netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nie potrafię go zrozumieć...

5 odpowiedzi2 293 wyświetleniazałożony przez jankaaa89, 09.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie potrafię go zrozumieć...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez jankaaa89 (2015-03-09 21:08:23)

Temat: nie potrafię go zrozumieć...

Poznałam w pracy pewnego faceta... Okazywał mi zainteresowanie - ciągle zagadywał, przychodził... Znajomi mówili, że mu się podobam, mnie też intuicja podpowiadała, że z jego strony to coś więcej, ale nigdy nie proponował spotkania poza pracą... W końcu dostałam lepszą propozycję pracy i zwolniłam się...
Kilka dni po tym, jak odeszłam z pracy zaczął do mnie pisać smsy (wcześniej mieliśmy kontakt tylko w pracy)... Najpierw co 2-3 dni, potem praktycznie codziennie pisaliśmy do siebie... Po jakiś 2-3 tygodniach zaczął temat spotkania... I wreszcie spotkaliśmy się, po raz pierwszy na polu prywatnym - przyszedł do mnie na kawę... Przesiedzieliśmy i przegadaliśmy 4 godziny... Wieczorem przysłał mi smsa, że dziękuje mi za miłe popołudnie i ma nadzieję, że jeszcze będzie okazja żebyśmy się spotkali, o ile ja będę tego chciała... Oczywiście zgodziłam się...
Ale wydaje mi się, że od tego spotkania nasze relacje trochę się osłabiły... Sam z siebie napisze do mnie 1-2 razy w tygodniu... Tłumaczy się tym, że jest zmęczony, niewyspany, że w pracy są problemy z grafikiem, bo były zwolnienia... Z jednej strony go rozumiem i wiem, że nie kłamie - ma na głowie uczelnię, pracę (pracuje całe weekendy piątek-niedziela po 12-13 godzin + nocki na tygodniu), dodatkowo jest sportowcem i ma treningi... Ale zastanawiam się, czy rzeczywiście brak kontaktu można tłumaczyć zmęczeniem...?
Jedni mówią, że jak facet jest zmęczony, to nie ma ochoty na rozmowę z kimkolwiek... Inni natomiast, że jak mu zależy - zawsze się odezwie... Nie wiem czy to zwykły zbieg okoliczności, że po naszym spotkaniu te relacje są rzadsze... Znajomi z pracy mówili mi, że im się chwalił, że się spotkaliśmy i że było fajnie...

mam typowo kobiecy umysł + mało doświadczenia = proszę o pomoc w rozgryzieniu go...

2

Odp: nie potrafię go zrozumieć...

Mam wrażenie że - podobałaś mu się wizualnie, spotkaliście się, było fajnie ale jednak poczuł że to nie to co myślał i powoli daje Ci do zrozumienia że nic więcej nie będzie...
Ale mogę się mylić...
Może tak jak napisałaś - to zmęczenie, może ma więcej na głowie niż przedtem i nie ma czasu na rozmowy ..

Pozdrawiam

3

Odp: nie potrafię go zrozumieć...

Mi też się wydaję, że facet po prostu poczuł że to nie to.
Czasem tak bywa:)

4

Odp: nie potrafię go zrozumieć...

Zmęczenie niczego nie tłumaczy, głupio mu, że narobił Ci nadziei, a mu się odwidziało smile Jak facetowi zależy, to z grobu zadzwoni, to wiem na pewno.

5

Odp: nie potrafię go zrozumieć...

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi  :*

Zrozumiałabym i zgodziła z Wami gdyby całkowicie zerwał ze mną kontakt... Tymczasem On cały czas do mnie pisze, z tym że rzadziej... Rozmawia ze mną w normalny sposób, również jak przypadkowo spotkaliśmy się - zachowywał się wobec mnie jak dawniej... Ale w każdej rozmowie cały czas pojawia się wątek jego zmęczenia, przepracowania - mówi, że za dużo wziął na siebie w tym miesiącu, że w przyszłym weźmie mniej...
Może wycofał się do tej tzw. męskiej jaskini i dlatego tak ogranicza ze mną kontakt...? Kiedyś, po kilku dniach ciszy, zapytałam go, dlaczego się nie odzywa, to mi odpowiedział, że jest strasznie zmęczony i o niczym nie myśli...

Nie potrafię tego zrozumieć...
Ja zawsze znalazłabym czas na rozmowę z nim, ale faceci podobno czasem potrzebują odizolowania i wyciszenia, aby wszystko sobie przemyśleć, a potem wracają jakby nigdy nic... A może ja niepotrzebnie się łudzę...?

6 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-03-13 14:36:50)

Odp: nie potrafię go zrozumieć...

Niepotrzebnie się łudzisz.

Wieczorem przysłał mi smsa, że dziękuje mi za miłe popołudnie i ma nadzieję, że jeszcze będzie okazja żebyśmy się spotkali, o ile ja będę tego chciała...

W wolnym tłumaczeniu: "okazja", czyli pozostawienie spraw swojemu biegowi, a to oznacza brak inicjatywy po jego stronie w tym zakresie - zły znak.
"o ile TY będziesz tego chciała" - on jest umiarkowanie zainteresowany, podobasz mu się wizualnie, ale osobowość nie do końca mu leży, pewnie sam nie wie dlaczego, ale nie czuje "tego", więc jeśli TOBIE będzie zależało bardzo, to raz na jakiś czas - "jak on będzie miał ochotę i czas" to możecie się spotkać.

Facet zainteresowany, jak wspomniała koleżanka wyżej SAM tak organizuje sobie czas i zajęcia, by znaleźć pretekst i czas do spotkania.

Nieprawdą jest to, że praca, zajęcia, itp. itd. - skoro mógł znaleźć go wcześniej, teraz również by go znalazł. Brakuje motywacji i chęci.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie potrafię go zrozumieć...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026