netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

56 odpowiedzi10 487 wyświetleńzałożony przez manfred, 07.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

1

Temat: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

witam was
opisze najpierw siebie.
Za mlodych lat mialem powodzenie u dziewczyn i w sumie bylem lubiany tez przez meskie towarzystwo, byl czas, ze dziewczyny o malo nie bily sie o mnie ale hmm mialem wtedy 14 lat... Z czasem stawalem sie grubaskiem i tracilem swoje wartosci, ludzie wrecz smiali sie ze mnie... Teraz mam 25 lat i przez te wszystkie lata, a od teraz 7 lat temu mialem dziewczyne ktora tak naprawde byla tylko moja przyjaciolka. Przez te lata bylem obrazony na ludzi ale swoje jakies towarzystwo mialem. Stalem sie jednak bardzo niesmialy do kobiet na ktorych mogloby mi zalezec. Ponad rok temu postanowilem wziac sie za swoj wyglad, schudlem sporo i widze wiekrze zainteresowanie swoja osoba lecz ta niesmialosc... Zarejestrowalem sie na jednym z portali randkowych gdzie wysylam swoj nr ciekawym kobietom. Po kilku smsach pisza, ze jestem fajnym interesujacym facetem ale po spotkaniu kontakt sie urywa, mimo, ze jestem jaki jestem zawsze staram sie jak umiem utrzymac rozmowe, jestem kulturalny i staram sie pokazac, ze dbam o kobiete. Pierwsze wrazenie moze nie jest zbyt ciekawe ale wlasnie dlaczego wy wszystkie tak bardzo na nim polegacie?

2

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Manfed, zadałeś pytanie w złym miejscu. Zaraz będą Cię tutaj kobiety pocieszać i pisać, że pewnie trafiałeś na same księżniczki, bo prawdziwa kobieta tak nie postępuje tongue. Nie słuchaj tego ściemniania.

3

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Wiesz, nie wiem czy to w niesmiałosci jest problem - musiałabym się z Tobą umówić, żeby to stwierdzić i postawić diagnozę.

Po Twojej wypowiedzi mam jednak inne odczucie: może Ty podczas tych spotkań jestes hmmm "za dobry" i za bardzo starasz się pokazać że potrafisz dbać o kobietę - lub inaczej - wykazujesz zbyt mało typowo męskich cech - lub jeszcze inaczej - jestes zbyt "ciapkowaty"?

Mnie osobiscie taki typ facetów odstrasza big_smile

4

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Country.Girl napisał/a:

Po Twojej wypowiedzi mam jednak inne odczucie: może Ty podczas tych spotkań jestes hmmm "za dobry" i za bardzo starasz się pokazać że potrafisz dbać o kobietę - lub inaczej - wykazujesz zbyt mało typowo męskich cech - lub jeszcze inaczej - jestes zbyt "ciapkowaty"?

O tym samym pomyślałam. Takie coś odstrasza.

A może za bardzo się starasz, chcesz osiągnąć coś na siłę i dlatego nic z tego nie wychodzi?

5

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

raczej nie chodzi o zadna ciapkowatosc, jestem facetem nie lalusiem. Chodzi o niesmialosc, bywaja momenty na spotkaniu gdy nastaje cisza, ja nie wiem co mowic zeby nie urazic kobiety, zawsze palne jakas hmm glupote ale zawsze tez rozwija sie konkretny temat, nie umiem patrzec pieknej kobiecie w oczy, to tez mnie gubi... Hmm zawsze tez pilnuje sie tego, ze chce zakolegowac sie najpierw, zaprzyjaznic ale jestem mily i szarmancki. Nie wiem jak to jest z innymi facetami czy ja jestem wyjatkiem ale nie potrafie zrobic dobrego wrazenia. A przekonalem sie, ze 90 % kobiet wlasnie na nim polega sad

6 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-07 15:44:57)

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Tak już bywa, że nieśmiali mają pod górkę, trzeba albo nauczyć się z tym żyć, albo walczyć z tą nieśmiałością. Taka martwa cisza na spotkaniu we dwoje jest najgorsza, jeżeli nie palniesz czegoś chamskiego - nie urazisz żadnej kobiety, my też potrafimy żartować, śmiać się - nie oczekujemy tylko poważnych rozmów. Za dużo zastanawiasz się nad tym co powiedzieć, jak się zachować i stres Cię zżera, a fajna jest spontaniczność. Bądź naturalny, bądź sobą i wyluzuj trochę, nie spinaj się tak, a na pewno zrobisz dobre wrażenie na jakiejś kobiecie smile

7

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

raczej nie chodzi o zadna ciapkowatosc, jestem facetem nie lalusiem. Chodzi o niesmialosc, bywaja momenty na spotkaniu gdy nastaje cisza, ja nie wiem co mowic zeby nie urazic kobiety

A co może urazić kobietę na pierwszym spotkaniu?

Hmm zawsze tez pilnuje sie tego, ze chce zakolegowac sie najpierw, zaprzyjaznic ale jestem mily i szarmancki. Nie wiem jak to jest z innymi facetami czy ja jestem wyjatkiem ale nie potrafie zrobic dobrego wrazenia. A przekonalem sie, ze 90 % kobiet wlasnie na nim polega sad

W jakim celu chcesz się najpierw z laską zaprzyjaźnić? Od razu powinienes pokazać że chodzi Ci o cos więcej niż spotykanie się raz w tygodniu na kawkę i ploteczki. I nie bądź super miły i szarmancki, bądź normalny - na luzie. Nie gadaj co chwila, że ma piękne oczy, gładkie dłonie i inne takie tylko spróbuj zainteresować ją swoją osobą - opowiadaj o swoich pasjach, spróbuj znaleźć wspólne tematy: muzyka, podróże, filmy.

8

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

raczej nie chodzi o zadna ciapkowatosc, jestem facetem nie lalusiem. Chodzi o niesmialosc, bywaja momenty na spotkaniu gdy nastaje cisza, ja nie wiem co mowic zeby nie urazic kobiety, zawsze palne jakas hmm glupote ale zawsze tez rozwija sie konkretny temat, nie umiem patrzec pieknej kobiecie w oczy, to tez mnie gubi... Hmm zawsze tez pilnuje sie tego, ze chce zakolegowac sie najpierw, zaprzyjaznic ale jestem mily i szarmancki. Nie wiem jak to jest z innymi facetami czy ja jestem wyjatkiem ale nie potrafie zrobic dobrego wrazenia. A przekonalem sie, ze 90 % kobiet wlasnie na nim polega sad

No, to jest właśnie owa ciapkowatość. Kobiety nie specjalnie przepadają za takimi facetami. One jednak lubią poczuć, że facet, to jest facet i ma jaja.

9

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

raczej nie chodzi o zadna ciapkowatosc, jestem facetem nie lalusiem. Chodzi o niesmialosc, bywaja momenty na spotkaniu gdy nastaje cisza, ja nie wiem co mowic zeby nie urazic kobiety, zawsze palne jakas hmm glupote ale zawsze tez rozwija sie konkretny temat, nie umiem patrzec pieknej kobiecie w oczy, to tez mnie gubi... Hmm zawsze tez pilnuje sie tego, ze chce zakolegowac sie najpierw, zaprzyjaznic ale jestem mily i szarmancki. Nie wiem jak to jest z innymi facetami czy ja jestem wyjatkiem ale nie potrafie zrobic dobrego wrazenia. A przekonalem sie, ze 90 % kobiet wlasnie na nim polega sad

Przestań się starać. Kobiety lubią czarujących ale jednak drani (nie mylić z chamem wink.
Najgorsze co może zrobić facet na spotkaniu to stale kontrolować emocje.. skoro często zdarza Ci się, że zapada krępująca Cisza - umawiaj się w miejscach gdzie można wspólnie pomilczeć i pooglądać np w tym czasie widoki, zająć się czymś więcej niż wypowiadaniem słów (np kręgle, łyżwy i co tam jeszcze)..
Nieśmiałość do pewnego stopnia jest urocza. Powinieneś jednak bardziej uwierzyć w siebie i pamiętać, że kobiety z którymi się umawiasz też mają swoje kompleksy...

10

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

dzieki za rady
teraz mam taki przypadek
ona zaznacza, ze lubi szarmanckich facetow, i w ogole jako nieliczna ma bogaty opis do ktorego ja znajac siebie sporo pasuje, zaznacza tez, ze nie lubi jak ktos poddaje sie na starcie.
Pisalo sie nam fajnie 2 dni kiedy pisalismy sobie o sobie, zainteresowania itd. Napisala mi, ze jestem bardzo interesujacy. Zapytalem czy mysli, ze moglibysmy sie spotkac, zdecydowanie napisala, ze tak. Zapytala mnie o bardzo prywatna sprawe, a ja chyba niepotrzebnie odpisalem odpowiedz ale szczera po czym napisala mi sama o sobie w tej sprawie co bardzo w niej doceniam i ona Stwierdzila, ze bardzo jej sie to we mnie podoba po czym pozegnala sie i poszla spac. Na zajutrz napisalem do niej na dziendobry, a ona nic...czekalem 2 dni po czym bylem juz zdecydowany zadzwonic, a tu nagle sms, ze sory mam duzo na glowie (no ok rozumiem) zaproponowalem spotkanie wczoraj ale odp, ze ma impreze wiec zapytalem czy w weekend da rade?nic nie napisala. Dzis napisalem jej 'czesc xxxxxx
jak samopoczucie po imprezie?' i nic, czy to na tyle glupi sms zeby nie odpisac?
Nie wiem co mam robic, ona zaznacza, ze nie lubi jak ktos sie poddaje, a ja nie chce wyjsc na natreta... Doradzicie cos?

11

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Doradzimy....


Olej ją.

12

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Dokładnie olej ją, to jest najlepsze co możesz zrobić. Nic na siłę.

13

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

dobra skoro tak radzicie tak pewnie zrobie bo nie lubie sie narzucac ale podejrzewam, ze sama sie odezwie znowu... Wtedy zaproponuje od razu spotkanie i sie okaze
ja juz powoli wysiadam...jestem strasznie samotny, a wy jestescie takie skomplikowane

14

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Wydaje Ci się, to tylko w męskich oczach jesteśmy skomplikowane, snujecie jakieś domysły, bawicie się w podchody, trzeba być bezpośrednim, szczerym i konkretnym, nie można się z kobietami zbytnio cackać, ale trzeba je szanować. Bycie przesłodkim kobiet nie rozczula. Zdarzają się wśród nas "przypadki", których ja sama nie potrafię zrozumieć wink, ale na ogół nie jest źle tongue

15

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

dobra skoro tak radzicie tak pewnie zrobie bo nie lubie sie narzucac ale podejrzewam, ze sama sie odezwie znowu... Wtedy zaproponuje od razu spotkanie i sie okaze
ja juz powoli wysiadam...jestem strasznie samotny, a wy jestescie takie skomplikowane

Bądź sobą. Nie chcesz być nachalny - to nie pisz. Pewnie Twoje milczenie ją bardziej zainteresuje niż Twoja dotychczasowa determinacja by mieć "kogokolwiek, bo jesteś samotny".. tylko nie wyjeżdżaj jej z takim tekstem bo ucieknie..
Daj sobie czas i nie rzucaj się na każdy kawałek ciała - tylko bądź bardziej wyrafinowany. Więcej poczucia własnej wartości.

16

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

dobra skoro tak radzicie tak pewnie zrobie bo nie lubie sie narzucac ale podejrzewam, ze sama sie odezwie znowu... Wtedy zaproponuje od razu spotkanie i sie okaze
ja juz powoli wysiadam...jestem strasznie samotny, a wy jestescie takie skomplikowane

A ja ci radzę,zebys uzbroił się w cierpliwość...to,że dziewczyna ci od razu nie odpisała,nie znaczy jeszcze,ze chce zakończyc znajomosc z toba,po prostu może jest zajęta innymi sprawami,albo nie chce się tobie od razu tłumaczyc ze wszystkiego.A ty jak rozumiem jesteś zdesperowany i nie mozesz się doczekac.Wyluzuj i trzymaj się tego co ci powiedziała,czyli,że jesteś interesujący.Napisz znowu jutro smsa z propozycją krótkiego spotkania w weekend,albo zaproponuj jakieś kino.Dlaczego się tak łatwo poddajesz?

17

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
yoghurt007 napisał/a:
manfred napisał/a:

raczej nie chodzi o zadna ciapkowatosc, jestem facetem nie lalusiem. Chodzi o niesmialosc, bywaja momenty na spotkaniu gdy nastaje cisza, ja nie wiem co mowic zeby nie urazic kobiety, zawsze palne jakas hmm glupote ale zawsze tez rozwija sie konkretny temat, nie umiem patrzec pieknej kobiecie w oczy, to tez mnie gubi... Hmm zawsze tez pilnuje sie tego, ze chce zakolegowac sie najpierw, zaprzyjaznic ale jestem mily i szarmancki. Nie wiem jak to jest z innymi facetami czy ja jestem wyjatkiem ale nie potrafie zrobic dobrego wrazenia. A przekonalem sie, ze 90 % kobiet wlasnie na nim polega sad

No, to jest właśnie owa ciapkowatość. Kobiety nie specjalnie przepadają za takimi facetami. One jednak lubią poczuć, że facet, to jest facet i ma jaja.

Ja sie z tym wcale nie zgadzam,dla mnie nieśmiałość wcale nie kojarzy mi się z "ciapkowatościa",yoghurt007 umiesz faceta zdołować!tekst,ze kobiety lubią poczuć,że facet ma jaja jest niezły(czy facet bez jaj jest napewno facetem?to pytanie retoryczne)

18

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Nieśmiałość nie jest ciapkowatością, ale chorobliwa już tak. Przecież on pisał, że nawet nie jest w stanie utrzymać kontaktu wzrokowego, rozmowa mu się nie klei i ogólnie nawet nie wie jak się ma zachować. No to nie jest to właśnie owa ciapkowatość?

A czy moje słowa słowa go zdołują? Może. Ale może wyciągnie jakieś wnioski, bo przyszedł tu po radę, a nie żeby go poklepać po ramionku i pogłaskać po główce.

tekst,ze kobiety lubią poczuć,że facet ma jaja jest niezły(czy facet bez jaj jest napewno facetem?to pytanie retoryczne)

A co, może się mylę? Może to chorobliwa nieśmiałość rozpala żądze większości kobiet? No oczywiście, że nie. Facet musi być męski i mieć te przysłowiowe jaja. A co się z tym wiąże powinien być bezpośredni i zdecydowany. I zdecydowana większość kobiet lubi, kiedy te przysłowiowe jaja w faceci widzi. No chyba, że mówimy o typie mamy-opiekunki, która lubi dyrygować i sterować facetem, no to co innego...

19

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Zgadzam się z Youghurtem, ja wolę facetów konretnych, z inicjatywą. Podejrzewam, ze większość kobiet także. Lekka niesmiałość nie przeszkadza, o ile jesteś w stanie nadal zachować jakaś równowage i nie robisz z siebie błazna.

20

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Sa kobiety, ktore lubia niesmialych mezczyzn, ale wydaje mi sie, ze zdecydowana wiekszosc woli jesli mezczyzna jest pewny siebie, inteligentny, moze nawet troche wladczy, silny. W kazdym razie mezczyzna powinien przypominac mezczyzne a nie zagubionego chlopca, wiec wez sie w garsc kolego i staw temu czola. Moze zapros kiedys kobiete na drinka wypij odrobine z podkresleniem na odrobine i wtedy sie osmielisz, a druga randka bedzie juz latwiejsza, bo zdolacie sie nieco otworzyc.

21

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

witam was
opisze najpierw siebie.
Za mlodych lat mialem powodzenie u dziewczyn i w sumie bylem lubiany tez przez meskie towarzystwo, byl czas, ze dziewczyny o malo nie bily sie o mnie ale hmm mialem wtedy 14 lat... Z czasem stawalem sie grubaskiem i tracilem swoje wartosci, ludzie wrecz smiali sie ze mnie... Teraz mam 25 lat i przez te wszystkie lata, a od teraz 7 lat temu mialem dziewczyne ktora tak naprawde byla tylko moja przyjaciolka. Przez te lata bylem obrazony na ludzi ale swoje jakies towarzystwo mialem. Stalem sie jednak bardzo niesmialy do kobiet na ktorych mogloby mi zalezec. Ponad rok temu postanowilem wziac sie za swoj wyglad, schudlem sporo i widze wiekrze zainteresowanie swoja osoba lecz ta niesmialosc... Zarejestrowalem sie na jednym z portali randkowych gdzie wysylam swoj nr ciekawym kobietom. Po kilku smsach pisza, ze jestem fajnym interesujacym facetem ale po spotkaniu kontakt sie urywa, mimo, ze jestem jaki jestem zawsze staram sie jak umiem utrzymac rozmowe, jestem kulturalny i staram sie pokazac, ze dbam o kobiete. Pierwsze wrazenie moze nie jest zbyt ciekawe ale wlasnie dlaczego wy wszystkie tak bardzo na nim polegacie?

Stary po pierwsze szacun za to że wziąłeś się za siebie mało ludzi ma chęci żeby zrzucać nabrane przez samych siebie kilogramy Tobie się udało graty:) Za bardzo starasz się być super za bardzo starasz się być idealnym a po prostu kobietom nie o takich facetów chodzi:D początkowo są wniebowzięte tym że spotkały takiego chłopaka ale po dłuższym czasie staje się to uciążliwe dla nich i mało atrakcyjne bądz pewny siebie troche chamski władczy silny masz być facetem a nie dzieciakiem i nie pozwól by panna zamknęła cię jako swojego przyjaciela. Wielu jest tak miłych do panny och ah ona wielce szczęśliwa ale uwierz potem jej się to nudzi i szuka innego. Głowa do góry smile

22

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Stary po pierwsze szacun za to że wziąłeś się za siebie mało ludzi ma chęci żeby zrzucać nabrane przez samych siebie kilogramy Tobie się udało graty:)

Z tym jak najbardziej zgoda.

bądz pewny siebie troche chamski władczy silny masz być facetem a nie dzieciakiem

Z tym już nie do końca. "Trochę chamski" zamieniłbym na "odrobinę arogancki". Jednak to nie do końca to samo, a na chamstwo większość jest uczulona.

23

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
yoghurt007 napisał/a:

Nieśmiałość nie jest ciapkowatością, ale chorobliwa już tak. Przecież on pisał, że nawet nie jest w stanie utrzymać kontaktu wzrokowego, rozmowa mu się nie klei i ogólnie nawet nie wie jak się ma zachować. No to nie jest to właśnie owa ciapkowatość?

A czy moje słowa słowa go zdołują? Może. Ale może wyciągnie jakieś wnioski, bo przyszedł tu po radę, a nie żeby go poklepać po ramionku i pogłaskać po główce.

tekst,ze kobiety lubią poczuć,że facet ma jaja jest niezły(czy facet bez jaj jest napewno facetem?to pytanie retoryczne)

A co, może się mylę? Może to chorobliwa nieśmiałość rozpala żądze większości kobiet? No oczywiście, że nie. Facet musi być męski i mieć te przysłowiowe jaja. A co się z tym wiąże powinien być bezpośredni i zdecydowany. I zdecydowana większość kobiet lubi, kiedy te przysłowiowe jaja w faceci widzi. No chyba, że mówimy o typie mamy-opiekunki, która lubi dyrygować i sterować facetem, no to co innego...

Ale są też kobiety nieśmiałe, zakompleksione, które zbyt pewny siebie facet po prostu przeraża. Mam sporo znajomych kobiet, które są same a mają około 30- tki lub nawet 40- tki, niektóre nawet niebrzydkie i inteligentne, ale są zwykle zbyt nieśmiałe i niepewne siebie. Moim zdaniem Manfred po prostu nie spotkał jeszcze takiej odpowiedniej. Może szuka w nieodpowiednim miejscu. Osobiście nie szukałabym partnera w internecie, raczej w miejscu gdzie można spotkać ludzi o podobnych zainteresowaniach.

24 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-06-08 10:11:48)

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Wydaje Ci się, to tylko w męskich oczach jesteśmy skomplikowane, snujecie jakieś domysły, bawicie się w podchody, trzeba być bezpośrednim, szczerym i konkretnym, nie można się z kobietami zbytnio cackać, ale trzeba je szanować. Bycie przesłodkim kobiet nie rozczula. Zdarzają się wśród nas "przypadki", których ja sama nie potrafię zrozumieć wink, ale na ogół nie jest źle tongue

Ok, to po weekendzie znajduję pierwszą lepszą dziewczynę na ulicy, podejdę i powiem: "Hej, bardzo mi się podobasz, chciałbym zaprosić cię na kawę. Teraz smile."

Powinienem tak naprawdę powiedzieć: "Hej, bardzo mi się podobasz, chciałbym zaprosić cię na kawę. Teraz. A potem przejdziemy się w jakieś przytulne miejsce, np. do mnie, bo mam ochotę na seks, a ty masz ciało stworzone do sypialni big_smile." Ponieważ jednak nie chcę mieć sprawy o molestowanie, odcisku damskiej dłoni na twarzy i policyjnej pały na nerach, zastosuje się do wersji pierwszej !

Zobaczymy czy bycie bezpośrednim, szczerym i konkretnym da jakieś efekty.

Obalmy ten mit wink

25

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
walcząca z wilkami napisał/a:

Ja sie z tym wcale nie zgadzam,dla mnie nieśmiałość wcale nie kojarzy mi się z "ciapkowatościa",yoghurt007 umiesz faceta zdołować!tekst,ze kobiety lubią poczuć,że facet ma jaja jest niezły(czy facet bez jaj jest napewno facetem?to pytanie retoryczne)

Nie, czysta niesmiałosc nie jest ciapkowatoscią, ale jak facet siedzi na spotkaniu i jest bezradny bo nie wie o czym rozmawiać, albo gdzie zabrać dziewczynę potem, nie wykazuje inicjatywy, tylko mówi: "a mnie jest obojętne, pójdziemy tam gdzie Ty chcesz", unika kontaktu wzrokowego i jeszcze jak to autor wątku napisał: "próbuje się z nią zakolegować", to taki chłop w moich oczach odpada.

26

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
yoghurt007 napisał/a:

No, to jest właśnie owa ciapkowatość. Kobiety nie specjalnie przepadają za takimi facetami. One jednak lubią poczuć, że facet, to jest facet i ma jaja.

chyba sam bym tego lepiej nie ujął. "Problem" z kobietami polega na tym, że facet jednocześnie musi być.: samcem alfa i powiernikiem, Don Juanem i gwałcicielem, najlepszą przyjaciółką i jebaką itp., itd.
A tak naprawdę zawsze trzeba być sobą bo każda poza prędzej czy później odsłoni twoje prawdziwe ja i wtedy do końca życia będziesz konia walił,)

Ja nigdy nie byłem szarmancki etc., raczej zdecydowanie arogancko-nonszalancki i co?, czy byłem olewany bądź podany ostracyzmowi prze kobiety?, nie, ja nie wiedziałem gdzie "wsadzić" w pierwszej kolejności taki miałem wybór.

Ps.: wygląd to nie wszystko ale lepiej go mieć niż nie,)

27

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Glock napisał/a:

Ja nigdy nie byłem szarmancki etc., raczej zdecydowanie arogancko-nonszalancki i co?, czy byłem olewany bądź podany ostracyzmowi prze kobiety?, nie, ja nie wiedziałem gdzie "wsadzić" w pierwszej kolejności taki miałem wybór.

Wybór może i miałeś ale tylko w  określonym typie kobiet czyli ograniczony. U mnie na przykład byłbyś bez szans. Nie znoszę aroganckich facetów. A jak któryś zaczyna cwaniakować to mnie po prostu śmieszy.

28

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

U mnie na przykład byłbyś bez szans. Nie znoszę aroganckich facetów

Jak widzę takie teksty to zawsze przypomina mi się scena z pociągu z "Dnia świra" - "yy yy....oostatni...".

Może jest to kwestia tego, że samemu to słyszałem wiele razy, a potem się okazywało, że "jestem wyjątkiem".

29

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Kizia75 napisał/a:

Wybór może i miałeś ale tylko w  określonym typie kobiet czyli ograniczony. U mnie na przykład byłbyś bez szans. Nie znoszę aroganckich facetów. A jak któryś zaczyna cwaniakować to mnie po prostu śmieszy.

ten określony "typ kobiet" był w miażdżącej większości w stosunku do reszty, inna spraw że szare myszki nigdy mnie nie interesowały, nie zauważałem ich.
Poza tym nie wiem jakie masz doświadczenia ale w moim świecie arogancki nie znaczy chamski i cwaniak.
Tak na marginesie to ja nie jestem sobie nawet w stanie przypomnieć ile razy słyszałem ten tekst - "U mnie  byłbyś bez szans" i zawsze kiedy sobie go przypominam to jakoś usta same się uśmiechają, zwłaszcza w kontekście tego co działo się potem.

30

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Kizia75 napisał/a:

Wybór może i miałeś ale tylko w  określonym typie kobiet czyli ograniczony. U mnie na przykład byłbyś bez szans. Nie znoszę aroganckich facetów. A jak któryś zaczyna cwaniakować to mnie po prostu śmieszy.

A widzisz, u mnie koles (miałam taki przypadek tydzień temu)  który głaszcze moją rękę podczas jedzenia, mówi jakie to ja mam gładkie dłonie, patrzy głęboko w oczy i rzuca jakimis smiesznymi (romantycznymi) tekstami itp. jest bez szans tongue
Nie mówię, żeby cwaniakował, ale był na luzzie i się nie spinał za bardzo.

31 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-06-08 15:51:43)

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Glock napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

No, to jest właśnie owa ciapkowatość. Kobiety nie specjalnie przepadają za takimi facetami. One jednak lubią poczuć, że facet, to jest facet i ma jaja.

chyba sam bym tego lepiej nie ujął. "Problem" z kobietami polega na tym, że facet jednocześnie musi być.: samcem alfa i powiernikiem, Don Juanem i gwałcicielem, najlepszą przyjaciółką i jebaką itp., itd.

Jasne. Już widzę jak autor wątku od już staje się "gwałcicielem i jebaką"..
Rozumiem, że dajesz rady które pomagają Tobie, nie sądzę jednak że z łagodnej osobowości nagle zrobisz psa na baby (bo "gwałciciel i jebaka" nie kojarzy mi się z zachowaniami człowieka).

Męskość jaka pociąga kobiety nie ma nic wspólnego z gwałtem czy przemocą. Zdecydowanie nie zgadzam się że kobiety lubią agresję. Mylisz uległość ze strachu o życie z pożądaniem.

32

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Glock nic nie myli. Chodzi o kompilację przeciwności, którą musi wykazać się facet, aby móc zdobyć kobietę. Z jednej strony musi czuły, troskliwy i opiekuńczy, a z drugiej arogancki, nieczuły i bezpośredni. Przesada w którąkolwiek ze stron będzie niedobra.

33 Ostatnio edytowany przez Country.Girl (2012-06-08 16:07:52)

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
alfaalfa napisał/a:

Męskość jaka pociąga kobiety nie ma nic wspólnego z gwałtem czy przemocą. Zdecydowanie nie zgadzam się że kobiety lubią agresję. Mylisz uległość ze strachu o życie z pożądaniem.

A ja tam lubię jak w faceta czasami wstępuje zwierzak big_smile i nie tylko w łóżku, ale i jak w normalnym życiu potrafi walnąć w stół i zaprowadzić porządek! hehe

Edit: Yoghurt - swięta racja!!

34

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
yoghurt007 napisał/a:

Glock nic nie myli. Chodzi o kompilację przeciwności, którą musi wykazać się facet, aby móc zdobyć kobietę. Z jednej strony musi czuły, troskliwy i opiekuńczy, a z drugiej arogancki, nieczuły i bezpośredni. Przesada w którąkolwiek ze stron będzie niedobra.

Jesteś urodzonym Adwokatem Diabła,)

w swoim poście zapomniałem dopisać mojego absolutnie ulubionego połączenia.: szalenie towarzyski i zagorzały domator w jednym lub Cassanova i Romeo!!!!
To połączenie dla mojej Ukochanej jest kluczowe.
Naprawdę zastanawiam się jakim cudem jeszcze nie zwariowałem,)

35

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
yoghurt007 napisał/a:

Glock nic nie myli. Chodzi o kompilację przeciwności, którą musi wykazać się facet, aby móc zdobyć kobietę. Z jednej strony musi czuły, troskliwy i opiekuńczy, a z drugiej arogancki, nieczuły i bezpośredni. Przesada w którąkolwiek ze stron będzie niedobra.

To ja poproszę o rozwinięcie sformułowania "gwałciciel" oraz "jebaka", bo mi to kojarzy się z AGRESJĄ. Nieczuły - to nie to samo co pewny swojej wartości.
Tak, przesada może odstraszyć zwłaszcza gdy wiąże się z krzywdą innego człowieka.

36

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
alfaalfa napisał/a:

To ja poproszę o rozwinięcie sformułowania "gwałciciel" oraz "jebaka", bo mi to kojarzy się z AGRESJĄ. Nieczuły - to nie to samo co pewny swojej wartości.
Tak, przesada może odstraszyć zwłaszcza gdy wiąże się z krzywdą innego człowieka.

służę uprzejmie.: zarówno sformułowania "gwałciciel" jak i "jebaka" zostały celowo przeze mnie użyte do przejaskrawienia i kontrastu pomiędzy pożądanymi cechami. Nie sugeruję rozumienia ich sensum stricto tylko jako formę ekspresji słownej.
Zresztą Yoghurt007 wyjaśnił to perfekcyjnie nic nie mogę więcej dodać.

37

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Glock napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

To ja poproszę o rozwinięcie sformułowania "gwałciciel" oraz "jebaka", bo mi to kojarzy się z AGRESJĄ. Nieczuły - to nie to samo co pewny swojej wartości.
Tak, przesada może odstraszyć zwłaszcza gdy wiąże się z krzywdą innego człowieka.

służę uprzejmie.: zarówno sformułowania "gwałciciel" jak i "jebaka" zostały celowo przeze mnie użyte do przejaskrawienia i kontrastu pomiędzy pożądanymi cechami. Nie sugeruję rozumienia ich sensum stricto tylko jako formę ekspresji słownej.
Zresztą Yoghurt007 wyjaśnił to perfekcyjnie nic nie mogę więcej dodać.

Nie podoba mi się, że tak łatwo i lekko mężczyznom przychodzi używanie takich sformułowań. Rozumiem, że użyłeś go chcąc wywołać określoną reakcję - więc przyjmij do wiadomości że gwałt nie budzi pozytywnych wrażeń u kobiet. Używając tego słowa w kontekście "sposobu na kobietę" rozprzestrzeniacie tym samym poparcie do takich zachowań - teraz mówisz : to przecież naturalne, to tylko "ekspresja słowna"... może DLA CIEBIE.

Ja po prostu nie godzę się na takie porównania i nigdy nie będę.

Język polski zawiera całą masę innych, trafniejszych sformułowań w odniesieniu do wzbudzania pożądania u kobiet. Nie jest ciężko poszukać - wystarczy google.

38

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Manfred a jaki typ kobiet Ci się podoba? Bo inaczej "startuje się" do szarej myszki w typie oazowym - czytaj: "żelazna dziewica", inaczej do dziewczyny z biglem a jeszcze inaczej do "sportsmenki - chłopczycy". Czy oszołomi Cię zjawiskowa piękność w 10 centymetrowych szpilkach i dwoma fakultetami czy raczej "plastik is fantastik ale dżołk"? A może lubisz tak samo nieśmiałe jak Ty? To wszystko baaardzo zależy.

Każdy z tych "typów" inaczej będzie reagował na ten sam podryw i to co jedna uzna za chamstwo graniczące z molestowaniem (żelazna dziewica) druga uzna za przemiły, ultradelikatny wstęp do dalszej znajomości (plastik is fantastik). Lubisz oczytane i obyte czy IQ tostera wystarczy?

Ja na przykład lubię mężczyzn PEWNYCH SIEBIE. Nie ma to nic wspólnego ani z chamstwem, ani z arogancją. Pewny siebie facet niczego nie udowadnia, nie lata w dżinsach z rozporkiem wypchanym skarpetkami, nie narzeka na cały świat ze jest zły, niedobry i krzywdzacy. No i - tu Cię zmartwię - kontakt wzrokowy jest podczas KAŻDEJ rozmowy rzeczą bardzo ważną. Nieważne czy starasz sie o dziewczynę czy o pracę. Zadbane ręce, zęby, świeży oddech, czyste włosy, etc - podstawa.

Co do kompilacji - faceci są identyczni. Chcą mieć w kuchni owieczkę a w sypialni dziwkę. Samodzielną a uzależnioną. Uległą ale potrafiącą podejmować śmiałe życiowe decyzje. Znającą się na seksie ale najlepiej dziewicę. Miss świata - wierną do grobowej deski - taką, której zazdroszczą absolutnie wszyscy inni faceci. Ubraną skromnie a seksownie. Inteligentną - nie przemądrzałą. Wyjątkową ale jednak nieco od faceta głupszą, żeby ego nie cierpiało. Etc, etc, etc. To jest dokładnie to samo więc nie ma się co dziwić. smile

39

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

alfaalfa czy ty masz jakiś problem z rozumieniem sensu słowa pisanego? Skupiasz się na kilku słowach w miejscu odebrania całości wypowiedzi.

Facet ma być z jednej strony wikingiem, barbarzyńcą i szalonym piratem, a z drugiej gumisiem, psiapsiułką i misiem-przytulanką. Rycerzem na białym koniu i smokiem.



Można tak cały dzień i cały dzień będziesz czepiać się poszczególnych słówek, zamiast uchwycić sens takiego zestawienia. A jest to kluczowe dla tematu ponieważ lekka nieśmiałość i małomówność nie są złe. O ile jednocześnie facet umie zażartować, potrafi popatrzeć kobiecie w oczy świdrująco-magnetycznym spojrzeniem i wie czego chce. Z drugiej strony agresywny cham i prostak również jest bez szans. Chodzi o ten złoty środek, który tak przyciąga 99% heteroseksualnych kobiet. I dlatego jest to takie trudne dla nas - facetów. Bo jednak są to przeciwieństwa, które niemiłosiernie ciężko pogodzić.

40

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
alfaalfa napisał/a:

Język polski zawiera całą masę innych, trafniejszych sformułowań w odniesieniu do wzbudzania pożądania u kobiet. Nie jest ciężko poszukać - wystarczy google.

Po pierwsze to czytaj ze zrozumieniem bo inaczej to nie ma sensu, po drugie żadne z tych wyrażeń nie zostało użyte celem wzbudzenia pożądania u kogokolwiek a jeśli Ty to tak zrozumiałaś to już twoja sprawa. Było napisane kilka razy z rzędu co i czemu a jeśli nadal tego nie rozumiesz to nic na to nie poradzę.

41

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Kriss napisał/a:

Co do kompilacji - faceci są identyczni. Chcą mieć w kuchni owieczkę a w sypialni dziwkę. Samodzielną a uzależnioną. Uległą ale potrafiącą podejmować śmiałe życiowe decyzje. Znającą się na seksie ale najlepiej dziewicę. Miss świata - wierną do grobowej deski - taką, której zazdroszczą absolutnie wszyscy inni faceci. Ubraną skromnie a seksownie. Inteligentną - nie przemądrzałą. Wyjątkową ale jednak nieco od faceta głupszą, żeby ego nie cierpiało. Etc, etc, etc. To jest dokładnie to samo więc nie ma się co dziwić. smile

Kriss, szacunek za dobre podejście do tematu, całość postu bardzo trafna i sensowna, ale zakończenie też generalizujące i przejaskrawione jak część powyżej ganionych tekstów smile

42

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

dzieki za odpowiedzi, na pewno wyciagne jakies wnioski ale uspokojcie sie juz bo zchodzimy z tematu. Prawda jestem zdesperowany ale nie dąje tak o tym znac na spotkaniach, a w smsach pisze zawsze, ze nic na sile. Jakie mi sie podobaja?wole spokojne  szare myszki ale skad ja mam wiedziec czy ona akurat taka jest? Co myslicie o czyms takim? Jest dziewczyna, pracuje w na kasie w sporym sklepie, od dawna mi sie podoba jesli chodzi o wyglad, nie wiem jakim jest typem. Niezdazylo mi sie, zebym sam byj przy kasie gdy jest ona. Przy ludziach chyba niewypada zaczynac gadki, ze podoba mi sie i umowic sie itp itd. Czy dyskretne zostawienie jej nr tel na kartce z jakims wypowiedzianym tekstem jest dobre?

43

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Pytanie podstawowe po co to komu. Niektórzy wyrośli z tych spraw. Może lepiej iść za głosem MÓZGU? :-)
Mnie np. kobiety na dzień dzisiejszy nie interesują. Może ktoś "szuka" tyle że "tu" są panie primadonny.

44

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

dzieki za odpowiedzi, na pewno wyciagne jakies wnioski ale uspokojcie sie juz bo zchodzimy z tematu. Prawda jestem zdesperowany ale nie dąje tak o tym znac na spotkaniach, a w smsach pisze zawsze, ze nic na sile. Jakie mi sie podobaja?wole spokojne  szare myszki ale skad ja mam wiedziec czy ona akurat taka jest? Co myslicie o czyms takim? Jest dziewczyna, pracuje w na kasie w sporym sklepie, od dawna mi sie podoba jesli chodzi o wyglad, nie wiem jakim jest typem. Niezdazylo mi sie, zebym sam byj przy kasie gdy jest ona. Przy ludziach chyba niewypada zaczynac gadki, ze podoba mi sie i umowic sie itp itd. Czy dyskretne zostawienie jej nr tel na kartce z jakims wypowiedzianym tekstem jest dobre?

Tak, ja uważam, że to jest dobry motyw na podryw wink  tylko tekst musi być krótki i tajemniczy wink

45

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
kms33 napisał/a:

Pytanie podstawowe po co to komu. Niektórzy wyrośli z tych spraw. Może lepiej iść za głosem MÓZGU? :-)
Mnie np. kobiety na dzień dzisiejszy nie interesują. Może ktoś "szuka" tyle że "tu" są panie primadonny.

Kierować się mózgiem w sprawach kobiet? Raczysz żartować. Bóg co prawda dał nam mózg....ale dał nam również penisa. A w całej swojej mądrości krwi dał nam jedynie tyle, aby zasilić jedno w danym czasie tongue


A na poważnie - przede wszystkim SERCEM trzeba się kierować.

46

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
manfred napisał/a:

dzieki za odpowiedzi, na pewno wyciagne jakies wnioski ale uspokojcie sie juz bo zchodzimy z tematu. Prawda jestem zdesperowany ale nie dąje tak o tym znac na spotkaniach, a w smsach pisze zawsze, ze nic na sile. Jakie mi sie podobaja?wole spokojne  szare myszki ale skad ja mam wiedziec czy ona akurat taka jest? Co myslicie o czyms takim? Jest dziewczyna, pracuje w na kasie w sporym sklepie, od dawna mi sie podoba jesli chodzi o wyglad, nie wiem jakim jest typem. Niezdazylo mi sie, zebym sam byj przy kasie gdy jest ona. Przy ludziach chyba niewypada zaczynac gadki, ze podoba mi sie i umowic sie itp itd. Czy dyskretne zostawienie jej nr tel na kartce z jakims wypowiedzianym tekstem jest dobre?

To jest całkiem fajny pomysł,nie masz nic do stracenia,wymyśl fajny tekst typu"bardzo mi sie podobasz,może pójdziemy na kawę"..napewno  dziewczyna nie obrazi się,no i przekonasz się czy coś z tego wyjdzie.Don't give up.I pamiętaj,że KAŻDY ma prawo do szczęścia,a z nieśmiałości pomału wychodzisz.

47

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Kasa w dużym sklepie

Możliwe patenty

Kupujesz kilka-kilkanaście towarów dodając po kolei i dobierając (nazywam to manewrowaniem dziewiątkami z końcówek cen) tak żeby wyszło np. 20.00, 30.00 albo 50.00. W 9 na 10 przypadków po skasowaniu towarów zaimponujesz znajomością matematyki i uporządkowaniem - będzie to tekst ale panu wyszło równo i już jest okazja do rozmowy (można zaproponować korepetycje albo "pogawędki naukowe")  :-) Lepszy efekt można osiągnąć kupując za 50.00 a wyciągając przykładowo banknot 200 zł (wcześniej polecam rozmienić cztery pięćdziesiątki w banku  :-) ). Choć ten patent lepiej stosować w obecności jakiejś panny przy barze. Kupuje się piwo za 5.00 ale jak wyciągnie się klepiaki to szanse wynoszą 0/10, po wyciągnięciu "takiego" banknotu wzrastają do 5/10  :-) Niestety kobiety to istotki mało skomplikowane. Liczy się tylko i wyłącznie portfel. Niedostatki urody, ubrania i nieśmiałość można ukryć lub "przypudrować" tzw. metodą boso ale w ostrogach.

W aptece jest troszkę łatwiej, bo w kolejkach mało jest "konkurencji"  :-) stoją tam zwykle starsze panie. A można przyjść po prostu po witaminę B2 po 4.50 i zacząć rozmowę w stylu najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny, a potem już leci, można pogadać np. o przepisie na nalewkę przeciwprzeziębieniową (można skorzystać z pomocy babki z pod apteki).

Już nie mówię o dziewczynach z promocji z hipermarketów. Często wystawiają się tam z jakimiś jogurtami, wodą mineralną czy nawet kawą. Cel w miarę łatwy. Tyle że to target dla panów w wieku 17-22 :-)

Takie patenty trzeba sobie tylko wyćwiczyć.

48 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-06-10 13:44:10)

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
walcząca z wilkami napisał/a:

wymyśl fajny tekst typu"bardzo mi sie podobasz,może pójdziemy na kawę"..napewno  dziewczyna nie obrazi się,no i przekonasz się czy coś z tego wyjdzie.

Ty chyba sobie żartujesz ?!

Nie znam ani jednej, podkreślam, ani jednej dziewczyny, która kiedykolwiek zgodziłaby się na taką propozycję, szczególnie od w sumie nieznanego faceta.

Samemu próbowałem, trzy razy: w metrze, na przystanku i w Empiku. Cieszę się, że nie zostałem publicznie wyśmiany, zelżony lub poszczuty strażą miejską...

49

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
Anechoreta napisał/a:

Nie znam ani jednej, podkreślam, ani jednej dziewczyny, która kiedykolwiek zgodziłaby się na taką propozycję, szczególnie od w sumie nieznanego faceta.

A ja znam tongue

50 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-06-10 20:30:10)

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Zgadzam się z Anachoreta.
Dodam też że wachlowanie grubą kasą przy kasjerce nie zrobi wrażenia.. a właściwie zrobi ale w stylu "oO nie będę miała wydać",albo "co za palant kupuje równo co do grosza a nie potrafi przygotować 50-tki.. " :] hehe

Ciekawi mnie tylko o jakiej napisze manfred w następnym poście.. już były znajomości z Internetu, kasjerki... no no co dalej?

51

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Również się zgadzam. Miałam nawet taki przypadek: idę chodnikiem, podjeżdża zupełnie obcy chłopak na rowerze i pyta czy umówię się z nim na kawę....byłam w szoku  smile ...odmówiłam
ale później żałowałam...

52

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Jeśli już na maksa musisz "kogoś" poznać to ja proponuję jakąś imprezownie gdzie będziesz mógł wesprzeć się alkoholem. Jednak nie ukrywam jest zagranie po najmniejszej linii oporu. Lubisz się pomęczyć to wybierz się do biblioteki - najlepiej takiej z której korzystają studentki. Lata temu będąc na studiach tak właśnie poznałem dwie mega odjazdowe dziewczyny. Nie było łatwo i musiałem się nakombinować jak koń pod górę ale FINAŁ tej historii będę pamiętać do końca życia - warto było!!!

53

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia
sweil napisał/a:

A ja znam tongue

To bardzo miło, ja niestety nie natrafiłem na żadną zainteresowaną. A jak już wcześniej wiele razy pisałem, nie szukam od wczoraj hmm

Glock napisał/a:

Nie było łatwo i musiałem się nakombinować jak koń pod górę ale FINAŁ tej historii będę pamiętać do końca życia - warto było!!!

Hey, good for you smile Nie ukrywam jednak, że wolałbym wspominać FINAŁ tej historii siedząc z jej współtwórczynią pod ciepłym kocykiem i oglądając album ze zdjęciami.

Ehhh, rozmarzyłem się, niedobrze sad

Choć znowu nie podoba mi się konieczność "kombinowania" podczas poznawania kogoś, bo to mi zalatuje udowadnianiem tej osobie, że jesteśmy godni zająć miejsce u jej boku. Jak paw prezentujący barwny ogon, by zwabić partnerkę. Jestem organicznie wrogo nastawiony do jakichkolwiek konkurencji, szczególnie o czyjeś serce i majtki. Odbieram to jako poniżające hmm

54

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Jestem organicznie wrogo nastawiony do jakichkolwiek konkurencji, szczególnie o czyjeś serce i majtki. Odbieram to jako poniżające hmm

A ja to uważam za dobry motywator smile

55

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

witam po chwilowej ciszy
tamta kolezanka zamilkla na zawsze, trudno...
Ale smile wczoraj spotkalem sie z pewna dziewczyna ktora sama zagadala do mnie na tym portalu randkowym kilka dni temu. Ku mojemu zdziwieniu stwierdzila, ze bylo milo, fajnie i w ogole, ja tez w sumie tak uwazam chociaz nie bylo jak w filmie i troszke stresujaco, oboje jestesmy niesmiali i nie bardzo wygadani wiec dlatego pewnie po czesci rozumiemy te po mojemu wady. Spacerowalismy po lesie bo to wybrala, zaproponowalem jeszcze wypad na jakas kawke, ciacho. Zdarzaly sie chwile milczenia ale itak raczej ja wiecej mowilem. Czulem sie troche niezrecznie bo mieszka prawie 30 km ode mnie wiec nie znam bardzo okolic i prosilem, zeby to ona prowadzila. Sam w sumie nie wiem czy cos z tego bedzie wiecej bo powiedziala mi, ze bardzo chce znalezc kogos, czy aby ona nie chce zlapac sie pierwszego lepszego? Chce sie z nia spotkac kolejny raz mimo to i sprawdzic co i jak tylko tu jest problem, i ja i ona mieszkamy na wsi, jest kilka miasteczek na okolo ale to male miasteczka bez jakis specjalnych atrakcji. Mowila, ze lubi zwiedzac, znam kilka ciekawych miejsc ale podejrzewam, ze ona tez juz je zna i nie wiem czy zapytac o to?myslalem o niespodziance... No i nie bede jej wiozl w moje okolice chyba? Mozecie mi zaproponowac przyklad jak to rozegrac, zeby zobaczyc o co jej chodzi?czy naprawde jej zalezy? Dziwne pytanie ale ja naprawde nid znam sie na tym...:(

56

Odp: czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

witam po chwilowej ciszy
tamta kolezanka zamilkla na zawsze, trudno...
Ale smile wczoraj spotkalem sie z pewna dziewczyna ktora sama zagadala do mnie na tym portalu randkowym kilka dni temu. Ku mojemu zdziwieniu stwierdzila, ze bylo milo, fajnie i w ogole, ja tez w sumie tak uwazam chociaz nie bylo jak w filmie i troszke stresujaco, oboje jestesmy niesmiali i nie bardzo wygadani wiec dlatego pewnie po czesci rozumiemy te po mojemu wady. Spacerowalismy po lesie bo to wybrala, zaproponowalem jeszcze wypad na jakas kawke, ciacho. Zdarzaly sie chwile milczenia ale itak raczej ja wiecej mowilem. Czulem sie troche niezrecznie bo mieszka prawie 30 km ode mnie wiec nie znam bardzo okolic i prosilem, zeby to ona prowadzila. Sam w sumie nie wiem czy cos z tego bedzie wiecej bo powiedziala mi, ze bardzo chce znalezc kogos, czy aby ona nie chce zlapac sie pierwszego lepszego? Chce sie z nia spotkac kolejny raz mimo to i sprawdzic co i jak tylko tu jest problem, i ja i ona mieszkamy na wsi, jest kilka miasteczek na okolo ale to male miasteczka bez jakis specjalnych atrakcji. Mowila, ze lubi zwiedzac, znam kilka ciekawych miejsc ale podejrzewam, ze ona tez juz je zna i nie wiem czy zapytac o to?myslalem o niespodziance... No i nie bede jej wiozl w moje okolice chyba? Mozecie mi zaproponowac przyklad jak to rozegrac, zeby zobaczyc o co jej chodzi?czy naprawde jej zalezy? Dziwne pytanie ale ja naprawde nid znam sie na tym...:(

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy dobry, a niesmialy facet nie ma prawa do szczescia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026