netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

nieudany pierwszy raz.

22 odpowiedzi3 546 wyświetleńzałożony przez 91weronika91, 01.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » nieudany pierwszy raz.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: nieudany pierwszy raz.

Cześć,
ok 2 tyg temu miałam swój pierwszy raz z kolegą. Polubiłam go mimo, że go nie znałam za bardzo. Postanowiłam to zrobić, jednak nie powiedziąłam mu, że jestem dziewicą. Nie doszło do pełnego stosunku tylko pieszczoty, nie doszłam oralnie, nie pamiętam czy on też doszedł. Czuję się z tym źle. Szybko się stamtąd zmyłam. oN ciągle później przeklinał, mówił, że to że chcę wyjść jest 'brutalne'.
Wcześniej rozmawialiśmy dość dużo...... Od koleżanek dowiedziałam się, że mam go olać. Ale one nie wiedziały, że jestem dziewicą i że nie doszliśmy, że był sam petting. Co było fajne wg mnie ale mu nawet nie powiedziałam....

Uciekłam stamtąd, on mnie odprowadził do drzwi... Czuję niesmak i czuję, że to może ja coś zawiniłam.....
Poza tym od tamtej pory widzieliśmy się kilka razy i on albo nie zwracał na mnie uwagi allbo sam nie zaczynał rozmowy przy znajomych.Tylko wtedy kiedy ja zaczynałam rozmowę on ze mną rozmawiał na jakieś błahe tematy. nie wiem czy powinnam mu coś napisać...
Wiem, że byłam zestresowana. ale nie powiedziałam mu że jestem dziewicą. ... Nic nie wiem....... Jest cisza. Nie wiem co mam napisać,  chciałam mu napisać, że ta sytuacja 2 tygodnie temu była dla mnie dość stresująca i dlatego tak szybko wyszłam bo jestem niedoświadczona.... I że się strasznie stresowałam i bałam całej sytuacji.  I że szkoda, ze go poznałam w takich warunkach..

Ale boję się jego reakcji..... Że będzie myślał o mnie jako o idiotce że go szpieguję, że chce na nim coś wymóc. A ja nic nie chcę wymóc. Chyba tylko mentalnie się oczyścić....

2

Odp: nieudany pierwszy raz.

Hey.

Może się mylę, ale czy Ty już nie pisałaś o tym w innym wątku?

Uciekłam stamtąd, on mnie odprowadził do drzwi... Czuję niesmak i czuję, że to może ja coś zawiniłam.....- na podstawie tego zdania, jestem prawie pewna, że już pisałaś o tym...

3

Odp: nieudany pierwszy raz.

Najwięcej wygrasz, jak się zwyczajnie nie będziesz odzywać i olejesz prostym moczem.

4

Odp: nieudany pierwszy raz.
Krejzolka82 napisał/a:

Hey.

Może się mylę, ale czy Ty już nie pisałaś o tym w innym wątku?

Uciekłam stamtąd, on mnie odprowadził do drzwi... Czuję niesmak i czuję, że to może ja coś zawiniłam.....- na podstawie tego zdania, jestem prawie pewna, że już pisałaś o tym...

tak, masz mnie. musiałam zmienić konto.. bo to mnei bardzo uwiera.dziś płakałam.... chyba usunę go z facebooka - a sama go zaprosiłam... byłam na jego pożegnalnej imprezie. rozmawiałam z nim ja sama inicjowałam kontakt- nie on.....
mam taki żal do siebie, że teraz on mnie ignoruje. że nic nie pisze nie mówi....
masakra.
wszyscy mówią, że mam olać.
a ja myślę, że może isć za intuicją i coś napisać... a jak się ośmiesze???

5

Odp: nieudany pierwszy raz.
91weronika91 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Hey.

Może się mylę, ale czy Ty już nie pisałaś o tym w innym wątku?

Uciekłam stamtąd, on mnie odprowadził do drzwi... Czuję niesmak i czuję, że to może ja coś zawiniłam.....- na podstawie tego zdania, jestem prawie pewna, że już pisałaś o tym...

tak, masz mnie. musiałam zmienić konto.. bo to mnei bardzo uwiera.dziś płakałam.... chyba usunę go z facebooka - a sama go zaprosiłam... byłam na jego pożegnalnej imprezie. rozmawiałam z nim ja sama inicjowałam kontakt- nie on.....
mam taki żal do siebie, że teraz on mnie ignoruje. że nic nie pisze nie mówi....
masakra.
wszyscy mówią, że mam olać.
a ja myślę, że może isć za intuicją i coś napisać... a jak się ośmiesze???

Ale czemu płakałaś?

Tak prawdę pisząc , to nie wiem, czego Ty chcesz?
Chcesz z Nim być?
Chcesz Go przeprosić za ucieczkę?

6

Odp: nieudany pierwszy raz.
Krejzolka82 napisał/a:
91weronika91 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Hey.

Może się mylę, ale czy Ty już nie pisałaś o tym w innym wątku?

Uciekłam stamtąd, on mnie odprowadził do drzwi... Czuję niesmak i czuję, że to może ja coś zawiniłam.....- na podstawie tego zdania, jestem prawie pewna, że już pisałaś o tym...

tak, masz mnie. musiałam zmienić konto.. bo to mnei bardzo uwiera.dziś płakałam.... chyba usunę go z facebooka - a sama go zaprosiłam... byłam na jego pożegnalnej imprezie. rozmawiałam z nim ja sama inicjowałam kontakt- nie on.....
mam taki żal do siebie, że teraz on mnie ignoruje. że nic nie pisze nie mówi....
masakra.
wszyscy mówią, że mam olać.
a ja myślę, że może isć za intuicją i coś napisać... a jak się ośmiesze???

Ale czemu płakałaś?

Tak prawdę pisząc , to nie wiem, czego Ty chcesz?
Chcesz z Nim być?
Chcesz Go przeprosić za ucieczkę?

tak jakiś mam spóźniony zapłon.podoba mi się i go polubiłam i mogłabym z nim być... i chcę go przeprosić za to, że zwiałam... ale chyba to nie miałoby sensu, prawda?

7

Odp: nieudany pierwszy raz.
91weronika91 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
91weronika91 napisał/a:

tak, masz mnie. musiałam zmienić konto.. bo to mnei bardzo uwiera.dziś płakałam.... chyba usunę go z facebooka - a sama go zaprosiłam... byłam na jego pożegnalnej imprezie. rozmawiałam z nim ja sama inicjowałam kontakt- nie on.....
mam taki żal do siebie, że teraz on mnie ignoruje. że nic nie pisze nie mówi....
masakra.
wszyscy mówią, że mam olać.
a ja myślę, że może isć za intuicją i coś napisać... a jak się ośmiesze???

Ale czemu płakałaś?

Tak prawdę pisząc , to nie wiem, czego Ty chcesz?
Chcesz z Nim być?
Chcesz Go przeprosić za ucieczkę?

tak jakiś mam spóźniony zapłon.podoba mi się i go polubiłam i mogłabym z nim być... i chcę go przeprosić za to, że zwiałam... ale chyba to nie miałoby sensu, prawda?

O ile sobie przypominam to chyba Ci pisałam, żebyś odezwała się do Niego na fejsie, i podtrzymuję to.

8

Odp: nieudany pierwszy raz.

A możesz wyjaśnić mi to, jak uciekłaś jak On Cię odprowadził do drzwi?
Nie kumam tego.

9

Odp: nieudany pierwszy raz.
Krejzolka82 napisał/a:

A możesz wyjaśnić mi to, jak uciekłaś jak On Cię odprowadził do drzwi?
Nie kumam tego.

'uciekłam' sparaliżowana z łóżka. po prostu wstałam, jakbym nie czuła żadnej intymności. jak robot, jakbym była zimna.
on za mną wstał chyba był wkurzon, rzucił moją bluzką.
później zaczął przeklinać łapać się za głowę i na moje: muszę iść do domu powiedział, że to było bardzo brutalne.

10

Odp: nieudany pierwszy raz.
91weronika91 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A możesz wyjaśnić mi to, jak uciekłaś jak On Cię odprowadził do drzwi?
Nie kumam tego.

'uciekłam' sparaliżowana z łóżka. po prostu wstałam, jakbym nie czuła żadnej intymności. jak robot, jakbym była zimna.
on za mną wstał chyba był wkurzon, rzucił moją bluzką.
później zaczął przeklinać łapać się za głowę i na moje: muszę iść do domu powiedział, że to było bardzo brutalne.

Przeklinać, że przestraszyłaś się i uciekłaś z łóżka?
Brutalne, że chciałaś iść do domu?

11

Odp: nieudany pierwszy raz.

Jeżeli chodzi o to, że byłaś "zimna" , po prostu nie byłaś gotowa na sex, tylko pytanie czy w ogóle nie byłaś gotowa, czy zrobiłaś to z nieodpowiednim Facetem?

12

Odp: nieudany pierwszy raz.
Krejzolka82 napisał/a:
91weronika91 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A możesz wyjaśnić mi to, jak uciekłaś jak On Cię odprowadził do drzwi?
Nie kumam tego.

'uciekłam' sparaliżowana z łóżka. po prostu wstałam, jakbym nie czuła żadnej intymności. jak robot, jakbym była zimna.
on za mną wstał chyba był wkurzon, rzucił moją bluzką.
później zaczął przeklinać łapać się za głowę i na moje: muszę iść do domu powiedział, że to było bardzo brutalne.

Przeklinać, że przestraszyłaś się i uciekłaś z łóżka?
Brutalne, że chciałaś iść do domu?

jeśli chodzi o to pierwsze to nie wiem czemu tak powiedział.
a jeśli chodzi o to drugie to tak, brutalne bo chciałam iść do domu....

13

Odp: nieudany pierwszy raz.

A przypomnij mi ile Wy macie lat?

14

Odp: nieudany pierwszy raz.

ja mam 24 on 23

15

Odp: nieudany pierwszy raz.

Myślałam, że mniej.

Wiesz co , napisz do Niego na fejsie"Cześć co słychać?:)", jak się nie odezwie daruj sobie Go.
Chociaż niestety wydaje mi się, że się nie odezwie....

16

Odp: nieudany pierwszy raz.

Też od razu zjarzyłam, że już pisałaś na tym forum. Miałam nawet odpisać, ale tak jakoś wyszło, że tylko przeczytałam.

Z całym szacunkiem, ale uważam, że wszystko za bardzo analizujesz i przeżywasz. Nie wierzę w coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia. Zauroczenie, zafascynowanie osobą- owszem, ale nie miłość. Ja bym sobie darowała to pisanie, wyjaśnianie itd. Skoro już się nakręciliście, to liczył na seks i może był rozgoryczony tym, że go nie było? Może go ubodło, bo pierwszy raz go tak dziewczyna potraktowała? Warto jednak spojrzeć na sprawę także z innej strony.

Inna sprawa. Często spotkałam się z taką opinią, że faceci chętnie "zaliczą" na imprezie, ale jako partnerkę nie chcą "tej łatwej". Oczywiście, że to jest hipokryzja. Bardzo mnie wkurza pogląd, że kobieta, która się szybko prześpi z facetem jest "puszczalska", a facet to "zaliczający maczo". Uważam, że jeśli dwie osoby chcą się ze sobą przespać to to robią i tyle. Bez jakichś rozkmin o "łatwości". No, niektórzy mają takie głupie myślenie i tego nie zmienisz.

Nie chce mi się szukać tego Twojego poprzedniego wątku, ale wydawało mi się, że wtedy pisałaś, że był "normalny" seks. Z resztą, nieważne. Granica intymności tak czy siak została przekroczona. Obawiam się, że Ty za dużo oczekujesz od tej znajomości, od faceta, którego prawie w ogóle nie znasz.

W tym poprzednim wątku pisałaś coś w stylu, że "obawiasz się, że masz problemy z bliskością" czy jakoś tak. Oj, ja bym aż tak poważnych wniosków nie wyciągała po jakiejś jednorazowej przygodzie z obcą osobą. Myślę, że tutaj po prostu psychika zadziałała, ale nie dlatego, że "masz problemy", ale dlatego, że nie znałaś go, nie czułaś tego poczucia bezpieczeństwa, bliskości emocjonalnej, zaufania. Nie oszukujmy się- miętolenie się na imprezie nie jest zbyt komfortową i romantyczną sytuacją, szczególnie jeśli chodzi o pierwszy raz.

Myślę, że tą sytuację powinnaś potraktować jako hmm "przygodę" i wyciągnąć z niej wnioski. Mnie to jakoś nie gorszy, jak moja koleżanka się prześpi z jakimś przypadkowym facetem na imprezie, bo to jej sprawa. Uważam tylko, że trzeba mieć do tego mocną psychikę. Do sprawy podchodzić z dystansem, nie analizować, nie schizować. Nie nakręcać się, nie zakochiwać, bez emocji. Zwykle większe problemy mają z tym kobiety. Ja potrzebuję "czegoś więcej" i wiem, że takie coś to nie dla mnie. Najwyraźniej Ty też.

Tak obiektywnie- nie sądzę, żeby z tego "coś więcej" wynikło. Nie spodziewałabym się na Twoim miejscu jakiegoś love story. Ogarnij się, nie panikuj, nie usuwaj go ze znajomych i tak dalej. Następnym razem daj sobie na wstrzymanie, bo widać, że tego typu sytuacje Ci nie służą.

17

Odp: nieudany pierwszy raz.

wszyscy mi mówią tak samo jak Ty bakalia, dosłownie wszyscy których znam a ja swoje..... chyba muszę dostać kopniaka prosto w twarz od niego aby się ogarnąć, żeby przejrzeć na oczy....
ale jednak macie rację. nie jestem tak mocna psychicznie aby robić to z przypadkowymi osobami.
najgorsze jest to, że ja go polubiłam no ale coż. później mnie olewał albo traktował normalnie- ja też nie chciąłam pokazać niczego... smile
trudno takie życie. nie jest usłane różami smile

18 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-04-01 23:47:58)

Odp: nieudany pierwszy raz.

Inna sprawa. Często spotkałam się z taką opinią, że faceci chętnie "zaliczą" na imprezie, ale jako partnerkę nie chcą "tej łatwej". Oczywiście, że to jest hipokryzja. Bardzo mnie wkurza pogląd, że kobieta, która się szybko prześpi z facetem jest "puszczalska", a facet to "zaliczający maczo". Uważam, że jeśli dwie osoby chcą się ze sobą przespać to to robią i tyle. Bez jakichś rozkmin o "łatwości". No, niektórzy mają takie głupie myślenie i tego nie zmienisz.

Nareszcie jakieś normalne rozumowanie! Tylko ciekawe, czy kiedyś takie słowa usłyszę od faceta?

19

Odp: nieudany pierwszy raz.
91weronika91 napisał/a:

ja mam 24 on 23

Po sposobie w jaki piszesz powiedziałabym raczej że 15

20

Odp: nieudany pierwszy raz.
Krejzolka82 napisał/a:

Inna sprawa. Często spotkałam się z taką opinią, że faceci chętnie "zaliczą" na imprezie, ale jako partnerkę nie chcą "tej łatwej". Oczywiście, że to jest hipokryzja. Bardzo mnie wkurza pogląd, że kobieta, która się szybko prześpi z facetem jest "puszczalska", a facet to "zaliczający maczo". Uważam, że jeśli dwie osoby chcą się ze sobą przespać to to robią i tyle. Bez jakichś rozkmin o "łatwości". No, niektórzy mają takie głupie myślenie i tego nie zmienisz.

Nareszcie jakieś normalne rozumowanie! Tylko ciekawe, czy kiedyś takie słowa usłyszę od faceta?

dokładnie, takie myślenie wyniesione z domu gdzies miałam w podświadomości i to też spowodowało u mnie stres.
wiecie jak to jest jak całe życie wysłuchujecie od babć i mamy , że mąż był tym pierwszym, że kuzynki mają od 8 lat chłopaków ( od liceum) że z nim już mieszkają.
a ja czułam się jak dziwna osoba. miałam chłopaków wcześniej ale przez to, że nie chcialam seksu oni ze mną nie chcieli być. szczególnie  kiedy byłam w wieku 21-22 lat. od tamtego momentu tylko się całowałam z chłopakami do 2 tygodni temu.

wiedziałam, że musze to zrobić. i mam nadzieję, że ten chłopak nie pomyślał sobie o mnie jako o zakonnicy, jakiejś dziwnej dziewczynie, która jeszcze w tym wieku się uchowała... panuje takie przekonanie przecież... a ja to zrobiłam bez zająknięcia się, chociaż mnie trochę bolało nie ukrywam. musiałam to zrobić mechanicznie żeby chyba coś sobie udowodnić.

no ale nie wiem czy go nie uraziłam. czy on też się z tego 'cieszy' w pewien sposób i po prostu mnie 'olewa'. nie wiem czy mam to rozdrapywać czy nie. ...

logika mówi, abym nie rozdrapywała. nie chcę gdybać co by było gdyby ale ciekawość mnie pożera- co on o mnie myśli, dlaczego się do mnie nie odzywał sam z siebie. dla niego też to było mechaniczne? nie wiem. nigdy chyba nie spytam....

21

Odp: nieudany pierwszy raz.
91weronika91 napisał/a:

wszyscy mi mówią tak samo jak Ty bakalia, dosłownie wszyscy których znam a ja swoje..... chyba muszę dostać kopniaka prosto w twarz od niego aby się ogarnąć, żeby przejrzeć na oczy....
ale jednak macie rację. nie jestem tak mocna psychicznie aby robić to z przypadkowymi osobami.
najgorsze jest to, że ja go polubiłam no ale coż. później mnie olewał albo traktował normalnie- ja też nie chciąłam pokazać niczego... smile
trudno takie życie. nie jest usłane różami smile

Zdecydowanie sex z przypadkowymi facetami nie jest Ci wskazany.
Wiem, że to będziesz dalej analizowała, więc, żeby zakończyć tą sprawę napisz do Niego  i po prostu się wtedy przekonasz.

22

Odp: nieudany pierwszy raz.
91weronika91 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Inna sprawa. Często spotkałam się z taką opinią, że faceci chętnie "zaliczą" na imprezie, ale jako partnerkę nie chcą "tej łatwej". Oczywiście, że to jest hipokryzja. Bardzo mnie wkurza pogląd, że kobieta, która się szybko prześpi z facetem jest "puszczalska", a facet to "zaliczający maczo". Uważam, że jeśli dwie osoby chcą się ze sobą przespać to to robią i tyle. Bez jakichś rozkmin o "łatwości". No, niektórzy mają takie głupie myślenie i tego nie zmienisz.

Nareszcie jakieś normalne rozumowanie! Tylko ciekawe, czy kiedyś takie słowa usłyszę od faceta?

dokładnie, takie myślenie wyniesione z domu gdzies miałam w podświadomości i to też spowodowało u mnie stres.
wiecie jak to jest jak całe życie wysłuchujecie od babć i mamy , że mąż był tym pierwszym, że kuzynki mają od 8 lat chłopaków ( od liceum) że z nim już mieszkają.
a ja czułam się jak dziwna osoba. miałam chłopaków wcześniej ale przez to, że nie chcialam seksu oni ze mną nie chcieli być. szczególnie  kiedy byłam w wieku 21-22 lat. od tamtego momentu tylko się całowałam z chłopakami do 2 tygodni temu.

wiedziałam, że musze to zrobić. i mam nadzieję, że ten chłopak nie pomyślał sobie o mnie jako o zakonnicy, jakiejś dziwnej dziewczynie, która jeszcze w tym wieku się uchowała... panuje takie przekonanie przecież... a ja to zrobiłam bez zająknięcia się, chociaż mnie trochę bolało nie ukrywam. musiałam to zrobić mechanicznie żeby chyba coś sobie udowodnić.

no ale nie wiem czy go nie uraziłam. czy on też się z tego 'cieszy' w pewien sposób i po prostu mnie 'olewa'. nie wiem czy mam to rozdrapywać czy nie. ...

logika mówi, abym nie rozdrapywała. nie chcę gdybać co by było gdyby ale ciekawość mnie pożera- co on o mnie myśli, dlaczego się do mnie nie odzywał sam z siebie. dla niego też to było mechaniczne? nie wiem. nigdy chyba nie spytam....

Miałam się właśnie Ciebie zapytać, czy Ty to zrobiłaś, bo nie chciałaś być dziewicą.
I niestety ten Chłopak najprawdopodobniej to wyczuł i się poczuł wykorzystany.
Więc po prostu napisz do Niego .

23 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-04-02 00:40:51)

Odp: nieudany pierwszy raz.

Generalnie dorosłość polega na tym, że ponosimy odpowiedzialność za swoje czyny. Każdy popełnia błędy, ale grunt, żeby je przyjąć na klatę i wyciągnąć wnioski.

Śmieszą mnie strasznie dziewoje, które uprawiają seks bez zabezpieczenia, a później jojczą na forum "czy mogę być w ciąży?!" próbując przy tym wymusić na innych użytkownikach odpowiedź negatywną. Tak samo kobiety, które przespały się z jakimś przypadkowym kolesiem na imprezie i później wariują, bo on się nie odzywa. No, sorry.

Chociaż czasami mam wrażenie, że albo coś z tym światem jest nie tak... albo ze mną. Do kościoła nie chodzę, więc to nie kwestia hmm religii. Nikt mi nie wpajał, że "mam się szanować, bo coś tam coś". Z moim facetem zaczęliśmy ze sobą sypiać po roku. Jasne, że gdyby to tylko od niego zależało, to seks byłby dużo wcześniej. Wychodzi na to, że "w dzisiejszych" czasach ten rok to jest dużo. On, starszy o 4 lata czekał grzecznie. Co prawda, od czasu do czasu przypominał, że jakbym była już gotowa, to "on chętnie". Usłyszałam też od niego, że "nic co wartościowe nie przychodzi łatwo". Ja nie żałuję, że tyle zwlekałam. Przez ten czas zdążyłam się w nim zakochać i zrozumieć, że jest świetnym facetem. Z dużym dystansem podchodzę do tych wszystkich "porad związkowych", bo moim zdaniem trzeba się kierować swoją intuicją. Jedno zdanie jednak strasznie mi utkwiło w pamięci "Jeśli nie wiesz, czy jesteś gotowa pójść do łóżka z facetem, to się zastanów, czy widzisz go w roli ojca Twoich dzieci". Tak, widzę go w roli ojca moich dzieci...

Obracam się w środowisku studenckim, także historie takie jak Twoja nie są dla mnie obce. Tylko osoby, które znam podchodzą "do tych spraw" bez emocji, więc nie ma paniki, takiej jak Twoja. Moja koleżanka też miała niedawno przygodę na jedną noc. Co prawda liczyła na coś więcej, ale nie wyszło. Wzruszyła ramionami i stwierdziła, że "i tak było warto". Tobie też życzę takiego dystansu. Albo braku takich przygód.

Naprawdę uważam, że za dużo analizujesz. Nie ukrywajmy, faceci hmm łatwiej się nakręcają i jest to dla nich bardziej "uciążliwe". Chciał seksu, nie dostał, to się wielce oburzył. Trudno, stało się. Równie dobrze mogłaś nigdzie nie zwiewać, a on i tak się nie odzywać. Bo tylko chciał seksu i go dostał.

a ja to zrobiłam bez zająknięcia się... chociaż mnie trochę bolało nie ukrywam

To w końcu się z nim przespałaś czy nie? Cały czas coś ściemniasz, tylko nie wiem po co.

Nikt Ci nie zabroni do niego napisać. Moim zdaniem po prostu liczysz na zbyt wiele. No, ale nie jestem tym facetem, nie wiem cóż on myśli.

EDIT.

91weronika91 napisał/a:

wiedziałam, że musze to zrobić.

MUSISZ to tylko umrzeć. Kiedyś. Naprawdę nie wiem, co Wy wszyscy macie z tymi dziewictwami/prawictwami. Dla odmiany- wątek pod Twoim jest o prawiczku, który szuka dziewicy. Niczego nie musiałaś. To jest tylko kawałek błony, który równie dobrze można przerwać na długo przed swoim "pierwszym razem", chociażby w wyniku stosowania tamponów.

dla niego też to było mechaniczne? nie wiem. nigdy chyba nie spytam....

Na logikę- a jakie miało być pomiędzy dwiema zupełnie obcymi osobami? Pełne miłości?

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » nieudany pierwszy raz.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026