netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nieporozumienia religijne

46 odpowiedzi7 849 wyświetleńzałożony przez justyna12345678, 02.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieporozumienia religijne

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: Nieporozumienia religijne

Mam pewien problem z facetem. Kiedyś rozmawialiśmy i się zapytał czy po ślubie będę z nim chodzić do kościoła to mu odparłam, że nie wiem. Jestem osobą wierzącą ale do kościoła nie chodzę (czasem w święta) jak poczuję potrzebę to wtedy idę do kościoła czy do spowiedzi. Nie mam problemu ze swoją wiarą ale wydaje mi się, że partner ma z tym problem, ponieważ mi powiedział, że jak nie będę z nim chodziła do kościoła to nie ma sensu brać ślubu kościelnego. Jestem młoda to może nie mam aż takiej silnej wiary ale wierzę w to, że będę starsza to się to zmieni. A ten odrazu, żeby kościelnego nie brać. Albo ma kolegę, który nie chodzi do kościoła i mają 2 letnie dziecko i mój się pytał czy chodzą z nim do kościoła a oni, że nie chodzą to otworzył sobie na nich buzię, że po co chrzcili dziecko skoro teraz z nim nie chodzą do kościoła. I, że nasze dziecko będzie co niedziele w kościele. Pytał się mnie czy idę do spowiedzi to mu powiedziałam, że nie a On zaraz, że powinnam iść, bo to obowiązek itd już mnie zaczyna tym przytłaczać. Czuję się tak jakby chciał mnie na siłę zmienić.
Albo jak moja mama gdzieś jechała czy coś robiła to zaraz mi mówił czemu ja tego nie zrobie. Nie wiem czy jestem jakaś dziwna ale wydaje mi się, że po ślubie będzie chciał mi na głowe wejść. Kocham go i to naprawde super facet no ale jest ale..
Co o tym myślicie?

2

Odp: Nieporozumienia religijne

Rozumiem oczywiście, że jest przykładnym katolikiem w każdej dziedzinie życia i seksu przed ślubem nie uprawia. smile Inaczej to zwykły dewot z niego.

Myślę, że kwestie religii zawsze są trudne, gdy dwoje ludzi ma znacznie różniące się poglądy. Na pewno nie ma prawa nakazywać Ci chodzenia do kościoła, spowiedzi itd. Sam powinien wiedzieć, że aby spowiedź była ważna, to musi być szczera, wystąpić żal za grzechy. Nawet jakbyś poszła do spowiedzi "dla świętego spokoju" (ha-ha, ale pasuje), to i tak cóż by z tego było, jeśli sama nie masz takiej potrzeby? Z resztą, do spowiedzi to ostatnio chyba z 8 lat temu byłam i nie wyobrażam sobie, żeby nagle lecieć, bo ktoś tego chce.

On musi zaakceptować Twoje poglądy, tak samo, jak Ty nie możesz mu zabraniać chodzenia do kościoła. Albo ugracie jakiś kompromis albo... ja tego nie widzę inaczej. Grunt, żeby wszystko omówić przed ślubem, a nie zakładać, że "jakoś to będzie". Nie, nie będzie...

3

Odp: Nieporozumienia religijne

Właśnie seks jest i On nie widzi w tym nic złego- bo przecież się kochamy..
No to właśnie a ja się czuję jakby wywierał na mnie presję, bo przecież On chodzi to i ja powinnam.
Mi nie przeszkadza, że chodzi co niedziele do kościoła i jest wierzący ba nawet to szanuje i rozumiem ale nie cierpie jak mi się coś narzuca- bo coś powinnam, czy muszę..

On chyba ma coś takiego, że On chodzi to i każdy musi bo inaczej nie zrozumie. Ja tam wszystkich ludzi akceptuje czy ktoś jest katolikiem czy ateista- jego sprawa.

4

Odp: Nieporozumienia religijne

Moim zdaniem on sobie wybiera co mu najlepiej pasuje...
Albo się wierzy w cały pakiet kościelny (czyli brak seksu przed ślubem, chodzenie do kościoła itd.) albo się traktuje to wszystko luźno albo się nie wierzy. A on niektóre rzeczy traktuje rygorystycznie (chodzenie do kościoła) a niektóre luźno (sex). Czy on wie że sex przed ślubem to wg kościoła grzech ciężki i nie ma znaczenia czy się kochacie czy nie (oczywiście wg kościoła)?? Antykoncepcja jakakolwiek to też grzech.
A może on nie chce ślubu kościelnego z Tobą i Twoje nie chodzenie do kościoła to tylko taki pretekst? No bo jak kocha to (wg kościoła) powinniście być już zaręczeni?
Powiedział do czego jest mu potrzebna Twoja obecność w kościele? Rozmawiałaś z nim o tym?

5

Odp: Nieporozumienia religijne

Po części masz racje, bo seks to przecież też grzech i to nie lekki.
Wcześniej była mowa o kościelnym ślubie tylko ostatnio coś mu odwaliło i tak mi powiedział. Zaskoczył mnie tym i poprostu przemilczałam to ale myślę poruszyć ten temat, bo mnie to gryzie.
Powiedział tylko, że nie wyobraża sobie, żeby miał chodzić sam do kościoła..
Chce poruszyć ten temat tylko nie mam argumentów..

6 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-04-02 17:12:33)

Odp: Nieporozumienia religijne

Haha. Uwielbiam tych "wielkich katolików", którzy sami sobie wybierają przykazania...

Kochacie się czy nie- grzech taki sam. W takiej sytuacji, to sam powinien się mocno w język ugryźć za każdym razem, kiedy ma zamiar prawić Ci jakieś morały, bo "wzór" to z niego żaden.

7

Odp: Nieporozumienia religijne

Justyno weź go zostaw, dewiand i nic więcej. Niech sobie znajdzie dziewcze w kościele.
To będzie chodził co niedziela a może nawet częściej.
Może ty go kochasz ale on z pewnością ciebie nie, tylko udaje.
Seks mu odpowiada i tu nie widzi problemu, to dla niego jest ok.
Sprawa wiary to od ciebie ma wypływać a nie on ma cię przymuszać do łażenia do kościoła, spowiedzi itd.
Wisz, powiedz mu, że od dziś seksu nie będzie, nawet pocałunku, niczego. Nich sobie gruszki strąca.

8

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Chce poruszyć ten temat tylko nie mam argumentów..

Argument jest taki, że idąc do spowiedzi musielibyście zaprzestać seksu:)
Jednym z warunków spowiedzi jest 'mocne postanowienie poprawy'; w przypadku braku takiego postanowienia spowiedź podpada pod świętokradztwo a za to ogień piekielny, więc i tak nie ma po co do kościoła chodzić.
Konkluzja; ten Twój narzeczony to nie jest żaden 'wierzący katolik' tylko cymbał zwykły.

9

Odp: Nieporozumienia religijne

Zapytaj go czy zaluje że uprawiacie seks, bo przecież bez żalu za grzechy spowiedź jest nieważna.

10

Odp: Nieporozumienia religijne

może niekoniecznie zostaw... ale porozmawiaj z nim szczerze i uświadom go, że nie ma sensu odgrywać szopki na siłe skoro on toleruje i seks przed ślubem itd, to nie rozumiem czemu wywiera na Ciebie pójście do spowiedzi itd;)

11

Odp: Nieporozumienia religijne

No chyba przedmówcy/przedmówczynie dobrze nakreślili co możesz zrobić.
Jednak mnie interesuje w ogóle coś innego. Jakim cudem nie zauważyłaś sprzeczności w Jego poglądach (udawanie katolika) i nic z tym nie zrobiłaś? Jak nic tworzy własne doktryny wiary smile.

12 Ostatnio edytowany przez justyna12345678 (2015-04-02 20:04:24)

Odp: Nieporozumienia religijne

W sumie to zapytam go o to czy żałuje seksu ze mna. Ale co do tego, że mnie nie kocha to bym sie kłóciła. Rozmawiałam z nim to powiedział, że mu chodziło tylko o to, że jeśli do kościoła nie bede chodzic to ksiadz slubu nam nie da a pózniej byłby problem z ochrzczeniem dziecka itd.                                 Nektarynka, a co miałam zrobić?

13

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Rozmawiałam z nim to powiedział, że mu chodziło tylko o to, że jeśli do kościoła nie bede chodzic to ksiadz slubu nam nie da a pózniej byłby problem z ochrzczeniem dziecka itd.

Czy Wy mieszkacie na galicyjskie wsi w połowie XIX wieku?

14

Odp: Nieporozumienia religijne

Pitagoras, o co Ci chodzi?

15

Odp: Nieporozumienia religijne

A z tym kościołem to mi facet powiedział, że decyzja należy do mnie czy będę chciała chodzić czy nie- On mnie nie zmusza tylko chce, żebym chodziła.
I żebym wiedziała, że nasze dziecko będzie chodzić do kościoła. I cyrk będzie jak wszystko na wesele będzie załatwione a ja rozgrzeszenia nie dostane to się go pytam czy chodzi mu o to, że rozgrzeszenia mogę nie dostać czy o to, że po ślubie bym nie chciała chodzić. To powiedział, że o to i o to, bo jak związek jest zawarty w kościele to powinno się tam chodzić.
To wtedy się go zapytałam czy żałuje seksu ze mną to wiadome powiedział, że nie bo to jest miłość to się pytam po co chodzi do spowiedzi skoro to jest nieszczere to mówi, że każdy człowiek jest grzeszny. Więc się go zapytałam co mu daje spowiedz skoro dalej robi to samo to mi mówi, że "daje". Powiedziałam, że dla mnie to wszystko jest sprzeczne to mi powiedział "to dla Ciebie" i pogadane.. Tylko mnie zdenerwował

16

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

A z tym kościołem to mi facet powiedział, że decyzja należy do mnie czy będę chciała chodzić czy nie- On mnie nie zmusza tylko chce, żebym chodziła.
I żebym wiedziała, że nasze dziecko będzie chodzić do kościoła. I cyrk będzie jak wszystko na wesele będzie załatwione a ja rozgrzeszenia nie dostane to się go pytam czy chodzi mu o to, że rozgrzeszenia mogę nie dostać czy o to, że po ślubie bym nie chciała chodzić. To powiedział, że o to i o to, bo jak związek jest zawarty w kościele to powinno się tam chodzić.
To wtedy się go zapytałam czy żałuje seksu ze mną to wiadome powiedział, że nie bo to jest miłość to się pytam po co chodzi do spowiedzi skoro to jest nieszczere to mówi, że każdy człowiek jest grzeszny. Więc się go zapytałam co mu daje spowiedz skoro dalej robi to samo to mi mówi, że "daje". Powiedziałam, że dla mnie to wszystko jest sprzeczne to mi powiedział "to dla Ciebie" i pogadane.. Tylko mnie zdenerwował

Toście se pogadali....

17

Odp: Nieporozumienia religijne

Ludzie przecież Kościół nie zabrania seksu przed ślubem... jeżeli jesteśmy z kimś odpowiednio długo i się kochamy to uprawianie seksu nie jest grzechem.

Twój chłopak ma rację, po co brać ślub kościelny jeżeli się do kościoła nie chodzi ? Żeby ludzie nie mówili ? Jeśli nie masz potrzeby chodzenia do kościoła to czemu masz potrzebę ślubu kościelnego ?

18

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Właśnie seks jest i On nie widzi w tym nic złego- bo przecież się kochamy..

No to w takim razie jest śmieszny i żałosny zarazem, co do sensu takiego związku to cóż, nie wróży to dobrze, że chce Ci coś narzucać, zmuszać Cię, pomijam już to że jest zwykłym hipokrytą...

19

Odp: Nieporozumienia religijne
Tajemniczy Pan napisał/a:

Ludzie przecież Kościół nie zabrania seksu przed ślubem... jeżeli jesteśmy z kimś odpowiednio długo i się kochamy to uprawianie seksu nie jest grzechem.

Twój chłopak ma rację, po co brać ślub kościelny jeżeli się do kościoła nie chodzi ? Żeby ludzie nie mówili ? Jeśli nie masz potrzeby chodzenia do kościoła to czemu masz potrzebę ślubu kościelnego ?

Ty tak na serio?
Katechizm Kościoła Katolickiego mówi trochę co innego :2349 "Wszyscy ludzie powinni odznaczać się cnotą czystości stosownie do różnych stanów swego życia; jedni, przyrzekając Bogu dziewictwo lub święty celibat, w ten sposób mogąc łatwiej poświęcić się niepodzielnym sercem Bogu; inni natomiast prowadząc życie w taki sposób, jaki prawo moralne określa dla wszystkich, zależnie od tego, czy są związani małżeństwem, czy nie" . Osoby związane małżeństwem są wezwane do życia w czystości małżeńskiej; pozostali praktykują czystość we wstrzemięźliwości:

2350 Narzeczeni są powołani do życia w czystości przez zachowanie wstrzemięźliwości. Poddani w ten sposób próbie, odkryją wzajemny szacunek, będą uczyć się wierności i nadziei na otrzymanie siebie nawzajem od Boga. Przejawy czułości właściwe miłości małżeńskiej powinni zachować na czas małżeństwa. Powinni pomagać sobie wzajemnie we wzrastaniu w czystości.

20

Odp: Nieporozumienia religijne

Jak widać Twój narzeczony wybiórczo traktuje prawdy wiary, a przede wszystkim jest nietolerancyjny, co może mieć przełożenie na inne dziedziny życia.
O wartości człowieka nie stanowi fakt chodzenia do kościoła, tylko to jakich zasad w życiu przestrzega.
Warto może zwrócić mu na to uwagę.
Wiara w Boga, lub jej brak, jest indywidualną, prywatną wręcz intymną sprawą każdego człowieka i dyskusja na ten temat, a szczególnie krytyka jest nie na miejscu.

21

Odp: Nieporozumienia religijne

Nie wyobrażam też sobie aby jeden z rodziców miał decydować bez rozmowy z drugim co dziecko ma wyznawać i wymuszać to niejako i na matce i na dziecku.

22

Odp: Nieporozumienia religijne

Wśród katoli (specjalnie nie napisałem katolików) to dość powszechne. Sami robią co im pasterz każe bez własnego pomyślunku to myślą, że innych też tak mogą traktować.

23

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Właśnie seks jest i On nie widzi w tym nic złego- bo przecież się kochamy..

Wielki hipokryta z niego a nie wierzący.
Do tego facet nietolerancyjny i głupi jak but (komentarze w sprawie chrztu dziecka).
Gdyby był rzeczywiście wierzący, zupełnie naturalnym by było dla niego, że z seksem czekacie do ślubu - i żaden inny niż ślub kościelny nie wchodziłby w grę.
Lepiej takich ludzi unikać, bo na stare zrobi Cię w trąbę, zabawi się z małolatami a jak już się wybawi będzie się domagał powrotu, bo przecież jesteś jego żoną.
Olej dupka.

Znam niemal dokładnie taki przypadek o jakim piszesz i skończyło się tak jak opisałem.

24

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

W sumie to zapytam go o to czy żałuje seksu ze mna. Ale co do tego, że mnie nie kocha to bym sie kłóciła. Rozmawiałam z nim to powiedział, że mu chodziło tylko o to, że jeśli do kościoła nie bede chodzic to ksiadz slubu nam nie da a pózniej byłby problem z ochrzczeniem dziecka itd.

A Ty mu we wszystko wierzysz? Jego hipokryzję wyczułam już po Twoim pierwszym poście. Też sobie pomyślałam, że musielibyście mieszkać na niezłej wiosce plus mieć świrniętego proboszcza, żeby coś takiego miało miejsce. Jednak, nie ma sytuacji bez wyjścia. Prawda jest taka, że i w takiej sytuacji Wielebny by o wszystkim zapomniał, gdyby trochę kasy poczuł. Taka prawda, cały kościół. smile

Nie wiesz jakie są obecne realia? Większość "młodych" mieszka ze sobą przed ślubem, uprawia seks i później biorą ślub kościelny. Idzie się do spowiedzi kilka dni przed ślubem ksiądz daje rozgrzeszenie i mówi, żeby zachować czystość do ślubu. Ja tego nie wymyśliłam- znam takie przypadki.

Z tym chrztem to też jedna wielka ściema. Przecież istnieją nawet śluby kościelne jednostronne. Osoba wierząca przysięga przed Bogiem, ateista przed partnerem/ką i wyraża zgodę na wychowanie potomstwa w wierze. I co, według Twojego partnera takie dziecko by chrztu nie dostało, bo jeden z rodziców do kościoła nie chodzi? Proszę Cię, co za bzdury.

25

Odp: Nieporozumienia religijne

A ja myślę, że to wy wybiórczo traktujecie religię. Skoro nie przystępujecie do Sakramentu Małżeństwa, to czemu chcecie aby wasze dziecko przyjęło Sakrament Chrztu ? Albo macie potrzebe ślubu Kościelnego, ale potrzeby chodzenia do kościoła już nie macie. Wcale nie jesteście lepsi

26

Odp: Nieporozumienia religijne

Z bardzo prostej przyczyny :-) nikt nie patrzy krzywo w obecnych czasach na zwiazki bez slubu. Ale jak to dziecko nie chrzszczone??? A potem wszystkie dzieci pojda do komunii a to jedno nie ??? Jak to bedzie wygladac?

27

Odp: Nieporozumienia religijne
gosia232909 napisał/a:

Z bardzo prostej przyczyny :-) nikt nie patrzy krzywo w obecnych czasach na zwiazki bez slubu. Ale jak to dziecko nie chrzszczone??? A potem wszystkie dzieci pojda do komunii a to jedno nie ??? Jak to bedzie wygladac?

No i nie dostanie prezentów co najważniejsze ;(
Moje serce płacze, gdy widzę jak ten świat schodzi na psy.

Autorko tematu, czy to tak ciężko iść do kościoła raz w tygodniu ? Posłuchać co ksiądz mówi, zastanowić się trochę nad sobą. Myślę, że masz szczęście, że jeszcze trafiłaś na takiego chłopaka.

28

Odp: Nieporozumienia religijne
Tajemniczy Pan napisał/a:

Autorko tematu, czy to tak ciężko iść do kościoła raz w tygodniu ? Posłuchać co ksiądz mówi, zastanowić się trochę nad sobą. Myślę, że masz szczęście, że jeszcze trafiłaś na takiego chłopaka.

To chyba jakiś żart. Ma się zmuszać do chodzenia do kościoła? Ludzie zacznijcie szanować to że ludzie wierzą w różne religie, albo nie wierzą wcale i mają prawo do swoich wyborów.

29

Odp: Nieporozumienia religijne

I tu nasuwa mi się taka mysl: niestety kosciol zapomina co to religia i do czego zostal stworzony

30

Odp: Nieporozumienia religijne
Małpa69 napisał/a:
Tajemniczy Pan napisał/a:

Autorko tematu, czy to tak ciężko iść do kościoła raz w tygodniu ? Posłuchać co ksiądz mówi, zastanowić się trochę nad sobą. Myślę, że masz szczęście, że jeszcze trafiłaś na takiego chłopaka.

To chyba jakiś żart. Ma się zmuszać do chodzenia do kościoła? Ludzie zacznijcie szanować to że ludzie wierzą w różne religie, albo nie wierzą wcale i mają prawo do swoich wyborów.

No tak, bo zmuszanie się do wielu innych nieprzyjemnych rzeczy jest ok, ale już zmuszenie się pójście do kościoła to zuo. Poza tym z tego co zrozumiałem to ona jest jednak wierząca, więc nie powinna się zmuszać, tylko pójście do kościoła powinno być czymś normalnym, no ale wiadomo każdy ma w inne priorytety w niedziele. Lepiej iść do galerii.

@up
Nie wiem co ma do tego kościół, bo wg. mnie to bardziej wina ludzi.

31

Odp: Nieporozumienia religijne

Nadal czegoś nie rozumiesz wiara i religia to indywidualna decyzja każdego człowieka i nie masz prawa nikomu niczego narzucać.

32

Odp: Nieporozumienia religijne

No, ale przecież autorka jest osobą wierzącą. Ja jej przecież nie nawracam.

33

Odp: Nieporozumienia religijne

Ale nie chce chodzić do koścoła i ma do tego prawo. Tacy wszyscy wierzący i jeszcze się nie nauczyli że to Bóg oceni wiarę człowieka, a inni ludzie mają nie oceniać cudzej wiary. "Źdźbło w oku bliźniego widzisz.... " znasz to?

34 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-03 18:13:26)

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Nektarynka, a co miałam zrobić?

Nie rozumiem. On potrafi OTWARCIE mówić czego chce i co Mu przeszkadza, wręcz czego wymaga. Ty masz problem, aby w związku(!) mówić o tym co myślisz? Rozumiem, że Ty jesteś gorsza od Niego.

Tajemniczy Pan napisał/a:

Ludzie przecież Kościół nie zabrania seksu przed ślubem... jeżeli jesteśmy z kimś odpowiednio długo i się kochamy to uprawianie seksu nie jest grzechem.

"Narzeczeni są powołani do życia w czystości przez zachowanie wstrzemięźliwości. Poddani w ten sposób próbie, odkryją wzajemny szacunek, będą uczyć się wierności i nadziei na otrzymanie siebie nawzajem od Boga. Przejawy czułości właściwe miłości małżeńskiej powinni zachować na czas małżeństwa. Powinni pomagać sobie wzajemnie we wzrastaniu w czystości." "Akt płciowy ? jak naucza Kościół ? powinien mieć miejsce wyłącznie w małżeństwie; poza nim stanowi zawsze grzech ciężki i wyklucza z komunii sakramentalnej" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2390).

Zaczynam myśleć, że Katolicy Sami nie wiedzą jaką wiarę wyznają hmm. A innych pouczają.

35

Odp: Nieporozumienia religijne

Tu już nie chodzi o to czy ja wierzę czy też nie ale o samo podejście do sprawy.
Przypomniała mi się też sytuacja w której myślelismy, że jestem w ciąży to było jakieś 2 lata temu i usłyszałam od niego takie pytanie "da się to jakos usunąć" aż mi się nogi ugieły normalnie chociaż później przepraszał, że zachował się jak gówniarz itd. Katolik raczej tak nie robi. Ale jego wytłumaczenie jest to, że każdy popełnia błędy i grzeszy. Ale aborcja?

Małpa, no masz racje bo tak to powiedział jakbym ja miała tylko mu urodzić i tyle. Takie sprawy powinno się razem przedyskutować a nie tak jakby to tylko jego dziecko miało być.


Księdza słuchać mówisz? A ksiadz to niby kto. Nie dość, że niektórzy to pedofile to jeszcze mają swoje dzieci. I powiedz mi jak mam słuchać taką osobę? Wierzę w Boga ale w księdza nie wierze i nie zawsze mam ochote go słuchać. Chociaż czasem trafi się na super księdza (może wtedy bym zmieniła nastawienie co do chodzenia do kościoła).

nektarynka, nie mam problemu z mowieniem o tym co myśle.

36

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Właśnie seks jest i On nie widzi w tym nic złego- bo przecież się kochamy..

Jak dla mnie.. hipokryzja.

37 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-04 02:06:33)

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

nektarynka, nie mam problemu z mowieniem o tym co myśle.

Czyli On wie, że Ty uważasz Jego zachowanie co najmniej jako mało katolickie, a On ma zdanie własnej narzeczonej w poważaniu hmm? No to związek nie do pozazdroszczenia.
Jest mi przykro, bo WIDZISZ jakie On ma problemy ze Sobą, a nie chcesz Nim wstrząsnąć. Myśli, że Swoimi uczynkami/mową daje świadectwo własnej wierze, a tak naprawdę nic o niej nie wie i jest to PRZYZWYCZAJENIE(TRADYCJA) WYNIESIONE Z DOMU! Tak szczerze radzę Ci zastanowić się, czy wiesz co robisz. On zaczyna tworzyć dogmaty własnej wiary, a jeśli w przyszłości zacznie wymyślać "powinności żony" hmm? Co zrobisz?

38 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-04 09:02:56)

Odp: Nieporozumienia religijne

Co do chodzenia do kościoła:

Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką

Co do usunięcia ciąży. Typowo katolskie, nie katolickie postępowanie. A co tam. Każdy grzeszy, pójdę do spowiedzi i dostanę rozgrzeszenie, a potem do kolejnej spowiedzi hulaj dusza piekła nie ma. A nie lepiej na co dzień postępować jak dobry człowiek, bez względu na to jaką się wiarę wyznaje?
Ten Twój to jest typowy klepiący formułki katol bez żadnego zrozumienia swojej wiary. Ciężko to w ogóle wiarą nawet nazwać.

39

Odp: Nieporozumienia religijne

Nektarynka53, a co twoim zdaniem powinien zrobić z tą wiedzą?
W jaki sposób mam nim wstrząsnąć? żeby był bardziej wierzący czy..? Bo ja sobie nie wyobrażam związku bez seksu.
Wiem, że nigdy nie dam sobie wejść na głowę. Chociaż coraz bardziej zastanawiam się czy po ślubie nie będzie chciał mną rządzić.

40

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Mam pewien problem z facetem. Kiedyś rozmawialiśmy i się zapytał czy po ślubie będę z nim chodzić do kościoła to mu odparłam, że nie wiem. Jestem osobą wierzącą ale do kościoła nie chodzę (czasem w święta) jak poczuję potrzebę to wtedy idę do kościoła czy do spowiedzi. Nie mam problemu ze swoją wiarą ale wydaje mi się, że partner ma z tym problem, ponieważ mi powiedział, że jak nie będę z nim chodziła do kościoła to nie ma sensu brać ślubu kościelnego. Jestem młoda to może nie mam aż takiej silnej wiary ale wierzę w to, że będę starsza to się to zmieni. A ten odrazu, żeby kościelnego nie brać. Albo ma kolegę, który nie chodzi do kościoła i mają 2 letnie dziecko i mój się pytał czy chodzą z nim do kościoła a oni, że nie chodzą to otworzył sobie na nich buzię, że po co chrzcili dziecko skoro teraz z nim nie chodzą do kościoła. I, że nasze dziecko będzie co niedziele w kościele. Pytał się mnie czy idę do spowiedzi to mu powiedziałam, że nie a On zaraz, że powinnam iść, bo to obowiązek itd już mnie zaczyna tym przytłaczać. Czuję się tak jakby chciał mnie na siłę zmienić.
Albo jak moja mama gdzieś jechała czy coś robiła to zaraz mi mówił czemu ja tego nie zrobie. Nie wiem czy jestem jakaś dziwna ale wydaje mi się, że po ślubie będzie chciał mi na głowe wejść. Kocham go i to naprawde super facet no ale jest ale..
Co o tym myślicie?

Kolejny "dziwny" temat i zakłamany. Piszesz ze jesteś osoba wierzaca ale to trzeba okreslic. Z tego co piszesz wynika ze Twój potencjalny narzeczony jest katolikiem a Ty katoliczka nie jesteś (jakas wiara i niepraktykowanie nie definiuje katolika chocbys nie wiem jak przeklamywala czy stawala na glowie - trzeba być szczerym wobec samego siebie). Mam wiec sytuacje gdzie oboje jesteście innej wiary w praktyce a slub kościelny raczej określa określony nasz stosunek w kwestii wiary, praktykowania i wychowywania dzieci. To zrozumiale ze dla wierzącego katolika ktoś nieokreślony, jest problemem zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie wychowywania dzieci, budowania rodziny na zasadzie odpowiedzialności. Jeśli wiec nie czujesz tego to bądź uczciwa wobec siebie i niego, podejmij decyzje i daj szanse tegmu chłopakowi zycia zgodnie z jego wiara, tak żeby mogl w zgodzie ze sobą pelnic odpowiedzialna role ojca i meza, żeby odpowiedzialność która podejmie miała umocowanie w rodzine. A sobie możesz znaleźć kogos podobnego sobie, "nieokreślonego wierzącego" z którym będziecie zyli po swojemy. Niezaleznie bowiem od wiary chyba nie obce sa Ci pojęcia UCZCIWOSCI I SZCZEROSCI wobec kogos innego. Chyba ze w imie osiagniecia czegos swoje i czyjes zycie chcesz budowac na KLAMSTWIE?

41

Odp: Nieporozumienia religijne

Maniek opowiadasz pierdoly. Kościół wyraźnie wiele razy mówił o 90 procentach katolików w Polsce. Co do katolicyzmu autorki i narzeczonego to przypominam że nawolywanie do aborcji jest grzechem śmiertelnym, a nie uczestniczenie w Mszy Świętej nie, więc sam sobie odpowiedz kto w tej parze jest katolikiem. Nie jestem antyklerykalem, ale Twoja hipokryzja jest żenująca.

42

Odp: Nieporozumienia religijne
Jacenty89 napisał/a:

Maniek opowiadasz pierdoly. Kościół wyraźnie wiele razy mówił o 90 procentach katolików w Polsce. Co do katolicyzmu autorki i narzeczonego to przypominam że nawolywanie do aborcji jest grzechem śmiertelnym, a nie uczestniczenie w Mszy Świętej nie, więc sam sobie odpowiedz kto w tej parze jest katolikiem. Nie jestem antyklerykalem, ale Twoja hipokryzja jest żenująca.

Mysle ze to Ty p...... Fakty sa takie ze osob deklarujących swoja przynaleznosc, rozumiem ze chodzi Ci o KK jest miedzy 50 a 60%. Wynika to z "praktyki" przyjmowania, miedzy innymi, koledy, deklarowania udziału w "formalnych" sakramentach, itp. Natomiast samych regularnie praktykujących jest z tych "deklarujących" około 1/4, czyli takich którzy chodza reagularnie do kościoła ale również uczestniczą w sakramentach swietych. Nie rozumiem o co Ci tez chodzi z ta hipokryzja? Może to jasno mi wytłumaczysz, bo nie dość ze offtopujesz to p.... jakies farmozoniki.

Czekam wiec na szczegolowe wyjaśnienia odnoscie tego co napisales:

"Twoja hipokryzja jest żenująca"

Mam nadzieje, ze umiesz to wytlumaczyc, ze nie okażesz się kolejna meska baba, która mowi cos co nie ma nic wspólnego z rzeczywistoscia.

43

Odp: Nieporozumienia religijne

Po pierwsze atak ad personam świadczy wyłącznie o Twojej kulturze.
Po drugie wyjaśniłem wyżej. Pidziesz o człowieku, który nie ma nic przeciwko aborcji, seksowi przedmalzenskiemu per katolik, a autorce zarzucasz że nie jest katoliczka tylko dlatego, że nie chodzi do Kościoła.

44

Odp: Nieporozumienia religijne
Jacenty89 napisał/a:

Po pierwsze atak ad personam świadczy wyłącznie o Twojej kulturze.
Po drugie wyjaśniłem wyżej. Pidziesz o człowieku, który nie ma nic przeciwko aborcji, seksowi przedmalzenskiemu per katolik, a autorce zarzucasz że nie jest katoliczka tylko dlatego, że nie chodzi do Kościoła.

Nie rozumiem. Zarzucasz mi hipokryzje to wypada wyjasnic w czym rzecz bo z tego co napisales to nie wynika. Masz jakies kryteria katolicyzmu to mysle ze powinieneś jest przedstawić bo wtedy będzie latwiej dyskutować ponieważ pisanie ze 90% jest w Polsce katolikow to zwykla bzdura. Także czekam na wyjaśnienia a nie jakies puste słowa. W sumie zarzut hipokryzji jest dość ciężkim zarzutem i oczekuje ze to wyjaśnisz.

"Po pierwsze atak ad personam świadczy wyłącznie o Twojej kulturze."

To ciekawe ze tak jasno piszesz o sobie. Ciekawe smile Widzisz to czy nie widzisz smile

Co do mojej ew. def. to z tego co aurka pisze podane były fakty chodzenia do kościoła (w domysle) jej narzeczonego oraz to ze ona nie chodzi, o poglądach narzeczonego niż w cytowanym wcześniej poscie nie wyczytałem wiec masz chyba jakies poważne problemy z analizowaniem tego co czytasz.

Mój pogląd jest prosty. W powyższym kontekście katolikiem dziewczyna nie jest skoro nie praktykuje. Jasniej chyba nie można. Może jakos opatrznie rozumujesz przynaleznosc religijna? To tak jakby napisac ze ktoś jest nauczycielem ale nie uczy, albo jest piekarzem ale nie piecze. Może to nie najlepsze przykłady bo wiadomo, my rozumujemy to inaczej (pod katem posiadania zawodu). To może inaczej. Czy ksiądz który nie praktykuje, np. nie prowadzi mszy, nie udziela sakramentow, jest księdzem czy tylko deklaruje się na księdza? Odpowiedz na to pytanie chyba jakas trudna nie jest.

45 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-06 18:15:17)

Odp: Nieporozumienia religijne
justyna12345678 napisał/a:

Nektarynka53, a co twoim zdaniem powinien zrobić z tą wiedzą?
W jaki sposób mam nim wstrząsnąć? żeby był bardziej wierzący czy..? Bo ja sobie nie wyobrażam związku bez seksu.
Wiem, że nigdy nie dam sobie wejść na głowę. Chociaż coraz bardziej zastanawiam się czy po ślubie nie będzie chciał mną rządzić.

Już Tobą rządzi, więc po ślubie tym bardziej zacznie. Czy będzie się to nasilać nie wiem? Być może przyjaciółki/znajomi staną się złem i będzie chciał, abyś więcej siedziała w domu. W Jego świątyni tongue.
Widzisz problem w tym, że On DOSŁOWNIE wybiera Sobie co w Katechizmie Kościoła Katolickiego (KKK) Mu pasuje i do tego nagabuje innych. Pierwsze słyszę, aby osoba należąca do wspólnoty to wybierała Sobie obowiązki oraz profity. Te sprawy są nakładane odgórnie!
Po prostu skonfrontuj z Nim Twoje zdanie na temat Jego wybiórczości w wierze. Najlepiej sięgnij do KKK i poczytaj co kościół sądzi o seksie przed małżeńskim itp. zobacz Jego reakcję, a co najważniejsze wypowiedziane argumenty.
Wiem, że Go kochasz, widać to po Twoich postach smile. Jednak nie wpakuj się w jakieś bagno, gdzie teraz On "gra" jeszcze dobrego narzeczonego, a po ślubie zacznie się dziać. Teraz rozwiąż ten problem (dojdźcie do porozumienia), bo Ty nie jesteś od Niego gorsza w tym aspekcie, a On trochę tak się zachowuje. Wiedział, że nie jesteś konserwatywnym katolikiem ( w sumie On też, tylko tak uważa, że wielce wierzący), więc czemu teraz ma taki problem hmm? Może miał taki plan, aby Ciebie przyporządkowywać do Niego.
Wiem jedno jak Siebie szanujesz, tak będą szanować Ciebie inni smile. Zamiast prawdziwego chrześcijanina widzę w Nim zaślepionego w Swoje dogmaty wiary katolika. A jak często czyta Biblię, bądź Nowy Testament?

46 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-06 18:20:59)

Odp: Nieporozumienia religijne
Jacenty89 napisał/a:

Po pierwsze atak ad personam świadczy wyłącznie o Twojej kulturze.
Po drugie wyjaśniłem wyżej. Pidziesz o człowieku, który nie ma nic przeciwko aborcji, seksowi przedmalzenskiemu per katolik, a autorce zarzucasz że nie jest katoliczka tylko dlatego, że nie chodzi do Kościoła.

Właśnie z czego Ty maniek_z_maniek WYWNIOSKOWAŁEŚ, że On jest katolikiem? Jak dla mnie On jest tak samo katolicki, jak Autorka. Tylko, że Justyna nie "szaro gęsi" się z własnymi przekonaniami wśród ludzi hmm.
Ludzie (wierzący katolicy) w ogóle czytacie KKK, czy NT? Czy tak z telewizji, radia oraz kościoła tworzycie przekonania? Nie jesteśmy w średniowieczu, WSZYSCY mają dostęp do słowa pisanego tongue.

47

Odp: Nieporozumienia religijne
Nektarynka53 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Po pierwsze atak ad personam świadczy wyłącznie o Twojej kulturze.
Po drugie wyjaśniłem wyżej. Pidziesz o człowieku, który nie ma nic przeciwko aborcji, seksowi przedmalzenskiemu per katolik, a autorce zarzucasz że nie jest katoliczka tylko dlatego, że nie chodzi do Kościoła.

Właśnie z czego Ty maniek_z_maniek WYWNIOSKOWAŁEŚ, że On jest katolikiem? Jak dla mnie On jest tak samo katolicki, jak Autorka. Tylko, że Justyna nie "szaro gęsi" się z własnymi przekonaniami wśród ludzi hmm.
Ludzie (wierzący katolicy) w ogóle czytacie KKK, czy NT? Czy tak z telewizji, radia oraz kościoła tworzycie przekonania? Nie jesteśmy w średniowieczu, WSZYSCY mają dostęp do słowa pisanego tongue.

To ostatnie to chyba pytanie nie do mnie. Natomiast wcześniejsze wynika z tego co pisala sama autorka.

Natomiast jestem ciekawy dlaczego uważacie ze "Jak dla mnie On jest tak samo katolicki, jak Autorka"? Co was razi?

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieporozumienia religijne

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026