w cos sie zatopic..czyms żyć. .a druga osoba obiera tylko, jak zgasić zapał... moja rada...skup sie na czymś i znajdz hobby.Zajmij sie czyms....śmiem stwierdzic, ze niczym innym się tak nie interesujesz jak hobby partnera.Znajdz swoje smile

43

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Ja nie rozumiem dlaczego ludzie nawzajem zabraniają sobie realizacji pasji. Przeciez każdy z nas cos lubi i chce to robic. Mój brat całe dnie spędza w garażu przy motocyklach i jego żona nie zabrania mu tego. czasem nawet jeździ z nim na jakieś zloty motocyklistów. a jej to tak bardzo nie pociąga.
mój natomiast siedzi przy perkusji z kolegami i często grają. co by się stało gdybym powiedziała: albo muzyka albo ja?
a) wybrałby muzykę zostawiając mnie i byłby nieszczeslliwy
b) wybrałby mnie zostawiając muzykę i byłby nieszczęśliwy
Każdy z nas ma prawo się realizować i być szczęśliwym.

44

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Jak czytałem o tym motorze to już mnie niszczyłaś. Ale teraz z tymi wyjściami na modele to mnie wręcz zabiłaś xD

jeśli chodzi o motor, chociaż to sprawa pewnie już zamknięta - to twoje zachowanie było dziecinne i głupie. Nie kupuj motoru bo ja wiem lepiej od ciebie że się zabijesz i że to tylko zachcianka. Też bym wybrał motor wink

No ale teraz potwierdziłaś tylko swoje podejście - napisałaś wprost, że chcesz żeby siedział w domu. Niech się nie szlaja z kolegami tylko robi coś pożytecznego - co? umyje kibel? pomoże w obiedzie? Wiadomo, że to ważne sprawy, ale trzeba mieć jakąś pasję i o ile obawy o jego zdrowie i życie w przypadku motoru jestem w stanie zrozumieć (chociaż bardzo naciągane), to tutaj naprawdę nie masz powodu się czepiać. Nie podoba ci się że nie znasz tych ludzi i nie podoba ci się że spotykają się w ruderze. Bo ci się to źle kojarzy albo coś. Ale to jest jego sprawa z kim i gdzie się widuje. Mi dziewczyna czasem mówi że nie podobają się jej moje wyjścia na piwo z kolegami bo oni dużo piją. No i co z tego? Znam tych ludzi od wielu lat, wychowywaliśmy się razem, a to że oni piją dużo to nie mój problem, bo ja zachowuję umiar. I będę dalej to robił, bo lubię sobie z kolegami pogadać przy piwku. Tak samo twój chłopak lubi pobawić się tymi modelami z tymi ludźmi w tym miejscu. Że tobie się to nie podoba, to nie znaczy że będzie siedział w domu, bo pewnie jak został to i tak nic wielce pożytecznego nie zrobił bo był niezadowolony, prawda?

Daj na luz dziewczyno, bo tak się zachowujesz, że niedługo cię zostawi tongue

45

Odp: On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Perfidna manipulantko kopnąłbym Cię w du*e i wybrał motocykl na jego miejscu. Nawet gdyby był to najgorszy motocykl świata. Co to za podłe szantaże w stylu "albo ja albo motocykl" . Szkoda, że `bidok` nie wie co się dzieje za jego plecami!

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On chce kupić motor i nie liczy się z moim zdaniem. Co myślicie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026