netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

30 odpowiedzi8 499 wyświetleńzałożony przez Veroniqa, 05.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Witam,

Chciałabym szybko i sprawnie wyjaśnić Wam o co chodzi, bo wiem, że rzadko kto czyta długie i zawiłe opowieści.

Jestem z moim mężczyzną od roku, od 8 miesięcy mieszkamy razem. Kocham Go całym sercem i jestem pewna, że on kocha mnie tak samo mocno.

Ale mimo wszystko nie udaje nam się uniknąć kłótni. Kłócimy się czasem, z reguły o totalne bzdury, mimo że nikt tej kłótni nie chcę. Ale to wydaje mi się dość normalne, że mamy te sprzeczki.

Problemem wydaje mi się fakt, że ja chcę o tym wszystkim porozmawiać i wyjaśnić, a Jego te rozmowy mocno denerwują. Ja podczas tych rozmów tłumaczę mu dlaczego się denerwuję, o co mi chodzi, że wiem, że czasem to ewidentnie moja wina itp i chciałabym usłyszeć to samo od niego (w sensie co Jego denerwuje). Ale on mimo wszystko nie chce rozmawiać, woli trochę pomilczeć, a potem jak gdyby nigdy nic. Próbuję to uszanować, ale nie rozumiem Jego zachowania i wydaje mi się że tak nie powinno być. Bo ja chcę wyjaśnić po to, abyśmy lepiej się rozumieli i nie mieli w danym temacie kolejnych sprzeczek. Jednak nie umiem mu tego przekazać.

Wiem, że takie małe sprzeczki życia codziennego psują związek i nie chcę żeby między nami też tak było. Wiem, że Jemu zależy na mnie tak samo mocno, ale On po prostu w pewnych kwestiach funkcjonuje inaczej.

No i tu jest moja największa wątpliwość: jak znaleźć to najlepsze porozumienie, żeby nie zmuszać nikogo żeby było "po Twojemu" ? Jak uszanować Jego "inność" jednocześnie nie rezygnując ze swojej?

Jak rozmawiać, żeby być rozumianym, jak rozumieć kiedy się nie rozumie?

Dodam tylko że oboje mieliśmy bardzo bujne życie towarzyskie zanim się poznaliśmy, oboje przełamaliśmy wiele własnych barier, bo wcześniej każdy z nas był swego rodzaju samograjem. A teraz żyjemy naprawdę razem, jak nigdy dotąd.

Mogłabym tu jeszcze wiele rzeczy o nas napisać, ale nie wiem, czy dotarlibyście tak daleko, więc starałam się wszystkie swoje niepewności ująć w skrócie. Czekam na jakieś konstruktywne opinie. Z góry bardzo dziękuję.

2

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Nikt nie ma nic do powiedzenia w moim wątku? sad

3 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-06-05 22:27:11)

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

o co się kłócicie ? dobra komunikacja to podstawa w związku.
Jeśli nie będziecie potrafili szczerze ze sobą rozmawiać to będzie gorzej.Ponieważ
w końcu przestaniesz mieć na to ochotę.

Może dla niego to są błache tematy do których nie musi podchodzić poważnie

4

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Jak pisałam jest dużo błahych spraw,ale z takich poważniejszych to np o czas wolny. Oboje bardzo dużo pracujemy, więc w normalnym tygodniu mało spędzamy czasu razem, są dni, że nawet nie porozmawiamy co się działo. Ale to akurat rozumiem, zmęczenie jest czasem silniejsze. Praktycznie każdy weekend gdzieś wyjeżdżamy lub znajomi są u nas. Wszystko super. Ale ja chciałabym czasami żeby on był tylko dla mnie. Żebyśmy mieli ten czas tylko dla siebie i spędzili go naprawdę razem. A dla niego sobota kiedy on cały dzień pracuje na ogródku, a ja w domu, to jest czas spędzony razem. Jak jesteśmy ze znajomymi, to też jest czas spędzony razem. Nie ważne że cały wieczór rozmawiamy z kimś innym...

5

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

I zastanawiam się czy to naprawdę ja wymyślam, czy wymagam zbyt wiele? Nie chcę zamknąć go w klatce, tulić i głaskać. Lubię ludzi, lubię wychodzić. Ale chcę też czasem poczuć się tą jedyną i wyjątkową, kiedy cała jego uwaga jest skierowana na mnie.

6

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Czyli przestaliście rozmawiać tak jak kiedyś ?

7

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Nie przestaliśmy rozmawiać, nasze rozmowy zawsze wyglądały tak samo. Tylko, że teraz mamy więcej obowiązków, więcej wymagamy od siebie (chyba), jest więcej tematów do ogarnięcia. On wręcz chętniej rozmawia ze mną teraz niż kiedyś, ale ciągle nie wygląda to tak pokojowo jak bym chciała.

8

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Myślę, że nie da się uniknąć kłótni w związku i wcale nie ma w tym nic złego, to jest normalne. Rozumiem Twojego faceta, że nie chcę rozgrzebywać spraw które  są nieistotne i błahe (jak sama napisałaś), bo po co truć sobie życie czymś mało znaczącym? Polecam to po prostu przemilczeć, bo sprzeczki o byle głupotę są normalne, zawsze kogoś za bardzo poniesie i tyle.
Jeżeli tak bardzo odczuwasz, potrzebę rozmowy mimo wszystko, to usiądź z nim na spokojnie, jak się nie kłócicie i wytłumacz mu to prosto z mostu i może dojdźcie do jakiegoś porozumienia, że raz on się zmusi do rozmowy, a za drugim razem ty weźmiesz na wstrzymanie. (oczywiście mówię tu o kłótniach o bzdury)

9

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

a może po prostu zostaw go w spokoju? Niektórzy nie umieją tak rozmawiać, to kwestia charakteru i wyniesienia pewnych rzeczy z domu. Może przy innej okazji powiedz mu, że wtedy sprawił Ci przykrość, na spokojnie, gdy zobaczysz, że ma humor na zwierzenia i wysłucha Cię do końca. Albo spróbuj przez smsy, czasem facetowi łatwiej coś napisać, gdy jest daleko od kobiety, na spokojnie. Łatwiej czasem wtedy zranić, ale ja bym takich smsów nie brała do siebie tylko wyciągała informacje ignorując np słowa typu ty głupia dupo wkurzyłaś mnie wczoraj tym i tym. Nie patrz wtedy na epitety tylko na sens smile hehe nie wiem czy wiesz o co mi chodzi, ale może to Ci pomoże smile
nie stresuj się tym, bo każdy jest inny, tak jak Ciebie irytuje jego milczenie, jego może wkurwi*ać Twój krzyk i bablanie nad uchem smile
A jeżeli to są naprawdę błahe sprawy to faktycznie olej to i też przejdź na jak gdyby nigdy nic, zdrowsza będziesz smile

10

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

faceci sa dziwnie skonstruowani do nich trzeba krotko i na temat. ja tez lubie sobie pogadac pomarudzic alez czegos te marudzenie wynika..skarpety gdzie popadnie naczynia tez....to jak moge nic nie powiedziec az mnie trzesie jak to widze..no ale facetom to akurat wisi.;) bo samo sie posprzata,wyjasni itp..;/

11

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Dziękuję za rady. Chyba faktycznie trochę przesadzam, ale to Wy mnie upewniłyście w tym przekonaniu. Mam wspaniałego faceta i chyba wystarczy wrzucić na luz żeby było tylko lepiej. Jeszcze raz dziękuję.

12

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Uważam że gdyby mu zależało (po wysłuchaniu Cię) na tym abyś czuła się najbardziej wyjątkowa osoba .. poświęciłby 1 weekend w miesiącu tylko dla Ciebie. Albo choć 1 dzień wieczór w ciągu tygodnia... przecież to i tak niewiele...

Tak na marginesie nie męczymy nie bablamy jak to ktoś napisał .. jasno i wyraźnie widać kiedy facet chce porozmawiać kiedy nie, kiedy mu zależy kiedy nie.

13

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Witam,

Minęło trochę czasu od mojej ostatniej prośby o pomoc. Teraz znów Was potrzebuję.

Napiszę sucho, o faktach, żeby nie rozpisywać się na całą stronę.

Mój facet:

1. Pije dużo alkoholu, piwo prawie codziennie, mocny alkohol każdy weekend, czasem nawet cały. Nie ma imprezy, wyjścia bez konkretnego rauszu. Jest potem trudny do zniesienia i zaciągnięcia do domu.

2. Bardzo go nosi. Chce wychodzić sam na imprezy, najlepiej co tydzień, w nieciekawym towarzystwie (kumple żonaci, bądź w związkach, szukający wrażeń w damskim towarzystwie). On twierdzi, że nie chce podrywać kobiet idzie tam spędzać czas z nimi. Ja nigdy nie zabraniam mu wyjść, odbywa się to 2-3 razy w miesiącu.

3.Oszukuje mnie w małych kwestiach, nie mówi całej prawdy, mam wrażenie że ciągle coś knuje. Ostatnio skłamał że pojechał z kumplem odwiedzić 3 kumpla, a byli razem na imprezie. Dowiedziałam że przez przypadek (on się wygadał, myślał że nie słyszę).

4. Po w/w kłamstwie w czasie kłótni usłyszałam, że to moja wina, bo trzymam go na smyczy jak psa, że mi nie powiedział, bo bym się denerwowała że jest tam akurat z TYMI panami, a on nie robił nic złego.

W ciągu tyg spędzamy razem niewiele czasu. Ogólnie jak spędzamy ten czas to raczej obok siebie niż razem, to u rodziny, to u znajomych gdzie on jest duszą towarzystwa i każdego/każdą musi zabawiać. Chciałabym żeby czasem gdzieś mnie zabrał i był tylko dla mnie. Nie raz go o to prosiłam, nie raz rozmawialiśmy i mówiłam że bolą mnie w/w punkty. Do niego średnio dociera, mówi że on bardzo się dla mnie zmienił, mniej pije, mniej wychodzi i mieszka ze mną.
Wiem że mnie bardzo kocha, nie mam co do tego wątpliwości i mogę swobodnie stwierdzić, że nie ogląda się ośliniony za kobietami. Ale ilość jego wyjść i co się z tym łączy alkohol (każde nasze wspólne wyjście, to dla mnie nerwy czy się upije czy nie) dają mi do zrozumienia że on chce żyć jak singiel. Jego przeszłość jest bardzo bujna, miał wiele kobiet, często je zdradzał i okłamywał. Twierdzi, że dlatego że nie kochał tak naprawdę.

Dodam, że prowadzimy życie bardzo towarzyskie, nie siedzimy w domu, ciągle coś. Mamy niby duże plany, ślub, dzieci, często o tym rozmawiamy, czynimy kroki w tym kierunku.

Ale mi jest źle. Nie wiem czy to kwestia że on jeszcze nie dorósł (ma 28 lat, ja 25), czy to taki typ. Ale nie chcę za 10 lat płakać po kątach że siedzę sama w domu z dwójką dzieci, a mój luby się bawi. Czy do tego to prowadzi? Czy może on nie robi nic złego, a ja się czepiam?


Aha i chciałabym zaznaczyć, że te problemy były od samego początku i prawie wszystko z w/w zmieniło się na lepsze tzn mniej pije, mniej go nosi.

Proszę pomóżcie, bo mam mętlik w głowie.

14

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Moja rada. Brutalna, bo brutalna, ale zostaw go. Ja Cię bardzo dobrze rozumiem.
Jeżeli teraz nie jesteś gotowa na rozstanie, spoko. Ale zobaczysz że ten czas nadejdzie, bo psychika tego nie wytrzyma.

Mam tylko nadzieję, że Cię nie bije i nie wyzywa.

15

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Oczywiście, że mnie nie bije i nie wyzywa. Ale dlaczego uważasz że tak od razu powinnam go zostawić? Przecież dużo dla mnie (dla nas) zmienił i nie mogę powiedzieć że się zupełnie nie stara. Poza tym kocham go i czuję to samo od niego, więc trudno byłoby mi teraz się z nim rozstać tak po prostu. Chciałabym spróbować jakoś poukładać nasze relacje tak aby każdy był zadowolony.

16

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

kurcze to ja widze ze faceci naprawde tak maja do cholerki onimaja nas za takie maszynki do gadania.Jak ja mowie do swojego  to onmilczy albo skwintuje jednymslowem i koniec, chyba ze naprawde juz ma dosc to powie cos wiecej ale bez mozliwosci debaty...dialogu. co za leniwe dupki to ja nie wiem

17

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Pierwszy Twoj watek bardzo podobnie wygladal do mojej rzeczywistosci i powiem Ci ze na to jest tylko jedna rada. Niestety- dosc brutalna. Z doswiadczenia wiem, ze mozesz sobie tak pogadac do samej smierci i nic sie nie zmieni, jesli czegos nie zrobisz. U mnie z kazdym dniem te niewinne sprzeczki zamienialy sie w koszmar. I stalo sie cos, co musialo sie stac (mimo, ze wczesniej myslalam inaczej). Rozstalismy sie, ja dlugo nie moglam wybaczyc facetowi tego, ze pozniej juz w nas zwatpil i odszedl.
Wyobraz sobie kryzys- awantury dzien w dzien, sprawe dodatkowo skomplikowalo pojawienie sie jego "zyczliwego kupla" (ktorego na dzien dzisiejszy on nie chce znac) i jego swietne rady. Nasz zwiazek sie rozpadl, ale dzisiaj mysle ze bylo to jedyne sensowne wyjscie, ktore nam pomoglo. Zeszlismy sie, moj partner zrozumial, ze unikanie rozmow nie jest dobre, do dzisiaj odzyskuje moje zaufanie, prawie wcale sie nie klocimy, przy nawet najdrobnieszych klotniach to on pierwszy inicjuje rozmowy, dogadujemy sie bardzo dobrze.
Takie rozstania naprawde pomagaja ochlonac, przemyslec pewne sprawy, zatesknic i zrozumiec duzo.

18

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Bardzo proszę o pomoc w kwestii mojego drugiego wątku. Ta sytuacja naprawdę spędza mi sen z powiek bo nie wiem co myśleć. Wiem, że bardziej czytelne byłoby założenie drugiego wątku, ale niestety regulamin tego zabrania. Więc bardzo proszę czytajcie uważnie i pomóżcie!!!

19

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Proszę, pomóżcie...

20

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Jak mamy Ci pomoc, skoro Ty i tak nie sluchasz tych rad i w ostatecznosci zrobisz po swojemu. Uwazam, ze Ty po prostu nie dopuszczasz do siebie prawdy i slyszysz tylko to, co chcesz uslyszec- tak, jasne, badz z nim dalej i niszcz sama siebie z kazdym dniem coraz bardziej. Gadaj do niego, az zestarzejesz, a jak za 30 lat juz cos do niego dotrze, bedziesz szczesliwa.

21

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.
P&P napisał/a:

Jak mamy Ci pomoc, skoro Ty i tak nie sluchasz tych rad i w ostatecznosci zrobisz po swojemu. Uwazam, ze Ty po prostu nie dopuszczasz do siebie prawdy i slyszysz tylko to, co chcesz uslyszec- tak, jasne, badz z nim dalej i niszcz sama siebie z kazdym dniem coraz bardziej. Gadaj do niego, az zestarzejesz, a jak za 30 lat juz cos do niego dotrze, bedziesz szczesliwa.

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, ale nie bądź niesprawiedliwa. Przedstawiłaś swój punkt widzenia i bardzo to szanuję, ale chciałabym posłuchać wypowiedzi także innych osób. Myślałam i myślę o tym co napisałaś dość często, ale chciałabym poszukać mniej drastycznych rozwiązań. Bo wydaje mi się że to trochę pójście na skróty, że jak ludzie są razem i im na sobie zależy to powinni szukać rozwiązań. Może istnieje jakiś sposób żeby się porozumieć? Może ja popełniam jakiś błąd? A może Ty masz rację i to jedyne wyjście. Ale czy coś w tym złego że chciałabym posłuchać różnych opinii?

22

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.
Veroniqa napisał/a:

(...)
1. Pije dużo alkoholu, piwo prawie codziennie, mocny alkohol każdy weekend, czasem nawet cały. Nie ma imprezy, wyjścia bez konkretnego rauszu. Jest potem trudny do zniesienia i zaciągnięcia do domu.(...)

Dlaczego zaciągasz go do domu? Zostaw go, wyjdź sama.

Veroniqa napisał/a:

(...)
2. Bardzo go nosi. Chce wychodzić sam na imprezy, najlepiej co tydzień, w nieciekawym towarzystwie (kumple żonaci, bądź w związkach, szukający wrażeń w damskim towarzystwie). On twierdzi, że nie chce podrywać kobiet idzie tam spędzać czas z nimi. Ja nigdy nie zabraniam mu wyjść, odbywa się to 2-3 razy w miesiącu.(...)

Ciebie też nosi, też lubisz życie towarzyskie. A jakim prawem miałabyś cokolwiek zabraniać dorosłemu człowiekowi?

Veroniqa napisał/a:

(...)
3.Oszukuje mnie w małych kwestiach, nie mówi całej prawdy, mam wrażenie że ciągle coś knuje. Ostatnio skłamał że pojechał z kumplem odwiedzić 3 kumpla, a byli razem na imprezie. Dowiedziałam że przez przypadek (on się wygadał, myślał że nie słyszę).(...)

Co byś zrobiła, powiedziała, jakbyś zareagowała, gdyby powiedział Ci prawdę? Zwykle kłamstwo innych jest efektem naszych wcześniejszych reakcji.

Veroniqa napisał/a:

(...)
4. Po w/w kłamstwie w czasie kłótni usłyszałam, że to moja wina, bo trzymam go na smyczy jak psa, że mi nie powiedział, bo bym się denerwowała że jest tam akurat z TYMI panami, a on nie robił nic złego.(...)

A nie trzymasz go na smyczy?

Veroniqa napisał/a:

(...)
W ciągu tyg spędzamy razem niewiele czasu. Ogólnie jak spędzamy ten czas to raczej obok siebie niż razem, to u rodziny, to u znajomych gdzie on jest duszą towarzystwa i każdego/każdą musi zabawiać. Chciałabym żeby czasem gdzieś mnie zabrał i był tylko dla mnie. Nie raz go o to prosiłam, nie raz rozmawialiśmy i mówiłam że bolą mnie w/w punkty. Do niego średnio dociera, mówi że on bardzo się dla mnie zmienił, mniej pije, mniej wychodzi i mieszka ze mną.(...)

Wyobraź sobie, że już Cię gdzieś zabrał (co prawda, moim, zdaniem, zabiera się buty do szewca). I co robicie razem? Czego oczekujesz? Jak chcesz, by wyglądało to sam na sam?

Veroniqa napisał/a:

(...)
Wiem że mnie bardzo kocha, nie mam co do tego wątpliwości i mogę swobodnie stwierdzić, że nie ogląda się ośliniony za kobietami. Ale ilość jego wyjść i co się z tym łączy alkohol (każde nasze wspólne wyjście, to dla mnie nerwy czy się upije czy nie) dają mi do zrozumienia że on chce żyć jak singiel. Jego przeszłość jest bardzo bujna, miał wiele kobiet, często je zdradzał i okłamywał. Twierdzi, że dlatego że nie kochał tak naprawdę.(...)

Może zamiast domyślać się, zapytaj wprost. To dobry sposób na otrzymanie informacji. Wówczas będziesz wiedziała.

Veroniqa napisał/a:

(...)Ale mi jest źle. Nie wiem czy to kwestia że on jeszcze nie dorósł (ma 28 lat, ja 25), czy to taki typ. Ale nie chcę za 10 lat płakać po kątach że siedzę sama w domu z dwójką dzieci, a mój luby się bawi. Czy do tego to prowadzi? Czy może on nie robi nic złego, a ja się czepiam?(...)

Póki co, to dzieci nie macie, bawicie się oboje i oboje nie siedzicie w domu. O co wiec ten szum?


Veroniqa napisał/a:

(...)Aha i chciałabym zaznaczyć, że te problemy były od samego początku i prawie wszystko z w/w zmieniło się na lepsze tzn mniej pije, mniej go nosi.(...)

To może się uciesz, zamiast narzekać. Albo poszukaj takiego, który bardziej by Ci odpowiadał.

23

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

No dziękuję, w końcu konstruktywna wypowiedź! I bardzo się cieszę że od osoby z pewnym doświadczeniem życiowym, bo lubię Twoje wypowiedzi Wielokropku. Nie słodzisz nikomu, ale piszesz szczerze jak to widzisz i za to Cię cenię.

wielokropek napisał/a:

Dlaczego zaciągasz go do domu? Zostaw go, wyjdź sama.

Parę razy go zostawiłam i miał przez to do mnie duże żale. Prosił mnie żebym tak nie robiła, bo jesteśmy tam razem i zawsze wychodzimy razem.

wielokropek napisał/a:

Ciebie też nosi, też lubisz życie towarzyskie. A jakim prawem miałabyś cokolwiek zabraniać dorosłemu człowiekowi?

Nie mam nic przeciwko udzielaniu się towarzysko, bo też to lubię. Mam obawy jedynie do formy spędzania tego czasu, jest dość niepokojąca. Na imprezę chodzi się pobawić, raczej nie samemu. Niepokoi mnie fakt, że mój mężczyzna tak bardzo potrzebuje kontaktu z innymi kobietami. Ja lubię wychodzić, ale nie szukam tego typu wrażeń.

wielokropek napisał/a:

A nie trzymasz go na smyczy?

Dotychczas wydawało mi się że nie. Ale zaczynam dostrzegać, że mógł to tak odbierać bo chciałam wszystko wiedzieć w sensie gdzie jest i co robi.

wielokropek napisał/a:

Wyobraź sobie, że już Cię gdzieś zabrał (co prawda, moim, zdaniem, zabiera się buty do szewca). I co robicie razem? Czego oczekujesz? Jak chcesz, by wyglądało to sam na sam?

Oczekuję wspólnych działań. Nie ważne jak długo i gdzie, chcę abyśmy robili coś razem i żeby jego uwaga była skierowana przez ten czas głównie na mnie. Żeby chciał sprawić mi przyjemność, żebyśmy przez tą chwilę nie myśleli o żadnych problemach tylko o nas.

wielokropek napisał/a:

Może zamiast domyślać się, zapytaj wprost. To dobry sposób na otrzymanie informacji. Wówczas będziesz wiedziała.

Pytałam i zaprzeczył. Uważa że sobie wymyślam.

wielokropek napisał/a:

Póki co, to dzieci nie macie, bawicie się oboje i oboje nie siedzicie w domu. O co wiec ten szum?

Nie mamy jeszcze dzieci ale to chyba czas aby zdecydować, czy to z Nim te dzieci chcę mieć. Fajnie jest się bawić, ale byłoby pięknie gdybyśmy bawili się razem i czasem osobno, a nie na odwrót.

wielokropek napisał/a:

To może się uciesz, zamiast narzekać. Albo poszukaj takiego, który bardziej by Ci odpowiadał.

Się cieszę. Ale czasami, chyba za mało. Szukać innego nie chcę, bo wiem że wielu złym zachowaniom sama jestem winna.

Ale czy mam rozumieć, że to co się dzieje to wyłącznie moja wina Wielokropku? Mój mężczyzna jest we wszystkim usprawiedliwiony?

24

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Zacznę od końca.


W którym momencie, bo nie pamiętam tongue, napisałam, że Ty jesteś wszystkiego winna? Nie lubię zresztą tego słowa "winna". Czy popełniłaś błędy? Tak. Czy on popełnił błędy? Jeśli jest człowiekiem, to zapewne też. Ale wątek jest o Tobie i Twoim postrzeganiu sytuacji, i Twoim zachowaniu. On jest tylko w kontekście.


Veroniqa napisał/a:

No dziękuję, w końcu konstruktywna wypowiedź! I bardzo się cieszę że od osoby z pewnym doświadczeniem życiowym, bo lubię Twoje wypowiedzi Wielokropku. Nie słodzisz nikomu, ale piszesz szczerze jak to widzisz i za to Cię cenię.

Do usług. Dziękuję za wyrazy uznania. Wzruszyłam się.


Veroniqa napisał/a:

Parę razy go zostawiłam i miał przez to do mnie duże żale. Prosił mnie żebym tak nie robiła, bo jesteśmy tam razem i zawsze wychodzimy razem.

Był zły? Świetnie. Możesz dać mu wybór: albo nie upijasz się i wychodzimy razem, albo - wychodzę sama, a Ty nie masz pretensji.


Veroniqa napisał/a:

Nie mam nic przeciwko udzielaniu się towarzysko, bo też to lubię. Mam obawy jedynie do formy spędzania tego czasu, jest dość niepokojąca. Na imprezę chodzi się pobawić, raczej nie samemu. Niepokoi mnie fakt, że mój mężczyzna tak bardzo potrzebuje kontaktu z innymi kobietami. Ja lubię wychodzić, ale nie szukam tego typu wrażeń.

Nie lubię owijania w bawełnę. Myślisz, że Cię zdradzi?


Veroniqa napisał/a:

Dotychczas wydawało mi się że nie. Ale zaczynam dostrzegać, że mógł to tak odbierać bo chciałam wszystko wiedzieć w sensie gdzie jest i co robi.

To dobrze. Czasami trzymamy kogoś na smyczy nie będąc tego świadomi. Teraz już wiesz, że Ty też. A o wszystko wypytuje prokurator i śledczy, na przesłuchaniu.


Veroniqa napisał/a:

Oczekuję wspólnych działań. Nie ważne jak długo i gdzie, chcę abyśmy robili coś razem i żeby jego uwaga była skierowana przez ten czas głównie na mnie. Żeby chciał sprawić mi przyjemność, żebyśmy przez tą chwilę nie myśleli o żadnych problemach tylko o nas.

Matko i córko! Uwaga skierowana głównie na Ciebie. A tak konkretnie, to o co chodzi? Bo ja miałabym wielkie trudności ze zrozumieniem takiej instrukcji obsługi.


Veroniqa napisał/a:

Pytałam i zaprzeczył. Uważa że sobie wymyślam.

Może uznaj, że wie co mówi. I zna siebie lepiej niż Ty jego.


Veroniqa napisał/a:

Nie mamy jeszcze dzieci ale to chyba czas aby zdecydować, czy to z Nim te dzieci chcę mieć. Fajnie jest się bawić, ale byłoby pięknie gdybyśmy bawili się razem i czasem osobno, a nie na odwrót.

To nie jesteście dogadani czy, kiedy i ile chcecie mieć te dzieci? I nie pogadaliście jak będziecie je wychowywać? Jakie są wasze priorytety? Jaki system wartości? To się w ogóle nie znacie.


Veroniqa napisał/a:

Się cieszę. Ale czasami, chyba za mało. Szukać innego nie chcę, bo wiem że wielu złym zachowaniom sama jestem winna.

Do środy popielcowej - daleko, więc skończ z tym posypywaniem popiołem. UCIESZ się z tego, co masz. Zauważ, że szklanka jest do połowy pełna, nie pusta.

Trzymam kciuki.

25

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.
wielokropek napisał/a:

Nie lubię owijania w bawełnę. Myślisz, że Cię zdradzi?

Myślę o tym. Nie uważam, że to główny cel Jego wypraw. Boję się, że pod wpływem alkoholu, kolegów i "magii chwili" może się zatracić. Wiem, wiem, pewnie napiszesz, że skoro mu nie ufam to bez sensu taki związek. Ufam mu. Ale nie rozumiem po co mu te baby, nawet jeśli nic z nimi nie robi poza tańcem i rozmową. Ktoś kiedyś napisał że emocjonalna zdrada jest gorsza niż fizyczna. Więc jeśli mój mężczyzna idzie na imprezę, bawi się przez cały wieczór z jedną kobietą, zaprasza na drinka, rozmawiają to wszystko jest ok tylko dlatego że nie poszli do łóżka? Czym to się różni od normalnej randki? Przecież zazwyczaj nie chodzimy do łóżka na pierwszym spotkaniu, więc według mnie niczym.

wielokropek napisał/a:

To nie jesteście dogadani czy, kiedy i ile chcecie mieć te dzieci? I nie pogadaliście jak będziecie je wychowywać? Jakie są wasze priorytety? Jaki system wartości? To się w ogóle nie znacie.

Jesteśmy w tej kwestii dogadani. Ale nie wiem, czy on będzie umiał ograniczyć swój rozrywkowy tryb życia na tyle, abyśmy oboje cieszyli się rodzicielstwem.

26

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Ufam mu, ale nie ufam.
Wiem, że jest mi wierny, ale wolę go kontrolować.
Pokrętne jest to Twoje myślenie. Rozumiem, że skoro jest z Tobą w związku, to on musi wybić wszystkie kobiety dokoła.
Oj, co ja robiłam przez długie lata. Chodziłam na piwo z moimi kolegami, kumplami, razem tańczyliśmy do upadłego i gadaliśmy jak najęci, a mój mąż nie był obecny. Mało tego, on nie za bardzo ich lubił. Lubiłam ich ja. Zaraz mu powiem, że powinien mieć do mnie pretensje. Bo, psiakość, nie miał.


W kwestii rodzicielstwa.
Jeśli nie wiesz, czy on będzie się nim cieszył, to jesteś niedogadana. On z Tobą pewnie jest dogadany. To nie jest sprzeczne. Powiedz mu o swoich wątpliwościach. Inaczej, skąd ma wiedzieć i je rozwiać lub potwierdzić?

27

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Dzięki rozmowie z Tobą zaczynam widzieć swoje pokrętne myślenie. Jak ja coś piszę, to wydaje mi się w miarę logiczne. Jak TY piszesz moje wypowiedzi swoimi słowami, to widzę brak spójności.

Naprawdę jesteśmy dogadani jeśli chodzi o dzieci, wiem, że on ich bardzo chce i że będzie wspaniałym ojcem. Ma często okazję się wykazać (w rodzinie jest dużo małych dzieci, On jest też ojcem chrzestnym).

I na tym poprzestanę, bo chyba sama sobie właśnie odpowiedziałam na jedno z moich "pytań".

Dziękuję Wielokropku.

Wątek mogę uznać za zakończony smile Biorę się teraz ostro do pracy.

28

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Trzymam kciuki.

Powodzenia. smile

29

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.
Wielokropek napisał/a:

Ufam mu, ale nie ufam.
Wiem, że jest mi wierny, ale wolę go kontrolować.
Pokrętne jest to Twoje myślenie. Rozumiem, że skoro jest z Tobą w związku, to on musi wybić wszystkie kobiety dokoła.
Oj, co ja robiłam przez długie lata. Chodziłam na piwo z moimi kolegami, kumplami, razem tańczyliśmy do upadłego i gadaliśmy jak najęci, a mój mąż nie był obecny. Mało tego, on nie za bardzo ich lubił. Lubiłam ich ja. Zaraz mu powiem, że powinien mieć do mnie pretensje. Bo, psiakość, nie miał.

Wielokropku, kochanie, ale Ty jesteś kobietą smile Powiem tak, znam wiele kobiet, które tak jak Ty, potrafią bawić się, tańczyć, pić i rozmawiać z facetami całą noc i nic z tego nie wynika, za to nie znam ani jednego faceta, który nie skorzysta z okazji jeżeli mu się taka nadarzy. To już nawet nie chodzi o płeć tylko taka ich natura, niestety.
Rozumiem autorkę, że ufa, ale nie ufa. "Okazja czyni złodzieja" jak mądre przysłowie mówi. Jest coś takiego jak "ograniczone zaufanie" i odnosi się to do wszystkiego włącznie z własnymi dziećmi i partnerami. Nie mówię, żeby nie pozwalała mu wychodzić się bawić, każdy ma prawo do czasu dla siebie, ale jeżeli facet na tych "zabawach" lgnie do panienek i czuje nieodparte pragnienie flirtu to coś jest nie tak. Oczywiście każdy ma swój rozum, ale czasem on zawodzi. Z logicznego punktu widzenia jak rozum zawiedzie to nie należy trwać dalej w takim związku, tylko to nie jest takie proste. A może jest..? Tylko my sobie komplikujemy? Choć jednak będę się upierać, że nie jest takie proste big_smile

30 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-08 21:07:55)

Odp: Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.
Teo napisał/a:

(...)nie znam ani jednego faceta, który nie skorzysta z okazji jeżeli mu się taka nadarzy. To już nawet nie chodzi o płeć tylko taka ich natura, niestety.(...)

Jakoś tak się składało, że bawiłam się, tańczyłam, piłam piwo i gadałam z... mężczyznami. hmm I jakoś nie zauważyłam, żeby choć jeden przekraczał/przekroczył cienką granicę. To co, oni jacyś nietypowi, bez męskiej natury? tongue Chyba nie.
Nie w tym problem. Bo problem jest w sposobie myślenia. I to wszystko jedno czy dotyczy to kobiety, czy mężczyzny.
Jeśli ktoś ma zamiar zdradzić, to nawet pilnowany i uwiązany na smyczy - zdradzi. Wykorzysta każdą okazję, nawet idąc do WC.

A jeśli taki "feler" ma partner autorki wątku, to lepiej, by okazało się to teraz, na początku związku, nie zaś po paru latach.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieporozumienia w związku - jak rozmawiać z mężczyzną.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026