netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

30 odpowiedzi17 734 wyświetleniazałożony przez kiwi_wiki7, 08.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Pisze tu po raz pierwszy,mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzic...
Jestem z chlopakiem ponad 5 lat,planujemy slub za rok,ale ja mam coraz wieksze watpliwosci.
Chodzi o jego zachowanie po alkoholu. Opisze w skrocie nasza ostatnia impreze. Bylismy ze znajomymi, byl alkohol, moim zdaniem dla niego- za duzo. Nie podoba mi sie to ze zawsze jak wypije to nie interesuje sie mna, ciagle gdzies chodzi, na mnie nie zrwaca prawie wcale uwagi, siedzac przy stoliku nie rozmawia ze mna prawie wcale,tylko z innymi,zwlaszcza jak jakas mu wpadnie w oko(co zauwazam czesto) to gapi sie na nia i probuje zagadywac, czasem niby niechcacy dotknie,poklepie,rozmawia,stuknie sie na zdrowie, a ze mna nie. Niby to smieszne jest ale dla mnie przykre. Nie jest to pierwszy raz,bo czesto tak jest. to jest pierwszy problem.
Drugi to taki ze tez czesto jak wypije wiecej, to sie robi agresywny. Wystarczy ze ktos spojrzy nie tak i juz jest powod zeby wyzywac,bic sie. Konczy sie to zawsze koncem imprezy. Dobrze ze sa inni koledzy,to pomoga go wyprowadzic-doslownie wyprowadzic. Mnie nie slucha,nie dziala spokojne mowienie zeby przestal, zeby sie uspokoil, tak jakby wpadl w jakis amok. Ostatnio nie wytrzymalam i dalam mu w twarz,nie chcial wyjsc z pubu, prowokowal innych,ponioslo mnie. Konsekwencja tego byla jego agresja wobec mnie,popchnal mnie tak ze upadlam na ulicy. Chcialam tylko wrocic do domu i zeby aby on wrocil caly. Potem przed taksowka byly problemy, prowokowal swojego kolege, mowil no uderz mnie,no walnij. trwalo to z pol godziny, ja juz nie mialam sily mu niczego tlumaczyc bo i tak nie docieralo to do niego. cale szczescie ze byl ten kolega i nie dal sie tez sprowokowac.
Dodam ze nie jest to pierwszy raz kiedy interesuje sie innymi dziewczynami bedac ze mna, ani nie pierwszy raz kiedy mnie uderzyl(popchnal). Kiedys tez po pijaku stanelam w obronie jego siostry,bo o cos tam sie klocili i tez dostalam w twarz.
Rozmawialam z nim wiele razy o tym,ze nie podoba mi sie jego zachowanie wobec innych dziewczyn ,ani to ze jest taki agrsywny wobec mnie. Za kazdym razem przeprasza, mowi ze idiota jest, zebym go nie zostawiala, ze ja cos sobie wymyslam o tych dziewczynach,ze on nic takiego nie robi.
Jest mi smutno naprawde bardzo, kocham go szalenie i nie wyobrazam sobie zycia bez niego, ale tez nie chce by taki byl agresywny i wobec mnie i innych. Nie wiem dlaczego tak jest,stracil ostatnio prace i wiem ze go tez dreczy. Ale to nie jest powod moim zdaniem by tak sie zachowywac. Boje sie i o niego i go samego. Boje ze znow kiedys wypije zbyt duzo i mnie uderzy,ze sprowokuje jakas bijatyke.
nie wiem co mam robic kompletnie,tyle nas laczy,tyle mamy planow,tak to naprawde fajny chlopak,ale po alkoholu...
nie pic wogole? ok,obieca mi to ze duzo pil nie bedzie,ale wiem,ze za pare misiecy znow to sie powtorzy.
Zostawic go? boje sie ze sobie nie poradzi,jest slaby psychicznie, zawsze bardzo przezywa nasze niby rozstania. Mowi ze zrobi sobie cos itp
Lubi sobie z kolegami wypic,tak ze nie wie ile i o ktorej wraca do domu,tak ze mnie oszukuje ze wrocil wczesniej a w rzeczywistosci nad ranem. Ja mu zabronic nie moge wychodzenia z kolegami, bo nie  tym rzecz, a tam nie wiem co ja mam robic.
Powiedzcie co ja mam robic

2 Ostatnio edytowany przez naami (2010-02-08 11:18:55)

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Ciężka sytuacja. Z jednej strony długo jesteście razem , wiele Was łączy, macie plany. Ale musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy warto budować dalej taki związek. Nie chcę być złym prorokiem, ale jego zachowanie nie wróży NIC dobrego.

kiwi_wiki7 napisał/a:

slub za rok,ale ja mam coraz wieksze watpliwosci.

I bardzo dobrze, bo masz ku temu powody.

kiwi_wiki7 napisał/a:

Chodzi o jego zachowanie po alkoholu. Opisze w skrocie nasza ostatnia impreze. Bylismy ze znajomymi, byl alkohol, moim zdaniem dla niego- za duzo. Nie podoba mi sie to ze zawsze jak wypije to nie interesuje sie mna, ciagle gdzies chodzi, na mnie nie zrwaca prawie wcale uwagi, siedzac przy stoliku nie rozmawia ze mna prawie wcale,tylko z innymi,zwlaszcza jak jakas mu wpadnie w oko(co zauwazam czesto) to gapi sie na nia i probuje zagadywac, czasem niby niechcacy dotknie,poklepie,rozmawia,stuknie sie na zdrowie, a ze mna nie. Niby to smieszne jest ale dla mnie przykre.

To nie jest śmieszne. On jest żałosny, zachowuje się za przeproszeniem jak głupi samiec... Podrywa inne gry jest z Tobą!? Ale po co? Chce udowodnić jaki to on jest macho?! A Ty masz się temu przyglądać - fajną rolę Ci wynalazł.



kiwi_wiki7 napisał/a:

Drugi to taki ze tez czesto jak wypije wiecej, to sie robi agresywny. Wystarczy ze ktos spojrzy nie tak i juz jest powod zeby wyzywac,bic sie. Konczy sie to zawsze koncem imprezy. Dobrze ze sa inni koledzy,to pomoga go wyprowadzic-doslownie wyprowadzic. Mnie nie slucha,nie dziala spokojne mowienie zeby przestal, zeby sie uspokoil, tak jakby wpadl w jakis amok. Ostatnio nie wytrzymalam i dalam mu w twarz,nie chcial wyjsc z pubu, prowokowal innych,ponioslo mnie. Konsekwencja tego byla jego agresja wobec mnie,popchnal mnie tak ze upadlam na ulicy. Chcialam tylko wrocic do domu i zeby aby on wrocil caly. Potem przed taksowka byly problemy, prowokowal swojego kolege, mowil no uderz mnie,no walnij. trwalo to z pol godziny, ja juz nie mialam sily mu niczego tlumaczyc bo i tak nie docieralo to do niego.

Jeśli teraz Cię nie słucha, nie posłucha Cię nigdy! Najesz się przez niego tylko wstydu i upokorzeń.

kiwi_wiki7 napisał/a:

cale szczescie ze byl ten kolega i nie dal sie tez sprowokować.

A jak kolegi nie będzie? Dostanie się Tobie, wiadomo.

kiwi_wiki7 napisał/a:

Dodam ze nie jest to pierwszy raz kiedy interesuje sie innymi dziewczynami bedac ze mna, ani nie pierwszy raz kiedy mnie uderzyl(popchnal). Kiedys tez po pijaku stanelam w obronie jego siostry,bo o cos tam sie klocili i tez dostalam w twarz.
Rozmawialam z nim wiele razy o tym,ze nie podoba mi sie jego zachowanie wobec innych dziewczyn ,ani to ze jest taki agrsywny wobec mnie. Za kazdym razem przeprasza, mowi ze idiota jest, zebym go nie zostawiala,ze ja cos sobie wymyslam o tych dziewczynach,ze on nic takiego nie robi.

I dalej chcesz z nim być? Upokarza Cię, bije. A do tego próbuje wmówić Ci, że nic takiego się nie dzieje.


kiwi_wiki7 napisał/a:

Boje sie i o niego i go samego. Boje ze znow kiedys wypije zbyt duzo i mnie uderzy,ze sprowokuje jakas bijatyke.
nie wiem co mam robic kompletnie,tyle nas laczy,tyle mamy planow,tak to naprawde fajny chlopak,ale po alkoholu...
nie pic wogole? ok,obieca mi to ze duzo pil nie bedzie,ale wiem,ze za pare misiecy znow to sie powtorzy.

Totalnie nie rozumiem jak kobieta może być z facetem, którego się boi, który podniósł na nią rękę. Jeśli sama siebie nie szanujesz jak on ma Cię szanować. Lepiej nie będzie, uwierz.


kiwi_wiki7 napisał/a:

Zostawic go? boje sie ze sobie nie poradzi,jest slaby psychicznie, zawsze bardzo przezywa nasze niby rozstania. Mowi ze zrobi sobie cos itp

A o siebie się nie boisz? Chcesz tak żyć? Będziesz sobie tłumaczyła, że to pewnie ostatni raz Cię uderzył, że ma problemy, jest zdenerwowany... Zmartwię Cię - takiego zachowania nie usprawiedliwia  NIC. Nawet jeśli bez alkoholu jest ideałem to co z tego. I jeszcze szantażuje Cię emocjonalnie, że sobie coś zrobi.  Ten związek jest perfekcyjne toksyczny - Ty się o niego martwisz, godzisz się na wszystko a on hulaj dusza.

Zaświeciła Ci się czerwona lampka i powinnaś coś z tym zrobić. Nie daj sobą manipulować.

3

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Czytając Twoją historię nasuwa mi się jedno stwierdzenie: pomyślałaś o sobie?

Cały czas myślisz:
- żeby dotarł do domu,
- żeby nie sprowokował bójki,
- żeby nie uderzył,
- żeby sobie czegoś nie zrobił,
- że sobie nie poradzi itp itd.

Pomyśl jak będzie wyglądała Wasza wspólna przyszłość? Jeśli teraz jest w stanie uderzyć to po ślubie tym bardziej tak postąpi. Zrobi źle - przeprosi - jest ok. i tak ciągle więc myśli, że zawsze wybaczysz.
Jeśli chcesz dać tylko nauczkę (nie odchodząc od niego bo kochasz) to zrób dwie rzeczy
- powiedz, że musisz wszystko przemyśleć i postanów przerwę dla Was
- na imprezie oglądaj się za innymi i pokaż mu jak Ty się czujesz kiedy on adoruje inne kobiety.


Życzę wytrwałości w działaniu i odniesienia sukcesu (jakikolwiek by to był) smile

4

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu
pauli890 napisał/a:

- na imprezie oglądaj się za innymi i pokaż mu jak Ty się czujesz kiedy on adoruje inne kobiety.

Myślę, że nie zadziała... Poza tym po co bawić się w gierki typu "Ty mnie to ja Tobie też". Dziecinne to trochę.

5

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu
naami napisał/a:
pauli890 napisał/a:

- na imprezie oglądaj się za innymi i pokaż mu jak Ty się czujesz kiedy on adoruje inne kobiety.

Myślę, że nie zadziała... Poza tym po co bawić się w gierki typu "Ty mnie to ja Tobie też". Dziecinne to trochę.

Zrobilam tak raz,akurat spotkalam kolege,ale nie chodzilo mi o jakies flirtowanie, zwykle pogadanie bo nie widzialam sie z nim dlugo, gdy nas zobaczyl wsciekl sie, chcial go bic,wyzywal. Potem oczywiscie przepraszal. Jemu wolno podrywac, poglaskac po policzku,dotknac,zatanczyc, ja nawet pogadac nie moge.
Niby zmieni sie pod tym wzgledem,juz nie atakuje gdy zagada do mnie jakis znajomy,ale co do jego zachowania webec innych-bez zmian.
powiedzialam mu juz wczoraj ze chce przerwe,ze musze przemyslec, a on na co, po co, przeprasza itp ale tym razem sie nie ugne.

6 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-02-08 11:47:00)

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Nie napiszę nic nowego (jak na siebie). Jedyne wyjście - rozstanie. Wierz mi, jak najbardziej jesteś w stanie żyć bez niego, naprawdę. Musisz tylko uwierzyć.
Koleś Cię bije, zachowuje się w sposób godny pożałowania czy wręcz nawet pogardy, oszukuje Cię i wraca do domu na czworakach. Rzeczywiście, wspaniały materiał na męża i ojca Twoich dzieci...
Opamiętaj się w porę.

7

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Kiwi Ty wyraznie napisalas:  boje sie go.
On sobie nie poradzi beze mnie- nie jestes jego mamusia!
Zrobi sobie cos bez Ciebie- manipuluje Toba.

Jestescie 5 lat- dlugi okres. Nie chodzi o to zeby zabraniac wypicia- racja czlowiek powinien SAM znac granice.
Twoj chlopak ich nie ma. Skoro juz teraz jest agresywny i potrafi uderzyc.

Ja bym nie czekala na ciag dalszy..
Pozdrawiam

8

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

No jak to co masz robić? To chyba oczywiste. Facet pije, staje się agresywny, nie zważa na Ciebie, interesuje się wtedy innymi kobietami... nad czym się zastanawiasz? Pił i tak będzie bo to nałóg a Ty będąc jego żoną nie licz, że to sie zmieni, bo gwarantuje Ci, że będzie jeszcze gorzej. No chyba, że chcesz sobie zmarnować życie płacząc po katach, awanturując sie i non stop prosząc aby nie pił i  na okragło wysłychując nic nie znaczących obietnic, że to ostatni raz. Spójrz w przyszłość i zastanów się jak ona może z nim wyglądać i czy chcesz, żeby taka była? Od Ciebie tylko zależy czy chcesz wygrać, czy przegrać własne zycie... POWODZENIA !!!

9

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu
zakochana__85 napisał/a:

No jak to co masz robić? To chyba oczywiste. Facet pije, staje się agresywny, nie zważa na Ciebie, interesuje się wtedy innymi kobietami... nad czym się zastanawiasz? Pił i tak będzie bo to nałóg a Ty będąc jego żoną nie licz, że to sie zmieni, bo gwarantuje Ci, że będzie jeszcze gorzej. No chyba, że chcesz sobie zmarnować życie płacząc po katach, awanturując sie i non stop prosząc aby nie pił i  na okragło wysłychując nic nie znaczących obietnic, że to ostatni raz. Spójrz w przyszłość i zastanów się jak ona może z nim wyglądać i czy chcesz, żeby taka była? Od Ciebie tylko zależy czy chcesz wygrać, czy przegrać własne zycie... POWODZENIA !!!

A nie probowac jeszcze raz? nie dawac mu szansy? a moze jakas rozmowa z  psychologiem by pomogla? jak myslicie?

ja nie potrafie tego wszystkiego tak poprostu przekreslic...

10

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu
kiwi_wiki7 napisał/a:

A nie probowac jeszcze raz? nie dawac mu szansy? a moze jakas rozmowa z  psychologiem by pomogla? jak myslicie?

ja nie potrafie tego wszystkiego tak poprostu przekreslic...

Ale PO CO? Ludzie się nie zmieniają. Szans mu dawałaś aż za dużo - jak widzisz, nie zmienił się. Psycholog też nie jest cudotwórcą, a do tego (tak, to banał, ale prawdziwy) ktoś musi naprawdę chcieć się zmienić, żeby psycholog miał jakiekolwiek pole manewru.

Uświadom sobie, że ten człowiek się nie zmieni i albo go przekreślisz, albo będziesz się męczyła i broń boże, jeszcze może urodzisz mu dzieci, które będą dorastały w nieszczęśliwej rodzinie.
Zaufaj mi, teraz wydaje Ci się, że bez niego nie będziesz umiała żyć, ale to tylko pierwsze wrażenie, które mija. Potem jest tylko lepiej - to tak, jak z wychodzeniem z każdego uzależnienia.

11

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

A ile już razy próbowałaś? To jest takie na siłę okłamywanie siebie, że coś się zmieni.  Kochana przecież ja wiem, że to jest cholernie ciężka decyzja, ale to od niej zależy Twoje życie, Twoje szczęcie. A czy teraz czujesz się szczęśliwa? Coś mi się wydaje, że nie. I wierze, że bardzo go kochasz, ale w dużej mierze jest to przyzwyczajenie, a po tylu latach to trzeba wiedzieć za co się kocha swojego partnera- a napewrno nie za to co wyczynia po alkoholu i nawet jeśli to jest jedyny mankament Waszego związku to może on Ci uprzykrzyć i zniszczyć CAŁE ŻYCIE...

12

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Rozmowa z psychologiem- wątpie czy on by się na o zgodził. Ze jest słaby psychicznie można się zorientować po tym jego zachowaniu po alkoholu- chce pokazać, że jest mocny, że może każdego uderzyć, później cię non stop za wszystkom przeprasza, bo się boi zostać sam. Może i wasz związek ma szanse , jak się całkowicie zmieni- stanie się partnerski, będziecie się nazwajem wspierać, a nie, że tylko ty się nim opiekujesz jak matka Teresa. Musisz się zorientować, czy on chce zmian i dlaszego związku, czy w ogóle widzi problem, bo tak jak jest teraz jest źle i bez pracxy na związkiem nie ma on przyszłości.

13 Ostatnio edytowany przez sanders (2010-02-09 14:42:57)

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Jedyne,ale nie wiem czy relane, wyjście z tej calej sytuacji to całkowity zakaz picia alkoholu. Może nawet leczenie. Powinnaś mu uświadomić, że w momencie kiedy pije jest agresywny i bardzo niebezpieczny dla Ciebie i calego otoczenia.
Powiedz mu, że jeżeli nie zacznie się leczyć odejdziesz. Musisz być stanowcza i nie reagowac na jego szantaże. Przyzwyczaił się do tego, że opowiada Ci bajki, ze sobie coś zrobi jak go zostawisz, Ty przy nim zostajesz. Chcesz do konca życ w strachu, że cie uderzy, popchnie, zdradzi z inną kobietą, pobije się z kimś i narobi sobie kłopotów. Kiedyś pojawią się dzieci, ktore będą narażone na tatusia świrusa. Pozwolisz na to, żeby i one cierpiały, bały się, albo widziały jak tatuś znęca się nad mamusią fizycznie i psychicznie (po alkoholu rzecz jasna)?
Jeżeli juz zaświeciła Ci się czerwona lampka, tzn, że powinnaś jeszcze raz przemyślec czy warto brać ślub z kimś takim jak Twój obecny partner. Po ślubie wcale nie będzie lepiej. Niektóre pary decydują się na dziecko, bo wydaje się im, że relacje między nimi się polepszą. Straszna bzdura! Panowie bardzo często obiecują, że już będzie tylko lepiej, że się zmienią, a tak naprawdę są to puste słowa. Bez pokrycia. A to, że stracił pracę wcale nie jest powodem do picia i bicia. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia.
Jestes jeszcze młoda, po co ładowac się w toksyczny związek.

14

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

własnie jesteś młoda:) więc  ŻYJ:) on Ciebie nie szanuje, więc po ślubie tym bardziej nie będzie szanował. I czy to jest prawdziwa miłość? już sama masz wątpliwości...

15

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

nie zmieni się... uwierz mi...
co kilka miesięcy sytuacja będzie się powtarzała... i tak do końca Waszych dni hmm

jeśli dasz radę zostać... życzę wytrwałości w dalszym pożyciu
jeśli dasz radę odejść... gratuluję !!!  wspaniałe życie stoi przed Tobą otworem !!!! smile:):)

16

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

My kobiety takie już jesteśmy... zdajemy sobie sprawę, że coś jest nie tak, że jest źle, że powinnysmy odejść, ale kochamy za bardzo, żeby to zrobić, a oni kochają zdecydowanie za mało skoro nas tak traktują. Tylko pytanie dlaczego tak ciężko zrezygnować z miłości, która nie daje nam pełni szczęścia, która przynosi łzy, cierpienie, lęk...? hmm zapewno ze strachu przed samotnością, boimy się, że kolejny partner również może okazać się "zły", bądź jeszcze gorszy, nie mamy już ochoty na nowo wchodzić w nowe związki, na nowo uczyć się siebie nawzajem, poznawać swoje oczekiwania i zostajemy w  tym dotychczasowym złym układzie i nie rzadko przegrywamy wszystko... Czy nie warto zaryzykować i spróbować skosztować czegoś wspanialszego? Większym niebezpieczeństwem jest trwanie przy kimś kto i tak wiadomo, że się nie zmieni i kto caaałe życie będzie nas krzywdził... To tylko kewstia wyborów, które kochana kiwi_wiki7 my sami podejmuje i za które sami jestesmy odpowiedzialni...

17

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

taaaak ... i znowu moje motto się sprawdza...

... MAMY TO, CO MIEĆ CHCEMY...

18

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Zakochana,uogolniasz, a mi sie wydaje, ze juz dawno bym odeszla. No ale nigdy nie bylam w takim chorym zwiazku, nie moge sobie tego do konca wyobrazic ;/

Bede sledzic ten temat, zobaczymy czy kiwi_wiki podejmie madra decyzje.

19

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Dzieki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Opowiem Wam na czym teraz stoje.
Nie widziałam siez nim,zreszta nie chce,ale tradycyjnie kontaktujemy sie przez smsy(to taki nasz nałóg) i mu powiedzialam najpierw ze chce odpoczac,ale wczoraj mi pisal i pisal i mu odpisalam ze jedynym wyjsciem jest to ze nie bedzie pil, ze sie zmieni i pod wzgledem zachowania do innych dziewczyn i ze nie bedzie agresywny, ze nie chce wiecej nigdy go widziec w takiej akcji. Zapewne czesc z Was(wiekszosc) napisze ze po co wogole znow probowac,po co.
Ja chce, kocham go naprawde szczerze i chce mu w jakis sposob pomoc, nigdy z nikim nie bylam tak zzyta jak z nim jestem,wiemy o sobie wszystko,wiem ze np teraz napewno tez jest mu zle jak i mi,ze siedzac w domu(jak wczesneij wspominalam stracil prace) napewno sie zamartwia, to taki maly zagubiony chlopaczek.
Ale na czym stanelo,otoz niby napisal ze ok,ze obiecuje,ze to bardzo dobre rozwiazanie,ale pozniej wieczorem ze on mi niczego nie bedzie udowadnial,ani mi ani nikomu,ze do konca mi nie moze obiecac i ze to takie moje wyczekiwanie na podwiniecie mu sie nogi. Owszem tak, ale przeciez skoro sie obiecuje to sie chce dotrzymac danego slowa,tym bardziej ze wie ze ta sytuacja moze sie zakonczyc rozstaniem. Napisal tez ze jest tylko czlowiekiem i ze na stowe nic nie obiecuje i zebysmy nie pisali ze soba i nie widywali sie.
Takze mu odpisalam ze ok. To chyba juz naprawde koniec. nie chce mi sie juz walczyc o nas, ciagle takie przeciaganie,raz tak raz siak.
Myslalam zeby tez pogadac z jego mama, bo to dobra kobieta,madra,napewno by jakos na niego wplynela. Ale nie wiem czy jest sens. Glupio tak sie rozstac z tym wszystkim,jego rodzina, bylam u nich jak corka,a teraz...
Skoro on sam nie chce i mi obiecac nie moze...oddam pierscionek,odmowie sale i jakos zyc bede dalej.
Pozdrawiam Was wszystkie

20

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Ja bym się na TWoim miejscu powarznie zastanowiła. Niepokojące są wybuchy agresji pod wpływem alkoholu. To się nie zmieni, jeśli będzie pił.

21

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Może porozmawiaj z jego mamą, ale nie po to, żeby wpłynęła na swojego syna, tylko żeby wiedziała jak się sprawy mają. Powiedz, że Twój facet, a jej syn napisal Ci o rozstaniu i calkowitym zerwaniu kontaktu.
Jeżeli on ma takie podejscie do calej sprawy, to chyba nie warto ciągnąć tego związku. Ja już pisałam, że spotykałam się z facetem, starszym ode mnie o 8 lat, ktory jak się poźniej okazało pil. Pił i przyjeżdżał po mnie, po czym zabierał po za miasto. Zależalo mi na nim, ale stwierdzilam, że nie ma sensu wiązac się z kimś takim. I wiem, że na tą chwilę zrobilabym to samo. Odeszłabym na Twoim miejscu od takiego chłopaka. Wiem, ze będziesz cierpiala, bo sporo Was łączyło, ale nie widzę innego wyjścia. On na pewno się nie zmieni. Zresztą sama to napisałas.

22

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Jeżeli on sam nie chcę się zmienić to NIKT go nie zmieni... ani Ty, ani jego mama, ani ktokolwiek inny. I skoro teraz ryzykując stratę CIEBIE nie potrafi obiecać, że sie zmieni to po prostu nie zmieni się nigdy. Twoja choćby największa pomoc nic tu nie da. Ty musisz być konselwentna i skoro się rozstajecie to musisz się tego trzymać, bo w innym wypadku on nigdy nie będzie traktował Ciebie poważnie. Teraz czekają Ciebie ciężkie chwile, ale musisz sobie jakos poradzić. Lepiej teraz niż później. A swoją drogą jesli kocha się tak prawdziwie to nie ma rzeczy niemożliwych... Trzymaj sie kiwi_wiki7 

23

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu
kiwi_wiki7 napisał/a:

Dzieki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Opowiem Wam na czym teraz stoje.
Nie widziałam siez nim,zreszta nie chce,ale tradycyjnie kontaktujemy sie przez smsy(to taki nasz nałóg) i mu powiedzialam najpierw ze chce odpoczac,ale wczoraj mi pisal i pisal i mu odpisalam ze jedynym wyjsciem jest to ze nie bedzie pil, ze sie zmieni i pod wzgledem zachowania do innych dziewczyn i ze nie bedzie agresywny, ze nie chce wiecej nigdy go widziec w takiej akcji. Zapewne czesc z Was(wiekszosc) napisze ze po co wogole znow probowac,po co.
Ja chce, kocham go naprawde szczerze i chce mu w jakis sposob pomoc, nigdy z nikim nie bylam tak zzyta jak z nim jestem,wiemy o sobie wszystko,wiem ze np teraz napewno tez jest mu zle jak i mi,ze siedzac w domu(jak wczesneij wspominalam stracil prace) napewno sie zamartwia, to taki maly zagubiony chlopaczek.
Ale na czym stanelo,otoz niby napisal ze ok,ze obiecuje,ze to bardzo dobre rozwiazanie,ale pozniej wieczorem ze on mi niczego nie bedzie udowadnial,ani mi ani nikomu,ze do konca mi nie moze obiecac i ze to takie moje wyczekiwanie na podwiniecie mu sie nogi. Owszem tak, ale przeciez skoro sie obiecuje to sie chce dotrzymac danego slowa,tym bardziej ze wie ze ta sytuacja moze sie zakonczyc rozstaniem. Napisal tez ze jest tylko czlowiekiem i ze na stowe nic nie obiecuje i zebysmy nie pisali ze soba i nie widywali sie.
Takze mu odpisalam ze ok. To chyba juz naprawde koniec. nie chce mi sie juz walczyc o nas, ciagle takie przeciaganie,raz tak raz siak.
Myslalam zeby tez pogadac z jego mama, bo to dobra kobieta,madra,napewno by jakos na niego wplynela. Ale nie wiem czy jest sens. Glupio tak sie rozstac z tym wszystkim,jego rodzina, bylam u nich jak corka,a teraz...
Skoro on sam nie chce i mi obiecac nie moze...oddam pierscionek,odmowie sale i jakos zyc bede dalej.
Pozdrawiam Was wszystkie

a ja ze swoich doświadczeń z moim, niepijącym aktualnie ale jednak, alkoholikiem mogę tylko dodać, że pierwszego smsa pisał na trzeźwo - a następne już po pijaku.
I jeśli utrata Ciebie i pracy jeszcze go nie zmusiła do zmiany to nie wiem co mogłoby go zmusić...

24

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Oczywiście popieram dziewczyny.
Człowiek jeśli jest od czegos uzalezniony musi dostac bardzo jasy sygnał ze robi źle. A w Twojej sytaucji jeśli on przeprosi a Ty do niego wracałas to on sobie mysli "ona mi wybaczyła wiec pewnie jest ok, moge robic to dalej" i mysle ze to rozstanie traktuje jak kolejne "a chwile pobedziemy sami i wróci do mnie"
Rozumiem ze go kochasz i to bardzo ciezkie ale tak nie moze byc, jednak musisz rozum i przyszłosc postawic tutaj góra a nie serce.
Życze wytrwałosci i powodzenia.

A mysle ze powinnas porozmawiac z rodzicami, moze nie o tym zeby wpłyneli na niego (jakos nie wierze ze sie zmieni) tylko o rozstaniu, czy ogólnie jaka jest sytaucja, bo jak pisałas byłas dla nich jak córka.

25

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

ja bym sobie dała spokój skoro on teraz sie tak zachowuje to co będzie po ślubie?!!
nie łudź się że to sie zmieni, moim zdaniem później będzie jeszcze gorzej  a jak o tego dojdą zdrady?

26

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Współczuje Ci a jednocześnie rozumiem. Sama niedawno zakończyłam taki toksyczny związek... trwał on az cztery lata bo nie umialam go zakonczyc a na poczatku nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy ze tkwie w takim zwiazku. az do pewnego momentu kiedy miałam wszystkiego dosc i zwierzyłam sie pewnej osobie i powiedzialam jej jak naprawde jest miedzy mna a moim "eks". ZAKOŃCZ TO JAK NAJSZYBCIEJ BO Z TEGO NIC NIE BĘDZIE! u mnie bylo tak ze ciagle obiecywal poprawne, ze nie bedzie pil a i tak swoje robil...i tak to sie toczylo ja mialam nadzieje ze sie zmieni, ze bedzie ok ale to byly tylko puste slowa bo za jakis czas historia sie powtarzała... My rowniez planowalismy slub, rok bylismy zaręczeni ale ja powiedzialam nie! nie ma co sie meczyc bo moze czeka ktos inny na nas o wiele lepszy! Szkoda zycia na ciepienie, placz i zludne nadzieje.

27

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

łatwo mówić , trudniej zrobić ale zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami z własnego doświadczenia wiem że taki związek nie ma sensu najmniejszego, każdy zasługuje na miłość, namiętność i na pewno będziesz to miała ale nie w tym związku bo tu akurat myślę że dokucza Ci to jego złe zachowanie i ciągłe obiecywanie kto jaki jest nie zmieni się tak szybko, lepiej przerwać to wcześniej, wiadomo nie ma związków idealnych  no chyba że na początku, wiadomo są motyle w brzuchu i w ogóle ale później jak się zamieszka ze sobą poznajemy wszystkie wady i zalety, ale się kocha i jest dobrze pod warunkiem , że dwie osoby są szczęśliwe  i się szanują.
Na pewno zaznasz jeszcze szczęści jestem tego pewna , co ma być to będzie, o wszystkim decyduje "Bóg".
Wszystko się ułoży , nie martw się, dobrze robisz,,,
Ja wiem , że to trudne zerwać z kimś po tylu latach ale to dla Twojego dobra.

28

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

dziewczyno zostaw go ...
bije Cię jak jest pijany a Ty chcesz za niego wyjsc za mąż na przyszły rok.

29

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

znam to oj doskonale
NIE MA SZANS ZE ON SIE ZMIENI-gwarantuje!
a powiedz jak jest u jego rodzinie z alkoholem? u mojego meza wiem ze to sie wywodzi z rodziny a u niego??
wiesz u mnie jest po latach troche lepiej ale ciagle to jest ciagle problemem, mysle ze to jest "wkodowane" w charakter.
nie bierz slubu, zycie se zepsujesz, wiem co mowie. tak jak ja na mysl o imprezie i zabawie sie bedziesz sie trzesla czy dzis dostanie koleg, ty czy ktos obcy.

30

Odp: doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

witam ja mam dość podobny problem jak kiwi.. jestem ze swoim chłopakiem 8 lat, to zaczeło sie jakies 3 lata temu jak jego kolega mial wypadek na jego motorze od tamtej pory sie z mnienil z poczatku myslalam ze mu przejdzie ale z roku jest coraz gorzej rozpil sie jeszcze bardziej piatek sobota niedziela musi byc neptyk, to raz a dwa jak jest piany lepiej sie do niego nie odzywac i nie zwracac mu uwgi bo grozi to obraza,wyzwiska albo wojna i juz nawet nie patrzy czy to kolega  czy kobieta,jest jeszcze cos co mnie jeszcze bardziej martwi zawsze ostatnio kiedy wypije albo jest nerwowy krzyczy ze ma dosc ze nie chce zyc ze sie zabije ze nikt nie kocha czy lubi go. chce z nim isc do psychologa ale on jest nie ugiety mowi ze nie i koniec, kocham go nad zycie on jest dobrym człowiekim pracowitym ale to co mu w głowie siedzi to ja juz nie mam sil chce mu pomoc ale jak. prosze o jakas sensowna pomoc rade

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » doradzcie...zachowanie chłopaka po alkoholu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026