Witam jestem w związku od 6 lat moja ukochana nie pieści mnie tak często jak ja ją.
Zawsze gdy zaczynamy pożycie zaczynamy od gry wstępnej. Czasem zdarzy się iż ona nie chce gry wstępnej tylko sexu. Wielokrotnie mówiła mi że jej z byłym mężem kochała się i czuła jak by chciał sobie tylko ulżyć .Jak się kochamy bez gry wstępnej ja mam takie same odczucia co ona z byłym mężem masz i daj mi spać.
Ja uwielbiam ją pieścić bo w ten oto sposób okazuje ,że akceptuję ją taką jaka jest i że nie mam obrzydzenia co do jej ciała czy zapachów.
Kilka razy mnie pieściła nie napiszę że tego nie robiła w cale lecz nie czuję tego że ją pociągam i że wszytko jest zemną ok.
Obecnie czuję się jak trędowaty kilku krotnie nawet szukałem innej kobiety nie tylko z tego powodu ale jeszcze jeden się do tego przyczynił.
Nie wiem co mam myśleć jak się zachować czy mam stać się egoistą w sexie ?
Każdy z nas lubi pieszczoty ciała dotyk pocałunek itp.
Podobne tematy
Obecnie czuję się jak trędowaty kilku krotnie nawet szukałem innej kobiety nie tylko z tego powodu ale jeszcze jeden się do tego przyczynił.
Przed tymi "poszukiwaniami" szczere porozmawialiście o Swoich potrzebach (obu stron) i/lub chcieliście szukać pomocy u specjalisty, czy zacząłeś szukać, bo Ci było tak łatwiej/wygodniej?
Jak dla mnie zarówno Ty, jak i Twoja kobieta macie bardzo niską samoocenę. Twoja nie występuje TYLKO z powodu Jej zachowania, ale również z innych powodów. Natomiast Ona zaczęła uważać, że tego typu sex odpowiada mężczyznom.
Jeśli się nie dogadacie to radzę się rozejść, tym bardziej, że JUŻ szukasz Sobie "ulżenia" na boku. W związku problemy trzeba rozwiązywać, a nie szukać substytutów, bo tak powstanie błędne koło - Ona rani Ciebie, Ty będziesz ranił Ją.
No i na co komu taki związek?
Witam jestem w związku od 6 lat moja ukochana nie pieści mnie tak często jak ja ją.
Zawsze gdy zaczynamy pożycie zaczynamy od gry wstępnej. Czasem zdarzy się iż ona nie chce gry wstępnej tylko sexu. Wielokrotnie mówiła mi że jej z byłym mężem kochała się i czuła jak by chciał sobie tylko ulżyć .Jak się kochamy bez gry wstępnej ja mam takie same odczucia co ona z byłym mężem masz i daj mi spać.
Ja uwielbiam ją pieścić bo w ten oto sposób okazuje ,że akceptuję ją taką jaka jest i że nie mam obrzydzenia co do jej ciała czy zapachów.
Kilka razy mnie pieściła nie napiszę że tego nie robiła w cale lecz nie czuję tego że ją pociągam i że wszytko jest zemną ok.
Obecnie czuję się jak trędowaty kilku krotnie nawet szukałem innej kobiety nie tylko z tego powodu ale jeszcze jeden się do tego przyczynił.
Nie wiem co mam myśleć jak się zachować czy mam stać się egoistą w sexie ?
Każdy z nas lubi pieszczoty ciała dotyk pocałunek itp.
chłopie wezz no sie zdecyduj,albo szukasz rady jak tu zachecic partnerke do pieszczot albo szukasz nowej partnerki,problem z ,,niedopieszczeniem,, to wybacz ale gówniany problem ,zwlaszcza intersuje mnie to ,,nie piesci mnie tak czesto jak ja ją,, co to znaczy tak dokladniej,ze sex oralny praktycznie tylko z twojej strony(tak podejrzewam z opisu dalej) czy ona sie NIEPRZYKLADA do gry wstepnej,bo jak sie nie przyklada to wystarczy ja umiejetnie zachecic....
z ciekawosci ,ten drugi problem dla ktorego szukasz juz nowej jest tez zwiazany z sexem??
daglass napisał/a:Witam jestem w związku od 6 lat moja ukochana nie pieści mnie tak często jak ja ją.
Zawsze gdy zaczynamy pożycie zaczynamy od gry wstępnej. Czasem zdarzy się iż ona nie chce gry wstępnej tylko sexu. Wielokrotnie mówiła mi że jej z byłym mężem kochała się i czuła jak by chciał sobie tylko ulżyć .Jak się kochamy bez gry wstępnej ja mam takie same odczucia co ona z byłym mężem masz i daj mi spać.
Ja uwielbiam ją pieścić bo w ten oto sposób okazuje ,że akceptuję ją taką jaka jest i że nie mam obrzydzenia co do jej ciała czy zapachów.
Kilka razy mnie pieściła nie napiszę że tego nie robiła w cale lecz nie czuję tego że ją pociągam i że wszytko jest zemną ok.
Obecnie czuję się jak trędowaty kilku krotnie nawet szukałem innej kobiety nie tylko z tego powodu ale jeszcze jeden się do tego przyczynił.
Nie wiem co mam myśleć jak się zachować czy mam stać się egoistą w sexie ?
Każdy z nas lubi pieszczoty ciała dotyk pocałunek itp.chłopie wezz no sie zdecyduj,albo szukasz rady jak tu zachecic partnerke do pieszczot albo szukasz nowej partnerki,problem z ,,niedopieszczeniem,, to wybacz ale gówniany problem ,zwlaszcza intersuje mnie to ,,nie piesci mnie tak czesto jak ja ją,, co to znaczy tak dokladniej,ze sex oralny praktycznie tylko z twojej strony(tak podejrzewam z opisu dalej) czy ona sie NIEPRZYKLADA do gry wstepnej,bo jak sie nie przyklada to wystarczy ja umiejetnie zachecic....
z ciekawosci ,ten drugi problem dla ktorego szukasz juz nowej jest tez zwiazany z sexem??
Chyba oby 2 osoby nie czytały ze zrozumieniem ....
Szukałem ale wcześniej obecnie nie robię takich rzeczy .:).
Po pierwsze rozmawialiśmy kilku krotnie o tym że nie pieści mnie lecz nie chciałem jej ranić mówiąc co czuję.
Kiedyś miałem pewność siebie i poczucie wartości obecnie ją utraciłem.
Po pierwsze rozmawialiśmy kilku krotnie o tym że nie pieści mnie lecz nie chciałem jej ranić mówiąc co czuję.
To skąd Ona ma wiedzieć, że jest to dla Ciebie naprawdę ważne? Nie wiem jak możesz mieć do Niej pretensje, jak nie potrafisz mówić o własnych uczuciach - przecież nie będzie czytać Ci w myślach.
Właściwie to też mam taki problem z moja ukochaną. Juz 8 lat po ślubie setki rozmów na ten temat i nic najchętniej by była bierna ,,brać i oczekiwać i nic w zamian,, owszem zdarza się ze mnie dotknie ale dość zadko i jakoś jej to przyjemności nie sprawia. O oralnym nie mam co marzyc bo ,,się brzydzi,,
I co mam o tym myśleć bądź co z tym zrobić proszę o opinie was kobiet.
Właściwie to też mam taki problem z moja ukochaną. Juz 8 lat po ślubie setki rozmów na ten temat i nic najchętniej by była bierna ,,brać i oczekiwać i nic w zamian,, owszem zdarza się ze mnie dotknie ale dość zadko i jakoś jej to przyjemności nie sprawia. O oralnym nie mam co marzyc bo ,,się brzydzi,,
I co mam o tym myśleć bądź co z tym zrobić proszę o opinie was kobiet.
Zakładam, że jak się "brzydzi" i jest bierna, to nie od wczoraj tylko od samego początku jak ją poznałeś. Naprawdę wierzyłeś, że kobieta bierna w łóżku, którą seks oralny brzydzi nagle pewnego dnia się zmieni o 180 stopni? A może miałeś nadzieje, że przynajmniej dla wspólnego dobra "poświęci" się i zacznie się zmuszać by sprawić Ci przyjemność?
Nie zrozum mnie źle ja od początku, od kiedy zaczęłam współżyć uwielbiałam pieścić partnerów na różne sposoby. Na początku penis tak mnie fascynował, że potrafiłam się nim bawić godzinami
i nie wyobrażam sobie, żebym mogła teraz na przykład uprawiać seks "pod kołdrą i przy zgaszonym świetle". Myślę, że to działa w ten sam sposób w drugą stronę - kobiety bierne raczej już zawsze będą bierne.
Dlatego tak bardzo ważne jest seksualne dopasowanie partnerów, inaczej związek kończy się mniejszą lub większą katastrofą z powodu narastających frustracji. Strona, która nie otrzymuje czego potrzebuje od partnera, szuka tego gdzie indziej.
szaraczek186 napisał/a:Właściwie to też mam taki problem z moja ukochaną. Juz 8 lat po ślubie setki rozmów na ten temat i nic najchętniej by była bierna ,,brać i oczekiwać i nic w zamian,, owszem zdarza się ze mnie dotknie ale dość zadko i jakoś jej to przyjemności nie sprawia. O oralnym nie mam co marzyc bo ,,się brzydzi,,
I co mam o tym myśleć bądź co z tym zrobić proszę o opinie was kobiet.Zakładam, że jak się "brzydzi" i jest bierna, to nie od wczoraj tylko od samego początku jak ją poznałeś. Naprawdę wierzyłeś, że kobieta bierna w łóżku, którą seks oralny brzydzi nagle pewnego dnia się zmieni o 180 stopni? A może miałeś nadzieje, że przynajmniej dla wspólnego dobra "poświęci" się i zacznie się zmuszać by sprawić Ci przyjemność?
Nie zrozum mnie źle ja od początku, od kiedy zaczęłam współżyć uwielbiałam pieścić partnerów na różne sposoby. Na początku penis tak mnie fascynował, że potrafiłam się nim bawić godzinamii nie wyobrażam sobie, żebym mogła teraz na przykład uprawiać seks "pod kołdrą i przy zgaszonym świetle". Myślę, że to działa w ten sam sposób w drugą stronę - kobiety bierne raczej już zawsze będą bierne.
Dlatego tak bardzo ważne jest seksualne dopasowanie partnerów, inaczej związek kończy się mniejszą lub większą katastrofą z powodu narastających frustracji. Strona, która nie otrzymuje czego potrzebuje od partnera, szuka tego gdzie indziej.
Nie do końca się zgadzam. Zdarzało mi się spotykać partnerów z niezbyt rozbudzoną seksualnością, zahamowaniami, którzy wielu rzeczy nie próbowali i nie chcieli, po jednym razie mieli w zwyczaju iść spać i uważali,że wszystko inne to tylko w pornosach. To nie byli 20-latkowie. Po kilku miesiącach odpowiedniej zachęty otwierali się i uczyli, szukali,próbowali. Można w każdym wieku i momencie życia zmienić podejście do seksu. Trzeba zaufania i chęci.
Tak da się zmienić faceta a czy da się zmienić podejście kobiety???
Statystyczna_polka osoby z niezbyt rozbudzoną seksualnością, nieśmiałe, itp. być może tak, ale nie sądzę, żeby to zadziałało z kimś, kto wprost mówi, że się brzydzi.
Kiedyś pracowałam z kobietą, która po powrocie z macierzyńskiego przynajmniej raz w tygodniu opowiadała jak jej było ciężko w ciąży, bo lekarz zabronił jej uprawiania seksu, więc musiała zaspokajać swojego męża oralnie, żeby jak to mówiła, nie szukał tego poza domem. Wcześniej przez 6 lat bycia razem, robiła to tylko na jego urodziny, po ciąży oczywiście wróciła do tradycji
. Rozwiedli się zanim dziecko skończyło 3 lata.
Moim zdaniem "brzydzenie się" to właśnie zahamowanie. Jeden z moich chłopaków nie lubił orala, tzn. nie lubił,żeby go pieścić. A ja chciałam,bo akurat tego nie próbowałam nigdy wcześniej, a poza tym,on mi to robił nieziemsko wręcz. I podstępnie dopięłam swego. Inny,po 40 nie,bo to poniża kobietę .. Znam takie historie.. Znam mężczyzn,którzy mają tak piękne żony,że sama bym je przeleciała, a chodzą na dziwki, bo nie będzie wkładać penisa w usta,które całują jego dziecko..
I moglabym tak opowiadać.. Wszystko to z braku akceptacji seksualności własnej i partnera. Ja uważam,że zmiany muszą zajść najpierw w głowie. Trzeba rozmawiać.
wiEcie akurat oral to mogę zrozumieć brak chęci bo nie ukrywajmy ta część męskiego ciała raczej nie zachęca do całowania. Bardziej mi chodzi o ten znikomy dotyk, pieszczoty ba nawet pozycja to tylko misjonarską najczęściej ewentualnie od tylu (dodam ze nie chodzi o religijność) gdy ja ja pieszcze to ona chce tylko bym w nią wszedł a sama się masturbuje co jakiś czas. Ja juz na serio nie wiem czy to we mnie problem czy jak..?
13 2015-04-22 10:37:16 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-04-22 10:37:37)
Piczka też nie zachęca? Mnie tam zachęca:P
A co do Ciebie? jesteś wibratorem, tyle że żywym.
wiEcie akurat oral to mogę zrozumieć brak chęci bo nie ukrywajmy ta część męskiego ciała raczej nie zachęca do całowania. Bardziej mi chodzi o ten znikomy dotyk, pieszczoty ba nawet pozycja to tylko misjonarską najczęściej ewentualnie od tylu (dodam ze nie chodzi o religijność) gdy ja ja pieszcze to ona chce tylko bym w nią wszedł a sama się masturbuje co jakiś czas. Ja juz na serio nie wiem czy to we mnie problem czy jak..?
Jak to nie zachęca?? Zwariowałeś?? Oczywiście,że tak. Jeśli jest odpowiednia higiena zachowana, to ja się nie potrafię powstrzymać. Mój mężczyzna ma pięknego penisa,uwielbiam go dotykać i całować. Trzeba akceptować siebie i swoje ciało i partnera. Wtedy każdy centymetr zachęca do pieszczot.
Problem może być w Was obojgu. Długo już się tak kochacie,a dopiero teraz szukasz przyczyn?
szaraczek186 napisał/a:wiEcie akurat oral to mogę zrozumieć brak chęci bo nie ukrywajmy ta część męskiego ciała raczej nie zachęca do całowania. Bardziej mi chodzi o ten znikomy dotyk, pieszczoty ba nawet pozycja to tylko misjonarską najczęściej ewentualnie od tylu (dodam ze nie chodzi o religijność) gdy ja ja pieszcze to ona chce tylko bym w nią wszedł a sama się masturbuje co jakiś czas. Ja juz na serio nie wiem czy to we mnie problem czy jak..?
Jak to nie zachęca?? Zwariowałeś?? Oczywiście,że tak. Jeśli jest odpowiednia higiena zachowana, to ja się nie potrafię powstrzymać. Mój mężczyzna ma pięknego penisa,uwielbiam go dotykać i całować. Trzeba akceptować siebie i swoje ciało i partnera. Wtedy każdy centymetr zachęca do pieszczot.
Problem może być w Was obojgu. Długo już się tak kochacie,a dopiero teraz szukasz przyczyn?
Tu się akurat w 100% zgodzę z koleżanką, nie ma takiej możliwości, żeby jakakolwiek część ciała człowieka, którego kocham zniechęcała mnie do jej dotykania, pieszczenia, czy całowania.
No to trochę mnie terez dobilyscie ale co tam. A co do pytania to nie zastanawiałem się nad tym, ale chyba zawsze tak było ze to ja byłem od sprawiania przyjemności a nie odbierania. Tzn sex z zona sprawia mi wielka przyjemność no ale...
Bdw. Wydaje mi sie ze obrzydzenie nie tyczy sie samej części ciała lecz bardziej wydzieliny a konkretnie konsystecji to w temacie sexy oralnego.
Jeśli problemem jest wydzielina (rozumiem że chodzi tu o preejakulat, a nie o sperme), to może kup smakowy żel intymny i zaproponuj żonie jakąś wzajemną zabawę w lizanie. Przecież nie musi od razu wkładać całego penisa do ust, na początek może po prostu podrażnić go językiem. Jest szansa, że przy takim żelu nie poczuje nawet Twojej naturalnej wydzieliny.
Na samym początku smarowaliśmy się czym popadnie, bitą śmietaną,lodami, czymkolwiek. Dla zabawy i oswojenia z ciałem i smakami. Teraz po kilku latach najbardziej lubię smak mojego mężczyzny. Nie wiem jak można się brzydzić wydzielin ukochanej osoby, przecież to jest część jego ciała, jeśli człowiek jest zdrowy i umyte,wszystko pięknie pachnie i smakuje. Czy żona Cię całuje po tym jak ją pieścisz,czy swoich wydzielin też się brzydzi?
Nie wiem jak można się brzydzić wydzielin ukochanej osoby, przecież to jest część jego ciała, jeśli człowiek jest zdrowy i umyte,wszystko pięknie pachnie i smakuje.
Można. Mój mąż się brzydzi od zawsze, nawet, jak jestem zaraz po umyciu i pachnąca. Tak więc jak najbardziej, są tacy, których części intymne brzydzą.
Widzę uparlyscie się na ten oral ale akurat na tym mi nie zależy bardziej brakuje mi pieszczot typu ręką stopa szczególnie gdy ona przez tydzień nie ma ochoty a ja mam lecz to widzę jest też nie realne i tego nie rozumiem rozmawiałem z nią o tym juz setki razy ale ona jak juz to chce tylko sexu. A po tym jak ja ja pieszcze to tak całujemy się.
Widzę uparlyscie się na ten oral ale akurat na tym mi nie zależy bardziej brakuje mi pieszczot typu ręką stopa szczególnie gdy ona przez tydzień nie ma ochoty a ja mam lecz to widzę jest też nie realne i tego nie rozumiem rozmawiałem z nią o tym juz setki razy ale ona jak juz to chce tylko sexu. A po tym jak ja ja pieszcze to tak całujemy się.
Bo ten stereotyp,że kobiety nie lubią fellatio..
Po mojemu to u Was brak czułości po prostu. Takiego dotyku codziennego chyba też za dużo nie ma? Przytulania,całowania?
Może nikt jej nie nauczył tej bliskości..
statystyczna_polka napisał/a:Nie wiem jak można się brzydzić wydzielin ukochanej osoby, przecież to jest część jego ciała, jeśli człowiek jest zdrowy i umyte,wszystko pięknie pachnie i smakuje.
Można. Mój mąż się brzydzi od zawsze, nawet, jak jestem zaraz po umyciu i pachnąca. Tak więc jak najbardziej, są tacy, których części intymne brzydzą.
Inez,widać taka jego uroda. Można bez tego żyć chyba. Mam nadzieję,że wynagradza Ci w inny sposób :-)
Wiesz jestem dość czułym facetem wiec przytulanie całowanie jest dość cEsto ba nawet ona woli w łóżku się przytulać niż bawić. Wiec to ,,nikt jej nie nauczył,, chyba nie pasuje.poza tym wiem ze sama się zaspokaja wiec chyba chodzi o to za ja jaj nie odpowiadam. Co myślicie??
Wiesz jestem dość czułym facetem wiec przytulanie całowanie jest dość cEsto ba nawet ona woli w łóżku się przytulać niż bawić. Wiec to ,,nikt jej nie nauczył,, chyba nie pasuje.poza tym wiem ze sama się zaspokaja wiec chyba chodzi o to za ja jaj nie odpowiadam. Co myślicie??
Biorąc pod uwagę to wszystko chyba faktycznie problem jest w tym, że z jakiegoś powodu nie chce z Tobą.
no cóż dzięki. Gdyby coś się może kiedyś zmieniło to dam zanc. ![]()
no cóż dzięki. Gdyby coś się może kiedyś zmieniło to dam zanc.
Szaraczku, a inne dziedziny życia wam się układają?
nie licząc kwesti finansowych (tylko ja pracuje) to tak wydaje mi się ze jesteśmy szczęśliwym małżeństwem ![]()
Inez,widać taka jego uroda. Można bez tego żyć chyba. Mam nadzieję,że wynagradza Ci w inny sposób :-)
Sama sobie wynagradzam pornosami i wibratorem
![]()
Już od dawna liczę głównie na siebie i nie wymagam od niego niczego ![]()