Witam Was, proszę o poradę, bo już nie wiem co zrobić ![]()
Byłam z moim narzeczonym (K) 7 lat, planowaliśmy ślub i wspólną przyszłość. Byliśmy w sobie szaleńczo zakochani. Na moje nieszczęście, w pracy pojawił się ON (D). Zamydlił mi oczy czułymi słówkami, flirtował ze mną. Ja nie chciałam od niego nic, bo kochałam mojego narzeczonego. Niestety na imprezie firmowej przesadziliśmy z alkoholem i wylądowaliśmy w łóżku... okazało się, że jest świetnym kochankiem. Zrozumiałam, że może mój narzeczony, to nie jest ten jedyny i postanowiłam zerwać zaręczyny, na 3 miesiące przed ślubem. Wyprowadziłam się z mieszkania i zaczęłam układać życie z D.
K prosił mnie o jeszcze jedną szansę. Ja powiedziałam mu, że nie chce utrzymywać z nim kontaktu i żeby ułożył sobie życie. OBIECAŁ MI, że będzie na mnie czekał aż do śmierci.
Z D byliśmy szczęśliwi, aż nie wyszło szydło z worka. Po 2 latach okazało się, że jestem w ciąży...
D powiedział, że nie jest gotowy do roli ojca, że myślał, że się zabezpieczam i żebym się wyprowadziła do końca kwietnia...
Płakałam całe dnie i noce.
Wtedy zrozumiałam, że kocham K i tylko z nim będę szczęśliwa. Dwa dni temu napisałam do niego na FB, że chce do niego wrócić i że moje serce zawsze należało do niego.
Niestety nie odpisał mi, mimo że przeczytał wiadomość.
Powiedzcie mi, jak mogę odzyskać miłość mojego życia?
