netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?

4 odpowiedzi2 252 wyświetleniazałożony przez Basienkatt, 04.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?

Witam,
Mam do was pytanie, ostatnio zaczęłam sie zastanawiać bardziej nad swoim zachowaniem i łapie się na tym, że czasami wymuszam awantury, trudne sytuacje w moim związku czy ze znajomymi żeby wzbudzić ich zainteresowanie. Chodzi o to, że przy chłopaku poruszam tematy, które wiem że spowodują trudną rozmowę, mój płacz (pomimo że już były wyjaśniane) po to, żeby na końcu przytulił mnie mocno i zapewniał kilkukrotnie że mnie kocha.. wiem jak głupio to brzmi ale w takich chwilach nie widzę tego robię to tak jakby podświadomie.

Zdarza mi się też, że jadąc autem zastanawiam sie jakby to było gdybym miała wypadek.. ze byłabym w szpitalu i że w końcu może odwiedziłyby mnie koleżanki, albo znajomi z którymi niby jest ten kontakt ale niewystarczający.

Albo, jak czytam że ktoś kogoś uratował lub jakoś mu pomógł to wyobrażam sobie taką sytuację i zastanawiam się jak by zareagowali moi rodzice, chłopak, koleżanki. Że by mnie chwalili lub coś a ja bym mówiła że chciałam pomóc. Dla lepszego wyjaśnienia, jestem zdeklarowanym dawcą szpiku i często mam nadzieję (czy to nie chore?) że do mnie zadzwonią i będę mogła komuś pomóc..

Kolejna chora sytuacja za którą chyba mi najbardziej wstyd.. mam młodszą siostrę i zastanawiam się jakbym się zachowała gdyby nagle zmarli moi rodzice. Czy poradziłabym sobie z jej wychowaniem, co bym musiała wtedy robić.

Zdaje sobie z tego sprawę (jak teraz o tym myślę) że takie myśli oznaczają że coś ze mną nie tak, bo na pewno nie są poprawne. Jest mi za nie naprawdę wstyd. Ale totalnie nie wiem dlaczego tak często mnie nachodzą. Jak powinnam sobie z nimi radzić? Czasami czuję jakbym to nie ja myślała bo to przecież takie głupie a nie uważam się za głupią..

No i na koniec, czy wam tez zdarza się coś takiego?

2

Odp: Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?

Od razu przyszło mi do głowy to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_M%C3%BCnchhausena . Nie wiem jak nazywa się podobny zespół, ale z nieco innymi objawami i symptomami. Jednakże chodzi o to samo: o zwrócenie na siebie uwagi.

Musisz pogadać z jakimś specjalistą, forum za bardzo ci nie pomoże rozwiązać tego problemu.

3

Odp: Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?

Ale ja się nie kaleczę, ani nie wyszukuję w sobie symptomów. Ogólnie jestem zdrowa, bardzo rzadko zdarza mi się chorować i robię wszystko by do tego nie dopuścić. Problemem jest bardziej myślenie..

Musisz pogadać z jakimś specjalistą, forum za bardzo ci nie pomoże rozwiązać tego problemu.

Psycholodzy czy inni specjaliści kojarzą mi się z ludźmi którzy mają już faktycznie niepoukładane w głowie. Może to i zaściankowe myślenie ale czułabym sie jeszcze gorzej gdybym musiała iść do takiej osoby.

Moją osobistą diagnozą jest że to wina filmów, książkę.. tam zawsze musi być jakieś dramatyczne wydarzenie by sielankę zmienić w mega sielankę.

Ale naprawdę żadna z was nie łapie się na takich myślach? Masakra.. czuję się faktycznie jak freak XD

4

Odp: Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?

Jesteś tak bardzo zmanipulowana przez dzisiejszy iluzjonistyczny świat zwaną tą prawdziwą rzeczywistością, w której żyjemy... Im więcej dostępu do informacji, tym człowiek bardziej głupieje. Zgodzisz się ze mną?

W dzieciństwie bliscy ci ludzie poświęcali ci dużo czasu? Twój problem, jedyny problem to jest twoje EGO. Chcesz być wyjątkowa, odpowiedzialna, zawsze w centrum uwagi i przeżywać przeróżne wydarzenia z filmów w swoim prawdziwym życiu. To nic innego niż iluzja, w którą zawzięcie wierzysz. Uważasz, że robisz to podświadomie, poniewaz robisz to od dawna i bez świadomości. Zautomatyzowane czynności. Nie dobrze. Masz wybitne przekonania przez programowanie, np. o psychologach. To sa normalni ludzie, ale jak mogłaś wytworzyć takie przekonanie, skoro ani razu u niego nie byłaś? Słuchaj się dalej innych, daleko zajdziesz.

Pewnie dużo fantazjujesz, co by było gdybyś była taka... i taka. A to oznacza, że zapewne pragniesz czegoś, czego nie masz, a gdy tego nie masz to jesteś nieszczęśliwa. Infantylność i niedojrzałość, brak zrozumienia istoty szczęścia. Nie bierz mojego zdania za pewniak, bo mało podałas informacji. Też kiedyś wymuszałem kłótnie na swojej partnerce, bo nie miałem systemu wartości, WŁASNEGO SYSTEMU WARTOŚCI i moje decyzje opierałem na tym, jak inni postępowali. Emocje brały górę, a to jest wynik programowania społecznego, co jest dosyć powszechne. Zacznij panować nad swoimi emocjami, zacznij je obserwować. Najlepiej zacznij czytac ksiązki o rozwoju osobistym, może się przebudzisz. Albo awanturuj się dalej, co do niczego dobrego nie prowadzi, projektując swój własny gniew na innych...

5

Odp: Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?
Basienkatt napisał/a:

Witam,
Mam do was pytanie, ostatnio zaczęłam sie zastanawiać bardziej nad swoim zachowaniem i łapie się na tym, że czasami wymuszam awantury, trudne sytuacje w moim związku czy ze znajomymi żeby wzbudzić ich zainteresowanie. Chodzi o to, że przy chłopaku poruszam tematy, które wiem że spowodują trudną rozmowę, mój płacz (pomimo że już były wyjaśniane) po to, żeby na końcu przytulił mnie mocno i zapewniał kilkukrotnie że mnie kocha.. wiem jak głupio to brzmi ale w takich chwilach nie widzę tego robię to tak jakby podświadomie.

Zdarza mi się też, że jadąc autem zastanawiam sie jakby to było gdybym miała wypadek.. ze byłabym w szpitalu i że w końcu może odwiedziłyby mnie koleżanki, albo znajomi z którymi niby jest ten kontakt ale niewystarczający.

Albo, jak czytam że ktoś kogoś uratował lub jakoś mu pomógł to wyobrażam sobie taką sytuację i zastanawiam się jak by zareagowali moi rodzice, chłopak, koleżanki. Że by mnie chwalili lub coś a ja bym mówiła że chciałam pomóc. Dla lepszego wyjaśnienia, jestem zdeklarowanym dawcą szpiku i często mam nadzieję (czy to nie chore?) że do mnie zadzwonią i będę mogła komuś pomóc..

Kolejna chora sytuacja za którą chyba mi najbardziej wstyd.. mam młodszą siostrę i zastanawiam się jakbym się zachowała gdyby nagle zmarli moi rodzice. Czy poradziłabym sobie z jej wychowaniem, co bym musiała wtedy robić.

Zdaje sobie z tego sprawę (jak teraz o tym myślę) że takie myśli oznaczają że coś ze mną nie tak, bo na pewno nie są poprawne. Jest mi za nie naprawdę wstyd. Ale totalnie nie wiem dlaczego tak często mnie nachodzą. Jak powinnam sobie z nimi radzić? Czasami czuję jakbym to nie ja myślała bo to przecież takie głupie a nie uważam się za głupią..

No i na koniec, czy wam tez zdarza się coś takiego?

Pokusy sa obecne w zyciu każdego człowieka. Pochodza one o zlego a ich celem jest zniszczenie człowieka. My jednak mamy wolna wole żeby im nie ulegac lub ulegac. Jednak uleganie "wbrew sobie" swiadczy o slabosci, braku wybracowania sily charakteru. Może o to Ci chodzi? Jak wypracować sobie silny charakter? Mysle ze to jest podobnie jak w przypadku wypracowania sobie dobrej kondycji fizycznej.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wszczynanie trudnych sytuacji żeby wymusić zainteresowanie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026