Podobny temat był już poruszany w kwestii szumów komunikacyjnych. Mam pewne zadanie związane z technikami, które są stosowane podczas rozmów kwalifikacyjnych. Chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat, jakie znacie techniki, jakie są ich wady i zalety. Czy stosowanie technik manipulacyjnych może pomóc w doborze pracownika? Liczę tu na pomoc ekspertów ale również każdego zainteresowanego. ![]()
Podobne tematy
Manipulacja z strony aplikanta czy HRu?
Jesli to drugie, to Pani przeprowadzajaca ze mna interview ciągle wypytywała to jedno to samo miejsce pracy z mojego doświadczenia. Sprawdzała czy mówie prawdę, ciagle odpowiadajac tak samo..
Ze strony rekrutujących rzecz jasna. Dziękuję za odpowiedź, liczę jednak na odpowiedzi z drugiej strony biurka ![]()
Wszystko co zmienia nasze nastawienie można nazwać manipulacja, bo zmienia nastawienie...ile cukru jest w cukrze? Szkoda czasu i atlasu ![]()
Bywa, że sama jestem po stronie rekrutującej.
Jeśli manipulacja to niewielka, na zasadzie wyciągnięcia informacji od kandydata, których on sam bezpośrednio nie wyjawi, np. czy w poprzedniej pracy miał dobre stosunki z zespołem, czy kandydatka ma małe dzieci czy duże (będzie miała problem w razie zachorowań), itp. Generalnie wiem, że można posłużyć się szeroko rozumianą psychologią, testami osobowości przy rekrutacji, i tak jest w korporacjach, wielkich firmach, z zadęciem, ale moim zdaniem to i tak czasami trafia się kulą w płot. Najlepiej jest pójść tradycyjną drogą - rozmowa, szereg pytań, poznanie kandydata, nawet obserwacja podczas testowych paru godzin na przyszłym stanowisku. No i intuicja ![]()
Jako rekrutowana mam różne doświadczenia. Nieraz byłam bardziej wymaglowana, przez jakiegoś pana kierownika idącego na żywioł na rozmowie, niż podczas zaplanowanych, sterylnych etapów rekrutacji w większych firmach.
Nie mamy przypadkiem odrobic za Ciebie zadania domowego?
7 2015-03-16 19:48:24 Ostatnio edytowany przez mortisha (2015-03-16 19:51:13)
Nie lubie technik manipulacyjnych podczas rozmów kwalifikacyjnych. Weryfikowanie wiarygodności i prawdopmównosci kandydata kompetencji jak najbardziej tak , ale z premedytacją manipulacje i ogłupianie kandydata jest po prostu poniżej mojego poziomu, to nie jest dobrze widziane w moich oczach. Rzeczowo i na temat ma być , bez bawienia się w ciuciubabkę
Nie mamy przypadkiem odrobic za Ciebie zadania domowego?
Nie ;/ Chciałabym tym sposobem poznać kilka technik manipulacji stosowanej przez osoby rekrutujące kandydatów i to na takich odpowiedziach mi najbardziej zależy. Dzięki naprawdę życzliwym osobom mogę dowiedzieć się rzeczy, których nie można przeczytać wpisując dane zagadnienie w Google. Też mało jest publikacji na ten temat, być można ja jeszcze do nich nie dotarłam. Wiele firm rekrutujących stosuje owe techniki, lecz nie są to informacje, którymi się chwalą. Dlatego pomyślałam, że takie forum jest odpowiednie.
Jeżeli nie chcesz pomóc.
Ok ![]()
Nigdy nie stosowałam w stosunku do kandydatów żadnych technik manipulacyjnych, mimo że znam je bardzo dobrze i stosuję z powodzeniem np. podczas negocjacji. Nie interesuje mnie, czy kandydatka ma dzieci i w jakim wieku, ale czy będzie odpowiedzialnie podchodzić do pracy, czy ma odpowiednie umiejętności i kwalifikacje - i to właśnie te ostatnie musiałam sprawdzić. Manipulowanie ogólnie uważam za coś nieetyczne, naganne zachowanie. Jeśli przedstawiciel pracodawcy musi posługiwać się takimi technikami, to nie świadczy to dobrze o kulturze w firmie. Raz jedyny spotkałam się z czymś takim, kiedy sama byłam kandydatką do pracy - po pierwsze nie dałam się, po drugie dałam do zrozumienia, że wiem, co ta osoba robi i że sobie nie życzę takie traktowania, a po trzecie powiedziałam, że nie chcę pracować w miejscu, w którym za normalne uważa się traktowanie przedmiotowe pracowników (bo manipulacja czymś takim w moim odczuciu jest) i po prostu wyszłam. A potem napisałam na gowork odpowiednią opinię/relację z rozmowy.
Moim zdaniem, nie warto się zastanawiać, jakie metody manipulacji są stosowane, bo możesz się zapędzić w ślepą uliczkę i trafić do miejsca do którego nie pasujesz. Często bowiem nie chodzi tylko o to, czy się nadajesz na dane stanowisko ale czy będziesz pasować do panującej w danym miejscu kultury organizacyjnej a także do ludzi, z którymi będziesz pracować. Dlatego zawsze warto mówić prawdę i tylko prawdę; wszelkie próby "przechytrzenia systemu" mogą wyjść tylko na złe.
Myślę że takie pytania są dość jasne dla pytanego - w sensie jaką odpowiedź chce uzyskać pytający.
W Polsce to chyba jeszcze podstawówka w takich praktykach.
Czarna Kotka napisał/a:Nie mamy przypadkiem odrobic za Ciebie zadania domowego?
Nie ;/ Chciałabym tym sposobem poznać kilka technik manipulacji stosowanej przez osoby rekrutujące kandydatów i to na takich odpowiedziach mi najbardziej zależy. Dzięki naprawdę życzliwym osobom mogę dowiedzieć się rzeczy, których nie można przeczytać wpisując dane zagadnienie w Google. Też mało jest publikacji na ten temat, być można ja jeszcze do nich nie dotarłam. Wiele firm rekrutujących stosuje owe techniki, lecz nie są to informacje, którymi się chwalą. Dlatego pomyślałam, że takie forum jest odpowiednie.
Jeżeli nie chcesz pomóc.
Ok
Cialdini "wywieranie wpływu na ludzi". Podręcznik podstawowy.
13 2015-03-17 12:09:56 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-03-18 00:46:07)
Znam książki typowo o manipulacji, Cialdini'ego również
Te wszystkie sztuczki językowe, reguły, techniki itp.
Chodziło mi o książki typowo pod rozmowę kwalifikacyjną. Oczywiście jest ich wiele ale są one kierowane do kandydatów. Swoją drogą ja też jestem zdania, że i jedna i druga strona nie powinna takowych używać. Ale zdaje sobie sprawę, że tak jest i stąd moje zadanie i ciekawość ich poznania od strony rekrutujących.
Byłam w swoim życiu na paru rozmowach i zawsze byłam sobą, z dobrym skutkiem
Co prawda były to prace dorywcze (np. House) ponieważ aktualnie studiuje. Ale jeżeli będę szukać pracy przyszłościowej wcale nie zamierzam używać tych sztuczek.
Może jedynie będę wiedziała jak się zachować gdy pracodawca np. wyjdzie z sali bez słowa, ponieważ wiem, że jest to jedna z ich metod w celu sprawdzenia kandydata w kłopotliwej sytuacji.
Bywa, że sama jestem po stronie rekrutującej.
Jeśli manipulacja to niewielka, na zasadzie wyciągnięcia informacji od kandydata, których on sam bezpośrednio nie wyjawi, np. czy w poprzedniej pracy miał dobre stosunki z zespołem, czy kandydatka ma małe dzieci czy duże (będzie miała problem w razie zachorowań), itp. Generalnie wiem, że można posłużyć się szeroko rozumianą psychologią, testami osobowości przy rekrutacji, i tak jest w korporacjach, wielkich firmach, z zadęciem, ale moim zdaniem to i tak czasami trafia się kulą w płot. Najlepiej jest pójść tradycyjną drogą - rozmowa, szereg pytań, poznanie kandydata, nawet obserwacja podczas testowych paru godzin na przyszłym stanowisku. No i intuicjaJako rekrutowana mam różne doświadczenia. Nieraz byłam bardziej wymaglowana, przez jakiegoś pana kierownika idącego na żywioł na rozmowie, niż podczas zaplanowanych, sterylnych etapów rekrutacji w większych firmach.
Dziękuję za odpowiedź,
Czy mogłaby Pani podać konkretne przykłady tej niewielkiej manipulacji np. co dokładnie trzeba mówić, żeby wyciągnąć od kandydata takie informacje? (o relacji, o dziecku). Czy to po prostu wynika z rozmowy? Choć wiemy, ze manipulacja jest celowym zabiegiem.
Oczywiście jeżeli ma Pani ochotę się z tym dzielić ![]()
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim - jest to sprzeczne z Regulaminem Forum. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka
14 2015-03-17 23:30:10 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-03-17 23:31:24)
Nie wiem, czy to się kwalifikuje jako manipulacja, ale raz poproszono mnie o podanie loginu i hasła do konta na facebooku. Nie wiem czemu to miało służyć. Chyba pracodawca sam chciał zweryfikować moje potencjalne dziecko i sposób prowadzenia się. Słyszałam o takich przypadkach w Stanach, ale zdziwiło mnie, gdy sama się z tym spotkałam.
Cslady, jeśli mogę zapytać - co w tej sytuacji zrobiłaś?
Generalnie uważam, że taka prośba ze strony rekrutera jest po prostu nieetyczna. Z jednej strony stawia kandydata pod ścianą, a z drugiej jest próbą naruszenia nie tylko jego prywatności, ale również prywatności osób trzecich.
Być może jednak chodzi przede wszystkim o sprawdzenie jak kandydat z tego wybrnie, czyli czy podda się presji, czy może asertywnie odmówi i jeśli tak, to w jaki sposób.
Cslady, jeśli mogę zapytać - co w tej sytuacji zrobiłaś?
Generalnie uważam, że taka prośba ze strony rekrutera jest po prostu nieetyczna. Z jednej strony stawia kandydata pod ścianą, a z drugiej jest próbą naruszenia nie tylko jego prywatności, ale również prywatności osób trzecich.
Być może jednak chodzi przede wszystkim o sprawdzenie jak kandydat z tego wybrnie, czyli czy podda się presji, czy może asertywnie odmówi i jeśli tak, to w jaki sposób.
Odmówiłam, co wiązało się automatycznie z przerwaniem rozmowy i podziękowaniem mi. Ja na facebooku właściwie mam tylko jedno zdjęcie i nie zamieszczam tam żadnych prywatnych informacji, ale nie podoba mi się takie traktowanie potencjalnego pracownika. Argumentowali to tym, że stanowisko było odpowiedzialne, dobrze płatne i dość reprezentacyjne, więc muszą mnie dobrze "prześwietlić".
17 2015-03-18 16:27:25 Ostatnio edytowany przez Personka (2015-03-18 16:28:22)
Zapoznałam się z regulaminem. Pisanie postów jeden po drugim się nie powtórzy ![]()
Bardzo dziwna sytuacja z podaniem loginu i hasła. Jeżeli już, to uważam tak jak Pani Olinka, że w celu sprawdzenia kandydata jak wybrnie z całej tej z sytuacji. No ale jeśli niepodanie tego typu informacji przyszłemu pracodawcy ma się równać z nieprzyjęciem do pracy to to już jest niepoważne. Ciekawa jestem po co im to było, równie dobrze mogli prześledzić profil kandydata.
Zapoznałam się z regulaminem. Pisanie postów jeden po drugim się nie powtórzy
Bardzo dziwna sytuacja z podaniem loginu i hasła. Jeżeli już, to uważam tak jak Pani Olinka, że w celu sprawdzenia kandydata jak wybrnie z całej tej z sytuacji. No ale jeśli niepodanie tego typu informacji przyszłemu pracodawcy ma się równać z nieprzyjęciem do pracy to to już jest niepoważne. Ciekawa jestem po co im to było, równie dobrze mogli prześledzić profil kandydata.
Ale znaczna część osób nie udostępnia na Facebooku wszystkich informacji obcym podglądaczom. W ogóle rzadko kto tak robi. Tym bardziej zdjęć dzieci, czy jakichś kompromitujących zdjęć z imprez nie wystawia się na widok publiczny, dlatego samo wejście na profil niewiele pomoże. Tutaj raczej chodziło o zobaczenie, czy mam np. narzeczonego (to może oznaczać, że zaraz pójdę na urlop macierzyński) i jaką ogólnie jestem osobą (w końcu trochę można wywnioskować z profilu danej osoby). Tak przynajmniej wywnioskowałam z kontekstu. Myślę też, że chcieli mieć po prostu posłuszną osobę na kierowniczym stanowisku, która nie będzie podskakiwać, tylko grzecznie robić, czego wymagają.
To są inne sposoby, na przykład poproszenie kandydata o przyjęcie "konta" firmy do znajomych. Z resztą uważam, że ich zachowanie nie było w porządku. Skoro jest to tak ważne stanowisko to naprawdę istnieje wiele sposobów na uzyskanie takich informacji, choćby po przez stosowanie technik manipulacji na rozmowie kwalifikacyjnej czy wywiad środowiskowy. W Twoim przypadków wychodzi na to, że było to (nikogo nie chcę tu obrażać) typowe pójście na łatwiznę.
Można jeszcze dodać, że poproszenie o login i hasło może być w celu sprawdzenia - czy możemy mieć zaufanie do kandydata. Jeżeli nie poda takich danych to możemy zakładać, że jest osobą godną zaufania i nie zdradzi sekretów firmy. Nie znam osoby, która podałaby tego typu dane, ponieważ jest to stricte prywatna rzecz (choćby czat), to firma może zakładać, że informacje, którymi będzie dysponował przyszły pracownik będą na podobnym poziomie, jak prywatne.
Podobno kandydaci przede mną podali te dane. Wszyscy. Nie wiem czy to faktycznie prawda, czy też manipulacja. Jednak osoba prowadząca rozmowę wydawała się zdziwiona, że odmówiłam. Szkoda, jeśli ludzie się na to godzą, bo to daje przyzwolenie pracodawcy na takie zachowania.
Są pytania, które na rozmowach kwalifikacyjnych paść w ogóle nie powinny, bo nie tylko naruszają dobre obyczaje, ale też sprzyjają nadużyciom, w tym dyskryminacji. Profil na FB może zawierać sporo takich danych, dlatego uważam, że sama prośba o podanie do niego dostępu jest łamaniem przyjętych zasad. Nie wspominając, o czym już zresztą pisałam, że - przynajmniej moim zdaniem - jest zwyczajnie nieetyczna.
P.S. Personko, na forum przyjęłyśmy zasadę, że wszyscy jesteśmy sobie równi, dlatego zwracamy się do siebie na "ty". Tak jest prościej i ja ze swojej strony też bardzo o to proszę
.
Nie wiem, czy to się kwalifikuje jako manipulacja, ale raz poproszono mnie o podanie loginu i hasła do konta na facebooku. Nie wiem czemu to miało służyć. Chyba pracodawca sam chciał zweryfikować moje potencjalne dziecko i sposób prowadzenia się. Słyszałam o takich przypadkach w Stanach, ale zdziwiło mnie, gdy sama się z tym spotkałam.
To nie jest manipulacja - to jest żenada !!! Oczywiście odnoszę się do stanowiska firmy, która rekrutowała. Co to ma być ? co za pomysł ? co to za ludzie, aż trudno mi uwierzyć - emocje biorą górę! Jest to rażące naruszenie prywatności - absolutnie. Taka jakaś amerykańska moda nam się wkrada na rynek. Ja z całą swoją stanowczością nie chciałabym pracować z kimś kogo interesują moje osobiste sprawy.Jestem w każdym calu profesjonalistką i tak samo jak w domu przestaje być trenerem tak samo w pracy przestaję być matką i żoną ( oczywiście mam nadzieję na zrozumienie mojej metafory żeby nie wywołać burzy, nie w tym rzecz).
Jeżeli rekrutujący nie potrafi zweryfikować wiedzy i kompetencji kandydata i potrzebuje sprawdzić go w rzeczony wyżej sposób to należałoby się się zastanowić czy oby na pewno piastuje odpowiednie stanowisko.