netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

13 odpowiedzi2 447 wyświetleńzałożony przez miky, 24.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Witam wszystkich. Piszę, abyście powiedziały obiektywnie co Wy o tym myślicie, ponieważ nie daję za bardzo już sobie z tym wszystkim rady.
Jestem z moim chłopakiem 1,5 roku. Ja mam prawie 20, on 21 lat. Wiadomo, jak to w związku było mnóstwo szczęśliwych, cudownych chwil, ale też wyjątkowo dużo kłótni, nieporozumień itp. Jestem osobą dość nerwową, wrażliwą, uczuciową, która często bardzo się wszystkim przejmuje oraz która potrzebuje dużo zrozumienia, opieki i niestety upewnień, że coś dla kogoś na prawdę znaczę. Przez te 1,5 roku mój chłopak bardzo dużo ze mną przeszedł. Najpierw jeszcze przed moją małą osobistą metamorfozą (-16kg), byłam dość zakompleksiona, nie mogłam zrozumieć dlaczego mu się podobam, że akurat ze mną chce być, że tylko ja się liczę. Uświadamiał mnie w tym ciągle, że jestem dla niego najpiękniejsza, że tylko ja, że nie widzi poza mną innych kobiet itd.. Trwało to dość długo, potem, w czerwcu tamtego roku wyszło na jaw pewne kłamstwo w naszym związku. Zarówno i z mojej i jego strony. Nie było to nic znowu strasznie dużego, jednak dość istotnego moim zdaniem w związku. Po tamtej chwili całkowicie zachwiało się moje zaufanie do niego. Obiecaliśmy sobie wtedy, że nigdy już siebie w żadnej sprawie nie okłamiemy, że na zawsze będzie tylko szczerość i prawda. Żeby to zrozumieć do końca tak w 100% trwało to u mnie ponad pół roku, z czego 3 miesiące to co się działo ze mną to było coś strasznego. Potrafiłam przy nim mieć napady rozpaczy, że na pewno mnie okłamuje itd.. Na prawdę strasznie to wyglądało i przez ten cały czas upewniał mnie że sobie obiecaliśmy, że nigdy mnie już z tym nie zawiedzie. Oprócz tego dalej upewniał mnie w tym jaka dla niego jestem, kim dla niego jestem. Ja często mówiłam mu że dla mnie za mało robi. W sensie że nie czuję się przy nim jedyna i tak dalej.. Dopiero ostatnio wszystko do mnie dotarło. Przedwczoraj mieliśmy poważną kłótnię, gdzie prawie ze sobą zerwaliśmy. Mianowicie on stwierdził, że chce w końcu być mężczyzną w tym związku, nie chce być przeze mnie manipulowany, nie chce ciągłych pytań czy na pewno tylko ja się liczę itp i że chce sam upewniać mnie w tym kiedy on będzie chciał. Zgadzam się z nim, jednak ciężko było mi przyjąć jego zmianę bo spadła na mnie nagle, na dodatek on w ten dzień zachowywał się dość obojętnie, mimo pocałunków i przytuleń. Problem teraz jest taki, ja w końcu zrozumiałam, że za mało go doceniałam przez całe te 1,5 roku. Uważam, że na prawdę wiele dla mnie zrobił, zawsze był ze mną w ciężkich chwilach, ciągle mi mówił jaka jestem dla niego, czasem pisał jakieś karteczki z wyznaniami, w miarę możliwości kupił jakiś prezent, wychodziliśmy w różne miejsca, przytulanie, pocałunki takie prosto z serca i wiele innych, po prostu widzę jak bardzo się starał. Oczywiście ja, oprócz tego ze zatruwałam mu życie moimi ciągłymi pytaniami, też w te sposoby pokazywałam mu swoją miłość. I teraz kiedy na prawdę to zrozumiałam on jest jakby.. obojętny, nie wiem jak to nazwać. Przedwczoraj kiedy był ten moment kulminacyjny mówił do mnie takim innym tonem, takim stanowczym, był po prostu inny niż zawsze, jednak brał mnie sam od siebie i całował, przyciągał do siebie i przytulał, mówił też że przez te 1,5 roku nic się nie zmieniło z jego strony, w nocy cały czas trzymał za rękę i też spaliśmy przytuleni, gdy wychodził, powiedział że będzie dobrze i żebym pamiętała o wszystkim. Niby wszystko cudownie, jednak ja od tego czasu, z obawy że go stracę, praktycznie nic nie jem, nie mogę spać po nocach, ciągle mam setki myśli, lecą mi łzy.. On o tym wszystkim wie, wie też że do mnie dotarło to wszystko, mówi że jest dumny, ale że czas pokaże moje zmiany. Problem w tym, że ja jak na razie nie czuję, że mu zależy tak do końca. Z jednej strony ze mną rozmawia, powiedział że mnie kocha, nawet powiedział, że jestem dla niego wszystkim, ale jest trochę obojętny na to w jakim jestem stanie, mówi mi, ze teraz muszę zasłużyć aby zobaczyć coś z jego strony i właśnie o tym nie wiem co mam myśleć.. Np gdy wczoraj zapytałam go czy jest w 100% pewny że chce ze mną być na zawsze, najpierw odpowiedział, ze gdyby nie był to by ze mną już nie był, a potem zaczął że no muszę zdawać sobie sprawę że nic w życiu nie jest pewne, że może coś się nie udać, że muszę na niego zasłużyć.. Według mnie próbuje grać takiego obojętnego, żebym zobaczyła jak przez te 1,5 roku się starał.. Tylko że ja już to zobaczyłam, mówię mu to cały czas, że ma ode mnie pewne moje starania teraz i na zawsze.
Podsumowując.. z jednej strony stał się taki wycofany, to ja mam na razie się bardziej wykazać przez to że go nie doceniałam, a z drugiej dalej mówi mi że jestem wszystkim, chce się spotkać i mówi, że będzie mnie przytulał i tak dalej.. Nie wiem co mam o tym już myśleć..

Co Wy o tym sądzicie? Dobrze myślę, że gra obojętnego, żebym go doceniła? Mam dać mu czas, aby zobaczył, że się zmieniłam? Tylko ile to będzie trwać? Myślicie że mimo tego, faktycznie dalej mu tak zależy i chce ze mną być na zawsze? Napiszcie jakie jest wasze zdanie, bo w środku jestem w totalnej rozsypce..

2

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Myśle, że szukasz problemu tam gdzie go nie ma. Prędzej przez to się rozstaniecie niż przez to co opisujesz.

3

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Czyli uważasz, że po prostu mam dać mu czas, a ja zachowywać się normalnie, doceniać itd tak?

4

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Loooo, matko- ja sie dziwie, ze on tyle z Toba wytrzymal- bez obrazy. Swiety czlowiek- normalnie.

Jak by ktos ode mnie ciagle wymagal zapewnien, deklaracji, dowartosciowywania, to gora tydzien bym wytrzymala. A faceci podobno moga mniej....
Popracuj nad pewnoscia siebie, nad poczuciem swojej wartosci , zastanow sie, czego ty chcesz od zwiazku/faceta- bo koles ma dosc! I jak nic nie zmienisz, nie wytrzyma.

5

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Ale ja to wszystko już zrozumiałam o czym piszesz. Chodzi teraz tylko o to czy jemu faktycznie dalej tak samo zależy jak mówi, skoro zachowanie się nieco zmieniło.

6

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Dziewczyno! Powiedział Ci otwarcie ,że zmienia nastawienie,bo chce wreszcie sam o sobie decydować w tym związku,ale JEGO UCZUCIA SIĘ NIE ZMIENIŁY. Dostałaś informację , zrozumiałą , prosto na twarz. Czego Ty nie załapałaś? Jesteś męcząca strasznie. Schudłaś , tak? Rozumiem ,że zależało Ci żeby poczuć się lepiej/pewniej. No i jak poszło?
Są w ogóle w Waszym związku jakieś momenty pełne szczęścia, spokoju, uśmiechów? Czy wiecznie jęczysz jaka to jesteś smutna/niefajna/niezadowolona i wymagasz zachwalania?

Ty masz problem z samą sobą. I albo wszystko z winy niskiej samooceny ,albo z chorej potrzeby nadmiernego wychwalania.
Sobą się zajmij a Jego przestań maltretować,bo facet w końcu wybuchnie !

7

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc
ananaasowa_ napisał/a:

Dziewczyno! Powiedział Ci otwarcie ,że zmienia nastawienie,bo chce wreszcie sam o sobie decydować w tym związku,ale JEGO UCZUCIA SIĘ NIE ZMIENIŁY. Dostałaś informację , zrozumiałą , prosto na twarz. Czego Ty nie załapałaś? Jesteś męcząca strasznie. Schudłaś , tak? Rozumiem ,że zależało Ci żeby poczuć się lepiej/pewniej. No i jak poszło?
Są w ogóle w Waszym związku jakieś momenty pełne szczęścia, spokoju, uśmiechów? Czy wiecznie jęczysz jaka to jesteś smutna/niefajna/niezadowolona i wymagasz zachwalania?

Ty masz problem z samą sobą. I albo wszystko z winy niskiej samooceny ,albo z chorej potrzeby nadmiernego wychwalania.
Sobą się zajmij a Jego przestań maltretować,bo facet w końcu wybuchnie !

No owszem, powiedział mi prosto, że jego uczucia się nie zmieniły, ale to, że chce być w końcu tym prawdziwym mężczyzną chyba nie znaczy że musi mnie tak teraz traktować, z taką obojętnością, no chyba że to chwilowe, żeby zobaczyć czy faktycznie się zmieniłam.

Są oczywiście takie momenty, chociaż sama nie wiem których jest więcej.. dlatego postanowiłam w końcu się zmienić, zeby wreszcie ta relacja wyglądała zdrowo, z tym że też potrzebuję jego wsparcia. Ale chyba faktycznie potrzeba więcej czasu żeby po prostu zauważył moje zmiany.

A co do utraty wagi, owszem, poprawiło to moje patrzenie na moją osobę, choć dalej jestem w trakcie zmian wink

8

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Milky, on mowi tak bo chce wymusic na Tobie jakies dzialanie. Przetlumaczyl Ci jasno i wyraznie o swoich uczuciach i powiedzial WPROST ze musisz sie postarac zeby "zasluzyc".. jakkolwiek dziwnie by to slowo nie brzmialo. On dawal z siebie wszystko a Ty dalej marudzilas, marudzilas, marudzilas... Dalej Cie kocha, ale nie chce zebys taka byla, chce zmiany. Usmiechnij sie, mysl pozytywnie. Zaplanuj cos dla Was, jakies wyjscie, kolacje, spacer, wycieczke - cokolwiek. Niech widzi, ze tez sie starasz a nie tylko narzekasz. Powodzenia!

9

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc
Keicok napisał/a:

Milky, on mowi tak bo chce wymusic na Tobie jakies dzialanie. Przetlumaczyl Ci jasno i wyraznie o swoich uczuciach i powiedzial WPROST ze musisz sie postarac zeby "zasluzyc".. jakkolwiek dziwnie by to slowo nie brzmialo. On dawal z siebie wszystko a Ty dalej marudzilas, marudzilas, marudzilas... Dalej Cie kocha, ale nie chce zebys taka byla, chce zmiany. Usmiechnij sie, mysl pozytywnie. Zaplanuj cos dla Was, jakies wyjscie, kolacje, spacer, wycieczke - cokolwiek. Niech widzi, ze tez sie starasz a nie tylko narzekasz. Powodzenia!

Dziękuję Ci bardzo za Twoją opinię i radę, Twoje słowa dużo dla mnie znaczą i dają jeszcze większego kopa do działania! smile

10

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Pamietaj, ze wszystko musi dziac sie z dwoch stron na raz. Jezeli bedziesz lezec i pachniec i bedziesz oczekiwac, ze Twoj chlopak bedzie skakal kolo Ciebie i obsypywal slodkimi slowkami i prezentami to badz pewna ze to sie szybko skonczy. Musi byc szacunek w zwiazku, to najwazniejsza rzecz. Badz dla niego taka, jak sama bys chciala byc traktowana. Wtedy bedzie idealnie! smile

11

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc
Keicok napisał/a:

Pamietaj, ze wszystko musi dziac sie z dwoch stron na raz. Jezeli bedziesz lezec i pachniec i bedziesz oczekiwac, ze Twoj chlopak bedzie skakal kolo Ciebie i obsypywal slodkimi slowkami i prezentami to badz pewna ze to sie szybko skonczy. Musi byc szacunek w zwiazku, to najwazniejsza rzecz. Badz dla niego taka, jak sama bys chciala byc traktowana. Wtedy bedzie idealnie! smile

Zdaję sobie doskonale z tego sprawę smile Czyli Twoim zdaniem ta jego taka jakby obojętność w tym momencie jest chwilowa i spowodowana tym, że czeka aż czas pokaże moje zmiany?

12

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Chłopak w dość niedojrzały sposób (bo oboje jesteście młodzi) daje Ci do zrozumienia, że ma dość emocjonalnego wysysania.
Spójrz na siebie jego oczami. Rozdygotana mimoza: 'misiu, a na pewno jestem jedyna"? "misiu, ale na pewno"? "misiu, a kochasz mnie"? "misiu, ale na pewno"? "misiu, a nie mówisz tylko tak zeby mówić, ale na pewno mnie kochasz"?
Jakie czucia w Tobie by budziła taka osoba,gdybyś była z nią w związku? Na ile Tobie starczyłoby cierpliwości żeby zapewniać, głaskać, całować, zapewniać, zapewniać, a ta druga osoba wciąż się zachowuje jakby Ci nie wierzyła i jakby wszystko co dla niej robisz to było za mało.
Przestań wisieć tak emocjonalnie na facecie. Wygląda to tak, jakbyś tym związkiem i jego miłością próbowała łatać jakieś emocjonalne deficyty z dzieciństwa, bo żądasz od niego miłości bezwarunkowej, takiej jaką rodzice kochają dzieci. To nie jest Twój ojciec.
Nie wiem jaka jest Twoja historia, ale jeśli jesteś DDA lub DDD (poczytaj o tym w sieci), to pomyśl o psychologu.

Tak czy inaczej, potrafiłaś popracować nad ciałem, to teraz popracuj nad tym, co w głowie: pewnością siebie i redukcją kompleksów.
Z tym "zasługiwaniem" to wyjątkowo niezręcznie ujęte przez niego. On chce, żebyś Ty też starała się dla niego, bo do tej pory to on głownie dawał.
Zrób zatem coś miłego dla niego od czasu do czasu, ot tak, nie domagając się za to "zapłaty" w postaci powiedzenia Ci jak bardzo cię kocha.

13

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc
miky napisał/a:
Keicok napisał/a:

Pamietaj, ze wszystko musi dziac sie z dwoch stron na raz. Jezeli bedziesz lezec i pachniec i bedziesz oczekiwac, ze Twoj chlopak bedzie skakal kolo Ciebie i obsypywal slodkimi slowkami i prezentami to badz pewna ze to sie szybko skonczy. Musi byc szacunek w zwiazku, to najwazniejsza rzecz. Badz dla niego taka, jak sama bys chciala byc traktowana. Wtedy bedzie idealnie! smile

Zdaję sobie doskonale z tego sprawę smile Czyli Twoim zdaniem ta jego taka jakby obojętność w tym momencie jest chwilowa i spowodowana tym, że czeka aż czas pokaże moje zmiany?

Mnie troche dziwi podejscie dziewczyn/kobiet do zwiazkow. Uwazaja ze to facet ma je rozpieszczac, bawic, interesowac czyms i przytulac a same nie chce od siebie zbyt wiele dac. Oczywiste ze rola faceta w zwiazku jest znaczaca i to on powinien dbac o swoja kobiete, ale jednak kobieta powinna odwzajemniac to uczucie w taki sposob aby on tez czul sie kochany i potrzebny. Czy dajesz takie uczucie swojemu chlopakowi ? Pokaz mu ze jest wartosciowy. Przygotuj kolacje niespodzianke i porozmawiaj z nim, powiedz mu wprost ile dla Ciebie znaczy i za co go cenisz. Gwarantuje ze zobaczysz szczescie w jego oczach.

14

Odp: Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

To chyba domena zakompleksionych dziewczyn.

Nie wytrzmalabym z takim rozpieszczajacym misiem.
Jak by mi wyznawal milosc czesciej niz raz na miesiac, jakby mnie ciagle komplementowal, itp- no, nie! To chore nie wytrzymalabym tego.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z chłopakiem - proszę o pomoc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026