Nie wiem czy to dobre miejsce na ten temat, nie wiem tez jak zostanie to odebrane, ale chcialem napisac kilka slow bo po przeczytaniu komentarzy pod jednym artykulem dotyczacym tego tematu zebrala sie we mnie zlosc.
Za praktycznie 2 miesiace zostane tata. Razem z zona jestesmy bardzo z tego powodu szczesliwi. Nie uzywalismy zadnych dodatkowych metod, udalo sie przy pierwszej probie. Ale nie o tym chce pisac.
Pomimo tego, ze jeszcze nie zostalem tata to juz sie nim czuje. Jest to dla mnie zrodlem radosci. Te wszystkie osoby, ktore sa przeciwne stosowaniu metody in vitro albo nie maja dzieci albo sa typowymi ludzmi, ktorzy robia wszystko to co nakazuje im kosciol. Jestem wierzacym ale nie praktykujacym (czyt. wierze w Boga ale nie w kosciol jako instytucje, ktora jest zaklamana gorzej niz jakikolwiek skorumpowany rzad). Kosciol nie powinien wtracac sie w zycie ludzi, a tym bardziej polityke. Z tego jak ja to rozumiem kosciol ma za zadanie by pomagac ludziom, prowadzic ich itd, a nie mowic im co maja robic.
In vitro - oczywiscie kosciol jest przeciwko. Tlumaczenia dotyczace selekcji jakos do mnie nie trafiaja bo jak sama zauwazyla to moja zona dokladnie taka sama selekcja ma miejsce podczas naturalnego zaplodnienia - nie oszukujmy sie ale wygrywa ten plemnik, ktory byl szybszy i silniejszy i tyle
.
W Argentynie, kraju gleboko katolickim jak nasz in vitro jest dozwolone i dofinansowywane. Papiez nic o tym nie mowi, nie karci itd. To czemu nasz polski kler sie wtraca? Bo nie ma jak inaczej zaistniec. I to wszystko. Zdaja sobie sprawe, ze powoli bedzie po nich wiec chyba staraja sie utrzymac przy sobie tych "fanatykow" religijnych, ktorych maja w swoich szeregach. Bo nie widze zadnego innego powodu. Czy gdzies w Bibli jest napisane, ze in vitro jest "bee"? Moze nie jestem jakims znawca Bibli ale na 99,9% jestem przekonany, ze nie ma tam takiego zapisu. Pamietam natomiast, ze bylo tam cos o powiekszaniu rodziny. Jakiekolwiek "interpretacje" kosciola dotyczace zapisow w Bibli i in vitro sa dla mnie rownoznaczne z przytaczaniem przepowiedni Nostradamusa i nawiazywaniem do dzisiejszych wydarzen.
Ciesze sie, ze moze nareszcie Polska chociaz odrobine opusci ciemnogrod poprzez uchwalenie ustawy o dofinansowaniu in vitro. Brak tej ustawy do tej pory karal jedynie ludzi, ktorych nie bylo stac na wyjazd za granice i oplacenie tego samemu badz wykoania w pozniejszym czasie tego zabiegu w Polsce. To samo tyczy sie aborcji. Ale to juz chyba oddzielny temat.
Podsumowujac uwazam, ze kazdy powinien miec prawo do decydowania o sobie, swoim ciele itd jezeli jest to logiczne. Nie powinnismy pozwalac sobie wmawiac, ze cos jest zle przez ludzi, ktorzy palili na stosie za magie, kamienowali za inne poglady i prowadzili wojny religijne (wyprawy na Jerozolime w sredniowieczu). No chyba, ze chcemy zyc w zaklamaniu i ciemnocie. Jak kosciol tak chce to niech tak robi - niech zostawia samochody i jezdza konno, niech nie uzywaja telefonow tylko pisza listy, niech nie uzywaja srodkow masowego przekazu (internet) do promowania swoich pogladow tylko niech wysylaja swoich "ludzi" by ci wykrzykiwali je na ulicach miast.