netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

sprawdzacie swoje swoich facetów?

18 odpowiedzi3 155 wyświetleńzałożony przez ancyk, 24.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » sprawdzacie swoje swoich facetów?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: sprawdzacie swoje swoich facetów?

Sprawdzacie, czy nie? jeśli tak to jak? odkrylyscie kiedys coś niepokojącego?

2

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

Nie sprawdzam.

3

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

Sprawdzałam jego kazdy krok.. Pare rzeczy wyszlo.. Teraz juz nie sprawdzam i mam gdzieś co robi i z kim.

4

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?
Sarcia_M napisał/a:

Sprawdzałam jego kazdy krok.. Pare rzeczy wyszlo.. Teraz juz nie sprawdzam i mam gdzieś co robi i z kim.

choroba skutecznie wyleczona, popieram

5

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

...lepiej dobrze się zastanów zanim zaczniesz gdzieś grzebać-na 80% zobaczysz coś co nie będzie dawało Ci spokoju...
czego oczy nie widzą tego sercu nie żal...

6

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

Nie. Nigdy mi to nie przyszło do głowy. Nawet, jak już czułam, że nie jest nas tylko dwoje. Oczekiwałam, że sam powie prawdę.
Daję wolność, zaufanie. To, jak z tego korzysta, to jego sprawa i świadczy o nim.

Wątpię że zmienię zdanie pomimo tego doświadczenia, bo to jakoś tak z wewnątrz wypływa. Chyba że potrzebowałabym dowodów dla sądu, ale mam nadzieję, że nie będę w takiej sytuacji. Teraz wiem, że trzeba dać tę wolność, a ufać, zachowując czujność smile Jeśli chowa przy mnie telefon, to trzeba odnotować ten fakt, ale niekoniecznie zaglądać.

7

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

A Ty chciałabyś by Ciebie ktoś sprawdzał? Jeśli masz jakieś wątpliwości to porozmawiaj z nim o tym i poproś by Ci pokazał telefon.

8

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?
tenniedobry2 napisał/a:
Sarcia_M napisał/a:

Sprawdzałam jego kazdy krok.. Pare rzeczy wyszlo.. Teraz juz nie sprawdzam i mam gdzieś co robi i z kim.

choroba skutecznie wyleczona, popieram

Dzięki ale i tak w 100% nie ufam, czasem jak mi coś na prawdę nie pasuje to pytam wprost co robił. Wolę tak zrobić niż bawić sie w detektywa:-) .

9

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?
Sarcia_M napisał/a:
tenniedobry2 napisał/a:
Sarcia_M napisał/a:

Sprawdzałam jego kazdy krok.. Pare rzeczy wyszlo.. Teraz juz nie sprawdzam i mam gdzieś co robi i z kim.

choroba skutecznie wyleczona, popieram

Dzięki ale i tak w 100% nie ufam, czasem jak mi coś na prawdę nie pasuje to pytam wprost co robił. Wolę tak zrobić niż bawić sie w detektywa:-) .

wiem że to nie zdrowe, ale chyba w dzisiejszych czasach sto procent zaufania, to jest ryzykowna sprawa

jestem za prosto z mostu, ale chorobliwe łączenie jakichś zlepków informacji a potem urojeń, nie jest dobrym doradcą

10

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?
tenniedobry2 napisał/a:
Sarcia_M napisał/a:
tenniedobry2 napisał/a:

choroba skutecznie wyleczona, popieram

Dzięki ale i tak w 100% nie ufam, czasem jak mi coś na prawdę nie pasuje to pytam wprost co robił. Wolę tak zrobić niż bawić sie w detektywa:-) .

wiem że to nie zdrowe, ale chyba w dzisiejszych czasach sto procent zaufania, to jest ryzykowna sprawa

jestem za prosto z mostu, ale chorobliwe łączenie jakichś zlepków informacji a potem urojeń, nie jest dobrym doradcą

Kiedyś to łączenie informacji mi pomogło bo wyszła prawda na jaw, teraz też jestem za rozwiązaniem prosto z mostu.  100% zaufania-tylko mojej Śp.Babci. bo to fakt jest ryzykowne.

11

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

nie

12

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

Dawno temu miałam dwie koleżanki, jedna z nich była mężatką. Odwiedzałyśmy się nawzajem, przy czym jedna z nich - nazwijmy ją Marysia (mężatka), mieszkała dość daleko i wizyty u niej zazwyczaj trwały 2-3 dni (nocowałyśmy). Pamiętam jak dziś jak mówiła do nas w reakcji na zdradę małżeńską u naszych znajomych "że jej Krzysiu to taki ciapciak, że on nie byłby w stanie zdradzić a w dodatku, to po 20 latach małżeństwa ona go tak zna, że od razu się pokapuje". Miesiąc potem jej mąż przyjechał do Poznania na kilkudniowe spotkanie z klientami. Odezwał się do drugiej mojej koleżanki, że jest w POznaniu i czy może wpaść - "pewnie ... tyle razy nas gościli". Koleżanka uszykowała kolację, wino - gość w dom, Bóg w dom (mnie akurat nie było w Poznaniu). Wieczorem zadzwoniła do mnie przerażona, że mąż Marysi dobierał się do niej, że generalnie sytuacja była straszna i na szczęście po jej agresywnej reakcji (i chyba najlepszej w takiej okoliczności), zaraz się zmył a ona została z pieczeniami, deserami itd.

Mnie facet nie zdradził, nie zdążył, bo pech chciał że przez przypadek nie zablokował komputera, na którym pisał maila, z którego wynikało, że wkręca się w relację z inną kobietą. Przeprosił, błagał, wybaczyłam, ale straciłam do niego serce i w sumie kilka miesięcy potem stwierdziłam, że jednak nie.... I z perspektywy życia, nie żałuję tego co się stało, bo spotykałam się z kobietami i mężczyznami zdradzonymi, w stanie emocjonalnej delirki i rozpaczy.

Jakiś czas temu okazało się, że mojemu bratu, który studiował w Warszawie, matka pod pretekstem badań krwi (kiedyś miał kiepskie wyniki) pobierała dodatkową strzykawkę materiału i zlecała zrobienie toksykologii na narkotyki. Lekarka z którą matka pracuje, straciła syna, który uzależnił się od narkotyków (przedawkował). Kiedy mi o tym powiedziała (jestem 10 lat starsza od brata, więc kiedy matka go badała, ja byłam po 30-tce), dość mocno się zdziwiłam na co ona mi odpowiedziała "kontrola najwyższą formą zaufania" ..... Miała przekonanie, że robi dobrze, ponieważ nie mając nad nim kontroli w Warszawie, nie miałaby możliwości interweniować w razie podejrzeń

Ma się to może luźno do pytania, ale .... może nie kontrola, ale czujność jest ważna i ... trochę kontrola też smile

13

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?
ancyk napisał/a:

Sprawdzacie, czy nie? jeśli tak to jak? odkrylyscie kiedys coś niepokojącego?

Sprawdzam za każdym razem gdy wracamy ze spaceru w lesie.Na razie nic niepokojącego nie znalazłam smile

14

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

W moim przypadku często sprawdzałem, czy nie ma czasem jakiś guzów na piersiach.

15

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

Nie.
Mój były kiedyś włamał mi się na gg i przeczytał moje rozmowy z moją przyjaciółką i jeszcze miał pretensje o czym ja z nią piszę... Mimo że nie jestem już z nim ponad 2 lata i prawie nie mam z nim kontaktu to do dziś mam do niego o to żal. Przez to już nigdy mu nie ufałam tak jak wcześniej i za każdym razem pisząc z przyjaciółką myślałam o tym, że on znowu może to przeczytać.
Nie ma sensu sprawdzać partnera i go kontrolować, trzeba mieć do niego zaufanie bo inaczej można zwariować.

16

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?
gojka102 napisał/a:
ancyk napisał/a:

Sprawdzacie, czy nie? jeśli tak to jak? odkrylyscie kiedys coś niepokojącego?

Sprawdzam za każdym razem gdy wracamy ze spaceru w lesie.Na razie nic niepokojącego nie znalazłam smile

big_smile big_smile big_smile
Dzięki Gojka ! Od dzisiaj też zaczynam sprawdzać, bo kompletnie zapomniałam o zagrożeniu chorobami odkleszczowymi ... wink

17

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

"sprawdzacie swoje swoich facetów?"  ...to jest pytanie otwarte do dowolnej interpretacji czy o coś konkretnie chodzi? Proszę o wytłumaczenie.

18

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?

am0k, chodzi o kontrolę barwy moczu i stopień zwartości stolca

19

Odp: sprawdzacie swoje swoich facetów?
Clint Jones napisał/a:

am0k, chodzi o kontrolę barwy moczu i stopień zwartości stolca

Jeszcze o testy HIV, AIDS i inne syfy...

A tak poważnie sprawdzanie nie ma sensu jeśli się buduje związek na zaufaniu - bo tak być powinno. Każdy ma prawo do jakiejś prywatności i przestrzeni.
Jednak jak się zaczynają pojawiać pewne oznaki nielojalności, nietypowe zachowania itd. może warto złamać zasadę, dla wlanego dobra - by nie dać się okłamywać. Nie warto jednak przesadzać z paranoiczną podejrzliwością, zazdrością, kontrolą itd. bo to rujnuje relacje...

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » sprawdzacie swoje swoich facetów?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026