Witam wszystkich ![]()
Mam takie pytanie do Was, może nie na świeżo bo już trochę czasu minęło, emocje opadły i patrze teraz na to z lekkim dystansem, ale:
Jak byście zareagowały/li gdybyście się po roku związku dowiedzieli, że partner/ka okłamał/a Was w sprawie dot. "łóżkowej przeszłości"
Miałam sytuację, że gdy pierwszy raz odważyłam się zrobić Partnerowi lodzika to zapytałam czy już Mu jakaś robiła i najpierw rzekł że nie a potem coś zaczął kręcić że to nie było nic takiego tylko buziaki w penisa ![]()
Po roku jakos tak gadaliśmy w łózku i wyszło że z poprzednią nie raz się tak zabawiali (pełny lodzik z dojściem, nie chciał powiedzieć czy w buzi) i nawet nie pamiętał że wcześniej mówił mi coś zupełnie innego. Niby nic takiego ale poczułam się strasznie oszukana i przez długi czas mnie to męczyło ale minęło już sporo czasu odkąd się dowiedziałam o tym małym kłamstewku i mam większy dystans
A jaka byłaby Wasza reakcja? ![]()