netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzona emocjonalnie

8 odpowiedzi3 325 wyświetleńzałożony przez 1betrayed, 09.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzona emocjonalnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Zdradzona emocjonalnie

Po wielu miesiącach niepewności przeczuć odkryłam, ze mój mąż ma romans z koleżanką z pracy. On wypiera się, że to nie był romans.
Ja jednak jestem innego zdania. Przez wiele miesiecy po pracy pisywali do siebie na komunikatorze w telefonie. Mąż wykorzysywał każda wolną chwilę, by chwytać za telefon.
Pewnego wieczoru przejrzałam jego telefon i ... świat mi się zawalił. Przeczytałam tam m.in., ze zakochał się w niej, że planowali po pracy razem chodzić na jakies tańce, że podczas lunchu cudownie wygladała, że nie może doczekać się jutra by ją zobaczyć.
Nie wiem czy zdradził mnie fizycznie, dowodów nie mam, a on się wypiera.
Na pewno zdradził mnie emocjonalnie.
Ta prawda wyszła na jaw 4 miesiące temu
Jesteśmy małżeństwem 8 lat, mamy 7-letnie dziecko...
Mąż obiecał, że przerwie ten "flirt".
Nie wiem, czy przerwał czy nie, bo po tylku kłamstwach jakie usłyszałam prosto w oczy ciężko jest teraz uwierzyć w cokolwiek.

Pewnym jest natomiast to, ze ciągle się spotykają, bo pracują razem.
Oraz to, ze codziennie jedzą razem obiady w pracy.
To jest korporacja. Mąż mówi, ze punkt jakas tam godzina "wszyscy" (oczywiscie ze nie wszyscy, bo tłum byłby taki ze byłyby kolejki do stołów) wstają i jedza wtedy obiad w kuchni. Stoły sa tam 6 osobowe, i oni stałą ekipą właśnie jedzą razem.
Jakoś do tej pory to tolerowałam. Ale wczoraj wybuchłam i zażądałam by chodził jeść poł godziny poźniej (każdy przynosi swoje jedzenie), zeby nie jadł z nią przy jednym stole.

I tu pytanie: czy oszukiwana żona, która postanowiła wybaczyć (a moze raczej na razie nie zdecydowała się na rozwód) ma prawo chcieć takiego "poświęcenia" z jego strony?
On twierdzi, ze od zawsze tak jedzą (od kilku miesięcy nie od zawsze, bo pamiętam czasy, ze jadał sam) i on nie będzie robił szopek w pracy.

2

Odp: Zdradzona emocjonalnie
1betrayed napisał/a:

Po wielu miesiącach niepewności przeczuć odkryłam, ze mój mąż ma romans z koleżanką z pracy. On wypiera się, że to nie był romans.
Ja jednak jestem innego zdania. Przez wiele miesiecy po pracy pisywali do siebie na komunikatorze w telefonie. Mąż wykorzysywał każda wolną chwilę, by chwytać za telefon.
Pewnego wieczoru przejrzałam jego telefon i ... świat mi się zawalił. Przeczytałam tam m.in., ze zakochał się w niej, że planowali po pracy razem chodzić na jakies tańce, że podczas lunchu cudownie wygladała, że nie może doczekać się jutra by ją zobaczyć.
Nie wiem czy zdradził mnie fizycznie, dowodów nie mam, a on się wypiera.
Na pewno zdradził mnie emocjonalnie.
Ta prawda wyszła na jaw 4 miesiące temu
Jesteśmy małżeństwem 8 lat, mamy 7-letnie dziecko...
Mąż obiecał, że przerwie ten "flirt".
Nie wiem, czy przerwał czy nie, bo po tylku kłamstwach jakie usłyszałam prosto w oczy ciężko jest teraz uwierzyć w cokolwiek.

Pewnym jest natomiast to, ze ciągle się spotykają, bo pracują razem.
Oraz to, ze codziennie jedzą razem obiady w pracy.
To jest korporacja. Mąż mówi, ze punkt jakas tam godzina "wszyscy" (oczywiscie ze nie wszyscy, bo tłum byłby taki ze byłyby kolejki do stołów) wstają i jedza wtedy obiad w kuchni. Stoły sa tam 6 osobowe, i oni stałą ekipą właśnie jedzą razem.
Jakoś do tej pory to tolerowałam. Ale wczoraj wybuchłam i zażądałam by chodził jeść poł godziny poźniej (każdy przynosi swoje jedzenie), zeby nie jadł z nią przy jednym stole.

I tu pytanie: czy oszukiwana żona, która postanowiła wybaczyć (a moze raczej na razie nie zdecydowała się na rozwód) ma prawo chcieć takiego "poświęcenia" z jego strony?
On twierdzi, ze od zawsze tak jedzą (od kilku miesięcy nie od zawsze, bo pamiętam czasy, ze jadał sam) i on nie będzie robił szopek w pracy.

po co pytasz ??

przecież czujesz czego oczekujesz, będąc w takiej sytuacji, sama wiesz co Cię może wstępnie uspokoić,

nie będziesz spokojna nic z tego nie będzie

zawsze można do psychologa iść porozmawiać jeśli to za ciężkie dla Ciebie, a nie zrozumiałe dla męża

powodzenia

3

Odp: Zdradzona emocjonalnie

a w czym ci te bronienie , zakazy jadania razem pomogą? Będzie chciał to znajdzie sposób żeby się z nią spotkać, wszystko teraz w rękach uczciwości twojego męża wobec ciebie. Póki pracują razem nie będziesz nawet wiedziała czy się widzieli czy też nie. A jedzenie razem.... znajdzie sposób by się z nią spotykać -  jeśli będzie tego chciał. On musi zrozumieć swój błąd, (o ile jest to dla niego błędem) i to dla ciebie powinno być najważniejsze.

4

Odp: Zdradzona emocjonalnie

On mówi, że to był błąd to co zrobił. Że wcale się w niej nie zakochał, że wydawało mu się... Że chciałby naprawić nasze małżeństwo.

Ale ja nie potrafię z nim żyć, ze swiadomoscią, ze wieczorem pisał jej, ze się w niej zakochał, a kilka minut pozniej szedł do łożka ze mną... (jestesmy razem 15 lat, 8 po slubie i do tej pory z seksem nie było problemów, był 3 razy w tyg i bardzo mnie satysfakcjonował)

Nie potrafię przestać o tym mysleć.
I chciałabym zobaczyc jakies poswięcenie z jego strony, a nie tylko puste słowa, ze nic do niej nie czuje.

Kochałam go, ufałam mu i byłam szczęśliwa,  a teraz straciłam kompletnie radość z życia sad

Idę dzis na wizytę do psychologa...

5

Odp: Zdradzona emocjonalnie

Musisz się na chwilę ewakuować, "oddalić emocjonalnie", zabrać siebie na jakiś czas, aby dotarło do Twojego męża, że jego decyzja ma swoje konsekwencje: może stracić Ciebie i rodzinę. On musi to poczuć. Bądź konsekwentna. Nie masz w tej chwili innej broni. Obserwuj czy będzie o Ciebie walczył i Wasze małżeństwo. Bądź dzielna i silna.

6 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-04-09 12:41:41)

Odp: Zdradzona emocjonalnie
1betrayed napisał/a:

Po wielu miesiącach niepewności przeczuć odkryłam, ze mój mąż ma romans z koleżanką z pracy. On wypiera się, że to nie był romans.
Ja jednak jestem innego zdania. Przez wiele miesiecy po pracy pisywali do siebie na komunikatorze w telefonie. Mąż wykorzysywał każda wolną chwilę, by chwytać za telefon.
Pewnego wieczoru przejrzałam jego telefon i ... świat mi się zawalił. Przeczytałam tam m.in., ze zakochał się w niej, że planowali po pracy razem chodzić na jakies tańce, że podczas lunchu cudownie wygladała, że nie może doczekać się jutra by ją zobaczyć.
Nie wiem czy zdradził mnie fizycznie, dowodów nie mam, a on się wypiera.
Na pewno zdradził mnie emocjonalnie.
Ta prawda wyszła na jaw 4 miesiące temu
Jesteśmy małżeństwem 8 lat, mamy 7-letnie dziecko...
Mąż obiecał, że przerwie ten "flirt".
Nie wiem, czy przerwał czy nie, bo po tylku kłamstwach jakie usłyszałam prosto w oczy ciężko jest teraz uwierzyć w cokolwiek.

Pewnym jest natomiast to, ze ciągle się spotykają, bo pracują razem.
Oraz to, ze codziennie jedzą razem obiady w pracy.
To jest korporacja. Mąż mówi, ze punkt jakas tam godzina "wszyscy" (oczywiscie ze nie wszyscy, bo tłum byłby taki ze byłyby kolejki do stołów) wstają i jedza wtedy obiad w kuchni. Stoły sa tam 6 osobowe, i oni stałą ekipą właśnie jedzą razem.
Jakoś do tej pory to tolerowałam. Ale wczoraj wybuchłam i zażądałam by chodził jeść poł godziny poźniej (każdy przynosi swoje jedzenie), zeby nie jadł z nią przy jednym stole.

I tu pytanie: czy oszukiwana żona, która postanowiła wybaczyć (a moze raczej na razie nie zdecydowała się na rozwód) ma prawo chcieć takiego "poświęcenia" z jego strony?
On twierdzi, ze od zawsze tak jedzą (od kilku miesięcy nie od zawsze, bo pamiętam czasy, ze jadał sam) i on nie będzie robił szopek w pracy.

Oczywiscie. Jednym z elementow wybaczenia i zakonczenia romansu jest zerwanie w 100% kontaktow z ta druga osoba. Inaczej Ty ciagle bedziesz sie czula zagrozona i upodlona. Jesli on tego nie rozumie to moze niech mu to psycholog wytlumaczy. Bo taka sytuacja bedzie sprowadzac wasze relacje na dno az TWOJE POCZUCIE WARTOSCI SPADNIE DO ZERA. Byc moze trzeba wybrac miedzy zwiazkiem i praca.

7

Odp: Zdradzona emocjonalnie
lifrinat napisał/a:

Musisz się na chwilę ewakuować, "oddalić emocjonalnie", zabrać siebie na jakiś czas, aby dotarło do Twojego męża, że jego decyzja ma swoje konsekwencje: może stracić Ciebie i rodzinę. On musi to poczuć. Bądź konsekwentna. Nie masz w tej chwili innej broni. Obserwuj czy będzie o Ciebie walczył i Wasze małżeństwo. Bądź dzielna i silna.

Dokładnie.  On musi poczuć że Cię straci.
Nie będziesz do końca życia kontrolować tego co robi.  To on ma wiedzieć,  ze schrzanił... mam wrażenie że to nie dociera do nich dopóki nie "wyda" się więcej...
Ehhhh jakbym widziała mojego m. Teoretycznie zerwał znajomość... a okazało się że nie tylko pisał,  uwielbiał ją na odległość ale też ...

Wytrwałości życzę! !!!

8

Odp: Zdradzona emocjonalnie

Powiem ci jestem 51 letnim menszczyznom i jak czlowiek ktury jak ja od 18 lat z kobietom nie umie sie porozumiec to musza sie rostac ,Ja pszed 18 latami powiedzialem mojej pszyjaciulce  zanim ja zdradze to porozmawiamy na ten temat !!!!! I kazdy da nastempnemu 1 miesiac czasu na zastowienie sie obojetnie czyja wina to bedzie . I powiem to super dziala bo nikt nie moze powiedziec zabiesz twoje zeczy i opusc ten dom. Dlaczego?Bo zanim zdradze moja partnerke to z nia porozmawiam czy nie mozemy z tym cos zrobic i to jest obojetnie czy chodzi o sex czy o cos innego  jezeli nie umiemy to rozwiazac wtedy sie rostajemy i powiem wam ze karzdy z nas straci conajmniej 60000 EURO ale to sie nie liczy tylko to ze czlowiek z czlowiekiem zawsze moze pszod porozmawiac a puzniej sie rostac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W dzisiejszym czasie  kazdy walczy o pszetrwanie i na tym cierpia tylko nasze dzieci,bo Tata albo Mama jest nigdy w domu i puzniej sie zastanawiamy czemu do tego dochodzi.Prosto ja w mym zyciu zdradzilem moja Zone chyba ze 40 razy a dlaczego ? Bo nigdy zesoba nie rozmawialismy!!!!!!!!!!!!!!!I co rozwod Zastanowcie sie pszod sex jest zawsze super i zawsze mozna sie spytac partnera czy on tak samo nie mysli ???????????????? zanim sie rostawac????????????????

9

Odp: Zdradzona emocjonalnie

A ZAPOMNIALEM WAM POWIEDZIEC ZE MOJA KOBIETA JEST ODEMNIE O 5 LAT STARSSZA i ma ochote sie moze ras po 3 miesiace zemna kochac to nie pszeszkadza zawsze z nia porozmawiac

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzona emocjonalnie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026