Drogie Panie
Gdzie poznałyście swoich facetów, mężów, kochanków ? Kto zaczął znajomość i jak to wyglądało ? Jeżeli ten wątek był gdzieś poruszany, to go zignorujcie ![]()
Podobne tematy
Na pewnym portalu internetowym
on mnie zagadał no i jakoś niedlugo będzie jak jestesmy razem 5 lat razem.
Też na portalu. Ja zagadałam w sumie z nudów, nieźle się gadało, więc ustawiliśmy się na herbatę. Ja szłam na to spotkanie zupełnie na luzie z całkowitym przekonaniem, że nic z tego nie będzie poza fajną przyjaźnią.
Tydzień później byliśmy już razem wpatrzeni w siebie jak w obrazek, a zaraz minie rok ![]()
Brawa za pierwsze odpowiedzi
A jakieś znajomości nie rozpoczęte w internecie ? Szkoła, sklep, ulica.....
ja ten internet pare razy i tez ok bylo a ze konczylo to nie wina netu
teo ciekawe ze sama zagadalas malo kobiet tak robi
a na jakim portalu to bylo bo chyba znowu bede musial zaczac gdzies ![]()
Moje poprzednie związki, w szkole 2 x , przez znajomego 3 x ![]()
Swojego meza poznalam na dyskotece. On pierwszy podszedl do mnie, bardzo chcial mnie poznac, bo mu sie spodobalam. Poznalismy, wymienilsmy nomerami. Nie bylo to dla mnie na powaznie. Ale perwsza zadzwonilam ja i zaprosilam go na spotkanie. Nie myslalam, ze cos z tego moze byc. Bo mieszkalismy w roznych krajach i za trzy tygodnie od tego jak sie poznali, mialam jechac do domu. On bardzo we mnie zakochal sie. Bardzo tesknil za mna i pewnogo dnia po prostu przyjechal do mnie i zabral mnie do Polski. Teraz jestesmy malzenstwem i maly wspanialego synka.
ja ten internet pare razy i tez ok bylo a ze konczylo to nie wina netu
![]()
teo ciekawe ze sama zagadalas malo kobiet tak robia na jakim portalu to bylo bo chyba znowu bede musial zaczac gdzies
Bardzo duzo tak robi, uwierz mi. Jak gość dobrze wygląda i profil ma dość ciekawy to co chwila kobiety sie o niego biją:P
Z pierwszym facetem poznała mnie koleżanka - poszłam z nią do jej koleżanki po coś i on tam był.
Drugiego poznałam przez znajomych, kolejnego tak samo. Pozostali to też byli znajomi znajomych, exa poznałam w pracy a ostatniego na pewnym czacie. Teraz mi się juz nie uśmiecha poznawać przez znajomych bo jakoś nie chce mieć faceta, którego historię miłosną mogę zaprosić na kawę.
Ja swojego poznałam w pracy
przychodził 2 lata zagadywał ale nigdy nie miał śmiałości wziąć nr telefonu
w końcu jakimś "cudem" dziwnym zdarzyło się że ma profil na tym samym portalu randkowym co ja i tak się spikneliśmy ![]()
Jeżeli ten wątek był gdzieś poruszany, to go zignorujcie
To nie jest kwestia zignorowania
. Gdybyś wcześniej zapoznał się z regulaminem forum, wiedziałbyś, że dublowanie wątków jest u nas zabronione, za to skorzystanie z wyszukiwarki zapobiegłoby stworzeniu dubla - taki wątek już mamy tutaj: http://www.netkobiety.pl/t2191.html
Z uwagi na to, że pojawiło się już sporo odpowiedzi, tego tematu nie będę zamykać, ale w przyszłości bardzo proszę o dostosowanie się do zasad Netkobiet.
Z pozdrowieniami, Olinka
w necie, a to ankieta jakas?
Ja swojego męża poznałam przez lokalne radio w moim mieście. Tego dnia odkryłam, że mój facet ma żonę, napisałam ogłoszenie że mam ochotę pogadać, mój obecny mąż odpisał, i tak się zaczeło
Moja mam zakładała firmę, i on był tam wspólnikiem. Firma się rozpadła, a my nadal razem. ![]()
Mojego Połówka w pracy, moich ex przez znajomych zazwyczaj.
ja ten internet pare razy i tez ok bylo a ze konczylo to nie wina netu
![]()
teo ciekawe ze sama zagadalas malo kobiet tak robia na jakim portalu to bylo bo chyba znowu bede musial zaczac gdzies
A co to za problem zagadć?
W sumie to nawet zagadałam z braku laku troszkę, bo już wszystkie profile z mojej okolicy przejrzałam, pogadałam, nowych nie było, a jego profil się raz na jakiś czas pojawiał w podpowiedziach. Poza tym był na zdjęciu profilowym podobny do jednej postaci z Anime, więc pewnego dnia postanowiłam go w tym uświadomić i podzielić się moim skojarzeniem
Naprawdę nie oczekiwałam, że z tego wyjdzie dłuższa znajomość ![]()
Na imprezie policyjnej.
Na facebooku w pewnej grupie. Całkiem przez przypadek i okazalo się, że przypadkowo poznaje się najlepszych ludzi ![]()
My z moim Narzeczonym poznaliśmy się w internecie dokładnie na FB. Miałam Jego siostrę w znajomych, a ją wstawiłam zdjęcie, ona polubiła je, zobaczył to Jej brat, dał like`a, po czym napisał :-)
Na dyskotece
Uśmiechnęłam się do niego i do mnie podszedł... a dalej to już jakoś się potoczyło ![]()
W pracy
Skusiłam go na urodzinowe ciastko ![]()
Ja poznałem swoją żonę na ulicy
. Świętowałem z kolegami w knajpie na powietrzu koniec projektu w robocie i byliśmy już w dość dobrych humorach. Przeszkadzało jej o czym głośno powiedziała, że ? cytuję ? jakiś śmierdziel pali obok jej stolika (ja byłem tym śmierdzielem). No i od słowa do słowa rozpoczeliśmy rozmawiać, A potem awansowałem ze śmierdziela na męża
.
Ja poznałam w pracy koleżankę i raz przyjechala w odwiedziny do mnie ze swoim starszym bratem, gdyż ją przywiózł. Od razu wpadl mi w oko powiedziałam to tej koleżance a ona mu i przyjechal do mnie sam, jeden raz drugi i tak się zaczelo, i trwa już 5 lat i oby więcej:-D
Ja poznałem swoją żonę na ulicy
. Świętowałem z kolegami w knajpie na powietrzu koniec projektu w robocie i byliśmy już w dość dobrych humorach. Przeszkadzało jej o czym głośno powiedziała, że ? cytuję ? jakiś śmierdziel pali obok jej stolika (ja byłem tym śmierdzielem). No i od słowa do słowa rozpoczeliśmy rozmawiać, A potem awansowałem ze śmierdziela na męża
.
Ale chyba już nie palisz?;-)
25 2014-07-22 15:17:34 Ostatnio edytowany przez Lancacter (2014-07-22 15:19:25)
Angela24. Palę na balkonie dmuchajac w stronę zawietrznej
Czyli dmucham w stronę przeciwna skad potencjalnie moga dobiegać decybele.
Angela24. Palę na balkonie dmuchajac w stronę zawietrznej
Czyli dmucham w stronę przeciwna skad potencjalnie moga dobiegać decybele.
Najlepsze co mogłam zrobić w swoim zyciu to po 7 latach dokładnie 3 miesiące temu zucić palenie:) POLECAM:;)
27 2014-07-22 15:30:27 Ostatnio edytowany przez mariette (2014-07-22 15:30:59)
na domówce u znajomych. ![]()
Angela. Próbowałem rzucić wiele razy, ale wytrzymałem co najwyżej tydzień. Plastry, nie plastry, egzorcyści, komputery, maści, książki ? nie udało się bo lubię palić. W końcu stwierdziłem, że szkoda mojego drogocennego czasu na walkę z paleniem ? trzeba zacząć żyć w symbiozie ![]()
Na domówce
Ja do niego pierwsza podeszłam , a on potem pierwszy do mnie napisał ![]()
Mój chłopak to po prostu brat mojego kolegi. Napisałam do niego wiadomość na temat studiów potem rozmowa zaczęła się rozkręcać, było jedno spotkanie, drugie i zostało tak do tej pory ![]()
Też na portalu. Ja zagadałam w sumie z nudów, nieźle się gadało, więc ustawiliśmy się na herbatę. Ja szłam na to spotkanie zupełnie na luzie z całkowitym przekonaniem, że nic z tego nie będzie poza fajną przyjaźnią.
Tydzień później byliśmy już razem wpatrzeni w siebie jak w obrazek, a zaraz minie rok
Nosz kurcze, powiedz dziewczyno NA JAKIM portalu! ![]()
Ja swojego poznałam jakieś 3 lata temu przez moją siostrę. Ale to było tylko takie przedstawienie nas sobie bo kiedyś tam spotkaliśmy się wszyscy razem na przystanku autobusowym. Ale wszystko się zaczęło dopiero jak wyjechałam na studia kiedy to się okazało że będziemy razem mieszkać.
Na początku nie lubiłam typa ale potem jakoś powoli zaczęłam sie przekonywać gdy coraz bardziej zaczynałam Go poznawać .
I tak już jesteśmy ze sobą kilka miesięcy ![]()
Ja poznałam swojego partnerana forum klubu piłkarskiego:) zaczeliśmy od kłótni( nick nie sugerował że jestem kobietą) a jak to wyszło zaproponował spotkanie ( bo nie zna kobiety która lubi i zna się na piłce nożnej) raczej z ciekawości i tak trwa to już ponad 3 lata ![]()
Ja swojego spotkałam na osiedlu a dokładniej na tzw. Orliku
i tak jesteśmy już ze sobą 5 lat ![]()
W pracy. On zwrócił na mnie uwagę, ja nie miałam głowy do facetów... ![]()
Angela. Próbowałem rzucić wiele razy, ale wytrzymałem co najwyżej tydzień. Plastry, nie plastry, egzorcyści, komputery, maści, książki ? nie udało się bo lubię palić. W końcu stwierdziłem, że szkoda mojego drogocennego czasu na walkę z paleniem ? trzeba zacząć żyć w symbiozie
oj ja tak samo cuda wianki plastry herbatki tez nie pomagalo i odpuscilam,az w końcu wstałam pewnego pięknego dnia i powiedziałam sobie nie pale( a paliłam duuuzo) i nie zapaliłam już nigdy ani sztuki i to bez plastrow i wogole niczego tak sama z siebie do tego dojrzałam:-) nie chodzi tu o wiek:-)
Na ulicy zaczepiła nas grupka i zaprosiła na piwko
jakoś nad ranem jak wracałam z koleżanką z imprezy ![]()
Ja M. poznałam przez naszych wspólnych znajomych... 5 lat temu. Od ponad pół roku jesteśmy razem.
na studiach ![]()
W klubie. Paradoks jest taki że znaliśmy się wcześniej i tak naprawdę zawsze mi się podobał, ale z racji iż był starszy miałam wrażenie że jestem dla niego za młoda. Znowu on po czasie powiedział mi że też mu się dawno podobałam ale stwierdził że jest dla mnie chyba za stary, dopiero po kilku głębszych odważył się do mnie podejść i pogadać. Tak to się zaczęło i trwa do dziś ![]()
41 2014-07-24 18:05:20 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-07-24 18:06:49)
Mój obecny: w internecie, odezwał się do mnie na portalu. Już po kilku zdaniach bardzo mnie zainteresował.
Niesamowicie się wyróżniał, i w sumie wyróżnia nadal. xD
Poprzedni: w grze MMO, byliśmy w tej samej gildii, rozmawialiśmy coraz więcej, i tak się zaczęło.
Ja poznałem swoją żonę na ulicy
. Świętowałem z kolegami w knajpie na powietrzu koniec projektu w robocie i byliśmy już w dość dobrych humorach. Przeszkadzało jej o czym głośno powiedziała, że ? cytuję ? jakiś śmierdziel pali obok jej stolika (ja byłem tym śmierdzielem). No i od słowa do słowa rozpoczeliśmy rozmawiać, A potem awansowałem ze śmierdziela na męża
.
Genialne! xD Poza tym, przyznam, że nie dziwię się żonie ;D
W klubie. Paradoks jest taki że znaliśmy się wcześniej i tak naprawdę zawsze mi się podobał, ale z racji iż był starszy miałam wrażenie że jestem dla niego za młoda. Znowu on po czasie powiedział mi że też mu się dawno podobałam ale stwierdził że jest dla mnie chyba za stary, dopiero po kilku głębszych odważył się do mnie podejść i pogadać. Tak to się zaczęło i trwa do dziś
Brzmi romantycznie ![]()
A w sumie jak facet sie wypowiedział to ja tez, choc wątek jest o czym innym.
Kobiety: w szkole, na mieście (wypad z kolegami), na stacji (wypad sam) i w internecie.
Zastanawiające jest trochę że chyba wszyscy piszą tutaj tylko o tych 'grzecznych' znajomościach. ![]()
44 2014-07-25 18:43:43 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-07-25 18:45:29)
Mojego byłego poznałam przez koleżankę, mojego obecnego zaś przez Internet 6 lat temu i razem do dzisiaj oczywiście. To był portal bahu, ale on zamknięty w takiej wersji w jakiej był. Koleżanka zaproponowała, że fajny portal, żebym weszła, tam zagadałam jakoś do niego, potem pisaliśmy niby koleżeńsko, potem coś zaskoczyło, spotkanie i jesteśmy razem
Tak wyszło niespodziewanie ![]()
ja swojego narzeczonego poznałam.... u sasiadki:) kupywal od niej jakąs piłe, nawt nie do konca pamietam jaka:) i trwa ponad rok prawie dwa:) i oby jak najdlurzej
kocham go bardzo i on mnie tez. razem juz mieszakmy i jestesmy bardzo szczesliwi zycze tego kazdemu :*
My widzielismy sie w sumie kiedys w gorach pare minut ale poznalismy sie na imprezie urodzinowej mojej szefowej. Dosiadlam sie na drinka i tak sie zaczelo....
Podkochiwałam się w nim już od daaaawien dawna aż w końcu bach, impreza, moi znajomi to też jego znajomi no i jakoś tak się wszyscy spiknęliśmy. Krótka wymiana uprzejmości, parę rozmów tego samego wieczoru i wpadliśmy oboje po uszy ![]()
a my na uczelni ![]()
Mojego byłego poznałam przez koleżankę, mojego obecnego zaś przez Internet 6 lat temu i razem do dzisiaj oczywiście. To był portal bahu, ale on zamknięty w takiej wersji w jakiej był. Koleżanka zaproponowała, że fajny portal, żebym weszła, tam zagadałam jakoś do niego, potem pisaliśmy niby koleżeńsko, potem coś zaskoczyło, spotkanie i jesteśmy razem
Tak wyszło niespodziewanie
W sumie to ciekawy temat. Truskaweczko, jak myślisz, co Was tak połączyło? ![]()
Ja swojego faceta poznałam w pracy ![]()
Był nowy, trochę zagubiony, a ja miałam mu pomóc w przygotowaniu nowego folderu reklamowego.... ![]()
ja swoja miłość znalazłam przez internet na pewnym portalu
akurat w wigilie sie zalogowałam i on był jednym z pierwszych, który napisał. teraz smieje się, że to był mój prezent pod choinkę
2 lata jestesmy razem ![]()
Teo napisał/a:Też na portalu. Ja zagadałam w sumie z nudów, nieźle się gadało, więc ustawiliśmy się na herbatę. Ja szłam na to spotkanie zupełnie na luzie z całkowitym przekonaniem, że nic z tego nie będzie poza fajną przyjaźnią.
Tydzień później byliśmy już razem wpatrzeni w siebie jak w obrazek, a zaraz minie rokNosz kurcze, powiedz dziewczyno NA JAKIM portalu!
To nie ma znaczenia, na jakim, na każdym można spotkać różne kobiety, nie ma jednego jedynego zrzeszającego "te aktywne" ![]()
Ja męża poznałam w pracy. Zanim zaczęliśmy się spotykać rok się sobie przyglądaliśmy.
On był wolny ja też wiec zaiskrzyło.
Trzecia kochanka mojego męża go też poznała w pracy, na szkoleniu, on szkolił, ona była szkolona.
Druga i pierwsza kochanka to były również koleżanki z pracy.
pierwszego w szkole - tzw. "szkolna miłość", chodzenie za rączki itp.
drugiego też w szkole - pracował w niej, też to było tylko "chodzenie za rączki", dlatego nie liczę zbytnio tych dwóch związków
pierwszy "poważny" - sympatia.pl, nudziło mi się pewnego dnia i zobaczyłam zdjęcie chłopaka bardzo podobnego do mojej mamy z twarzy... napisałam - to był mój błąd... choć jak mówią, doświadczenia uczą ![]()
drugi "poważny" - forum internetowe, żaliłam się jaka to biedna, bo trafiłam na tego pierwszego... a potraktował mnie chyba gorzej
więc póki co : szkoła i internet ![]()
ciekawe, gdzie następnego poznam... pewnie w Internecie też, bo na żywo w kontaktach jestem słaba ![]()
w internecie
Ja swojego męża poznałam przez lokalne radio, gdy leczyłam zranione serce. Byłego męża poznałam przez internet. A byłych chłopaków: przez znajomych, w drużynie harcerskiej, w kawiarni:)
A co sądzicie o poznaniu faceta przez internet? Mam sporo znajomych par, które się poznały m.in. przez portale randkowe, FB, gg ![]()
Ja znam więcej par poznanych / połączonych w sieci niż właśnie w realu. ![]()
Ja mojego poznałam w necie-on pierwszy do mnie skrobnął a że dzieliło nas 400km to grzecznie odpisałam że za daleko...
No i z tego daleko tak wyszło że jesteśmy razem już 4 lata:)
Mam zapisane nasze wszystkie rozmowy z tego portalu,fajnie jest czasem poczytać jak to było:)
Odkopuje.
Btw kiedys dawno temu tez poznalam kogoś przez internet.
Bylego chlopaka poznalam na ulicy a mojego meza na podworku mojego domu, przyjechal z naszym wspolnym kolega po plyte i juz zostal;)
Bylego chlopaka poznalam na ulicy a mojego meza na podworku mojego domu, przyjechal z naszym wspolnym kolega po plyte i juz zostal;)
Oj czyli tak całkiem przypadkiem. ![]()
Przypadki najlepsze;)I tak juz prawie 5 lat jestesmy razem;) i dla niego zostawilam tego chlopaka ktorego poznalam na ulicy;)
Przypadki najlepsze;)I tak juz prawie 5 lat jestesmy razem;) i dla niego zostawilam tego chlopaka ktorego poznalam na ulicy;)
Kiedy wiedzialas, że to może być "ten"?
65 2015-09-06 19:59:09 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-09-06 20:00:53)
Zaczelismy od przyjazni bo ja wtedy bylam zajeta, bardzo duzo rozmawialismy, poznawalismy sie coraz lepiej, moglismy na siebie liczyc, wiedzialam ze chce z nim byc bo to sie po prostu czuje ale nie wiedzialam jak zostawic tamtego chlopaka ale jakos zebralam sie na odwage, zostawilam go i od tego czasu jestesmy z K razem i nie zalowalam ani razu nawet jak moj byly nie chcial dac nam spokoju i zatruwal nam zycie przez ponad rok