Nie wiem co się dzieje ze mną od kilku dni...
Niedawno zakończyłam trwający prawie 3 lata związek. Po jakimś czasie założyłam sobie konto na pewnym portalu randkowym - z ciekawosci ale nie ukrywam, że miałam nadzieje na nawiązanie jakiejś ciekawej znajomości. Napisał do mnie chłopak w moim wieku, spodobał mi się i zaczelismy wymieniać się wiadomościami. Czasem zdarzało się, że zaczynal tematy o podtekscie erotycznym ale nie robil tego w sposob nachalny i prostacki tylko w bardzo inteligentny, subtelny, okropnie działajac na moja wyobraznie. Nigdy nie zdarzyło mu się przekroczyć pewnej granicy, co imponowalo mi jeszcze barziej. Rozmawiamy na rozne tematy, dogadujemy sie jakbysmy sie znali nie od kilku dni ale znacznie dluzej. Przerzucilismy sie na fejsa, pisze do mnie z czuloscia, sacunkiem, jest bardzo inteligentny i....po prostu nie moge przestac o nim myslec, codziennie przed snem wyobrazam sobie nasz seks, nie moge spac i normalnie funkcjonowac. On nalega na spotkanie ale dla mnie spotkania przez internet to nowosc, poza tym nie wiem jak moglabym mu spojrzec w oczy po tym co pisalismy. Czuje tez, ze chodzi mu tylko o seks, on jednak zaprzecza. Najchetniej chialabym, zeby przestal sie odzywac i zakonczyc to bo nie wiem o nim prawei nic, nie wiem jaki jest w realnym swiecie a czuje, ze mu ulegne i sie z nim przespie...Do tego jeszcze moj byly mi truje ale przez tego chlopaka odszedl na dalszy plan. Czy jezeli chlopakowi by naprawde zalezalo na poznaniu dziewczyny, to kierowalby nasza rozmowe na te tematy? Doradzcie cos, prosze.
Pozdrawiam, Maja
Podobne tematy
Owszem- chlopak chce sie z toba przespac...tylko nie wiadomo, czy chce czegos wiecej.
On sam nie wie, przeciez cie nie zna. Internet, anonimowosc osmiela ludzi. Ten sam chlopak, poznany w sklepie, nie osmielilby sie tobie tego powiedziec, ale pewnie by pomyslal..........
To ty powinnas zachowac dystans- tez go nie znasz.( napalasz sie wylacznie wlasna wyobraznia)
Dobrym rozwiazaniem jest spotkanie w miejscu publicznym( daj sie zaprosic) i zobaczysz, czy wciaz na niego " lecisz", czy macie o czym gadac, o czym i jak on bedzie z toba rozmawial.......i dopiero zdecydujesz, czego od niego chcesz.
Nie wstydz sie- jemu tez bedzie glupio rozmawiac, odniesc sie do wczesniejszej korespondencji, w realu.
Serio, faceci sie bardziej stresuja.( w kazdym wieku), a jesli bedzie nachalny, grubianski i roszczeniowy, to stracisz watpliwosci.
I pamietaj- NIE ZNASZ GO- spotykasz go po raz pierwszy, nic o nim nie wiesz.
I powodzenia:-)
On nalega na spotkanie ale dla mnie spotkania przez internet to nowosc, poza tym nie wiem jak moglabym mu spojrzec w oczy po tym co pisalismy.
Z doświadczenia Ci powiem -- po 15 minutach będziecie tak samo otwarci jak w mailach. Taka jest zaleta poznania się najpierw przez internet...
Czuje tez, ze chodzi mu tylko o seks, on jednak zaprzecza.
Mistrz mi mówił, że dramatem współczesnego faceta jest, że musi udwać, że nie chce seksu, podczas gdy on właśnie tego chce. Dramatem jest, że kobiety uznają, że jeśli facet chce z nimi seksu to jest coś złego -- tylko niektóre wiedzą, że jeśli facet chce się z nimi seksić, to jest to komplement...
Zuuuuuupełnie poza sferą seksualną jest to kim dla siebie jesteście/będziecie -- może to "tylko seks", a może oprócz seksu będzie duuuużo więcej. Czasami aby dowiedzieć się czy coś poza seksem będzie trzeba sie po prostu ze sobą przespać...
Najchetniej chialabym, zeby przestal sie odzywac i zakonczyc to bo nie wiem o nim prawei nic,
No to zakończ to... w czym problem? Pewnie nie chcesz zakończyć...
nie wiem jaki jest w realnym swiecie a czuje, ze mu ulegne i sie z nim przespie...
Nie tchórz, ale się z nim spotkaj -- zobaczysz jaki jest w realnym świecie.
Ulegniesz mu? No i co będzie? To krzywda jakaś przespać się z chłopakiem?
On nalega na spotkanie ale dla mnie spotkania przez internet to nowosc, poza tym nie wiem jak moglabym mu spojrzec w oczy po tym co pisalismy.
Z doświadczenia Ci powiem -- po 15 minutach będziecie tak samo otwarci jak w mailach. Taka jest zaleta poznania się najpierw przez internet...
Czuje tez, ze chodzi mu tylko o seks, on jednak zaprzecza.
Mistrz mi mówił, że dramatem współczesnego faceta jest, że musi udwać, że nie chce seksu, podczas gdy on właśnie tego chce. Dramatem jest, że kobiety uznają, że jeśli facet chce z nimi seksu to jest coś złego -- tylko niektóre wiedzą, że jeśli facet chce się z nimi seksić, to jest to komplement...
Zuuuuuupełnie poza sferą seksualną jest to kim dla siebie jesteście/będziecie -- może to "tylko seks", a może oprócz seksu będzie duuuużo więcej. Czasami aby dowiedzieć się czy coś poza seksem będzie trzeba sie po prostu ze sobą przespać...
Najchetniej chialabym, zeby przestal sie odzywac i zakonczyc to bo nie wiem o nim prawei nic,
No to zakończ to... w czym problem? Pewnie nie chcesz zakończyć...
nie wiem jaki jest w realnym swiecie a czuje, ze mu ulegne i sie z nim przespie...
Nie tchórz, ale się z nim spotkaj -- zobaczysz jaki jest w realnym świecie.
Ulegniesz mu? No i co będzie? To krzywda jakaś przespać się z chłopakiem?
Po 15 minutach? Tak samo otwarci? Nie sadze..tzn on moze i tak bo wydaje sie byc pewny siebie ale ja nie sadze abym sie otworzyla tak szybko...
No wlasnie chodzi o to, ze chce go zobaczyc w realu, chce sie z nim spotkac ale brakuje mi odwagi po tych naszych "erotycznych meilach". Moze i nie piszemy otwarcie o seksie ale czuje sie ta chemie i to pożądanie, ten przyjemny ucisk w brzuchu itd...
Przecież nie umawiacie się na pierwsze spotkanie w łóżku... w kawiarni czy na środku ulicy Cię przecież nie weźmie.
A skoro chcesz się z nim spotkać i on taką chęć wyraża to, z zachowaniem ostrożności, czemu nie?
Będziesz wiedziała, czy i poza internetem od razu schodzicie na erotyczne pogadanki czy jednak da radę spędzić z nim czas na czymś innym.
I jak już ktoś pisał... nie widzę nic złego w tym, że facet okazuje Ci zainteresowanie również pod kątem współżycia, skoro nie wydaje się mieć na tym punkcie obsesji i nie jest to jedyne wokół kręci się znajomość.
Dzień dobry:)
Jeżeli zaczynasz czuć "motyle w brzuchu" to jest wskazane, żebyś się z Nim spotkała, oczywiście w miejscu publicznym.
Tak naprawdę to w realu się przekonasz czy coś z tego będzie czy nie, bo pisanie to jedno a spotkanie "face to face" zweryfikuje te Twoje "motyle w brzuchu".
Po 15 minutach? Tak samo otwarci? Nie sadze..tzn on moze i tak bo wydaje sie byc pewny siebie ale ja nie sadze abym sie otworzyla tak szybko...
No wlasnie chodzi o to, ze chce go zobaczyc w realu, chce sie z nim spotkac ale brakuje mi odwagi po tych naszych "erotycznych meilach". Moze i nie piszemy otwarcie o seksie ale czuje sie ta chemie i to pożądanie, ten przyjemny ucisk w brzuchu itd...
Spotkaj się z nim. Zobaczysz.