Droga do szczescia :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Droga do szczescia :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Droga do szczescia :)

Witajcie,

Tak bardzo chcialabym popdzielic się swoimi myslami uczuciami tym co wewnętrznie odczuwam. Doszlam już daleko, na tyle daleko aby wiedziec ze potrzebuje pomocy. Biore leki, które jedynie przyćmiewają moje problemy, są jak mgla, pozwalaja isc dalej ale caly czas jest widoczny problem, przeszkoda.

Kiedy ponad trzy lata temu przeprowadzalam się z malej miejscowości do większej nie wiedziałam ze spotkam na swej drodze tak duzo różnorodnych postaci, ludzi, przezyc i wszystkiego co zaprowadzilo mnie na skraj. Stapam po cienkiej lince, narazam się na niebezpieczeństwo bo lubie się bac. Mój swiat zmienil się, przeciez tego wlasnie pragnęłam. Jestem doceniana w pracy, mam pozycje ktora zapewnia mi bezpieczeństwo i rozwoj a mimo to boje się o przyszłość. Wiem ze nie można stac w martwym punkcie, codziennie o tym mysle aby poddac się ryzyku. Kiedys zylam myslami a to nic innego jak Zycie w bajce z Glowa w chmurach. Podobno mysli to sugestie działające na podświadomość. Jeśli SA pozytywne i w cos bardzo wierzymy to tak się stanie. Zgadzam się z tym po czesci, ale tylko i wyłącznie po czesci.

Myślałam o wlasnym biznesie, proces trwal dlugo. Była mysl, jest pomysl, jest cel, zaczyna być plan?.dalej stoje w miejscu ale pokonalam już cztery punkty. Czy go zrealizuje trudno powiedziec. Jest tak ze ludzie nie powinni się do niczego zmuszac, powinni zyc w zgodzie ze soba. Na chwile obecna odnajduje droge do zycia ze soba.

Podanie przez prowadzaca mnie dr diagnozy nerwica spowodowalo szereg roznych zdarzen. Postanowilam po trzech latach uwolnic się od tego co wyniszcza mnie od srodka i odszukac wlasne szczescie, ktore zalezy tylko i wyłącznie odemnie.

Początkiem był krok i powiedzenie NIE.podjaelam kilka prob odejścia z pracy- w mojej opini to ona mnie wyniszczala, popadlam w pewnym momecie w pracoholizm który napędzał mnie przez chwiel po to żeby pozniej mnie wykończyć. Pracowalam po kilkanaście godzin dziennie bo balam się odmowic i powiedziec ze się nie zgadzam, dzis z doświadczenia wiem ze mowienie nie to kwestia wyrobionych umiejętności jakimi jest asertywność.

Dzieki temu mam stworzony komfort pracy, w ktorej czuje się spokojna. Przeszlam daleka droge, i szereg przezyc jakie w niej doświadczyłam doprowadzily mnie do tego ze jest mi tam dobrze, co
wcale nie oznacza ze chce i powinnam tam być.to szefowa stworzyla mi komfort pracy o jakim marzylam. Mam pieniadze, czas wolny dla siebie i jak na polskie realia jest to bardzo duzo.

Dzieki temu zaczelam uprawiac sport, zmieniam swój sposób odzywiania, chodze na fitness i basen, jezdze na rowerze, chce zaczac uczyc się angielskiego, mysle o psychoterapii, ponieważ boje się tego co będzie gdy dalej będę jedynie brac tabletki które pozwalaja mi funkcjonowac z problemem. Wierze ze to światło które się pojawilo pozwoli mi stworzyc piekna damsko-meska relacje, która nie tylko będzie oparta na powierzchownych emocjach dążących do zbliżeń seksualnych wyzwalających we mnie lek, który lubie a jest dla mnie zagrozeniem.

Wiem jak ogromny wpływ maja na mnie ludzie którymi się otaczam, jedni akceptuja mnie taka jaka jestem inni wykorzystuja moja naiwność i problemy jakie ze soba mam i pomimo tego świadomość tego wszystkiego wcale mi nie pomaga.

Toksyczność relacji damsko meskich jest niezwykla. Co sklania kobiete dotego aby brnac w relacje, która i tak od początku wiadomo ze nie wrozy niczego dobrego? Nieprzewidywalność, doświadczenie i dojrzalosc  partnerow ktorch sobie wybieram nie koniecznie jest zdrowa. Wchodze w relacje, nawiazuje romans. Wiem po co się spotykamy, spełniam swoje pragnienia, tlamsze swój temperament i seksualność. Mowie nie ale po chwili oddaje się temu co jest w danej sytuacj. Seks powinien istniec, jest zdrowy powoduje niezwykle odprężenie, ale nieodpowiednio uzywany jest jak alkohol, papierosy narkotyki może stac się choroba, uzaleznienniem.

Od maleńkości balam się uduszenia, nigdy o tym jednak nie myślałam. Kiedy ponad trzy lata temu weszlam w nietypowa relacje z mezczyna z syndromem Aspergera nie mysalam ze pozostawi  ona odcisk na mojej psychice. Do dnia dzisiejszego mam przed oczami obraz duszenia jakie mi zaserwowal, kiedy myślałam ze już mnie nie będzie na  swiecie żywych. Oczywiście z jego strony to był zart-powiedzial ze zartuje, jednak w moim przypadku nie zostalo to tak odebrane, balam się uciekac od tego psychola i jeszcze pozwolilam sobie żeby zasnac u jego boku-o to co sobie zaserwowałam. Malo tego jeszcze pozniej się ludzilam i wierzylam ze on nie chciał, jakie to zalosne prawda?-dopiero podniesienie reki na moja osobe spowodowalo ze nie pozwole,aby ten człowiek był dalsza czescia mojego zycia. Nawet po prawie roku pisze, dzwoni wysyla urocze zdjęcia  synka jego siostry, jednak na mnie nie robi to już wrazenia-otrzezwialam chyba w pore.


Dzis wiem, ze ten problem nie pojawil się nagle tylko jest związany z przezyciami z dzieciństwa, które pozornie były dla mnie dobre.  Nie chciałabym obwiniac rodzicow którzy są pieknym i udanym małżeństwem. Dwie niezwykle ugodowe osoby. Mimo wszystko uwazam ze zabraklo mi matczynego ciepla i dyscypliny, która jest niezwykle wazna w pozniejszym zyciu. Ambicja to nie tylko kwestia charakteru, to również wzor tego  co otrzymuje się poprzez wychowanie- dzis po 28 latach dochodze do tego i chciałabym obiecac sobie ze nie popielnie tego bledu, przy wychowaniu moich bądź mojego dziecka, a do tego potrzebuje uzdrowic wlasne cialo i duze.

Nie chce się martwic o swoja przyszłość, chce być zdrowa promieniujaca i czerpajaca z zycia przyjemnosci osoba, która będzie w tym szczesciu mogla zyc tak dlugo jak się da.

"Jednym z rodzajów szczęśliwości jest zdolność podejmowania dobrych decyzji."
- Platon
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Witaminna (2015-03-11 17:58:50)

Odp: Droga do szczescia :)

Witaj Mikuno,

Pisałaś już kilka dni temu. Nikt nie odpowiedział. Mam nadzieję że jeszcze tu zajrzysz.
Słuchaj, życie u wszystkich nie jest idealne. Wiem, to banał, ale też i pocieszenie. Ciesze się, że jesteś fajną, inteligentną, radzącą sobie zawodowo dziewczyną (praca+plan biznesu). Jednak w środku mówisz nie jest dobrze.
Rozumiem to, w pewien sposób wiem co masz na myśli. Wiesz, sama co jakiś czas stwierdzam że w swoim życiu brakuje mi sensu, że funkcjonuję i działam niby poprawnie, ale jak się na chwilę zatrzymam to widzę, że brak czegoś głębszego. Może to jest kwestia pewnego rozwoju osobowości, pewnej świadomości umysłowej, która powoduje, że myślimy, analizujemy, wyciągamy wnioski, chcemy czegoś więcej. 

Piszesz o toksyczności związków. To temat na rozprawę psychologiczną - dlaczego w nich tkwimy?
Bo potrzebujemy bliskości innej osoby, mimo że jest ona niekomfortowa.
Bo jesteśmy istotami z instynktem stadnym.
Bo czasami wiąże nas tyle innych czynników, że trzeba mieć dużo determinacji i odwagi, aby je zerwać.
Bo nie umiemy poradzić sobie z samotnością
Bo mamy coś takiego, co nazywa się popędem seksualnym.
Bo mamy coś takiego, co nazywa się potrzebą akceptacji.
Bo głupio nam siedzieć samemu, gdy inni dookoła coś z kimś robią.

Itp.
Itd.

Czy mogę dać jakieś rady?
Rady dawać łatwo, chciałabym, aby były głębokie i pomocne...
Myślę, że w problemach ze stanem umysłu najważniejsze jest odciągnąć ów umysł od problemów. Trzeba go zająć czym innym - w każdym sensie. Zaangażować w przeżywanie czegoś  (podróże, nowe znajomości, nowe pasje). Rozkręcanie własnego biznesu jest bardzo czaso-, energo-, ale i myślochłonne. Może to? Nowi znajomi, nowe towarzystwo - także to na forum smile, choć wiem że z nawiązaniem przyjaźni od zera nie jest łatwo.
Ten angielski też nie jest głupim pomysłem. Lub zaangażuj się w coś, może udział w jakichś akcjach humanitarnych, w fundacjach pomocowych? Nic tak nie stawia nas na nogi jak uświadomienie sobie, że jest wielu ludzi którym się tragicznie wiedzie. To uczy pokory wobec życia i potrafi wybić "głupoty" z głowy.

Spomiędzy wierszy twojej wypowiedzi prześwieca pewna samoświadomość, dojrzałość, rozsądek. Wierzę więc, że będzie ok smile

3

Odp: Droga do szczescia :)

Chyba nic madrzejszego do dodania mieć nie będę, zgodzie się z koleżanką w gory smile... Jedynie to, ze każdy na 'cos' w swoim życiu... Chyba każdy na swoja miarę ...

4 Ostatnio edytowany przez Rumpelstiltskin (2015-03-12 22:27:41)

Odp: Droga do szczescia :)
mikuna napisał/a:

Toksyczność relacji damsko meskich jest niezwykla

. Co sklania kobiete dotego aby brnac w relacje, która i tak od początku wiadomo ze nie wrozy niczego dobrego?

Toksyczność relacji damsko-męskich nie jest niezwykła. Jest po prostu toksyczna. Dorabianie do tego otoczki niezwykłości to usprawiedliwianie tego że dokonuje się wyborów, które prowadzą donikąd.
Ubarwianie tego nie uczyni toksycznego związku bez przyszłości, mniej toksycznym związekm z widokami na przyszłość.

Do brnięcia w toksyczne związki skłania kobiety prosty mechanizm, który nosi nazwę "samospełniająca się przepowiednia". Osoba taka z góry zakłada że to co zaczęła nie uda doprowadzić do końca. Może to dotyczyć związku, pracy, czegokolwiek. Osoba taka boi się szczęścia, sukcesu bo jest to dla niej nieznany ląd. Za to dobrze zna smak porażki, poczucia krzywdy i w to brnie, to jest jej znane, tego się nie boi.
To taki paradoks, ale przecież wokół mnóstwo paradoksów.

Są to mechanizmy, którymi wiele osób kieruje się podświadomie. Mają znikomą kontrolę nad tym, mimo że powtarzają ten sam błąd kilka a nawet kilkadziesiąt razy.
Czasem trzeba bardzo mocno potrząsnąć aby ktoś taki wyrwał się z tego letargu.

Trzeba za wszelką cenę starać się zmienić ten wdrukowany w umysł scenariusz.

5 Ostatnio edytowany przez mikuna (2015-04-04 15:32:13)

Odp: Droga do szczescia :)

Witaminna- dziekuje za odpowiedz.

Wiem ze zycie nie jest idealne-za to wielobarwne i pelne roznorodnych przezyc-nie pozwala nam sie nudzic. Dziekuje ci za rady ktorych udzielilas-wiesz jest tak ze ja staram sie nie myslec o tych negatywnych rzeczach,dlatego plywam staram sie odciagac od ludzi pesymistycznie nastawionych do wszystkiego i wiecznie narzekajacych-ucze sie mowic, ze czegos nie chce slyszec, dla niektorych z mojego otoczenia jest to ciezkie do zaakceptoowania, szczegolnie dla tych bliskich-ktorzy czuja sie zranieni, ale jednoczesnie mnie rozumieja poniewaz znaja moj stan psychiczny i problem.

Kazde "bo"-zgadzam sie. Jestem tylko czlowiekiem i to sa naturalne potrzeby ktorych pragnie kazdy z nas. ja mam czym zajac czas i mam co robic, chcialabym tez czasami po prostu miec mozliwosc z nim go dzielic. Na chwile obecna nie daje sobie szansy na to. Doszukuje sie negatywizmow bycia z kims. Chcialabym miec ciastko i zjesc ciastko-co mam na  mysli chce funkcjonowac jak single a od czasu do czasu kiedy mi sie chce byc z kims-a przeciez tak sie nie da-bo to wlasnie takie realacje nie sa  normalne, a jednoczesnie te normalne takie ze sie jest z kims calkowicie wywoluja we mnie strach.

W jednym z artykowow o samotnosci przeczytalam. Dlaczego pomimo inteligencji,  urody, pracy, zaradnosci jest sie jeszcze samym. Wlasnie dlatego ze jest sie tym kim jest-co za sprzecznosc.

Rumpelstiltskin-Ja staram sie zmienic scenariusz myslenia. Wiem czym jest podswiadomosc, i jak moze kierowac naszym zyciem, jak automatycznie wykonujemy pewne rzeczy.
Korzystam z nauk Eckharta Tolle oraz treningu autogennego Schultza-to wplywa na moja swiadomosc i poswiadomosc, wiem jak nasze mysli wplywaja na to jak funkcjonujemy, co czujemy i w jakiej kondycji jest nasze cialo i umysl, dochodze do  tego po badzo dlugim czasie dopiero teraz.

Co do paradoksow- to paradoksem jest poszukiwanie szczescia, ktorego podswiadomie sie boimy, a swiadomie wiemy ze go potrzebujemy, zeby zyc w zgodzie ze soba i  swoimi pragnieniami smile

"Jednym z rodzajów szczęśliwości jest zdolność podejmowania dobrych decyzji."
- Platon

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Droga do szczescia :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018