Czesc. Taki problem bylem z dziewczyną parę miesięcy rozstalismy się bo jej zaczęło coś się odmieniać olala.mnie praktycznie na miesiac czasu wybaczyłem jej to. Ale nie wrocilismy do sb bo nie umiałem jej zaufać później ona się starala o mnie ale ja miałem inną. Lecz myślałem caly Czas o niej po pół roku zrozumiałem po przemyśleniach ze ją kocham i chce Z nią być jednak teraz Ona ma. Innego ale pozwolila mi się starać lecz ten minus ze nie umie mi zaufać. A ja nie wiem co mam zrobić by mi zaufAla ponownie, wiem ze kocha dalej mnie no ale boi się ze ją zostawię. Czy moglibyście mi pomoc, jak mam odzyskać jej zaufanie Jak sie Starac o taką kobiete, ja zrozumiałem swoj błąd.
Podobne tematy
Czesc. Taki problem bylem z dziewczyną parę miesięcy rozstalismy się bo jej zaczęło coś się odmieniać olala.mnie praktycznie na miesiac czasu wybaczyłem jej to. Ale nie wrocilismy do sb bo nie umiałem jej zaufać później ona się starala o mnie ale ja miałem inną. Lecz myślałem caly Czas o niej po pół roku zrozumiałem po przemyśleniach ze ją kocham i chce Z nią być jednak teraz Ona ma. Innego ale pozwolila mi się starać lecz ten minus ze nie umie mi zaufać. A ja nie wiem co mam zrobić by mi zaufAla ponownie, wiem ze kocha dalej mnie no ale boi się ze ją zostawię. Czy moglibyście mi pomoc, jak mam odzyskać jej zaufanie Jak sie Starac o taką kobiete, ja zrozumiałem swoj błąd.
Pomysl sobie ze Twoja cudowna kobieta lezy z innym i pucuje mu galke, a Ty sie z nia potem calujesz... Fajnie nie?
TY nie byles lepszy, choc miales prawo. Obaj macie prawo, Ty poszukales plasterka, a plasterek okazal sie byc nie taki jak Twoja byla... Po co to wszystko? Bzykac Ci sie chcialo, idz zwal konia i nie zawracajcie sobie dupy...
Ja po 5 latach rostania, odrobilem lekcje, robie je nadal, stwierdzilem ze nawet nie moglbym spojrzec na inna kobiete niz moja kochana byla dziewczyne... TY widocznie musisz odrobic lekcje, czules cos do niej, a szukales pocieszenia w ramionach innej, poczula sie Twoja byla zle, a teraz karty sie odwrocily... Widzisz jakie piekne te zycie jest.
Powodzenia w takim zwiazku, moze uda sie. Rzecz jasna, trzymam kciuki!
rzeźnik napisał/a:Czesc. Taki problem bylem z dziewczyną parę miesięcy rozstalismy się bo jej zaczęło coś się odmieniać olala.mnie praktycznie na miesiac czasu wybaczyłem jej to. Ale nie wrocilismy do sb bo nie umiałem jej zaufać później ona się starala o mnie ale ja miałem inną. Lecz myślałem caly Czas o niej po pół roku zrozumiałem po przemyśleniach ze ją kocham i chce Z nią być jednak teraz Ona ma. Innego ale pozwolila mi się starać lecz ten minus ze nie umie mi zaufać. A ja nie wiem co mam zrobić by mi zaufAla ponownie, wiem ze kocha dalej mnie no ale boi się ze ją zostawię. Czy moglibyście mi pomoc, jak mam odzyskać jej zaufanie Jak sie Starac o taką kobiete, ja zrozumiałem swoj błąd.
Pomysl sobie ze Twoja cudowna kobieta lezy z innym i pucuje mu galke, a Ty sie z nia potem calujesz... Fajnie nie?
TY nie byles lepszy, choc miales prawo. Obaj macie prawo, Ty poszukales plasterka, a plasterek okazal sie byc nie taki jak Twoja byla... Po co to wszystko? Bzykac Ci sie chcialo, idz zwal konia i nie zawracajcie sobie dupy...
Ja po 5 latach rostania, odrobilem lekcje, robie je nadal, stwierdzilem ze nawet nie moglbym spojrzec na inna kobiete niz moja kochana byla dziewczyne... TY widocznie musisz odrobic lekcje, czules cos do niej, a szukales pocieszenia w ramionach innej, poczula sie Twoja byla zle, a teraz karty sie odwrocily... Widzisz jakie piekne te zycie jest.
Powodzenia w takim zwiazku, moze uda sie. Rzecz jasna, trzymam kciuki!
Mistrzu z ta galka to tak nie bardzo. Tez chcialbym bys mnie takimi slowami nie pocieszal bo bym chyba zwariowal a na zywo komuś gebe obil ze złości. Tez to przechodziles i wiesz jak jest. On swoje naskrobal i wyszlo co wyszlo.
Glowa do góry autorze postu, czasu potrzebujesz i bedzie oki ;-)
PsxU napisał/a:rzeźnik napisał/a:Czesc. Taki problem bylem z dziewczyną parę miesięcy rozstalismy się bo jej zaczęło coś się odmieniać olala.mnie praktycznie na miesiac czasu wybaczyłem jej to. Ale nie wrocilismy do sb bo nie umiałem jej zaufać później ona się starala o mnie ale ja miałem inną. Lecz myślałem caly Czas o niej po pół roku zrozumiałem po przemyśleniach ze ją kocham i chce Z nią być jednak teraz Ona ma. Innego ale pozwolila mi się starać lecz ten minus ze nie umie mi zaufać. A ja nie wiem co mam zrobić by mi zaufAla ponownie, wiem ze kocha dalej mnie no ale boi się ze ją zostawię. Czy moglibyście mi pomoc, jak mam odzyskać jej zaufanie Jak sie Starac o taką kobiete, ja zrozumiałem swoj błąd.
Pomysl sobie ze Twoja cudowna kobieta lezy z innym i pucuje mu galke, a Ty sie z nia potem calujesz... Fajnie nie?
TY nie byles lepszy, choc miales prawo. Obaj macie prawo, Ty poszukales plasterka, a plasterek okazal sie byc nie taki jak Twoja byla... Po co to wszystko? Bzykac Ci sie chcialo, idz zwal konia i nie zawracajcie sobie dupy...
Ja po 5 latach rostania, odrobilem lekcje, robie je nadal, stwierdzilem ze nawet nie moglbym spojrzec na inna kobiete niz moja kochana byla dziewczyne... TY widocznie musisz odrobic lekcje, czules cos do niej, a szukales pocieszenia w ramionach innej, poczula sie Twoja byla zle, a teraz karty sie odwrocily... Widzisz jakie piekne te zycie jest.
Powodzenia w takim zwiazku, moze uda sie. Rzecz jasna, trzymam kciuki!
Mistrzu z ta galka to tak nie bardzo. Tez chcialbym bys mnie takimi slowami nie pocieszal bo bym chyba zwariowal a na zywo komuś gebe obil ze złości. Tez to przechodziles i wiesz jak jest. On swoje naskrobal i wyszlo co wyszlo.
Glowa do góry autorze postu, czasu potrzebujesz i bedzie oki ;-)
Ja to przechodze nadal, ale wiem jak jest... Co mam mu napisac, ze bedzie wszystko wporzadku? Zeby sie ludzil z dnia na dzien? Widzisz a kolega nawet w slowie krytyki i najgorszego slowa na swoja byla i tak bedzie sie ludzil, przechodze to i wiem ze nic i tak do mnie nie dociera... Jeszcze pewnie bym podszedl i po glowce poglaskal... Taka prawda.
Wiec bez obrazy, ale tak to jest... Wiem ze i tak bedzie nadzieja mimo najgorszego, ale lepiej dmuchac na zimne.
Ma innego a Tobie pozwala się starać - trochę to dziwne. Wygląda na to, że ona się dowartościowuje tym, że ktoś za nią lata. Przy okazji jest nie fair w stosunku do swojego obecnego faceta.
Ma innego a Tobie pozwala się starać - trochę to dziwne. Wygląda na to, że ona się dowartościowuje tym, że ktoś za nią lata. Przy okazji jest nie fair w stosunku do swojego obecnego faceta.
Czy warto jest pozostac w przyjaznych stosunkach z kims kto cie olal I powrocil do bylej, ktora dopiero co olal dla ciebie?
Widzenie go sprawia ulge. Wiec chyba warto?
A moze jeszcze znow mu sie odmieni I znow porzuci byla?
To wszystko byly bardzo krotkie zwiazki , najdluzszy ten pierwszy 3 miesiace zakonczony chyba klotnia i z nia wlasnie znow jest. Ze mna byl ponad dwa miesiace .
I co tu robic...
Czy warto jest pozostac w przyjaznych stosunkach z kims kto cie olal I powrocil do bylej, ktora dopiero co olal dla ciebie?
Widzenie go sprawia ulge. Wiec chyba warto?
A moze jeszcze znow mu sie odmieni I znow porzuci byla?
To wszystko byly bardzo krotkie zwiazki , najdluzszy ten pierwszy 3 miesiace zakonczony chyba klotnia i z nia wlasnie znow jest. Ze mna byl ponad dwa miesiace .
I co tu robic...
Po_Prostu_Facet napisał/a:Ma innego a Tobie pozwala się starać - trochę to dziwne. Wygląda na to, że ona się dowartościowuje tym, że ktoś za nią lata. Przy okazji jest nie fair w stosunku do swojego obecnego faceta.
Czy warto jest pozostac w przyjaznych stosunkach z kims kto cie olal I powrocil do bylej, ktora dopiero co olal dla ciebie?
Widzenie go sprawia ulge. Wiec chyba warto?
A moze jeszcze znow mu sie odmieni I znow porzuci byla?
To wszystko byly bardzo krotkie zwiazki , najdluzszy ten pierwszy 3 miesiace zakonczony chyba klotnia i z nia wlasnie znow jest. Ze mna byl ponad dwa miesiace .
I co tu robic...
Związki po 2 -3 miesiące to tak na prawdę nic. Tak mi się wydaje bo moje zawsze trwały po kilka lat.
Jak można stworzyć po raz kolejny związek z kimś kto Ciebie zostawił, był z kimś i znowu chce wrócić. Wygląda to jak wyjście awaryjne albo kolejna przygoda.
Jeśli ktoś olał raz to nie powinien więcej dostać szansy, bo zrobi to kolejny raz. Najlepiej się od takiej osoby całkowicie odciąć.