netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

33 odpowiedzi5 983 wyświetleniazałożony przez samotnik5524, 21.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez samotnik5524 (2015-02-21 23:00:32)

Temat: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Zacznę od tego, że mam 19lat obecnie uczę się w liceum w klasie maturalnej. Muszę przyznać ,że nigdy nie chodziłem z dziewczyną ani nawet się nie przytulałem poza małymi incydentami które miały miejsce parę lat temu. Mam się za osobę skromną,kontemplującą o niskiej samoocenie. Dlaczego tak jest ,ponieważ ciągle się zadręczam. Moje życie towarzyskie jest praktycznie zerowe muszę przyznać nie jestem typem ;narcyza,imprezowicza, rzadko potrafię zaufać ludziom ,ponieważ wiele razy się zawiodłem na kobietach dziewczynach głównie. Nie potrafiłem nigdy sam z siebie zagadać poprzez rozmowę a w te portale internetowe mnie nie przekonują. Nie wiem dlaczego mam tak ciężko z kontaktami z kobietami i ogólnie nie mam dużo znajomych czuje się strasznie samotny. Być może wynika to z tego , że moje poglądy są dość konserwatywne i chciałbym aby moja dziewczyna była wartościową osobą , że tak to ujmę. Często jak już dojdzie do rozmowy z jakąś dziewczyną nie wiem o czym gadać mam wrażenie , że z góry to o czym mówię ich nie interesuję. Nie wiem czy są jeszcze jakieś normalne miłe dziewczyny które nie mają nałogów, są wrażliwe na drugiego człowieka , nie liczy się dla nich tylko kasa,imprezy,samochód. Mam wrażenie ,że obecnie dziewczyny chcą aby facet je rozśmieszał i wyzwalał w niej pozytywne emocję. Co do wyglądu to mam przeciętny zwykły blondyn 190cm wzrostu przy małej wadze. Czy próbowałem sam z siebie zagadać? do dziewczyny nie poprzez facebooka ponieważ spotkałem pewną dziewczynę w tramwaju i uśmiechnołem się do niej potem zaprosiłem i ona pierwsza napisała. Ale niestety niepotrzebnie zrobiłem sobie nadzieje. Ja jestem osobą przyznam niezwykle wrażliwą i każde niepowodzenie analizuje i rozkładam na czynniki pierwsze przez co de facto tracę tylko czas. Interesuje się historią , dużo też czytam. Nawet jeśli jakaś dziewczyna mi się spodoba nie zagadam do niej bo mogła by mnie wyśmiać. Nie radzę sobie  swoja samotnością kiedyś myślałem ,że nie musze czekać jakoś samo przyjdzie ale teraz widzę , że samemu jest mi cięzko. Jeszcze niedawno łudziłem się , i myślałem o tym kiedy znajdę dziewczynę naprawdę wporządku to jakoś mnie podbuduję i będę ją kochał z całych sił ale niestety do tej pory mi się nic nie przydarzyło nie wiem co zemną jest nie tak?  Straciłem  motywację i wiarę że bezinteresowna miłość istnieję naprawdę.Macie może jakieś rady wskazówki ?

2 Ostatnio edytowany przez samotna166 (2015-02-21 23:56:53)

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Trudno jest mi udzielić rady w Twojej sytuacji, tym bardziej ze mam podobny problem czuje się również samotna, tyle ze jestem dziewczyną. Myślę,że powinieneś zmieni nastawienie do dziewczyn,nie oceniać zbyt pochopnie.  Wiadomo ze jest pełno takich o których piszesz ale wydaje mi się ze wartościowych kobiet jest równie sporo. Masz dopiero 19 lat,nie szukaj miłości na siłę.

3

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Ja nie szukam miłości na siłę właśnie nigdy prawie nie próbowałem jak pisałem poza tym jedynym razem. Ciężko jest mi powiedzieć dlaczego kobiety mnie ignorują,pewnie widzą moją nieśmiałość. Skoro mówisz , że istnieją takie dziewczyny gdzie ich szukać? Jakbyś miała jakieś pytanie to odpowiem bo ponoć opinia osób postronnych jest najbardziej obiektywna.

4

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Ja wychodzę z założenia że  właśnie nie należy szukać. Gdybym juz miała zamiar szukać chłopaka na pewno nie byłoby to na imprezie czy w internecie. Myślę że na studiach łatwo jest znaleźć swoją bratnią duszę. Jesteśmy tacy młodzi i tak naprawdę wszystko jeszcze przed nami, wydaje mi się ze zawiodłeś się bardzo na konkretnej dziewczynie,ale spokojnie na pewno poznasz kogoś kogo będzie interesowało to co mówisz,jakie masz hobby itd.

5 Ostatnio edytowany przez samotnik5524 (2015-02-22 13:51:40)

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
samotna166 napisał/a:

Ja wychodzę z założenia że  właśnie nie należy szukać. Gdybym juz miała zamiar szukać chłopaka na pewno nie byłoby to na imprezie czy w internecie. Myślę że na studiach łatwo jest znaleźć swoją bratnią duszę. Jesteśmy tacy młodzi i tak naprawdę wszystko jeszcze przed nami, wydaje mi się ze zawiodłeś się bardzo na konkretnej dziewczynie,ale spokojnie na pewno poznasz kogoś kogo będzie interesowało to co mówisz,jakie masz hobby itd.

Ja też mam podobnie ale np: gdy widzę jakąś ładną dziewczynę i wydaje się mi,że nie będzie nawet chciała spojrzeć na takiego gościa jak ja nie oszukujmy się, że wygląd nie ma znaczenie ale w moim wypadku to jest drugorzędna sprawa, nie interesują  mnie jakieś przelotne związki,dziwne układy.Ja bym chciał coś bardziej na stałe. Nie mogę powiedzieć , że prawie nie spotykam się z ludźmi ale z tymi którymi przebywa to są typowe nastolatki którym w głowie,zabawa,fajka,alkohol, itd.... A propo studiów to jeszcze jestem w maturalnej więc może ocenie to z perspektywy czasu.

6

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Doskonale Cię rozumiem,bo sama mam koleżanki,które lubią wypić. Są jeszcze dziewczyny, które doceniają hobby chłopaka,jego sposób patrzenia na świat, wrażliwość,poczucie humoru, zainterezainteresowania i wiele innych cech. Życzę Ci żebyś sam się o tym przekonał i poznał fajną dziewczynę. Nie myśl o sobie w taki sposób,jak dziewczyna nie chce z Tobą rozmawiać to nie zniechęcaj się,w końcu poznasz tą odpowiednią. Dużo osób radzi aby zmienić towarzystwo ale wiem osobiście ze nie jest to takie proste więc moim zdaniem powinieneś uwierzyć w siebie

7

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Próbowałem już zająć się treningami , czytaniem książek ale to było dobre na miesiąc potem moje myślenie o tym, że jestem ciągle sam nie daje mi spokoju. I mówię  sobie kurcze co jest zemną nie tak. Może mam jakieś nierealne wymagania nie wiem. Niestety czasu obecnie bardzo się zmieniły i to na gorsze ludzie nie chcą widzieć problemów albo udają że ich nie widzą.

8

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Jasne ze się zmieniły,teraz trzeba być cool,fajnym itd. Większość jednak zależy od tego jak zostało się wychowanym. Może warto przewartościować swoje życie? Dla mnie na pierwszym miejscu jest nauka i wykształcenie a potem ewentualnie facet chociaż wiem ze w dzisiejszych czasach to wydaje się dziwne i postrzegane przez innych jak coś nienormalnego, bo wszyscy są w związkach ble ble itd ale warto trzymać się swoich zasad.

9

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

No ja niestety nie mogę powiedzieć, że jest dla mnie na pierwszym miejscu nauka, każdy też ma inne wartości np: duchowne. Nie wiem jaki jest twój stosunek do wiary ale nauka moim zdaniem nie jest na pierwszym miejscu może na 4. Ważne są też rodzina,to jakim kto jest człowiekiem , a także czy ma sumienie. Ja jestem konserwatywny pod tym względem i dlatego , mam tak mało znajomych bo się wyróżniam na ich tle pod względem ideologicznym. A co do kobiet to powinny mieć dla siebie więcej szacunku i troszkę wstydu bo to co się dzisiaj wyprawia jest nie do pomyślenia. Potem te patologie się rodzą zamiast elit które by coś zmieniły.

10

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Rozumiem Cię,każdy kieruje się innymi wartościami w życiu i to jego indywidualna sprawa. Lepiej mieć mało znajomych ale za to takich którzy w pełni Cię akceptują i mają podobny sposób patrzenia na świat,wyznanie czy poglądy.

11

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
samotna166 napisał/a:

Doskonale Cię rozumiem,bo sama mam koleżanki,które lubią wypić. Są jeszcze dziewczyny, które doceniają hobby chłopaka,jego sposób patrzenia na świat, wrażliwość,poczucie humoru, zainterezainteresowania i wiele innych cech. Życzę Ci żebyś sam się o tym przekonał i poznał fajną dziewczynę. Nie myśl o sobie w taki sposób,jak dziewczyna nie chce z Tobą rozmawiać to nie zniechęcaj się,w końcu poznasz tą odpowiednią. Dużo osób radzi aby zmienić towarzystwo ale wiem osobiście ze nie jest to takie proste więc moim zdaniem powinieneś uwierzyć w siebie

Hmm doceniają hobby? Jakoś żadna dziewczyna, nie doceniła mojej pasji motocyklowej, twierdząc że to niebezpieczne i tego nie rozumie, dlaczego to lubie.

Też jestem samotny, w sensie że nie mam dziewczyny. Wcześniej się z tym przejmowałem. Też mam marny kontakt z dziewczynami i powiem Ci, że ja mam już tak na ta wyje*** że nawet nie chce mi się myśleć o panienkach.

W zasadzie, to co mi ta miłość da? I jakby na to spojrzeć, to takie mizianki i wychwalanie dziewczyny przez chłopaka, jest dla mnie nie męskie. Jak również taniec. Ogólnie facet, to ma być facet. Po co mi uczucia? Takie jak miłość? Jak ja nawet tego nie znam, i nie zamierzam znać. Chłopie, olej to i ciesz się życiem. Bo sam wiem, że przez kobiety można wpaść w depresje, jak się nie mam tej drugiej połówki i nie można jej zdobyć. I się ciągle fantaziuje o dziewczynach. Ja się tego wyzbyłem, i mam teraz święty spokój. Bo po co się mordować? Jak się ma pasję, i jak się robi to co się lubi, no i jak jest fajna praca, to ochota na dziewczynę przestaje być widoczna.

A co do sexu/całowania czy innych doświadczeń.
Też mi to powoli przechodzi, kiedyś bardzo chciałem, mieć pierwszy raz. A teraz, dla mnie sex powoli staje się obrzydliwy. Pomijam zapachy, i jeszcze te śluzy, jęki i inne "przyjemności", sam nie wiem dlaczego tak mi się robi, nawet się cieszę z tego. A jak przychodzi jakieś większe napięcie, mam jeszcze rękę. Więc kobieta mi nie potrzebna.

12

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

jesli nie jestes atrakcyjny, zdrowy fizycznie i psychicznie oraz nie masz duzo do zaoferowania od czego mozesz kobiete uzaleznic (by pożądała to co posiadasz) to milosci nie doznasz

13

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Ludzie ogarnijcie się,jak można tak człowieka dobijać? Chamskie jest to co piszecie

14

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

pewnie nie raz nasłuchał się od nie chamskich kolezanek że jakaś go zechce, że kiedys przyjdzie czas, ze milosc sama sie znajdzie
że fajny z niego facet
to są perfidne kłamstwa
dzieci od lat tak sie uczy
tatus bije mame, a dziecku sie mowi ze tatus głaszcze, albo miał problemy w pracy, ale mame kocha
i dziecko pozniej ma rozdwojenie jazni, ma problemy z głową w zyciu dorosłym
bycie miłym nie rozwiazuje problemow
dzieki temu zyje sie w zaklamaniu

15

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
samotnik5524 napisał/a:

Nie radzę sobie  swoja samotnością kiedyś myślałem ,że nie musze czekać jakoś samo przyjdzie ale teraz widzę , że samemu jest mi cięzko. Jeszcze niedawno łudziłem się , i myślałem o tym kiedy znajdę dziewczynę naprawdę wporządku to jakoś mnie podbuduję i będę ją kochał z całych sił ale niestety do tej pory mi się nic nie przydarzyło nie wiem co zemną jest nie tak?  Straciłem  motywację i wiarę że bezinteresowna miłość istnieję naprawdę.Macie może jakieś rady wskazówki ?

Też kiedyś tak myślałem, a prawda taka że samo z siebie nic nie przyjdzie, jak nie będziesz sobie stwarzał okazji do poznania nowych dziewczyn i próbował zagadywać to równie dobrze za następne 10 lat nadal możesz być sam.

samotnik5524 napisał/a:

Nie wiem czy są jeszcze jakieś normalne miłe dziewczyny które nie mają nałogów, są wrażliwe na drugiego człowieka , nie liczy się dla nich tylko kasa,imprezy,samochód

Oczywiście że są, ale to w dużej mierze zależy od środowiska w jakim szukasz, na pewno nie wszystkie lecą na kasę, ale praktycznie wszystkie lubią zaradnych facetów którzy są w stanie zapewnić im poczucie bezpieczeństwa, również tego finansowego, ale to związane jest właśnie z zaradnością. Jest cała masa niezaradnych facetów którzy są w związkach, więc to też nie jest jakaś ostateczna wymagana, najważniejsze to szukać i próbować. smile

Problem siedzi tak na prawdę w Twojej głowie, boisz się odrzucenia dlatego nie podejmujesz ryzyka, a wynika to jak sam napisałeś z niskiej samooceny, przez co za bardzo przejmujesz się tym co ktoś może o Tobie pomyśleć/powiedzieć. Najlepiej by było gdybyś skorzystał z pomocy psychoterapeuty, niska samoocena może również rzutować w przyszłości na Twoje życie zawodowe, prowadzić do depresji itp.

16

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
EasyRider88 napisał/a:
samotna166 napisał/a:

Doskonale Cię rozumiem,bo sama mam koleżanki,które lubią wypić. Są jeszcze dziewczyny, które doceniają hobby chłopaka,jego sposób patrzenia na świat, wrażliwość,poczucie humoru, zainterezainteresowania i wiele innych cech. Życzę Ci żebyś sam się o tym przekonał i poznał fajną dziewczynę. Nie myśl o sobie w taki sposób,jak dziewczyna nie chce z Tobą rozmawiać to nie zniechęcaj się,w końcu poznasz tą odpowiednią. Dużo osób radzi aby zmienić towarzystwo ale wiem osobiście ze nie jest to takie proste więc moim zdaniem powinieneś uwierzyć w siebie

Hmm doceniają hobby? Jakoś żadna dziewczyna, nie doceniła mojej pasji motocyklowej, twierdząc że to niebezpieczne i tego nie rozumie, dlaczego to lubie.

Też jestem samotny, w sensie że nie mam dziewczyny. Wcześniej się z tym przejmowałem. Też mam marny kontakt z dziewczynami i powiem Ci, że ja mam już tak na ta wyje*** że nawet nie chce mi się myśleć o panienkach.

W zasadzie, to co mi ta miłość da? I jakby na to spojrzeć, to takie mizianki i wychwalanie dziewczyny przez chłopaka, jest dla mnie nie męskie. Jak również taniec. Ogólnie facet, to ma być facet. Po co mi uczucia? Takie jak miłość? Jak ja nawet tego nie znam, i nie zamierzam znać. Chłopie, olej to i ciesz się życiem. Bo sam wiem, że przez kobiety można wpaść w depresje, jak się nie mam tej drugiej połówki i nie można jej zdobyć. I się ciągle fantaziuje o dziewczynach. Ja się tego wyzbyłem, i mam teraz święty spokój. Bo po co się mordować? Jak się ma pasję, i jak się robi to co się lubi, no i jak jest fajna praca, to ochota na dziewczynę przestaje być widoczna.

A co do sexu/całowania czy innych doświadczeń.
Też mi to powoli przechodzi, kiedyś bardzo chciałem, mieć pierwszy raz. A teraz, dla mnie sex powoli staje się obrzydliwy. Pomijam zapachy, i jeszcze te śluzy, jęki i inne "przyjemności", sam nie wiem dlaczego tak mi się robi, nawet się cieszę z tego. A jak przychodzi jakieś większe napięcie, mam jeszcze rękę. Więc kobieta mi nie potrzebna.

No tylko ok można tak przez 2-3miesiące no dobra pół roku ale potem to wraca nom co do depresji to coś o tym wiem a co do tego to czy świat opiera się tylko na seksie? jeśli tak to fajnie wiedzieć , że zostanę starym kawalerem.

17

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
zrozumieckobiety napisał/a:

jesli nie jestes atrakcyjny, zdrowy fizycznie i psychicznie oraz nie masz duzo do zaoferowania od czego mozesz kobiete uzaleznic (by pożądała to co posiadasz) to miłości nie doznasz

No właśnie do tego wszyscy podążają o przecież człowiek nie przypadkiem pochodzi od małpy bo niektórzy ludzie nawet tak się już zachowują. Sory ale np jakbym miał dziewczynę nie poszedłbym z nią na ostatnio jakże popularny film jak to niektórzy nazwywają edukacyjny 50 twarzy greja a dla mnie to erotyk dla dewiantów a takie coś powinno się leczyć. Wole być człowiekiem zakompleksionym , w depresji niż być jak to wszyscy dzisiaj nowoczesnym. Na pewno nie szukam dziewczyny która wywierałaby na mnie ciągły nacisk w postaci sexu. Do seksu trzeba dorosnąć a wy teraz to traktujecie jako sport tak mi się wydaje? I skończcie mówic , że mamy takie czasu i 21 wiek itp

18

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
zrozumieckobiety napisał/a:

pewnie nie raz nasłuchał się od nie chamskich kolezanek że jakaś go zechce, że kiedys przyjdzie czas, ze milosc sama sie znajdzie
że fajny z niego facet
to są perfidne kłamstwa
dzieci od lat tak sie uczy
tatus bije mame, a dziecku sie mowi ze tatus głaszcze, albo miał problemy w pracy, ale mame kocha
i dziecko pozniej ma rozdwojenie jazni, ma problemy z głową w zyciu dorosłym
bycie miłym nie rozwiazuje problemow
dzieki temu zyje sie w zaklamaniu

Co sugerujesz akurat nie mam takich koleżanek co rozmawiam z nimi o takich rzeczach.

19

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
tooshy27 napisał/a:
samotnik5524 napisał/a:

Nie radzę sobie  swoja samotnością kiedyś myślałem ,że nie musze czekać jakoś samo przyjdzie ale teraz widzę , że samemu jest mi cięzko. Jeszcze niedawno łudziłem się , i myślałem o tym kiedy znajdę dziewczynę naprawdę wporządku to jakoś mnie podbuduję i będę ją kochał z całych sił ale niestety do tej pory mi się nic nie przydarzyło nie wiem co zemną jest nie tak?  Straciłem  motywację i wiarę że bezinteresowna miłość istnieję naprawdę.Macie może jakieś rady wskazówki ?

Też kiedyś tak myślałem, a prawda taka że samo z siebie nic nie przyjdzie, jak nie będziesz sobie stwarzał okazji do poznania nowych dziewczyn i próbował zagadywać to równie dobrze za następne 10 lat nadal możesz być sam.

samotnik5524 napisał/a:

Nie wiem czy są jeszcze jakieś normalne miłe dziewczyny które nie mają nałogów, są wrażliwe na drugiego człowieka , nie liczy się dla nich tylko kasa,imprezy,samochód

Oczywiście że są, ale to w dużej mierze zależy od środowiska w jakim szukasz, na pewno nie wszystkie lecą na kasę, ale praktycznie wszystkie lubią zaradnych facetów którzy są w stanie zapewnić im poczucie bezpieczeństwa, również tego finansowego, ale to związane jest właśnie z zaradnością. Jest cała masa niezaradnych facetów którzy są w związkach, więc to też nie jest jakaś ostateczna wymagana, najważniejsze to szukać i próbować. smile

Problem siedzi tak na prawdę w Twojej głowie, boisz się odrzucenia dlatego nie podejmujesz ryzyka, a wynika to jak sam napisałeś z niskiej samooceny, przez co za bardzo przejmujesz się tym co ktoś może o Tobie pomyśleć/powiedzieć. Najlepiej by było gdybyś skorzystał z pomocy psychoterapeuty, niska samoocena może również rzutować w przyszłości na Twoje życie zawodowe, prowadzić do depresji itp.

To o czym piszesz prawda z pomocy psychoterapeuty czekam ale ja już nie wiem czy tak naprawdę warto się zmieniać bo jeśli ktoś mnie nie pokocha takim jakim jestem to jeśli bd udawał to wyjdzie to później z jeszcze gorszym skutkiem. Ale człowiek samotny z góry jest oceniany jako niezaradny więc wiesz a depresja mam takie dni gdy mam ochotę się zapaść pod ziemię.

20 Ostatnio edytowany przez danzelwashin (2015-02-23 17:09:02)

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Światem rządzi pożądanie. Jedni pożądają pieniędzy, kariery, inni seksu, trzeci zdobywania władzy, przyjemności. Jeszcze inni chcą to wszystko na raz (zwykle są to kobiety, chcąc spokojnego zycia, a jednoczesnie szalonego dajmy na to). Seks to jeden z głównych wyznaczników. Bez tego żaden związek ci sie nie utrzyma. Nie licząc sytuacji gdzie godzisz sie na role przyjaciela, oficjalnego męża, gdy kobieta będzie mogła mieć kochanków.

To też kobiety pragną takich filmów jakie opisujesz. Pragną orgazmów, pragną wszelakich urozmaiceń. Kiedyś nie mogły. Nie wiedziały co to przyjemność z seksu. Tradycyjnie, pod pościelą, zgaszone światło i spać. Teraz kobiety mogą i potrzebują.

21

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Pewnie nie będę oryginalny pisząc Ci żebyś zajął się sobą i nie zadręczał się myślami czy z kimś będę czy nie ale to na prawdę działa. Myślisz ze dziewczyna, związek, miłość to lekarstwo na wszystko ? Nic bardziej mylnego to tylko na filmach tak pokazują szczególnie tych starszych, nie wiem może kiedyś tak to właśnie wyglądało. Niestety związek, a już wogóle małżeństwo, własna rodzina to nie miód. Fakt ze sam nie byłem nigdy żonaty i ktoś powie co ja mogę o tym wiedzieć, ale niestety trochę w życiu widziałem i słyszałem i to bardzo blisko wiec cos wiem. Z tych wszystkich zakochanych co ich widzisz naprawdę szczęśliwe związki to pewnie promile. Nie wierz też w ta wielką prawdziwą miłość bo taka to istnieje przez pierwsze parę tygodni albo też na starych filmach lub w książkach. Nie chce Cię zniechęcić do tych spraw tylko namówić żebyś popatrzał na to wszystko z innej strony ze to nie tylko piękne momenty ale dużo więcej jest ciężkiej pracy żeby związek się utrzymał no i oczywiście z obu stron musi być dobra wola. Na prawdę wiele satysfakcji i zadowolenie może przynieść hobby które Cię wciągnie i da możliwość rozwoju i czasem lepiej poświęcić czas na takie cos niż na sile pchac się w jakis związek z góry skazany na porażkę bo to później boli oj bardzo boli.

22

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Hej smile
Myślę, że powinieneś sprobować bardziej się otworzyć, zarówno w kwestii dziewczyn, ale i ogólnie, na ludzi. Z tego co piszesz, wydajesz się być fajnym chłopakiem, ale powiem Ci co wg mnie może sprawiać, że jesteś sam:
1. Wydajesz się być smutnym, nieszczesliwym - powiem Ci szczerze, ludzie NIE LUBIĄ smutnych, chcą otaczać się pozytywnymi, dziewczyny niestety też chcą chłopaka, który będzie radosny - zaraz ktoś może mi zarzucić, że melancholicznego charakteru się nie zmieni, że po co ma udawać kogoś kim nie jest - ok, jest w tym racja. Ale wtedy szanse na znalezienie kogos naprawdę drastycznie spadają. Dlatego powinieneś moim zdaniem najpierw skupić się na sobie, uporządkować kwestie niskiej samooceny, z których
wynika Twój smutek. Psycholog mógłby Ci pomóc w tej kwestii.
2. To bezpośrednio wynika z 1 powodu - więcej UŚMIECHU! Czy idziesz ulicą, czy jestes w szkole, staraj się uśmiechać. Mogę Ci powiedziec z własnego doświadczenia, że na początku bedziesz się z tym dziwnie czuł, sztucznie - ale potem "wejdzie" Ci to w krew i poza tym, że ludzie będą Cię pozytywniej oceniać, to i sam zaczniesz z wiekszym optymizmem patrzeć na świat.
3. Znajdź jakiś wolontariat (tam jest mnóstwo wartościowych  ludzi) albo inną formę działalności społecznej, byleby była ona w grupie, próbuj wiecej nawiązywać kontaktów.
4. Kiedy już poznajesz jakąś dziewczynę - nie skreślaj jej po 15 minutach rozmowy. Badz nią szczerze zainteresowany, spróbuj dostrzec pozytywne strony też, i co najważniejsze - nie oczekuj, że ona zrobi kolejny krok. To TY musisz np. wziąć jej numer czy fb, Ty pisz pierwszy (ale nie natarczywie), Ty mów jej SZCZERE komplementy, a jednocześnie powoli otwieraj siebie. Mało jest dziewczyn, które otwarcie nie odpowiedzą Ci jeśli będziesz dla nich miły, tylko po prostu to wciąż w większym stopniu zadanie dla chłopaków okazywać zainteresowanie. I może na początek bardziej szukaj kolezanek, nie zakladaj że po miesiacu znajomosci będziecie parą -rzadko tak jest. Po prostu szukaj kogoś do pogadania, nauczenia tworzenia relacji.
5. Przeczytalabym też na Twoim miejscu jakieś DOBRE książki psychologiczne o relacjach, kobietach - np. Dale'a Carniega.
6. Staraj się być pewny siebie, a przynajmniej zdecydowany, czego chcesz. To bardzo ważna cecha, której pożądaja kobiety
Hm, to chyba tyle wskazówek, co mi przyszło do głowy. Nie zapewniam Cię, że znajdziesz w końcu odpowiednią, ale  chociaz sprobujesz. Także, drogi autorze, uszy do góry. Czeka Cię dużo pracy, ale to wszystko jest do zrobienia smile.

23

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

1. Masz racje ale czasami staram się być normalnym gościem, ale gdy widzę ładną dziewczynę dostaje paraliżu i wole pójść w drugą stronę. 2.Tylko z czego się cieszyć to też jest pytanie?
3. To nie dla mnie raczej  nie mam na to czasu.
4. Zgoda tylko ,że ja ogólnie mało kogo poznaje ja w sumie jestem za równouprawnieniem jeśli dziewczynie zależy też powinna to okazać i wcale nie jest to jakiś stereotyp , że chłopak musi moim zdaniem.
5.Co do tej książki możesz podać tytuł i coś więcej.
Dzięki za szczere rady.

24

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Jagódko wtrące się do Twojego 4 punktu.
A co? Dziewczyna nie ma rączek i nóżek, żeby podejść do chłopaka? I z nim porozmawiać?
Widać, że media, a raczej bajki o opowiadanich dla małych dziewczynek o królewnach śnieżkach, czy kopciuszkach ma bardzo duży wpływ na dalsze, życie dorosłej już kobiety, lub dojrzewającej nastolatki.

25

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Kwestia paraliżu - to nie jest tak, że to samo przejdzie. Pozbyvie sie go w kontaktach wymaga wprawy i jeszcze mnóstwo razy go doswiadczysz! Ale zaufaj mi, za którymś razem zniknie. Bardzo ważne jest, żebyś PRÓBOWAŁ, nie zrażał się niepowodzeniami. A w kontaktach z brzydszymi dziewczynami nie odczuwasz strachu? To staraj się na początek z takimi gadać, a nie od razu z dziewczyną która jest piękna, stosuj metodę małych kroczkków.
Kwestia nr 2 to bardzo indywidualna s prawa, z czego się cieszyć. Sama miewam z tym problem. Powiem Ci, że jeszcze z rok gemu patrzylam tak jak Ty, nic mi nie sprawialo radosci. Może masz trochę tak, że oczekujesz wielkich powodow do szczescia? W sensie np. znalezienie dziewczyny, bycie bogatym, wymarzone.  studia , praca itp. Powiem Ci że jua tak ma/mialam. Ale trzeba się nauczyc doceniac w malych rzeczach radość - wielkie szczescia sa, ale rzadko sie zdarzaja. Polecam Ci z calego serca psychologa, naprawde potrzebujesz, zeby fachowo zmienic nastawienie, sam mozesz nie byc w stanie.
3., 4. - Cóż. To jest TWOJE zycie. Masz prawo nie chciec, ok. Ale Jesli nie zmienisz nastawienia - to nie dla mnie, I tak sie nie uda - rzeczywiscie tak bedzie, bedziesz sam. Owszem, mamy rownouprawnienie, ale brakuje Ci kontaktu, przyjaciol - Tobie, nie komus. Bardzo wazne jest w relacjach, przynajmniej na poczatku byc kims zainteresowanym, a już w przypadku kobiet  to na pewno. Powiem Ci po sobie - na poczatku jeden z moich przyjaciol non stop do mnie pisal, interesowal się, z czasem dopiero ja zaczelam sama z siebie pisac. I dzisiaj jest po rowno juz smile. Musisz się przelamac, schowac honor I dumę I pokazac, ze Ci zalezy na drugim czlowieku (kazdym, nie tylko dziewczynie). To podstawa w relacjach, okazywanie zainteresowanja poprzez pisanie do kogos, rozmowy, interesowanie sie nim.
5. Dale Carnegie "Jak zdobyc przyjaciol I zjednac sobie ludzi".
I jeszcze, napisales ze masz wrazenie, ze dziewczyn nie interesuje co mowisz. To jest mozliwe, bardzo mozliwe, Jesli sam mowisz, a jej nie dajesz dojsc do glosu! Daj jej się wygadac. Niech ona mowi. Ty sluchaj, dodawaj kilka slow, ale wlasnie w tonie jej zainteresowan bardziej. Ludzie sa egoistami, sami chca mowic o sobie w duzej mierze.
I jeszcze mnie naszlo, że potrzebujesz SZCZERZE w duchu przyznac przed soba, że MUSISZ się zmienic. Ale tak serio. Nie mozesz wykluczac wielu rzeczy, bo to nie chcesz I tyle. Jasne, to wazne by miec swoje wartosci I je miej bo to jest super smile! Ale pewne sprawy w Tobie wymagają zmiany. Tylko siebie mozesz zmienic, na ludzi/otoczenie nie masz wplywu. Ale na te zmiane musisz byc gotowy, pewny w 100% że chcesz zmian. A troche mam wrazenie, ze dalej jestes na etapie uzalania sie nad soba jaki to swiat beznadziejny, ja nieszczesliwy, a proby zmian nic mi nie pomoga. Ten etap nest naturalna koleja rzeczy, ale w koncu musisz sie obudzic I sprobowac zmian! Wierz mi, da się smile. Ja zreszta też w Ciebie wierzę, ale TO CIEBIE CZEKA CALA DROGA, nikt na tym forum nie zmieni tego. To Twoje zycie, i jesli taki porzadek Cie unieszczesliwia - zmieniaj go powoli, na taki o jakim marzysz, ale powoli, nie od razu.

26

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Jak chodzi o mnie to wątpię,miłości nie było i nie będzie

27

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Easy Rider - oczywiscie, że kobieta może podejsc smile! Sama czesto podchodze do mezczyzn I okazuje im zainteresowanie pierwsza. Ale powiem Ci szczerze, że widzac smutnego chlopaka, na ktorego jak autor sam przyznaje wyglada, boje sie podejsc, inni ludzie tez. Bo myślę sobie, ze ma problemy albo nie chce porozmawiac. I tak np. moge podejsc i udawac, ze nie widze ze jest smutny i niedostepny - taka rozmowa bywa niezreczna albo co gorsza zapytac nieznajomego o powod smutku, takie rzeczy zostawia sie bliskim znajomym. Aha, masz racje, w duzym stopniu dziewczyny czekaja az to chlopak sam podejdzie, a przynajmniej w mlodym wieku, moze niekoniecznie sugerujac sie bajkami, ale ogolnie jeszcze sporo dziewczat ma takie uprzedzenia przez wychowanie konserwatywne wlasnie. Ale to się zmienia, choc nadal jest popularne. Wiec do Was mezczyzn nalezy niestety czesciej inicjatywa kontaktu smile.

28

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
jagoda1994 napisał/a:

Kwestia paraliżu - to nie jest tak, że to samo przejdzie. Pozbyvie sie go w kontaktach wymaga wprawy i jeszcze mnóstwo razy go doswiadczysz! Ale zaufaj mi, za którymś razem zniknie. Bardzo ważne jest, żebyś PRÓBOWAŁ, nie zrażał się niepowodzeniami. A w kontaktach z brzydszymi dziewczynami nie odczuwasz strachu? To staraj się na początek z takimi gadać, a nie od razu z dziewczyną która jest piękna, stosuj metodę małych kroczkków.
Kwestia nr 2 to bardzo indywidualna s prawa, z czego się cieszyć. Sama miewam z tym problem. Powiem Ci, że jeszcze z rok gemu patrzylam tak jak Ty, nic mi nie sprawialo radosci. Może masz trochę tak, że oczekujesz wielkich powodow do szczescia? W sensie np. znalezienie dziewczyny, bycie bogatym, wymarzone.  studia , praca itp. Powiem Ci że jua tak ma/mialam. Ale trzeba się nauczyc doceniac w malych rzeczach radość - wielkie szczescia sa, ale rzadko sie zdarzaja. Polecam Ci z calego serca psychologa, naprawde potrzebujesz, zeby fachowo zmienic nastawienie, sam mozesz nie byc w stanie.
3., 4. - Cóż. To jest TWOJE zycie. Masz prawo nie chciec, ok. Ale Jesli nie zmienisz nastawienia - to nie dla mnie, I tak sie nie uda - rzeczywiscie tak bedzie, bedziesz sam. Owszem, mamy rownouprawnienie, ale brakuje Ci kontaktu, przyjaciol - Tobie, nie komus. Bardzo wazne jest w relacjach, przynajmniej na poczatku byc kims zainteresowanym, a już w przypadku kobiet  to na pewno. Powiem Ci po sobie - na poczatku jeden z moich przyjaciol non stop do mnie pisal, interesowal się, z czasem dopiero ja zaczelam sama z siebie pisac. I dzisiaj jest po rowno juz smile. Musisz się przelamac, schowac honor I dumę I pokazac, ze Ci zalezy na drugim czlowieku (kazdym, nie tylko dziewczynie). To podstawa w relacjach, okazywanie zainteresowanja poprzez pisanie do kogos, rozmowy, interesowanie sie nim.
5. Dale Carnegie "Jak zdobyc przyjaciol I zjednac sobie ludzi".
I jeszcze, napisales ze masz wrazenie, ze dziewczyn nie interesuje co mowisz. To jest mozliwe, bardzo mozliwe, Jesli sam mowisz, a jej nie dajesz dojsc do glosu! Daj jej się wygadac. Niech ona mowi. Ty sluchaj, dodawaj kilka slow, ale wlasnie w tonie jej zainteresowan bardziej. Ludzie sa egoistami, sami chca mowic o sobie w duzej mierze.
I jeszcze mnie naszlo, że potrzebujesz SZCZERZE w duchu przyznac przed soba, że MUSISZ się zmienic. Ale tak serio. Nie mozesz wykluczac wielu rzeczy, bo to nie chcesz I tyle. Jasne, to wazne by miec swoje wartosci I je miej bo to jest super smile! Ale pewne sprawy w Tobie wymagają zmiany. Tylko siebie mozesz zmienic, na ludzi/otoczenie nie masz wplywu. Ale na te zmiane musisz byc gotowy, pewny w 100% że chcesz zmian. A troche mam wrazenie, ze dalej jestes na etapie uzalania sie nad soba jaki to swiat beznadziejny, ja nieszczesliwy, a proby zmian nic mi nie pomoga. Ten etap nest naturalna koleja rzeczy, ale w koncu musisz sie obudzic I sprobowac zmian! Wierz mi, da się smile. Ja zreszta też w Ciebie wierzę, ale TO CIEBIE CZEKA CALA DROGA, nikt na tym forum nie zmieni tego. To Twoje zycie, i jesli taki porzadek Cie unieszczesliwia - zmieniaj go powoli, na taki o jakim marzysz, ale powoli, nie od razu.

Powiem Ci tak bardzo dobre porady korzystam juz z psychologa bo stwierdził u mnie lekką depresję i nerwice z przeciętnymi dziewczynami racja łatwiej się rozmawia , ale wcale nie jest tak , że ja ino gadam i nie dopuszczam dziewczyny do głosu.Ja mogę mieć pewnego rodzaju problemy z tym , że też jestem idealistą, nie lubie krytyki bezpodstawnej osób postronnych, które mnie nie znają. Ale ja nie oceniam ludzi po okładce.Z tymi moim idealizmem to jest tak , że nie jest dla mnie ważny seks, tak jak dla innych, mam swoje zasady ,i nie mam zamiaru od nich odstępywać. Jak wzbudzić zainteresowanie w kobiecie to jest bardzo trudne. Jesli np w szkole do której, chodze już 3 lata jestem w maturalnej mam opinie wyrobioną taką a nie inną więc wiesz...

29

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

To bardzo dobrze, że już korzystasz z jego pomocy I na poczatek wlasnie skup się na swoich problemach, zeby uporzadkowac wlasna psychike. To, że nie chcesz wspolzyc to nic zlego. I Jest duza grupa dziewcza, ktore tez nie chca!! To jest raczej zaleta, że nie bedziesz na nia naciskal w sprawach wspolzycia, chociaz oczywiscie jest tez duzo dziewczyn ktore chca wspolzyc. Ale.ta kwestia to myślę że wychodzi dopiero jak dlugo kogos znasz. Ten poglad wynika u Ciebie z religii?
Co do szkoly to rozumiem bo tez jestem w 3 liceum smile. Dlatego zaproponowalam Ci wolontariat, jakies kolka czy grupy, bo tam masz czysta karte, nikt Cie nie zna i mozesz zaczac od.
nowa. Co do tego jak wzbudzic zainteresowanie - to jest proste, juz pisalam, chociaz dla takiego idealisty jak Ty wyda Ci się to glupie, I slusznie, ale tacy sa ludzie. Otoz, jak juz wczesniej pisalam, musisz sam okazywac to zainteresowanie druga osoba, wiedziec jej pozytywne strony i tej osobie o nich mowic. Druga osoba zainteresuje sie Toba, jesli Ty zainteresujesz sie nia - proste, bardzo proste smile.

30

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?
jagoda1994 napisał/a:

To bardzo dobrze, że już korzystasz z jego pomocy I na poczatek wlasnie skup się na swoich problemach, zeby uporzadkowac wlasna psychike. To, że nie chcesz wspolzyc to nic zlego. I Jest duza grupa dziewcza, ktore tez nie chca!! To jest raczej zaleta, że nie bedziesz na nia naciskal w sprawach wspolzycia, chociaz oczywiscie jest tez duzo dziewczyn ktore chca wspolzyc. Ale.ta kwestia to myślę że wychodzi dopiero jak dlugo kogos znasz. Ten poglad wynika u Ciebie z religii?
Co do szkoly to rozumiem bo tez jestem w 3 liceum smile. Dlatego zaproponowalam Ci wolontariat, jakies kolka czy grupy, bo tam masz czysta karte, nikt Cie nie zna i mozesz zaczac od.
nowa. Co do tego jak wzbudzic zainteresowanie - to jest proste, juz pisalam, chociaz dla takiego idealisty jak Ty wyda Ci się to glupie, I slusznie, ale tacy sa ludzie. Otoz, jak juz wczesniej pisalam, musisz sam okazywac to zainteresowanie druga osoba, wiedziec jej pozytywne strony i tej osobie o nich mowic. Druga osoba zainteresuje sie Toba, jesli Ty zainteresujesz sie nia - proste, bardzo proste smile.

Ten pogląd wynika z tego, że mam takie przekonania nie traktuje tego jak sport tylko jako coś co świadczy o dojrzałości ludzkiej wiadomo łatwo się jest sparzyć i potem już jest uraz do końca , życia jeszcze jak się związek rozpada to osoba ta może wykorzystać różne rzeczy przeciwko tobie, bo to trochę nie jest jak w tych wszystkich serialach, no ja po prostu jestem też wrażliwym człowiekiem a religia ma dla mnie też istotne znaczenie bo jeśli bym zwątpił kto wie może już byśmy tu nie pisali. A co do dziewczyn i ogółu nie lubię występów publicznych przemówień itp bo zawsze się znajdzie ktoś by dogryźć chociaż muszę powiedzieć , że już lepiej sobie z tym radzę staram się wyłączać zaparze se przed szkołą melise i mówie jakbym był sam na sali. W swoim życiu miałem w sumie jakieś 3 incydenty 2 razy to dziewczyny chciały mnie poznać ale to było dosyć dawno więc może nie jestem aż takim skończonym dupkiem. A tym że gram w siatkówkę np się nie szczycę nie lubię się chwalić myślę , że nie brakuje mi skromności.

31

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Samotnik5524, Jagoda1994 pisze naprawdę sensownie i podpisuję się pod jej postami w tym topiku. Głowa do góry. Naucz się bycia pewnym siebie.
https://www.youtube.com/watch?v=XOKAnAq7Wuc
Może to ci pomoże. Mi pomogło się podnieść.

32

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Ok dzięki jeśli mielibyście jeszcze jakieś rady zachęcam do dyskusji.

33

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Ja tylko odpowiem co ja sądzę o miłości. Miłość istnieje np rodziców do dziecka, miłość do Boga, do swoich pasji i marzeń, można kochać świat i przyrodę. Ale miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną bardzo rzadko się zdarza, nie możemy pisać o miłość jeżeli głównym motorem jej powstania jest cielesność i porządanie. To nie jest kochanie tylko chemia. Ktoś tam pisał że jeżeli jesteś brzydki, chory i masz mało pieniędzy do żadna dziewczyna się w tobie nie "zakocha". Chwileczkę a ja myślałem że miłość nie wybiera, nie ocenia i nie kalkuluje. Bo jeżeli na tym polega to jest to pusty frazes.

34

Odp: samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Twój post dał mi trochę do myślenie. Tak już ten świat jest urządzony, że przebojowi ekscentrycy się liczą a inni idą w odstawke na bok.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » samotność i czy miłość tak naprawdę istnieje?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026