Witam wszystkich. Już od 6 miesięcy nie mam kobiety, byłem z nią ponad 3 lata. Miałem sporo czasu na przemyślenia. Odeszła ona ode mnie po tym jak dowiedziała się że powiedziałem innej dziewczynie że ją kocham. Znaczy byliśmy jeszcze chwilę razem lecz wynikła jakaś błahostka (głupia kłótnia) i wtedy mnie opuściła. Uszanowałem to i nie nalegałem na powrót. Jest szansa naprawić to wszystko co zepsułem? Dodam, że była ona bardzo zakochana we mnie. Na jej urodziny wysłałem jej kwiaty, otrzymałem od niej smsa z podziekowaniem za kwiaty lecz nie chciała się spotkać. Na moje urodziny dostałem od niej smsa więc również jej podziękowałem. Miałem już parę sytuacji że dziewczyny same do łóżka mi się pchały lecz ja nic nie mogłem z nimi zrobić bo nadal myślę o mojej "EX". Macie jakieś rady? Nie musicie pisać że to moja wina, że zachowałem się źle (nie chce przeklinać). Przez te 6 miesięcy przemyślałem to i wiem o tym. Dlaczego chciałbym ją odzyskać? Bo nadal ją kocham
Pozdrawiam i z góry dziękuje za komentarze