Cześć dziewczyny
Mam takiego kolegę można powiedzieć przyjaciela w którym jakieś pół roku się zakochałam ale on nic nie chciał itd. Później się pojawił Marek i mnie przeszło z czasem, w walentynki się spotkaliśmy bo nie odzywał sie do mnie półtorej tygodnia... Więc napisałam ze potrzebije jego pomocy i chcę się spotkać... Zgodził się ale stwierdził że nic się nie dzieje więc zaczeliśmy rozmawiać było śmiesznie i wgl. Następnego dnia chiałam z kimś popisać i napisałam do kogoś na gg okazało się że to on było mi strasznie głupio i stwierdziłam że nie chcę się już bardziej upokarzać i że nie napiszę. I w środę on napisał i był jak nie on miałam wrażenie że mnie podrywa następnego dnia znów napisał i było to samo umówiliśmy się w pt na zakupy. Ale jak się wczoraj spotkaliśmy to był dziwny taki cichy nie dało się z nigo nic wyciągnąć mówiło się prawie jak do ściany. Jak powiedziałam coś śmiesznego to się uśmiechnął i znów się poważny robił nic na niego nie działało... Na końcu zawózł mnie do domu i kazał pozdrowić rodziców i tak dalej. Odpisałam mu wieczoem że dziękują i również pozdrawiają na co on mi już nie odpisał a wiem że był bo z kumplem moim pisał... Co ja mam zrobić żeby się otworzył przedemną...
1 2015-02-21 11:50:21 Ostatnio edytowany przez netka1 (2015-02-21 14:18:32)
Podobne tematy
może on chce coś więcej... i nie wie jak przejść z przyjaźni na związek
Idźcie razem na romantyczną wycieczkę. Może tam będzie bardziej rozmowny. Jednak sprawy należy posuwać do przodu bardzo powoli. Skoro on ma obawy to potrzebuje czasu.
I coś z językiem polskim też zrób. Ciężko się czyta to co piszesz.