netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ja juz nic niewiem..

28 odpowiedzi4 836 wyświetleńzałożony przez kanzaki, 10.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja juz nic niewiem..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Ja juz nic niewiem..

Kurcze nic juz niewiem , ostatnio rozmawialam z kolegą powiedział mi coś co mnie zastrzeliło doszczętnie , otóż owy kolega narzeczony od paru lat ,syn 16 letni ,mieszka bez slubu z kobieta ,powiedział wiesz, człowiek 20-sto paroletni szuka partnera do stabilizacji , Ty w swoim wieku ( mam 34 lata ,dzieci ) nie znajdziesz juz partnera na całe życie , w tym wieku my faceci szukamy kochanki ,bo swoją kobiete juz na stałe mamy ---- no padłam zszokowana !!!!!

Czyli co .. nie znajde już miłości swojego życia i zawsze będe sama sad pomimo,że jestem bardzo atrakcyjną kobietą . Qrwa co sie dzieje teraz z tymi facetami , ogólnie juz nawet mi nie chodzi co on powiedział,ale fakt jest taki,że ciężko kogoś normalnego poznać ,albo szukaja przygody,albo nie wiedzą czego oni własciwie chcą,albo kłamią,ze są sami,a potem wychodzi szydło z worka, nosz kurde , po prostu chyba jest ze mna coś nie tak ,bo ja niewiem o co tu chodzi ....

No właśnie nic już niewiem

2

Odp: Ja juz nic niewiem..

Ja mam 34 lata I różnie sie tym ze moje myślenie jest zupelnie inne niż tego kolesia z ktorym rozmawialas. Cieszy mnie to bardzo bo widze ze jestem diamentem który nie szuka przygod tylko stalego zwiazku a nie kochanek na boku, czuje sie wyrozniony :-)

3

Odp: Ja juz nic niewiem..

Niezły gość smile , może próbuje zrobić jakieś podejście do Ciebie na coś niezobowiązującego wink
pewną szpileczke już Ci wbił skoro piszesz tutaj o tym smile
a faceci są różni i proszę nie uogólniać opinii na nasz temat wink

4

Odp: Ja juz nic niewiem..

Ja mysle ze faceci sa rozni...tak samo jak kobiety! Ja mam 32 lata i zaczynam ukladac zycie od nowa po rozwodzie. Sprobowalem przez chwile po rozstaniu intensywnego zycia singla, imprezy, kobiety... i doszedlem do wniosku ze to jakis dramat. "Szczescie", ktore sie dzieki temu osiaga jest pozorne. Tak zyja ludzie, ktorzy przed czyms uciekaja (ja uciekalem przed wielkim smutkiem zanim nie potrafilem sie z nim skonfrontowac). Uciekaja w imprezy, alkohol, kochanki itd... Czekam cierpliwie az poznam (moze juz poznalem!?) madra i sliczna kobiete w ktorej zakocham sie po uszy i zaloze z nia rodzinke i bedziemy zyli dluuugo i szczesliwie smile

Jest wielu fajnych facetow ktorzy chca zalozyc rodzine, docenia to ze jestes atrakcyjna i madra kobieta... To samo slyszalem od swoich kolezanek gdy rozwodzilem sie... one mowily "stary bedziesz mial branie bo jestes normalnym, uczciwym i poukladanym facetem a takich teraz prawie nie ma..." ale ja mysle ze to sciema. To takie usprawiedliwienie niepowodzenia w milosci. Ja jestem taka swietna a wszyscy faceci to swinie albo niedojrzale dzieci... Tak nie jest!

Powodzenia! Glowa do gory!

5

Odp: Ja juz nic niewiem..

I na podstawie słów jakiegoś "kolegi" o wątpliwej wartości (biorąc pod uwagę wyrażaną uczciwość wobec własnej "kobiety") zasadach ...tworzysz teorię rzucającą się cieniem na cały - bardziej zaawansowany wiekowo - odłam męskiej populacji?
Sama widzisz, że takie osądy są krzywdzące - powyższe odpowiedzi o tym świadczą...
Nie przeczę, że jest ogromne grono o takiej "konstrukcji" psychicznej facecików, ale prócz nich - cała grupa mężczyzn...

6

Odp: Ja juz nic niewiem..

A jak Panowie podchodzicie do znajomości z kobietami które mają dzieci? Czy taki związek ma szansę czy facet jest w stanie zaakceptować dzieci partnerki? Bo ja ostatnio słyszę że niestety nie. żeby się nie łudzić. Ze taka kobieta to tylko na chwilę i z doskoku i do przyjemności.

7

Odp: Ja juz nic niewiem..
grabella napisał/a:

A jak Panowie podchodzicie do znajomości z kobietami które mają dzieci? Czy taki związek ma szansę czy facet jest w stanie zaakceptować dzieci partnerki? Bo ja ostatnio słyszę że niestety nie. żeby się nie łudzić. Ze taka kobieta to tylko na chwilę i z doskoku i do przyjemności.

Jezu... Znowu generalizujesz na podstawie wypowiedzi kolejnego "dojrzałego" kolegi?
Dla faceta - owszem, to związek - jak zasugerowałaś - "na chwilę" i dla przyjemności. Dla mężczyzny to normalny związek z kobietą i jej dziećmi, normalna rodzina.
Skąd Ty bierzesz tych swoich "kolegów"? big_smile

8

Odp: Ja juz nic niewiem..

...tak XCL dobre pytanie...

9 Ostatnio edytowany przez koni (2015-03-11 11:56:50)

Odp: Ja juz nic niewiem..

Tak juz jest. Pytamy kogos o opinie i potem to analizujemy. A przecież każdy z nas jest inny. To że jeden facet/kobieta coś zrobił/a nie oznacza, że wszyscy są tacy. Całe szczęście. smile Mężczyźni też są porządni, tak jak kobiety. Nie wszyscy i nie wszystkie, ale nie lubię uogólnień i statystyk. Ale wierzyć w nie jest łatwiej. To znaczy, że panujemy nad własnym życiem i wszystko wiemy. Ale nie wiemy.. I właśnie to jest piękne. Każdy z nas jest inny. smile
Autorko, glowa do góry, w końcu trafisz na odpowiedniego mężczyznę. smile
Espresso, ładnie to ująłeś. smile Życzę Ci tego szczęśliwego życia!

10

Odp: Ja juz nic niewiem..

Ja wiem że nie wszyscy są tacy sami i nie wrzucam wszystkich do jednego worka, tylko pewnie mam pecha że trafiam na takich albo we mnie coś jest nie tak że tylko takich przyciągam.

11

Odp: Ja juz nic niewiem..
grabella napisał/a:

Ja wiem że nie wszyscy są tacy sami i nie wrzucam wszystkich do jednego worka, tylko pewnie mam pecha że trafiam na takich albo we mnie coś jest nie tak że tylko takich przyciągam.

Mysle ze trzeba sie sie dobrac i tyle.

12

Odp: Ja juz nic niewiem..
grabella napisał/a:

Ja wiem że nie wszyscy są tacy sami i nie wrzucam wszystkich do jednego worka, tylko pewnie mam pecha że trafiam na takich albo we mnie coś jest nie tak że tylko takich przyciągam.

Może pora zmienić otoczenie, wyjść do miejsc w których się nie bywało.
Nie zgadzam się całym sobą, że faceci po trzydziestce sobie kochanki szukają.
Pewnie, że znajdą się i tacy, którzy tylko do tego dążą.
Ba, byłem kiedyś w następującej sytuacji - kolegaszukał specjalisty ds. marketingu, a złożyło się tak, że moja dobra koleżanka (bez podtekstów) była w temacie. Więc zapytałem jej, czy zechce z nim porozmawiać. Zgodziła się, przekazałem jej nr telefonu, a on mnie pyta, dosłownie: 'ona lubi się bzykać?'
Chłop był wówczas w stałym i z pozoru szczęśliwym związku, miał rodzinę, zobowiązania, a tu takie pytanie.
Na w/w pytanie odparłem, że to to moja koleżanka i że nie podoba mi się to, że chciałby ją potraktować przedmiotowo. Skończyło się tak, że zerwałem z nim kontakt, a między nimi nie wynikła żadna współpraca. Nie można jednak generalizować.

13

Odp: Ja juz nic niewiem..

Dobieranie się to długi i trudny proces. Wiadomo że na początku jest wszystko pięknie, są zachwyty, ohy, ahy i itp. Takie samo postrzeganie świata, problemów, Nawet wspólna wizja przyszłości, wspólne cele. Gdy przychodzi do poważnych decyzji to zaczynają się schody. I wtedy padają słowa że jednak nie pasujemy do siebie. Bo w pewnym wieku, mając pewne przyzwyczajenia żadna ze stron nie chce ustąpić. I wtedy szkoda i czasu i zaangażowania i chyba entuzjazmu żeby zaczynać coś od nowa bo kolejna znajomość pewnie skończy się tak samo.

14

Odp: Ja juz nic niewiem..
pachnacypodroznik napisał/a:

Nie zgadzam się całym sobą, że faceci po trzydziestce sobie kochanki szukają.

Ale nie chcą poważnych związków z dzieciatymi kobietami. Niestety taka smutna prawda. Bo to jednak nie ich dzieci i ciężko im zaakceptować fakt że te dzieci będą dla kobiety ważne i to nie oni będą pępkiem jej świata.

15

Odp: Ja juz nic niewiem..
grabella napisał/a:

Dobieranie się to długi i trudny proces. Wiadomo że na początku jest wszystko pięknie, są zachwyty, ohy, ahy i itp. Takie samo postrzeganie świata, problemów, Nawet wspólna wizja przyszłośmi ci, wspólne cele. Gdy przychodzi do poważnych decyzji to zaczynają się schody. I wtedy padają słowa że jednak nie pasujemy do siebie. Bo w pewnym wieku, mając pewne przyzwyczajenia żadna ze stron nie chce ustąpić. I wtedy szkoda i czasu i zaangażowania i chyba entuzjazmu żeby zaczynać coś od nowa bo kolejna znajomość pewnie skończy się tak samo.

Mysle ze masz racje co do tych decyzji.Padam ci moj przykład. Przeprowadzilem sie do panny, gadka szmata,plany o dziecku a ja ze najpierw praca ktora chce znalesc a potem dzieci bo chcialem pokazać ze jestem facetem odpowiedzialnym. Prace znalazlem i bach. Koniec zwiazku. Masakra no i musiałam sie wyprowadzić. Dziwi mnie to bo mlodzi nie bylismy a o dziecku bardziej ona myslala bo mam 28 lat.Dziwne to.

16

Odp: Ja juz nic niewiem..
grabella napisał/a:
pachnacypodroznik napisał/a:

Nie zgadzam się całym sobą, że faceci po trzydziestce sobie kochanki szukają.

Ale nie chcą poważnych związków z dzieciatymi kobietami. Niestety taka smutna prawda. Bo to jednak nie ich dzieci i ciężko im zaakceptować fakt że te dzieci będą dla kobiety ważne i to nie oni będą pępkiem jej świata.

Wg mnie nieprawda. Moich paru kolegów przygarnelo kobiety z dzieckiem i sa szczesliwi. Dodam, ze nie sa to koledzy desperaci, tylko akurat mowie o 3 dobrych kolegach, ktorzy sa naprawde dosyc dobrze sytuowani oraz nie narzekali nigdy na powodzenie. 2 z nich jest juz po slubach z tymi kobietami i dołożyli swoje dzieci do rodzinki a trzeci dopiero wchodzi w zwiazek ( ok pol roku ), ale nie narzeka. Rozmawialem z nim z tydzien temu i mowi do mnie " sluchaj...jestem juz w tym wieku, ze w dupie mam jakies motylki, ochy achy ... szukam kobiety do zycia a nie ksiezniczki czy kurewny na pokazowke w klubie ".

Osobiscie tez kiedys spotykalem sie z kobieta z dzieckiem i mi to srednio pasowalo, tzn nie moglem raczej tego zaakceptowac. Ale bylem gowniarzem i mialem inne spojrzenie na wiele rzeczy. W glowie glupoty itd.

17

Odp: Ja juz nic niewiem..

Ja nie chcę być przygarnięta. Przygarnąć to można sobie zwierzątko - pieska, kotka. Chcę być partnerką w związku.
Właściwe podejście Twojego kolegi że szuka kobiety do życia. My kobiety też nie szukamy księci z bajki tylko normalnych facetów, do wspólnego życia.

18

Odp: Ja juz nic niewiem..

Oj chwytasz mnie za słówka. Przygarneli = związali się.

19

Odp: Ja juz nic niewiem..

I widzisz bo to zasadnicza różnica.

20

Odp: Ja juz nic niewiem..
grabella napisał/a:
pachnacypodroznik napisał/a:

Nie zgadzam się całym sobą, że faceci po trzydziestce sobie kochanki szukają.

Ale nie chcą poważnych związków z dzieciatymi kobietami. Niestety taka smutna prawda. Bo to jednak nie ich dzieci i ciężko im zaakceptować fakt że te dzieci będą dla kobiety ważne i to nie oni będą pępkiem jej świata.

Zdecydowanie trafiasz na nieodpowiednich facetów.

21

Odp: Ja juz nic niewiem..

No cóż ale jako niepoprawna optymistka ciągle mam nadzieję. No i  miażdżyca w moim wieku pozwala mi zapomnieć o porażkach .... :-)

22

Odp: Ja juz nic niewiem..
XCL napisał/a:
grabella napisał/a:

A jak Panowie podchodzicie do znajomości z kobietami które mają dzieci? Czy taki związek ma szansę czy facet jest w stanie zaakceptować dzieci partnerki? Bo ja ostatnio słyszę że niestety nie. żeby się nie łudzić. Ze taka kobieta to tylko na chwilę i z doskoku i do przyjemności.

Jezu... Znowu generalizujesz na podstawie wypowiedzi kolejnego "dojrzałego" kolegi?
Dla faceta - owszem, to związek - jak zasugerowałaś - "na chwilę" i dla przyjemności. Dla mężczyzny to normalny związek z kobietą i jej dziećmi, normalna rodzina.
Skąd Ty bierzesz tych swoich "kolegów"? big_smile

Tez sie podpisuje.:)

23

Odp: Ja juz nic niewiem..

Generalizowanie jest złe. Ja co prawda nie zaakceptowałbym kobiety z dzieckiem i wiem, że nie potrafiłbym być dla tego dziecka ojcem. Nie mniej jednak uważam, że traktowanie przedmiotowe takich osób świadczy o braku kultury i szacunku. Ja nikomu źle nie życzę, niech panny z dzieckiem szukają swojego szczęścia - to że u mnie go nie znajdą to nie znaczy mają być samotne albo wykorzystywane "na raz". Myślę, że ważne jest z góry stawiać sprawę jasno. Np. jestem kobietą po przejściach, mam dziecko, szukam miłości i stałego związku, ignoruję wiecznych chłopców, buraków i erotomanów gawędziarzy. Ja np. jak kiedyś miałem konto na portalu randkowym to gdy pisała do mnie panna z dzieckiem to zaznaczałem z góry że porozmawiać możemy ale na więcej nie może liczyć i tyle.

24

Odp: Ja juz nic niewiem..
grabella napisał/a:

A jak Panowie podchodzicie do znajomości z kobietami które mają dzieci? Czy taki związek ma szansę czy facet jest w stanie zaakceptować dzieci partnerki? Bo ja ostatnio słyszę że niestety nie. żeby się nie łudzić. Ze taka kobieta to tylko na chwilę i z doskoku i do przyjemności.

to pytanie można odwrócić i zapytać jak kobiety podchodzą do znajomości z facetami którzy mają dzieci, czy panie są w stanie zaakceptować dzieci partnera.

Kanzaki kiedyś znajdziesz faceta, który nie podchodzi do życia jak twój kolega smile

25

Odp: Ja juz nic niewiem..

Kobiety też są różne i z pewnością nie każdej odpowiada partner z dziećmi. Sądzę że mnie osobiście by to nie przeszkadzało. Mimo że uczucia macierzyńskie nie są u mnie zbyt wybujałe. Wszystko zależy od relacji tata - dzieci i mama- dzieci. żeby nikt nie naciągał w swoją stronę. żeby te dzieci nie były najważniejsze. Dzieci trzeba w takich związkach traktować równo. Partnera/ partnerkę wybiera się dla siebie.  I trzeba znaleźć czas na bycie tylko we dwoje. Nie wiem, nie byłam jeszcze w takiej sytuacji. Ale jest wątek o macochach. Można tam poczytać.

26

Odp: Ja juz nic niewiem..

Witaj,
jakiś czas temu byłem z kobietą z dzieckiem i wiesz, gdzie okazał się największy problem...? Zakochałem się na zabój, ale w córeczce partnerki... ;/

27

Odp: Ja juz nic niewiem..

...rozwiń proszę..

28

Odp: Ja juz nic niewiem..
alcybiades napisał/a:

...rozwiń proszę..

Jeśli to było do mnie to po prostu ulokowałem uczucia nie w tej osobie co należało. Nawiązała się ogromna więź pomiędzy mną a ta dziewczynką, natomiast partnerce nie byłem w stanie odwzajemnić uczuć... no i rozstaliśmy się ;(

29

Odp: Ja juz nic niewiem..
Tomek200219 napisał/a:
XCL napisał/a:
grabella napisał/a:

A jak Panowie podchodzicie do znajomości z kobietami które mają dzieci? Czy taki związek ma szansę czy facet jest w stanie zaakceptować dzieci partnerki? Bo ja ostatnio słyszę że niestety nie. żeby się nie łudzić. Ze taka kobieta to tylko na chwilę i z doskoku i do przyjemności.

Jezu... Znowu generalizujesz na podstawie wypowiedzi kolejnego "dojrzałego" kolegi?
Dla faceta - owszem, to związek - jak zasugerowałaś - "na chwilę" i dla przyjemności. Dla mężczyzny to normalny związek z kobietą i jej dziećmi, normalna rodzina.
Skąd Ty bierzesz tych swoich "kolegów"? big_smile

Tez sie podpisuje.:)

3% moze takich facetów jak wy jest , a reszta niestety ....

pełny dzban napisał/a:
grabella napisał/a:

A jak Panowie podchodzicie do znajomości z kobietami które mają dzieci? Czy taki związek ma szansę czy facet jest w stanie zaakceptować dzieci partnerki? Bo ja ostatnio słyszę że niestety nie. żeby się nie łudzić. Ze taka kobieta to tylko na chwilę i z doskoku i do przyjemności.

to pytanie można odwrócić i zapytać jak kobiety podchodzą do znajomości z facetami którzy mają dzieci, czy panie są w stanie zaakceptować dzieci partnera.

Kanzaki kiedyś znajdziesz faceta, który nie podchodzi do życia jak twój kolega smile

kiedys własnie ,ciagle to słysze, chyba jak bede stara babcia wink

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja juz nic niewiem..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026