netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Polska zaradność czy cwaniactwo?

37 odpowiedzi7 623 wyświetleniazałożony przez Vian, 23.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Polska zaradność czy cwaniactwo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-03-23 09:11:53)

Temat: Polska zaradność czy cwaniactwo?

W ostatnich dniach gwiazdą internetu został Jarosław Kuźniar po tym, jak w  jednym z udzielonych wywiadów powiedział:

"Na podróż z dzieckiem wcale nie jest trudno się spakować, nie trzeba brać wanienek, krzesełek i bóg wie czego jeszcze. Fotelik samochodowy? Nie ma sensu ? stwierdził. ? Do Kanady i USA nie braliśmy żadnych gadżetów. Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało." *

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę  *


Jarosław Kuźniar broni się słowami:
"Tak trudno zrozumieć, że w podróży trzeba sobie umieć radzić? Nie kraść, nie niszczyć, żyć tak, jak pozwala prawo? Aż tyle."


Jak Wy sądzicie - czy takie działania, to pozytywny przejaw naszej zaradności, czy to fajnie, że tak dobrze potrafimy wykorzystywać różne kruczki, powinniśmy być z tego dumni, czy raczej wręcz przeciwnie - tak się objawia nasze cwaniactwo, pozostałość po latach 80-tych, 90-tych i bazarowych interesach?


*źródło: natemat.pl

2

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Nie jest to na pewno uczciwe.Kuźniar mówiąc,że "nie pasowało" skłamał.
Wiadomo jakie jest prawo.ale tu chodzi o taką zwyczajną uczciwość,pomijając fakt,że nie potrafiłabym ściemniać sprzedawcom.
Przed feriami zakupiłam córce gogle narciarskie z kamerką.Córka zadowolona,cały wyjazd filmowała i robiła fotki.
Kiedy wróciliśmy do domu i zgrałam filmiki na komputer okazało się,że dźwięk nie współgra z obrazem- opóźnia się i to znacznie.Do tego obraz był bardzo zaokrąglony i często to tak go zniekształcało,że nie można było nic rozpoznać.
Oddałam więc gogle do sklepu.
Córka zadowolona,bo sobie w ferie pokręciła filmiki a po feriach zwrócono nam pieniądze.
Na szczęście jest jeszcze w tym wieku,że warto i trzeba jej tłumaczyć,że oddawanie do sklepu czegoś co jest dobre jest nieuczciwe.

Tym bardziej nie jestem za tym by osoba publiczna promowała takie zachowania.

3

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Nie podoba mi się takie cwaniactwo. W końcu jeśli jeden klient odda, to inny ten sam towar  kupuje.
Przede wszystkim w sklepach powinno się  ludziom sprzedawać  towary dobrej jakości, a nie buble.

4

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Kuźniar to pajac, a zachowanie szczeniackie.

5

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Vian napisał/a:

Jak Wy sądzicie - czy takie działania, to pozytywny przejaw naszej zaradności, czy to fajnie, że tak dobrze potrafimy wykorzystywać różne kruczki, powinniśmy być z tego dumni, czy raczej wręcz przeciwnie - tak się objawia nasze cwaniactwo, pozostałość po latach 80-tych, 90-tych i bazarowych interesach?

Nie, to wcale nie jest fajne. To jest zwykłe cwaniactwo, którego nie należy mylić z zaradnością. Sam fakt, że coś można zwrócić, nie jest usprawiedliwieniem dla tego typu zachowań, zwłaszcza, że tutaj zostało to z góry założone.

6

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

"Kiedy potrzebuję chleb, przebieram się za łabędzia i idę nad staw w Łazienkach" ten dobry xD Ja się śmieję cały dzień z tych tekstów.

W większości przypadków nasza zaradność = cwaniactwo, kwestia jak na to spojrzeć. No jakoś trzeba sobie radzić w tym naszym pięknym kraju.

7

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
am0k napisał/a:

W większości przypadków nasza zaradność = cwaniactwo, kwestia jak na to spojrzeć.

Nieprawda.
Ja np. jestem zaradna, bo potrafię szybko znaleźć sobie pracę, dorobić w razie czego, jeśli potrzebuję szybkiego zastrzyku gotówki, potrafię analitycznie podejść do problemu i znaleźć najlepsze dla siebie rozwiązanie. Nie muszę przy tym cwaniakować z oddawaniem używanych rzeczy czy przebieraniem się za łabędzia. ;-)

W sumie mam wrażenie, że to, co zasugerowałeś - "przecież wszyscy tak robią", też jest dla nas dość charakterystyczne...

8

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Vian napisał/a:
am0k napisał/a:

W większości przypadków nasza zaradność = cwaniactwo, kwestia jak na to spojrzeć.

Nieprawda.
Ja np. jestem zaradna, bo potrafię szybko znaleźć sobie pracę, dorobić w razie czego, jeśli potrzebuję szybkiego zastrzyku gotówki, potrafię analitycznie podejść do problemu i znaleźć najlepsze dla siebie rozwiązanie. Nie muszę przy tym cwaniakować z oddawaniem używanych rzeczy czy przebieraniem się za łabędzia. ;-)

W sumie mam wrażenie, że to, co zasugerowałeś - "przecież wszyscy tak robią", też jest dla nas dość charakterystyczne...

Zależy co uznajesz za zaradność, a co  - za cwaniactwo. Jeszcze co - za konieczność. Każdy ma jakieś swoje normy moralne i co dla jednego jest zaradnością, dla drugiego jest cwaniactwem. Słyszałam o Polakach za granicą, którzy, aby tam przeżyć, kupowali karmę dla zwierząt. Czy oni byli zaradni?

9

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Czepiają się Kuźniara, to też narodowa polska cecha. Pochwalił się - zganić. Udało mu się - skrytykować. Cóż poradzić, że Polacy są mistrzami w takim cwaniactwie i lawirowaniu. Nasi bracia Słowianie wschodni zwykli byli określać Polskę sprzedajną ku....ą, oddając w ten może emocjonalny sposób nasz polski charakter smile Zapewne z dużą nutą zazdrości smile Bo ten charakter pozwolił nam przetrwać wiele trudnych chwil będąc zresztą przez nie indukowany. Jak to było? Nie masz cwaniaka nad....

10

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Szkoda tylko, że "ofiarami" tej zaradności najczęściej padają inni rodacy.

11

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Snake napisał/a:

Czepiają się Kuźniara, to też narodowa polska cecha. Pochwalił się - zganić. Udało mu się - skrytykować.

No proszę Cię... Czym się pochwalił? Dbaniem o wizerunek Polaka za granicą?
Zapewne mi też by się taka "zaradność" udała, ale bym z tej możliwości nie skorzystała. Bo wydaje mi się to naciągactwem, wykorzystaniem możliwości do działania na szkodę kogoś innego. To żałosne, nie chwalebne.

Znam wiele zaradnych osób i można rozgraniczyć, co jest zaradnością, co cwaniactwem. Zaradnością jest podróżowanie z wykorzystaniem DOBREJ WOLI kierowców, którzy podwiozą, pokierują, czasem dadzą namiary na tani nocleg lub nawet przenocują. Wykorzystanie przepisów, które pozwalają towar zwrócić, jeśli nie spełnia oczekiwań - nie jest zaradnością. Bo towar spełnił oczekiwania, ale przestał być potrzebny. Niech więc teraz kupi go sobie ktoś inny i łudzi się, że kupił nieużywaną wanienkę dla niemowlęcia. Słabe.

12

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Dla mnie facet sie zdyskwalfikowal calkowicie, powinno sie go usunac calkowicie z mediow.  To jest oszustwo. Wstyd. Tacy ludzie nie maja kregoslupa moralnego i powinno byc usuwani z wszelkich  stanowisk  o podlozu spolecznym.  Samo slowo cwaniactwo zostalo stworzone na potrzeby wszelkich oszustow i tych radzacych sobie inaczej. Dno.

13

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Cwaniak to inaczej krętacz, oszust, szalbierz, kombinator, lawirant, manipulant, kanciarz.
Cwaniacy od dawna (nie tylko od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku) byli, są i będą.

Nazywajmy rzecz po imieniu, zachowanie opisane przez tegoż dziennikarza z zaradnością nie ma nic wspólnego. Kto jak kto, ale dziennikarz zobowiązany jest do znajomości znaczenia słów. I zmiana słów faktu nie zmieni. Oszustwo pozostaje oszustwem.

Chwalić się oszukiwaniem i to za pośrednictwem mediów? Do tego trzeba stracić instynkt samozachowawczy.
Zachwycać się kimś takim?
Ceniony człowiek i dziennikarz stracił w mych oczach uznanie i szacunek.



Proszę o jedno. Proszę o to, by do takiego zachowania, do cwaniactwa, nie dopisywać przymiotnika 'polskie', bo nie od narodowości ono zależy, a od moralności i hierarchii wartości danej osoby.

14

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Summerka napisał/a:

Słyszałam o Polakach za granicą, którzy, aby tam przeżyć, kupowali karmę dla zwierząt. Czy oni byli zaradni?

Nie byli zaradni ale nie dlatego że kupowali karmę dla zwierząt, co wydaje się być upokarzające. Byli niezaradni dlatego że wydawało im się że to taniej. Nasi rodacy pojechali tam zapewne do ciężkiej pracy. Ciężko pracujący mężczyzna potrzebuje około 3000 kcal na dobę. Tą samą ilość energii i składników odżywczych można uzyskać dużo taniej z produktów żywnościowych przeznaczonych dla ludzi.
Jednak nie łudźcie się że ludzie jedzą lepiej niż psy czy koty. Większość tego co produkuje przemysł spożywczy to syf.

15

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Vian napisał/a:

Jak Wy sądzicie - czy takie działania, to pozytywny przejaw naszej zaradności, czy to fajnie, że tak dobrze potrafimy wykorzystywać różne kruczki, powinniśmy być z tego dumni, czy raczej wręcz przeciwnie - tak się objawia nasze cwaniactwo, pozostałość po latach 80-tych, 90-tych i bazarowych interesach?

Tak. U niektórych jest to pozostałość z tamtych czasów.

Ale... Cwaniacy są na całym Świecie. Skala takich zjawisk jest w niektórych miejscach mniejsza a w niektórych większa niż w Polsce.
Nie jest cecha charakterystyczna dla polaków, a cwaniacy nie występują endemicznie tylko na terenie polski.
Zapewniam że w wielu krajach jest tak samo a nawet gorzej i nie chodzi mi o kraje trzeciego świata a o kraje dużo bogatsze od Polski.

16

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Ja bym mogła takie cwaniactwo nawet usprawiedliwić, gdyby chodziło o ludzi biednych. Tacy muszą kombinować, by przeżyć, potem to już jest nawyk. Ale Kuźniar?? Stać go przecież... To jest żenujące. A on jeszcze się tym chwali.

17

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
CatLady napisał/a:

Stać go przecież... To jest żenujące.

Ja bym to odwrócił smile Może stać go, bo jest w życiu cwaniakiem? Kilometr ode mnie mieszka taki cwaniak. Przerobił dziesiątki ludzi i żyje w dobrobycie, właśnie dzięki temu. Pewien gość z mojej konkurencji jest powszechnie szanowany przez opinię publiczną, a to największy cwaniak w okolicy i jeden z lepszych w Polsce, a mało kogo nie wyrolował z branży. Czyli dobry cwaniak zyskuje szacunek i poważanie lol

18

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Rumpelstiltskin napisał/a:
Vian napisał/a:

Jak Wy sądzicie - czy takie działania, to pozytywny przejaw naszej zaradności, czy to fajnie, że tak dobrze potrafimy wykorzystywać różne kruczki, powinniśmy być z tego dumni, czy raczej wręcz przeciwnie - tak się objawia nasze cwaniactwo, pozostałość po latach 80-tych, 90-tych i bazarowych interesach?

Tak. U niektórych jest to pozostałość z tamtych czasów.

Jak by to były tylko te lata 80-te i 90-te to by po paru pokoleniach nam przeszło. Mnie się wydaje że to sięga jeszcze dalej - setki lat pod zaborami i całkiem niedawno jeszcze komuna. Trzeba było cwaniakować bo rządził nami wróg, więc właściwie kombinowanie było niejako patriotyzmem. Weszło to w krew tak głęboko, że już chyba się tego nie odwróci.

19

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Ja to "cwaniactwo" nazwę po imienniu:
           dziadostwo!
I nie ma tłumaczenia polska przeszłością.
Zwyczajnie albo mamusia i tatuś nie nauczyli w dzieciństwie odróżniać dobro od zła,
albo zapomniał o tych naukach.
Zwyczajne "chamowo".

20

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Snake napisał/a:

Kilometr ode mnie mieszka taki cwaniak. Przerobił dziesiątki ludzi i żyje w dobrobycie, właśnie dzięki temu. Pewien gość z mojej konkurencji jest powszechnie szanowany przez opinię publiczną, a to największy cwaniak w okolicy i jeden z lepszych w Polsce, a mało kogo nie wyrolował z branży. Czyli dobry cwaniak zyskuje szacunek i poważanie lol

Takiemu nie ma czego zazdrościć bo już takich było wielu odkąd zmienił się ustrój. Tacy goście raczej nie śpią spokojnie, bo na wszystko są kwity, które po pewnym czasie niby to przypadkowo wypływają kiedy zmienia się sytuacja. Wiadomo że przypadkowi pomogła konkurencja.
Ile już takich przypadków było to trudno zliczyć.

Na co komu duża kasa jeśli siedzi na bombie, która może w każdej chwili wybuchnąć?  Chociaż są tacy co lubią dreszczy emocji.

21 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-03-24 14:41:02)

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Nikt w mojej rodzinie za czasów komunizmu nie kombinował.I każdy żył.I to nie najgorzej.
Ja od zawsze byłam uczona by resztę z zakupów źle wydaną zawsze zwrócić czy to będzie 2 zł czy 200 mimo,że byłam dzieckiem w czasach gdzie niczego nie było,było ciężko i w ogóle do dupy.
Moi rodzice nie wynosili z pracy spinaczy,pinesek czy długopisów.
W czasach siermiężnej komuny moi rodzice i ja także widzieliśmy kolorową zagranicę,a mimo to zachowywaliśmy się jak ludzie a nie jak cwane gapy w tym smutnym kraju.

22

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
am0k napisał/a:
Rumpelstiltskin napisał/a:
Vian napisał/a:

Jak Wy sądzicie - czy takie działania, to pozytywny przejaw naszej zaradności, czy to fajnie, że tak dobrze potrafimy wykorzystywać różne kruczki, powinniśmy być z tego dumni, czy raczej wręcz przeciwnie - tak się objawia nasze cwaniactwo, pozostałość po latach 80-tych, 90-tych i bazarowych interesach?

Tak. U niektórych jest to pozostałość z tamtych czasów.

Jak by to były tylko te lata 80-te i 90-te to by po paru pokoleniach nam przeszło. Mnie się wydaje że to sięga jeszcze dalej - setki lat pod zaborami i całkiem niedawno jeszcze komuna. Trzeba było cwaniakować bo rządził nami wróg, więc właściwie kombinowanie było niejako patriotyzmem. Weszło to w krew tak głęboko, że już chyba się tego nie odwróci.

Taka jest dokładnie etiologia tego zjawiska. Jednak ludzi z tej sztafety pokoleń jest coraz mniej. Tak więc jest szansa że się to odwróci. wink

23

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Rumpelstiltskin napisał/a:

Takiemu nie ma czego zazdrościć bo już takich było wielu odkąd zmienił się ustrój. Tacy goście raczej nie śpią spokojnie, bo na wszystko są kwity, które po pewnym czasie niby to przypadkowo wypływają kiedy zmienia się sytuacja. Wiadomo że przypadkowi pomogła konkurencja.

Pierwszy z wymienionych przeze mnie raczej śpi spokojnie, bo ma na to wyje...ne smile Już paru próbowało go ciągać po sądach, z gównianym efektem. Zawsze też można dostać łomot od nieznanych sprawców jak się jest za bardzo dociekliwym... To oczywiście przypadek zahaczający już o gangsterkę ale mechanizm jest ten sam i to z powodzeniem stosowany przez wielu. Temu drugiemu też sądy nieobce, dlatego ma dobrą kancelarię prawną. Woli wydać potem na prawników niż komuś uczciwie zapłacić. Wie o tym bardzo wiele osób, to nie jest żadna tajemnica, a jednocześnie to człowiek cytowany przez media, szanowany, poklepywany przez polityków. Lekcja co się w życiu opłaca bardzo prosta.

Gojka102, a moja mamusia już jakieś 20 lat temu powiedziała ze smutkiem - źle was wychowałam, nie nauczyłam was kłamać, oszukiwać i kraść. Jak wy sobie teraz w życiu poradzicie?

24 Ostatnio edytowany przez Reynevan von Bielau (2015-03-24 18:12:16)

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

A ja nie rozumiem pewnego polskiego trendu dziennikarskiego... A kto to jest ten niejaki "Kużniar" ?? Jaki wpływ na moje życie ma on mieć ?? Kto ustawił go w pozycji prawie wyroczni ?? Skąd mamy pewność, że to co pisze niejaki "Kużniar" lub jakiś dziennikarzyna to prawda ??

Cwaniaków i dziadów jest pełno na całym świecie, nie tylko w Polsce... Czemu więc przypinamy łatkę tylko Polakom i od razy wszystkim Polakom?? Więcej, dla mnie przypinanie łatki wszystkim Polakom jest nadużyciem !! Ja osobiście przeciwko takiej ogólnikowości protestuję !! Denerwuje mnie też "odgórne szufladkowanie" całych społeczeństw dając jako przykład jednego idiotę !!

Na miejscu Autorki postu zastanowiłbym się nad sensem i wpływem na postrzeganie świata jaki ma jeden idiota i jego wpisy, czy inny jemu podobny idiota lansujący się na FB, czy na innym portalu społecznościowym ?? Przecież gdyby nie Plejada i FB nikt by nie zauważył i nie komentował pseudo wyczynów "pożal się Boże dziennikarzyny" (jakich jest masa w naszych mediach) !! Pomijam jego zachowanie się w TV... codzienny skandal. Ale taką mamy telewizję... Ne ma skandali (łącznie z zachowaniem się prowadzących dziennikarzy) i nie ma skandalicznych njusów to nie ma stacji TV...

Jeszcze to komuś może imponować - przez ostatnie kilkanaście miesięcy bardzo rzadko oglądam wiadomą stację.. Męczy mnie....

25

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Reynevan von Bielau napisał/a:

Cwaniaków i dziadów jest pełno na całym świecie, nie tylko w Polsce... Czemu więc przypinamy łatkę tylko Polakom i od razy wszystkim Polakom?? Więcej, dla mnie przypinanie łatki wszystkim Polakom jest nadużyciem !! Ja osobiście przeciwko takiej ogólnikowości protestuję !!

dołączam do tego protestu

26

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Kuźniar to rocznik 78'. Lekko nie dowierzam w jego walkę o byt w latach 80-tych. Ktoś pisał wcześniej o generalizowaniu, o tym że to niesprawiedliwe....

No to jedno słowo ode mnie...

Ogólnie media społecznościowe to miejsce lansu - z tym pewnie większość się zgodzi (wiadomo, że nie wszyscy), prawda? Pomyślcie jak bardzo ograniczona jest mentalność Kuźniara, jak mocno zniekształcona, że pisząc takie rzeczy nie zapaliła się mu tzw. czerwona lampka.  A do kogo to pisał? Do przeciętnego Polaka! Koleś "siedzący" w mediach, skądinąd niegłupi - napisał tego posta do przeciętnego Polaka...

Być może jestem nieco sfrustrowana, ponieważ znajduję się "po drugiej stronie mocy", ale... może nie ma się co tak oburzać na lekkie generalizowanie w tym temacie.

27

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Ja nie widzę w tym nic złego skoro sklepy same sobie na to pozwalają,jakby to był dla nich jakiś problem to nie pozwalaliby tak zwracać tych rzeczy.
Żeby to był jakiś zwykły prywatny sklep to bym zrozumiał ale wszystkie sieciowe supermarkety to duże i silne korporacje które nawet nie odczują takich numerów.
W nich często nawet nie wiadomo kto dokładnie jest właścicielem.

28

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Reynevan von Bielau napisał/a:

Na miejscu Autorki postu zastanowiłbym się nad sensem i wpływem na postrzeganie świata jaki ma jeden idiota i jego wpisy, czy inny jemu podobny idiota lansujący się na FB, czy na innym portalu społecznościowym ??

Dla mnie Kuźniar jest nazwiskiem, bo nie mam telewizora od 10 lat, więc nawet jako dziennikarza go nie znam. Po prostu przeczytany artykuł mnie zainspirował do zapytania, czy takie działania typu "kupię, poużywam, póki mi potrzebne, a potem oddam do sklepu i odzyskam kasę" to coś pozytywnego, zaradność, czy negatywnego - cwaniactwo.
Tyle.

Adrian napisał/a:

Ja nie widzę w tym nic złego skoro sklepy same sobie na to pozwalają,jakby to był dla nich jakiś problem to nie pozwalaliby tak zwracać tych rzeczy.

Tylko w teorii mają to być rzeczy nieużywane.

Żeby to był jakiś zwykły prywatny sklep to bym zrozumiał ale wszystkie sieciowe supermarkety to duże i silne korporacje które nawet nie odczują takich numerów.

Racja, ale czy to znaczy, że bogatego można kiwać? ;-)

29

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Vian napisał/a:

Żeby to był jakiś zwykły prywatny sklep to bym zrozumiał ale wszystkie sieciowe supermarkety to duże i silne korporacje które nawet nie odczują takich numerów.

Racja, ale czy to znaczy, że bogatego można kiwać? ;-)

No właśnie można czy nie można? Na pewno się "nie powinno". Jednak fakty są takie, że biedni kiwają bogatych, bogaci kiwają biednych, politycy kiwają nas, rządy kiwają społeczeństwa, generalnie każdy kiwa kogoś. Ja tylko czekam aż to wszystkie pierdolnie z dużą prędkością w ścianę.

30

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Vian napisał/a:

Tylko w teorii mają to być rzeczy nieużywane.

A tego to nie wiecie, bo czy ktoś z atakujących Kuźniara przedstawił dalszy sposób postępowania Walmarkt? Czy sklep wystawia do ponownej sprzedaży towar używany/zwrócony w tej samej cenie? Czy nie jest to również oszustwo klienta? smile Czy może jednak informuje, że towar jest ze zwrotu i daje stosowny upust, dzięki czemu ktoś może kupić taniej?

Vian napisał/a:

Racja, ale czy to znaczy, że bogatego można kiwać? ;-)

Chyba tak, bo w Polsce ponoć powszechne jest zjawisko wypożyczania drogich, markowych ciuchów tzw. celebrytom żeby mogli, a głównie mogły pojawiać się w ciągle nowych strojach na imprezach i ściankach. Po imprezie ciuch trafia z powrotem na butikowy wieszak i do sprzedaży dla zwykłego szaraczka. Oczywiście takiego, którego stać. Zjawisko to ładnie opisała żona jednego z naszych piłkarzy, którą spotkał hejt po jakiejś wypowiedzi na temat tego ile wydaje na ciuchy. Skontrowała, że ona przynajmniej wydaje pieniądze na ciuchy, choćby męża, a nie wypożycza ciuchy, które potem inna, nieświadoma osoba kupi jako nieużywane. Znaczy wśród tzw. śmietanki jest to normalna praktyka...

31

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Jak bogaty oszukuje to jest dobrze, a jak bogatego oszukują  to źle?
To mi przypomina filozofię Kalego:)

32

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Summerka napisał/a:

Jak bogaty oszukuje to jest dobrze, a jak bogatego oszukują  to źle?
To mi przypomina filozofię Kalego:)

chyba najlepiej jak nikt nikogo nie oszukuje.  Ale przeciez jest takie powiedzenie, nie bez kozery sie wzielo: "Polak potrafi";). I wszystko jasne.

Jesli ja nie okradam i nie oszukuje innych (w tym tzw. panstwa czyli tworu niczyjego w pojeciu wielu osob), to oczekuje tez byc traktowana uczciwie.

Podany przyklad to nie tylko cwaniactwo na krotkich nozkach (bo wczesniej czy pozniej za cos takiego mozna zaplacic) ale prymitywizm i sloma z butow.

Komentarz z labedziem - cudowny!:)

33

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Brak mi w tym godności, szacunku do siebie samego.

34 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-03-26 12:32:30)

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Przypomniało mi się przy tej okazji rozdawanie przez rolników darmowej marchewki i jabłek. W kilku miastach zdarzyła się akcja rozdawania tychże płodów rolnych. Zaradni mieszkańcy przyjeżdżają po nie swoimi samochodami, a następnie sprzedają je na targu. To dopiero jest zaradność.

35

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Skąd się to bierze w ludziach?

36

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Catwoman napisał/a:

Skąd się to bierze w ludziach?

z nauk pobieranych w domu i w szkole.

37

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?
Summerka napisał/a:

Przypomniało mi się przy tej okazji rozdawanie przez rolników darmowej marchewki i jabłek. W kilku miastach zdarzyła się akcja rozdawania tychże płodów rolnych. Zaradni mieszkańcy przyjeżdżają po nie swoimi samochodami, a następnie sprzedają je na targu. To dopiero jest zaradność.

A pamiętacie słynne już wigilijki na rynkach miast? Krążył w sieci film (bodajże z Poznania), na którym ledwo na stołach rozstawiono napoje i jakieś jedzenie, to ludzie rzucili się jakby przez miesiąc nie jedli zabierając ze sobą tyle, ile zdążyli. Żenada... Na upartego tutaj też można przyjąć, że to była zaradność, w końcu rozdawali to za darmo, a w sklepie trzeba zapłacić.

Catwoman napisał/a:

Brak mi w tym godności, szacunku do siebie samego.

Mam takie same odczucia.

38

Odp: Polska zaradność czy cwaniactwo?

Ja jestem zaradna, cwana i co kto chce smile Ale szanuję swój czas i energię - można kombinować do poziomu, kiedy korzyść nie przekracza czasu czy wysiłku, który się poswieciło ani nie stanowi ryzyka... Nie będę się gimnastykować dla zyskania czegos, co jest ułamkiem mojego dochodu, a więcej czasu i nerwów zabierze. A chwalenie się publiczne to juz nie kwestia cwaniactwa, tylko po prostu totalny brak wyobraźni i inteligencji...

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Polska zaradność czy cwaniactwo?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026