netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

romans

9 odpowiedzi4 175 wyświetleńzałożony przez m.lena25, 02.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: romans

Nie wiem po co i czego tu szukam chyba po prostu gdzies musze sie wygadac. Od roku moj maz siedzi w zakladzie karnym miesiac temu zaczol sietez moj romans znamy sie juz od dawna bardzo dawna choc wczesniej tylko z widzenia. On pracuje za granica do polski wraca co 10 dni w piatek wieczorem sie spotykamy a w sobote rano juz go nie ma wraca do zony. Wtedy dopada mnie straszna bezradnosc. Idac na pierwe spotkanie chcialam mu udowodnic ze po prostu mam odwage on twierdzil ze jej nie mam.  Namietnosc miedzy nami byla ogromna choc nie przespalam sie z nim wtedy. Nastepne spotkanie bylo juzvw wiadomym celu choc ja juz wtedy czulam cos wiecej. Zakochalam sie. On jest o 15 lat starszy. Po tym spotkaniu nastepnego takiego nie bylo spotkalismy sie na pol godziny a nastepnego dnia pojechal. Twierdzi ze jego zona juz cos podejzewa. Licze na to ze w piatek znow sie zobaczymy choc wiem co ze mna bedzie sie dzialo pozniej bol cierpienie i bezradnosc paskudne uczucia. Mojego meza kocham ale takie czekanie nie wiem jak to wszystkto bedzie dalej wiem ze on czekal na odpoeiedni moment zeby sprobowac mnie omotac teraz juz sie nawet nie stara chyba ze jest tak wykonczony praca nie wiem mam metlik w glowie juz tyle razy probowalam to zakonczyc nie udalo sie nie mam tyle sily. Czekam znow na piatek choc nie mam juz pewnosci czy bedzie jeszcze jakies spotkanie

2 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2015-03-02 20:55:43)

Odp: romans

Po co ty w ogole czekasz na niego? On i tak wróci do zony.. Ty KOCHASZ męża ? Jakby kochała to nie wdalabyś sie w romans i go nie zdradzila.

3

Odp: romans
m.lena25 napisał/a:

/.../ Zakochalam sie. On jest o 15 lat starszy.

/.../

m.lena25 napisał/a:

Mojego meza kocham /.../

Dupatam.... Ty kochasz tylko siebie.
Odwróć sytuację... Ty jesteś w zk, co możesz pomyśleć o mężu w analogicznej sytuacji?

4

Odp: romans

Napiszę tylko tyle że mało który facet czekałby wiernie na swoją kobietę która siedzi w ZK kilka czy kilkanaście lat.

Ja absolutnie rozumiem że młoda kobieta potrzebuje faceta i męczy ją czekanie na innego, którego jeszcze długi czas nie zobaczy.... Ale w takim razie po co w ogóle czekać?

5

Odp: romans

Długo pewnie 3 lata jeszcze. Mamy razem syna. Kocham go a u tego drugiego szukam chyba oderwania od tej całej sytuacji. Myślałam tylko o wspólnym spędzania czasu miło po prostu. Może dlatego ze czuje się po tym roku taka samotna zakochałam się w facecie który szuka oderwania od rzeczywistości tylko ze on z zona spędza 4 dni z 14 teraz już 3 bo jeden poświęca mi no i jak ja mam rozumieć jego nie wiem trudna sytuacja. Nie mam zamiaru ukrywać tego całe życie przed mężem bo on liczy się z tym ze może dojść do takiej sytuacji ale ja nie chce mówić mu teraz chce poczekać aż odbędzie karę.

6

Odp: romans

Tfu co za urodzaj ostatnio.
Pleni się to jak zaraza stonki ziemniaczanej ....

7

Odp: romans

Ciekawe co piszesz...

m.lena25 napisał/a:

Od roku moj maz siedzi w zakladzie karnym miesiac temu zaczol sietez moj romans znamy sie juz od dawna bardzo dawna choc wczesniej tylko z widzenia. On pracuje za granica do polski wraca co 10 dni w piatek wieczorem sie spotykamy a w sobote rano juz go nie ma wraca do zony. Wtedy dopada mnie straszna bezradnosc. Idac na pierwe spotkanie chcialam mu udowodnic ze po prostu mam odwage on twierdzil ze jej nie mam.  Namietnosc miedzy nami byla ogromna choc nie przespalam sie z nim wtedy. Nastepne spotkanie bylo juzvw wiadomym celu choc ja juz wtedy czulam cos wiecej. Zakochalam sie. On jest o 15 lat starszy. Po tym spotkaniu nastepnego takiego nie bylo spotkalismy sie na pol godziny a nastepnego dnia pojechal. Twierdzi ze jego zona juz cos podejzewa. Licze na to ze w piatek znow sie zobaczymy choc wiem co ze mna bedzie sie dzialo pozniej bol cierpienie i bezradnosc paskudne uczucia.

Znasz faceta od dawna, ale tylko z widzenia... spotkałaś się z nim jeśli dobrze liczę 3 razy - raz była namiętność, drugi seks, trzeci krótkie spotkanie półgodzinne ... a Ty się zakochałaś...

Potem piszesz:

m.lena25 napisał/a:

tylko ze on z zona spędza 4 dni z 14 teraz już 3 bo jeden poświęca mi no i jak ja mam rozumieć jego nie wiem trudna sytuacja.

Taki wniosek po 3 a raczej 2 spotkaniach, bo trzecie było na pół godzinki i nie wiesz czy do czwartego dojdzie? Hmm...

Rozumiem, brakuje Ci mężczyzny, chcesz odskoczni, ta świadomość czekania jeszcze 3 lata może rzeczywiście dołować. Zresztą, nie wiesz czy jak wyjdzie z zk ten Twój, to będzie tym samym mężczyzną, czy nadal będziesz go kochać. Jesteś młoda, masz prawo do szczęścia, nawet z innym. Ale nie koncentruj się na żonatym, a już na pewno nie wyciągaj jakichś wniosków, myśli, marzeń po 2 czy 3 spotkaniach! Jeśli jednak chcesz odskoczni niezobowiązującej - z takim najlepiej. ale chyba nie o to Ci chodi... skoro już mówisz, że się zakochałaś.
Nie da się kochać 2 naraz! wink

8

Odp: romans
m.lena25 napisał/a:

Długo pewnie 3 lata jeszcze. Mamy razem syna. Kocham go a u tego drugiego szukam chyba oderwania od tej całej sytuacji. Myślałam tylko o wspólnym spędzania czasu miło po prostu. Może dlatego ze czuje się po tym roku taka samotna zakochałam się w facecie który szuka oderwania od rzeczywistości tylko ze on z zona spędza 4 dni z 14 teraz już 3 bo jeden poświęca mi no i jak ja mam rozumieć jego nie wiem trudna sytuacja. Nie mam zamiaru ukrywać tego całe życie przed mężem bo on liczy się z tym ze może dojść do takiej sytuacji ale ja nie chce mówić mu teraz chce poczekać aż odbędzie karę.

Ja wątpię, czy mąż nie dowie się wcześniej jaką ma żonę. Przecież są kumple, znajomi którzy widzą co się dzieje. A skoro Cię zaswędziała pewna część ciała to trzeba kupić sobie wibrator, lub zakończyć swój związek. Twój mąż na pewno nie zostanie z Tobą po takiej informacji. A skąd wiesz że on już o tym nie wie? O naiwna i niewierna.

9

Odp: romans
Anastacjaa napisał/a:

Ciekawe co piszesz...

m.lena25 napisał/a:

Od roku moj maz siedzi w zakladzie karnym miesiac temu zaczol sietez moj romans znamy sie juz od dawna bardzo dawna choc wczesniej tylko z widzenia. On pracuje za granica do polski wraca co 10 dni w piatek wieczorem sie spotykamy a w sobote rano juz go nie ma wraca do zony. Wtedy dopada mnie straszna bezradnosc. Idac na pierwe spotkanie chcialam mu udowodnic ze po prostu mam odwage on twierdzil ze jej nie mam.  Namietnosc miedzy nami byla ogromna choc nie przespalam sie z nim wtedy. Nastepne spotkanie bylo juzvw wiadomym celu choc ja juz wtedy czulam cos wiecej. Zakochalam sie. On jest o 15 lat starszy. Po tym spotkaniu nastepnego takiego nie bylo spotkalismy sie na pol godziny a nastepnego dnia pojechal. Twierdzi ze jego zona juz cos podejzewa. Licze na to ze w piatek znow sie zobaczymy choc wiem co ze mna bedzie sie dzialo pozniej bol cierpienie i bezradnosc paskudne uczucia.

Znasz faceta od dawna, ale tylko z widzenia... spotkałaś się z nim jeśli dobrze liczę 3 razy - raz była namiętność, drugi seks, trzeci krótkie spotkanie półgodzinne ... a Ty się zakochałaś...

Potem piszesz:

m.lena25 napisał/a:

tylko ze on z zona spędza 4 dni z 14 teraz już 3 bo jeden poświęca mi no i jak ja mam rozumieć jego nie wiem trudna sytuacja.

Taki wniosek po 3 a raczej 2 spotkaniach, bo trzecie było na pół godzinki i nie wiesz czy do czwartego dojdzie? Hmm...

Rozumiem, brakuje Ci mężczyzny, chcesz odskoczni, ta świadomość czekania jeszcze 3 lata może rzeczywiście dołować. Zresztą, nie wiesz czy jak wyjdzie z zk ten Twój, to będzie tym samym mężczyzną, czy nadal będziesz go kochać. Jesteś młoda, masz prawo do szczęścia, nawet z innym. Ale nie koncentruj się na żonatym, a już na pewno nie wyciągaj jakichś wniosków, myśli, marzeń po 2 czy 3 spotkaniach! Jeśli jednak chcesz odskoczni niezobowiązującej - z takim najlepiej. ale chyba nie o to Ci chodi... skoro już mówisz, że się zakochałaś.
Nie da się kochać 2 naraz! wink

Nie da sie kochac dwoch na raz. Zakochanie hmmm moze zauroczenie ... Nie wiem on wykozystal fakt ze tak dlugo juz jestem sama mysle o nim calymi dniami ... Ten fakt zapedza mnie w glupie mysli i tylko sie z nim kluce ... Wiec to chyba koniec ... Szukam analizuje jego slowa i gesty... Spotkanie mialo byc odskocznia tylko ze skonczylo sie jak sie skonczylo... Zreszta on od poczatku nie ukrywal faktu ze szuka odskoczni od zony bo małżeństwo To nuda jak stwierdzil no i dlaczego nie my razem skoro jestem w takiej sytulacji jakiej jestem... Tylko z widzenia i z opowiadan mojej cioci bo jest jego sasiadka no i kiedys kolegowal sie z miom mezem ma opinie kobieciarza ale sie wypiera... 
Nie chcialam sie zakochac ... To jest silniejsze ode mnie

10

Odp: romans
Po przejściach 48 napisał/a:
m.lena25 napisał/a:

Długo pewnie 3 lata jeszcze. Mamy razem syna. Kocham go a u tego drugiego szukam chyba oderwania od tej całej sytuacji. Myślałam tylko o wspólnym spędzania czasu miło po prostu. Może dlatego ze czuje się po tym roku taka samotna zakochałam się w facecie który szuka oderwania od rzeczywistości tylko ze on z zona spędza 4 dni z 14 teraz już 3 bo jeden poświęca mi no i jak ja mam rozumieć jego nie wiem trudna sytuacja. Nie mam zamiaru ukrywać tego całe życie przed mężem bo on liczy się z tym ze może dojść do takiej sytuacji ale ja nie chce mówić mu teraz chce poczekać aż odbędzie karę.

Ja wątpię, czy mąż nie dowie się wcześniej jaką ma żonę. Przecież są kumple, znajomi którzy widzą co się dzieje. A skoro Cię zaswędziała pewna część ciała to trzeba kupić sobie wibrator, lub zakończyć swój związek. Twój mąż na pewno nie zostanie z Tobą po takiej informacji. A skąd wiesz że on już o tym nie wie? O naiwna i niewierna.

Wez sie zastanow co piszesz .  WIBRATOR .. Napewno zapewni mi czulosc yhy... Kibieta po takim czasie tego potrzebuje a nie chodzi tu o sex ... Jaka ma zonemoze i sie dowie tylko ze za ta sytulacje i on jest odpowiedzialny tak apropo to przez jego bledy siedzi nie mmoje... Po za tym nie martwie sie tym jeslu sie dowie to sie dowie jest na tyle myslacym facetem ze nie raz mi o tym mowil ze wie co moze sie zdazyc wie ze bedzie to ciezka sytulacja i nie wie co bedzie wtedy z nani ale wie ze takie jest zycie. Napewno nie powiem mu tego teraz kiedy siedzi... Ale znajac mnie i tak mu to powiem kiedy wyjdzie nie wazne czy wtedy bedziemy jeszcze razem czy juz nie.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026