Przedstawie w skrócie moją sytuacje. Obecnie zamieszkuje ja, mąż, dwójka dzieci oraz teściowa w jednym mieszkaniu w którym są dwa pokoje. Jak sie domyslacie my z dziecmi w jednym małym. Chcemy sie wyprowadzić bo jednak dzieci powinny miec swój kąt a rodzice swój. Sprawa wyglada nastepujaco : jeśli chodzi o wynajem- jakoś nie przekonuje mnie ta wizja ponieważ nie chce zyc na walizkach, wiadomo umowa może być na 2 lata i pózniej ,,bye bye" szukajta innego. Chce miec jedno miejsce zamieszkania, wiadomo dzieci do przedszkola, drugie do szkoły wiec nie bede przenosic dziec do innych bo za daleko mieszkamy. Chodzi mi o to że chciałabym miec swoje przydzielone mieszkanie w bloku. Gdzie moge robic sobie remonty, gdy dziecko popapra sciany moge zamalowac a nie tłumaczyc sie włascicielowi itd. Wiec moje pytanie brzmi gdzie nalezy sie udac aby zlozyc jakis wniosek. Spóldzielnia, TBS czy urzad miasta? Chyba mamy szanse cos dostac skoro mieszkamy w klitce z dziecmi. Niech mi ktos przedstawi jak to wszystko wyglada. Dziekuje.
Podobne tematy
2 2015-02-27 14:31:06 Ostatnio edytowany przez bbasia (2015-02-27 14:31:48)
Najprostszą i najszybszą metodą jest kupno własnego mieszkania. Zawsze można tez zamienić mieszkanie na większe.
Spółdzielnie mieszkaniowe zazwyczaj opierają się na zrzeszaniu właścicieli mieszkań. Spółdzielcze lokatorskie ma już chyba bardzo niewiele osób (szczególnie po ostatnich zmianach w prawie, gdzie mieszkanie można było wykupić za "przysłowiowa złotówkę"). Poza tym pozyskane lokatorskie mieszkania raczej Spółdzielnia sprzeda na wolnym rynku niż będzie zainteresowana następnymi lokatorami. Mieszkań z puli urzędów miasta czy gminy , tych wolnych jest zazwyczaj bardzo mało, więc kolejka jest rozpisana na dziesięciolecia. W systemie TBS również teraz już buduje się raczej mało lub wcale. A to, że mieszkacie w klitce z dziećmi nie jest akurat najlepszym argumentem - powiedzą Wam ze są rodziny w o wiele gorszej sytuacji mieszkaniowej ![]()
3 2015-02-27 14:37:59 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-02-27 14:39:35)
Autorko, wybacz, ale troche sie z choinki urwalas ![]()
To juz nie te czasy, ze mieszkania sa "przydzielane". Owszem, mozesz sie starac o mieszkanie socjalne, ale chetnych jest zazwyczaj dluuuga kolejka.
A o innych mozliwosciach napisala bbasia ![]()
Jedno jest pewne - potrzebne sa pieniadze ![]()
Wlasciwie kazdy by chcial miec mieszkanie na warunkach jakie podalas.
Hej ja staralam sie i dostalam od miasta ale podanie skladalam w wyznaczonym miejscu przez miasto w jednej z administracji
Zgodze sie z tym ze nie jest latwo dostac takie mieszkanie ale warto sprobowac zlozyc podanie i interesowac sie tym na bierzaco..
Iceni - może urwałam się z choinki po to jest forum żeby też dostać poradę. Mam prawo nie wiedzieć bo nie jestem w temacie dlatego utworzyłam ten wątek. Na innych forach czytałam o przydzielaniu mieszkań. Wypowiedzi z 2012 roku wiec chyba nie tak odległe te czasy..
Iceni - może urwałam się z choinki po to jest forum żeby też dostać poradę. Mam prawo nie wiedzieć bo nie jestem w temacie dlatego utworzyłam ten wątek. Na innych forach czytałam o przydzielaniu mieszkań. Wypowiedzi z 2012 roku wiec chyba nie tak odległe te czasy..
A wiesz jakie są kryteria przyznawania takich mieszkań i ile lat się na nie czeka?
Witam a jak nie stać kogos na mieszkanie to co wtedy?
My z mężem bardzo chcielibyśmy mieć swoje mieszkanie ,ale w naszej sytuacji materialnej jest to nie mozliwe i żadnej pomocy tez nie mamy ,zeby uzyskac mieszkanie ..I co w takiej sytuacji zrobic? gdzie mieszkac?
może ktoś mi odpowie?
My z mężem bardzo chcielibyśmy mieć swoje mieszkanie ,ale w naszej sytuacji materialnej jest to nie mozliwe i żadnej pomocy tez nie mamy ,zeby uzyskac mieszkanie ..I co w takiej sytuacji zrobic? gdzie mieszkac?
A teraz gdzie mieszkacie?
mieszkamy koło legionowo niestety musielismy wynając ale nie długo chyba juz tu nie bedziemy mieszkac bo nie stac nas dalej na ten wynajem i juz nie wiemy co robic:(
mieszkamy koło legionowo niestety musielismy wynając ale nie długo chyba juz tu nie bedziemy mieszkac bo nie stac nas dalej na ten wynajem i juz nie wiemy co robic:(
Niestety nikt wam mieszkania z dnia na dzien nie przyzna.
Byłaś w urzędzie dowiadywałaś się jakie są warunki przyznania mieszkań?
Wszystko zależy od tego, w jakim mieście mieszkasz. Np. w moim mieście jest kolejka po mieszkania socjalne (do remontu), co roku ileś osób dostaje mieszkanie, obecnie lista jest zamknięta (nie wiem, czy na amen, czy aż się kolejka rozładuje). Moja siostra czekała 10 lat i się nie doczekała.
Możliwe, że w niektórych miastach jest lepiej. Poszukaj informacji na forach lokalnych, jak to jest w Twojej gminie/mieście.
U mnie też ludzie czekają po 10 lat...znajoma czeka od 2009 r na razie bez szans
gdzie mam szukac pomocy w sprawie mieszkania?
dzieki rozumiem
Mam nadzieję,że ten wątek to prowokacja.
Ale jeśli nie, to mam świetną radę: wziąć się za zarabianie pieniążków na własne mieszkanie.
Pitagoras, zadanie pytania to nie zbrodnia.
W niejednym kraju europejskim są mieszkania czynszowe, które się wynajmuje od państwa a nie prywaciarza, więc nie trzeba od razu kupować, żeby nie być zmuszonym co rok lub dwa szukać nowego mieszkania lub liczyć na korzystny układ z wynajemcą prywatnym. Nie każdy ma sto ileś tysięcy żeby kupić sobie mieszkanie - zgadzam się, nie powinno się liczyć, że państwo da coś za darmo, ale w Polsce o mieszkanie jest dużo trudniej niż np. w Wielkiej Brytanii, bo państwo nie inwestuje w mieszkania pod wynajem. To takie dziwne, że ktoś liczy na coś innego i PYTA, czy są inne możliwości? Powinny być, zresztą w niektórych nielicznych miejscowościach w Polsce są mieszkania komunalne w miarę łatwo dostępne, szkoda że jest to takim ewenementem.
Pitagoras, zadanie pytania to nie zbrodnia.
.
A czyż ja twierdzę, że zbrodnia.
Odpowiadam najnormalniej.
Semantyka zastosowanego w tytule słowa 'starać się' zakłada jakiś wkład/wysiłek własny.Więc uświadamiam Autorkę, że poważne zainteresowanie się zarabianiem pieniędzy to bardzo fajna i skuteczna forma starania się o własne mieszkanie
Witam a jak nie stać kogos na mieszkanie to co wtedy?
Jak ktoś ma dwie ręce,nie będzie się opierdzielał,potrafi zimą odśnieżyć,posprzątać 600 mkw,umyć okna to zapraszam do mnie-lubelskie.
Nie będzie to mieszkanie ale na pewno jeden duży pokój,łazienka i kuchnia w budynku,w którym jest przychodnia rehabilitacyjna,ośrodek terapii dziennej i w przyszłości mała restauracyjka.
Ok zgodze sie czeka sie nawet dlugo ale najwazniejsze jest za tym chodzic bez przerwy co misiac byc tam gdzie sie zlozylo podanie i dopytywac interesowac sie na biezaco..przedewszystkim potrzeba wiary i cierpliwosci
23 2015-03-24 15:45:17 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-03-16 16:57:47)
No niestety, jesli liczyłaś, że jest jakieś proste wyjście, o którym nie słyszałaś, to raczej będziesz rozczarowana. Czasy są ciężkie i bez dużej kasy jest bardzo ciężko. TBS można spróbować, ale może lepiej wziąć kredyt, by spłacić mieszkanie, które kiedyś będzie całe twoje. Mieszkań spółdzielczych jest mało i kolejki wieloletnie, trzeba teżspełniać kryteria. Polecam dowiedzieć się w ZBM o mieszkania do remontu, na nie też są listy, ale czasem są mniejsze. Dostajesz mieszkanie pod warunkiem wykonania remontu i płaci się tylko za sam remont, a mieszkanie jest Twoje. Polecam poczytać tutaj, można znaleść trochę ciekawych informacji [nieregulaminowy link].
Przedstawie w skrócie moją sytuacje. Obecnie zamieszkuje ja, mąż, dwójka dzieci oraz teściowa w jednym mieszkaniu w którym są dwa pokoje. Jak sie domyslacie my z dziecmi w jednym małym. Chcemy sie wyprowadzić bo jednak dzieci powinny miec swój kąt a rodzice swój. Sprawa wyglada nastepujaco : jeśli chodzi o wynajem- jakoś nie przekonuje mnie ta wizja ponieważ nie chce zyc na walizkach, wiadomo umowa może być na 2 lata i pózniej ,,bye bye" szukajta innego. Chce miec jedno miejsce zamieszkania, wiadomo dzieci do przedszkola, drugie do szkoły wiec nie bede przenosic dziec do innych bo za daleko mieszkamy. Chodzi mi o to że chciałabym miec swoje przydzielone mieszkanie w bloku. Gdzie moge robic sobie remonty, gdy dziecko popapra sciany moge zamalowac a nie tłumaczyc sie włascicielowi itd. Wiec moje pytanie brzmi gdzie nalezy sie udac aby zlozyc jakis wniosek. Spóldzielnia, TBS czy urzad miasta? Chyba mamy szanse cos dostac skoro mieszkamy w klitce z dziecmi. Niech mi ktos przedstawi jak to wszystko wyglada. Dziekuje.
A czyje to mieszkanie? kto ma tytuł prawny do tego mieszkania? Może jest możliwość zamiany na 2 mieszkania.
Wiele miast i gmin ma mieszkania socjalne i komunalne i przydzielane są one osobom, które mają trudne warunki mieszkaniowe, są po jakiejś klęsce żywiołowej, mają bardzo niskie dochody itp.
Możesz pójść do urzędu i zapytać czy dysponują takimi mieszkaniami, jakie są kryteria, jaki czas oczekiwania w kolejce.
Ale nikt nie zagwarantuje, że będzie to wygodne mieszkanie w bloku w dobrej dzielnicy, może to być lokal o obniżonym standardzie, do remontu, gdzieś na peryferiach, wśród rodzin, osób patologicznych.
Witam,a czy ktoś się orientuje ile trzeba oczekiwać na mieszkanie socjalne w Krakowie? Dziękuję za informację :-)