Witajcie jestem tu nowa ale mam problem i mam nadzieję ze ktoś mi pomoże.
A więc jestem z chłopakiem dwa lata planowaliśmy ślub na ten rok z racji tego że moja sytuacja z rodzicami jest ciężka a z babcią mam dobry kontakt ona dowiedziała się pierwsza trzy dni później powiedzieliśmy rodzicom mojego narzeczonego. Jego tata przyjął to
w porządku bez jakiegokolwiek zbędnego gadania , natomiast jego mama jak zawsze miała jakiś problem do tego. Mój narzeczony ma starszego brata który jest oczkiem w głowie mamy , wszystko porównuje do niego i jej obecnej żony. Że ona umie to ona zrobiła to przykro mi z tego powodu że ciągle porównuje mnie do niej , staram się jak mogę żeby mnie też doceniła w tym co robię ale ona poza nimi świata nie widzi.Mojego narzeczonego też ciągle do niego porównuje rodzinie znajomym ciągle mówi o tamtych .Gdy dowiedziała się chcemy wziąć ślub nie minął jeden dzień a juz 2 rodziny wiedziały no i oczywiście brat. Mój narzeczony zapytał sie jej delikatnie czy my bedziemy mogli komukolwiek powiedzieć sami czy za nas po prostu to zrobi to tylko się uśmiechnęła patrząc ironicznie na mnie.
Rozmawiając z moim chłopakiem doszliśmy do wniosku że jednak przełożymy ślub na maj/ kwiecień na 2016 rok to jego matka zaczęła mówić że jak to że po o co itd. Ciągle się do naszego związku wtrąca chce wszystko wiedzieć nie mogę sms napisać bo odrazu chce wiedzieć czy pisze z jej synem, gdzie idziemy ,a co zrobiłam na obiad JEJ synowi, a pozniej jego pyta to samo co mnie 10 min temu...
Rozmawiałam o tym z chłopakiem ale on mówi zeby to ignorować i sie do niej po prostu nie odzywać jak mówi coś głupiego i gada bez sensu . Ja rozumiem ze taki ma charakter ale zaczyna mnie to męczyć co bym nie zrobiła i tak będzie źle poza tym wydaje mi sie że mnie nie lubi i pokazuje to głupim dogadywaniem patrzeniem na mnie i tym że mnie czasem obraża w towarzystwie ludzi.
Dodam jeszcze że mieszkam u nich w domu bo chłopak nalegał żebym z nim mieszkała jego rodzice nie mieli nic przeciwko.
Miałam ciężko w domu chciałam wynająć mieszkanie jakąś kawalerkę ale chłopak powiedział żebym przez czas zamieszkała u niego.
Milion razy rozmawiałam z nim o tym ale on nie może nic narazie zrobić czasem mi się wydaje że trzyma strone matki.
Co mam zrobić , momentami mam już na prawdę dość i mam ochotę się wyprowadzić ale w tych czasach wszystko kosztuje poza tym naprawdę kocham go i nie chce go stracić przez kaprys jego matki.