Witam pierwszy raz jestem na takim forum nie wiem jak mi to wyjdzie.
Chciałam się z wami podzielić swoim problemem a mianowicie : Jestem 33 letnią matką trójki dzieci najstarsze ma 16 lat po rozwodzie.Rozwiodłam się po 12 latach małżeństwa gdyż , ślub wzięłam by wyrwać się z patologicznej rodziny . Ale nie o tym chce pisać a mianowicie 2 lata temu będąc już po rozwodzie poznałam na internecie faceta przystojny umiejący się zachować zaakceptował moje dzieci , jeden mankament wciąż go nie ma w domu gdyż jest kierowcą jeździ za granicą .Ale wiedziałam na co się decyduje , po roku znajomości zaręczyliśmy się i sytuacja zaczęła się zmieniać ,on tam co weekend jest pijany bo w tygodniu nie pije bo jeździ i prze sto są coraz częściej kłótnie on pod wpływem mi ubliża jest chamski i arogancki po czym trzej zwieje i udaje że nic się nie stało ,jak próbuje z nim rozmawiać to traktuje mnie lekceważąco .Wręcz z brakiem szacunku ciągle powtarza że mnie kocha że życia sobie nie wyobraża be zemnie że postara się by było inaczej , przychodzi weekend i znów to samo .Jak mam pretensje to on odwraca kota ogonem i obwinia mnie o to że pije argumentując to że koleżanka do mnie przychodzi pewnie o chłopach gadamy o kochankach itp generalnie jest bardzo zazdrosny nie mogę mieć znajomych najlepiej bym z domu nie wychodziła sprawdzany mam telefon komputer jak przyjeżdża.Generalnie jak już jest w domu co prawda tylko tydzień lub dwa to jest dobrze chodź jak ktoś dzwoni lub napisze SMS to pierwszy tel zabiera i sprawdza .Ale cóż wyjeżdża i z powrotem to samo
kocham go nie chce go stracić ale juz brakuje mi sil poradźcie mi co mam zrobić by było dobrze ?