witam,
dostałam wezwanie do sądu w roli świadka, pisze tam że przysługuje mi prawo do zwrotu kosztów dojazdu i utraconego dochodu.
Za dojazd z tego co wyczytałam należy się 0,5 zł * 2 * liczba km.. w moim przypadku są to ok kilku km, więc nie bardzo się opłaca.
W pracy załatwiłam sobie wolne.
czy muszę starać się o ten zwrot, czy mogę nie składać wniosku jednocześnie rezygnując ze zwrotu?
Ktoś był w takiej sytuacji?