Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Ciekawa jestem waszych opinii.
Jeśli chodzi o mnie to lubię na co dzień wyglądac ładnie, oryginalnie:D
Nie wychodzę z domu bez makijażu, mam zawsze idealnie wyprostowane włosy, staram się też codziennie pilnowac "dodatków" by wyglądac ciekawie, oryginalnie.
Dodaje mi to pewności siebie i poprawia nastrój:)

A Wy?? Czy przykładacie do tego tak dużą wagę czy raczej "siedzenie przed lustrem" to dla was strata czasu??

Czekam na opinie;)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Jak jestem w domu caly dzien nawet sie nie ciesze ;p

3

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??
gabisiula napisał/a:

Ciekawa jestem waszych opinii.
Jeśli chodzi o mnie to lubię na co dzień wyglądac ładnie, oryginalnie:D
Nie wychodzę z domu bez makijażu, mam zawsze idealnie wyprostowane włosy, staram się też codziennie pilnowac "dodatków" by wyglądac ciekawie, oryginalnie.
Dodaje mi to pewności siebie i poprawia nastrój:)

A Wy?? Czy przykładacie do tego tak dużą wagę czy raczej "siedzenie przed lustrem" to dla was strata czasu??

Czekam na opinie;)

A tu Cie zaskocze. Hmmm, odbiegam od wiekszosci kobiet, jestem po prostu inna, ale no taka juz sie urodzilam. Wcale nie lubie sie malowac, na codzien jestem w ogole nie umalowana, calkiem naturalna i lubie to, jezeli umaluje sie to tylko np na bardzo wazna okazje. Co do stroju, to lubie miec cos ladnego, lecz nie przesadzam z tym, zakupy robie z raz na pare meisiecy, wiec na pewno nie jestem w nalogu. Jezeli wyjde z domu brzydko ubrana to nie ma tragedii. Nie spedzam praktycznei czasu przed lustrem. Taka juz jestem smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

4

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

A u Mnie to zależy od mojego nastroju... Tzn nie wyjde z domu bez użycia tuszu do rzęs.. oczy muszę mieć pomalowane.
Frzyzura zależy? Albo idealnie wyprostowana i rozpuszczona albo "arytstyczny nieład" czyli pospinane włosy wsówkami z opaską
Ciuchy? Albo naprawde fajnie-elegancko, alobo jeansy bluza i adidasy. zależy od nastoju


tylko nie rozmumiem jednego... Bo ja nawet w dresach i adidasach czuje się pewnie i atrakcyjnie-poprostu jestem sobą

siła jest kobietą...

5

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Nie lubię być wystrojona ani na co dzień ani od święta... We wszelkich "wystrzałowych" czy "odświętnych" kreacjach czuję się jak przebierana owca i zupełnie nie poprawia mi to humoru ani nie podnosi pewności siebie.

Czas przed lustrem to dla mnie czas stracony. Nie znoszę tego! Nie czuję potrzeby ani nie umiem się malować. Moj jedyny kosmetyk "upiększający" to jakiś podkład lub fluid - to stosuję prawie codziennie, bo mam nierówny koloryt skóry i czuję się pewniej jak moje plamki, kropeczki czy co tam jeszcze akurat się pojawi nieco zamaskuję. Kiedy jestem u fryzjera to na pytanie "co robimy?" odpowiadam "wszystko mi jedno, byle nie trzeba było nijak układać". Więc moje poranne "malowanie", "układanie fryzury" zamyka się w 5 minutach łącznie z umyciem zębów...

Do stroju też nie przykładam wagi. Zawsze dżinsy + coś wygodnego. Nie znoszę zakupów, debatowania co na siebie włożyć. Wkładam byle co, aby szybko. Jedyną moją ubraniową zasadą jest to, żeby w miarę czyste było wink

6

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??
vinnga napisał/a:

Nie lubię być wystrojona ani na co dzień ani od święta... We wszelkich "wystrzałowych" czy "odświętnych" kreacjach czuję się jak przebierana owca i zupełnie nie poprawia mi to humoru ani nie podnosi pewności siebie.

Czas przed lustrem to dla mnie czas stracony. Nie znoszę tego! Nie czuję potrzeby ani nie umiem się malować. Moj jedyny kosmetyk "upiększający" to jakiś podkład lub fluid - to stosuję prawie codziennie, bo mam nierówny koloryt skóry i czuję się pewniej jak moje plamki, kropeczki czy co tam jeszcze akurat się pojawi nieco zamaskuję. Kiedy jestem u fryzjera to na pytanie "co robimy?" odpowiadam "wszystko mi jedno, byle nie trzeba było nijak układać". Więc moje poranne "malowanie", "układanie fryzury" zamyka się w 5 minutach łącznie z umyciem zębów...

Do stroju też nie przykładam wagi. Zawsze dżinsy + coś wygodnego. Nie znoszę zakupów, debatowania co na siebie włożyć. Wkładam byle co, aby szybko. Jedyną moją ubraniową zasadą jest to, żeby w miarę czyste było wink

wow, jestes chyba pierwsza osoba , ktorfa w tym wzgledzie jest podobna do mnie smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

7

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Ja uwielbiam się stroić:)ale nie wyglądać ajkbym szła na jakąs impreze weselną,zawsze musze miec jakiś modny strój + ładne kolczyki i świat jest mój!;)

8

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Witam widze ze sa tu kobietki podobne do mnie bo juz myslalam ze ja tylko jestem taka szara myszka nie umalowana jestem naturalna i za to sie kocham hihi po prostu jestem soba moj makijaz to czyste uczesane wlosy umyte zabki obciete krotko paznokcie i psikniecie sie perfumkiem i  ta co dzien Nie mam potrzeby sie stroic jak jest jakas okazja zaraz sie denerwuje ze musze cos na siebie wlozyc i w tym paradowac caly dzien bo trzeba super wygladac.....wiec na moje upiekszanie siebie przeznaczam 5-10 minut przed lustrem i jest super smile Garderoba to dzinsy sweterek jakas wygodna bluza i ruszam w miasto hihi

9

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Najważniejsze by czuc się DOBRZE:) Nieważne czy jesteśmy wystrojone czy nie:)
Akurat ja, kiedy na przykład gdzieś wyjdę nieumalowana, w byle jakich ciuchach to wtedy czuję się jak taka sierotka Marysia która niczego nie potrafi. Więc staram się na co dzień dopilnowac wszystkiego, biżuteria, dodatki typu apaszka, idealny makijaż i ciuchy w których czuję się zgrabnie i oryginalnie i od razu mi lepiej:D

10

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

kocham czekać na dziewczynę jak gdzieś wychodzimy... zawsze siedzę w aucie od pół godziny do trzech... czasem mi się zaśnie : / ale warto poczekać tongue podoba mi się bez dodatków i z dodatkami a najbardziej jak w ogóle nic na sobie niema smile

Nie da się zaprzeczyć też robiłem złe rzeczy zachowywać się jak kretyn zdarzyło się niestety, mając do bliskich pretensje skupiony na używkach i przypadkowym seksie, nie odzyskasz dawnego życia, czasy niewinności mamy dawno już za sobą dziś kolejne słowo o tym że możesz na nowo wystartować, ja nie skreśle z listy ziomków których znam połowe życia, ludzką rzeczą zbłądzić z błędów wyprowadzić boską.

11

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Na co dzień szczególnie się nie stroję, wystarczy lekki makijaż, włosy w kucyk i gotowe. Natomiast na ważniejsze wyjścia uwielbiam się wystroić. Lubię czasem posiedzieć dłużej przed lusterkiem, poupinać włosy, ładnie się ubrać, wtedy czuję się pewniej.

Nigdy Nie Mów Nigdy.Nigdy Nie Mów Zawsze.

12

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

? Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"?? big_smile
big_smile otóż - nie co dzień święto smile Znudziłoby się i spowszechniało gdyby było big_smile na tym polega wyjątkowość tego "od święta" Na co dzień preferuję wygodnie i szkoda by mi było czasu na strojenie smile od święta uwielbiam wszystkich zaskoczyć swoim wyglądem i czuję się wtedy wyjątkowo i świątecznie smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

13

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

fajnie że w temacie udzielił się również facet:)
Jeszcze dodam że jeśli chodzi o jakąś impreze, większe wyjście, to planuje makijaż, ciuchy, buty itp. już tydzień wcześniej;p
Żeby w ostatniej chwili niczego nie robic:) Siedzę wtedy przed lustrem dłużej niż zwykle, musi byc perfekcyjnie, wtedy czuję się jak gwiazda wieczoru, a co! big_smile

14

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

ja dzis mega wystrojona - jak wstalam  to  zalozylam szlafrok:) chodzę i dolewam sobie bograczu co chwila:)  chyba się zmuszę do umycia zębów:)

15

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

ja też nie muszę pięknie wyglądać każdego dnia. nie byłoby dla mnie efektu, wtedy kiedy naprawdę jest potrzeba żeby odświętnie wyglądać. fakt, kobieta musi być zadbana, schludna, ale ma też być soba!:)))

16

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

ja za to ,jak autorka postu nie wyjde bez makijazu.musze miec umalowane oczy jak co dzien.podklad i troche pudru i rozu.zawsze...od swieta...nie maluje sie jakos specjalniej niz zawsze..moze dwa razy wiecej przeczesze tuszem rzesy,dodam cieni czy naloze wiecej pudru..czasami blyszczyk czy lekka szminka.ale to zalezy,czy mi sie chce..na codziem tez...osobiscie preferuje matowe szminki czy pomadke z nivea niz blyszczyk...ogolnie codziennie umyte ulozone wlosy(czy mega wyprostowane czy niesforne,czy upiete,to zalezy od dnib.czy mi sie po prostu chce he)...ubior?to co mam w szafie.czyli zawsze opiete jeansy czy leginsy,czasami dresy,bluzka,bluza,sweterek..w czyms w czym czuje sie wygodnie i DOBRZE!zawsze adidasz. Wygodne buty.nawet na impreze.moze kiedys sie przemoge do obcasow.a na impreze?nie szczegolnie inaczej niz na codyien.moze bardziej kusa bluzka czy wiecej dodatkow.bizuteria czy pasek.na codzien nie przepadam za dodatkami.najwazniejsze jest to zeby czuc sie SOBA i DOBRZE.niewazne czy na codyien czy od swieta

jesli chodzi o czas przed lurtrem,tak poswiecam go.ale nie czuje aby byl zmarnowany.lubie to i idzie mi coraz szybciej :)pozdrawiam

Zamknij oczy,ale nie umieraj... Masz prawo do płaczu...       
A teraz wstań i walcz o następny dzień...

17

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Rzęsy mam wytuszowane przy każdym wyjściu z racji tego, że przez malowanie są już dosć zniszczone i blade wiec bez pomalowania wygladam starsznie big_smile
włosy mam kręcone więc wiele układania nie mam..
a ubrania lubię mieć dobrze dobrane, nie założę czegokolwiek i po prostu nie wyjdę jesli wczesniej nie sprawdzę w lustrze czy wszystko sie ładne komponuje no i czy dzisiaj akurat taki strój do mnie pasuje...bo czasami mam taki humor że połowa moich ulubionych rzeczy staje się tą najgorszą big_smile

"You know You love me. X.O.X.O. GossipGirl"

18

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

ja staram się codziennie fajnie ubrać, wyszykować itp - to mi poprawia humor

19

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Zależy jak to rozumieć. Wymalowana i ładnie ubrana staram się chodzić codziennie, ale żeby sukienki, spódniczki i takie tam ubierać na co dzień, to już nie w moim stylu. Sukienki i dodatki (biżuteria, ładne eleganckie buciki i ostry makijaż) ubieram i stosuję tylko na specjalne okazje. Ślub, duże urodziny i gruba impreza. smile

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

20

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??
vinnga napisał/a:

Nie lubię być wystrojona ani na co dzień ani od święta... We wszelkich "wystrzałowych" czy "odświętnych" kreacjach czuję się jak przebierana owca i zupełnie nie poprawia mi to humoru ani nie podnosi pewności siebie.

Czas przed lustrem to dla mnie czas stracony. Nie znoszę tego! Nie czuję potrzeby ani nie umiem się malować. Moj jedyny kosmetyk "upiększający" to jakiś podkład lub fluid - to stosuję prawie codziennie, bo mam nierówny koloryt skóry i czuję się pewniej jak moje plamki, kropeczki czy co tam jeszcze akurat się pojawi nieco zamaskuję. Kiedy jestem u fryzjera to na pytanie "co robimy?" odpowiadam "wszystko mi jedno, byle nie trzeba było nijak układać". Więc moje poranne "malowanie", "układanie fryzury" zamyka się w 5 minutach łącznie z umyciem zębów...

Do stroju też nie przykładam wagi. Zawsze dżinsy + coś wygodnego. Nie znoszę zakupów, debatowania co na siebie włożyć. Wkładam byle co, aby szybko. Jedyną moją ubraniową zasadą jest to, żeby w miarę czyste było wink

a myslalam ze tylko ja jestem inna smile

21

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Ja zazwyczaj elegancko.  Nie tylko ?gajerki " ale także nosze dżinsy do tego jakaś ładna bluzka.  Zazwyczaj preferuję buty na obcasie.. wysokim obcasie... smile

22

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Zależy od dnia i humoru smile niekiedy mam tak, że wstaję rano i mówię sobie " o dzisiaj fajnie się ubiorę, pomaluję" itp, a niekiedy mam tak (zwłaszcza zimą tongue), ze po prstu nic mi się nie chce i uieram się w pierwsze lepsze rzeczy. Choć w większości staram się ładnie wyglądać, pójść jak człowiek na uczelnię, czy też miasto. Zresztą takie strojenie właśnie poprawia mi humor.

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

23

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Ja trzymam się planu sen- pielęgnacja skóry. Lubię ładny, staranny, naturalny makijaż (I love nude ^^) chociaż on niewiele da, jeśli cera jest zmęczona i szara. Bardzo lubię się malow, sprawia mi to po prostu radość, ale nie mam problemu, jeśli nie mam na sobie makijażu, bo wiem,że zadbaną cerą wstydu nie narobię i ludzi nie wystraszę big_smile A nawet jeśli, to trudno, przeżyję smile Ciuchy i dodatki nie stanowią dla mnie dylematu, starannie kupuję rzeczy i staram się nie obiegać od swojego stylu, w którym czuję się rewelacyjnie. Zachowuję się raczej jak zwykła kobietka. Buty, torebki, biżuteria...  lubię styl dyskretny i klasyczny, ale myślę, że jest to zachowanie w granicach normy wink Jak mam włosy w nieładzie i nie mam ochoty ich prostować, to nie robię z tego katastrofy. Lubię ładne sukienki, buty na obcasie, to po prostu część mnie, nie żadne strojenie się. Czasem,jak mi się nie chce i jest wolne, to łażę w piżamie cały dzień,w ciepłych skarpetach i oglądam romantyczne komedie i czytam książki, całkowicie wymamlana, nieuczesana i seksowna jak własny dziadek w kalesonach, ale ...świat dalej się kręci, następnego dnia wstaję i znowu jestem kobietką od obcasów i makijażu, mimo,że w środku taka sama smile

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

24

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Steram się nie siedziec godzinami przed lustrem ale nigdy nie wychodze z domu bez chociazby lekkiego maijazu. Lubie sie tez wystroic ale nie na tyle aby ludzie zwracali na mnie uwage (przynajmniej na co dzien , od swieta to co innego).Staram sie zachowac umiar i swobode.

25

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Na co dzień wolę chodzić bez makijażu, ubieram się w bluzy z kapturem... Tak mi po prostu wygodniej. Jednak czasem mam ochotę się "odstrzelić" smile Wtedy się maluję, robię coś z włosami i ładnie się ubieram. Lubię widzieć reakcję ludzi z mojego otoczenia - totalne zdziwienie i zastanawianie się, czy czasem dzisiaj nie mam randki tongue

26

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Natknęłam się na ten stary i dawno zapomniany wątek przypadkiem, szukając czegoś zupełnie innego, a że przyciągnął moją uwagę, to postanowiłam temat odkopać i dyskusję nieco odświeżyć.

Lubię dobrze wyglądać, ale nie lubię czuć się wystrojona - dla mnie to zdecydowanie nie jest to samo. Mało tego, to drugie określenie nie kojarzy mi się specjalnie dobrze. W moim odczuciu osoba, która 'lubi się stroić', jest próżna i poświęca swojej zewnętrzności nadmierną uwagę. Zwykle też nie znajduje umiaru, lubi przesyt, przepych i brakuje jej w tym wszystkim klasy.
Ciekawa jestem czy ktoś się ze mną zgodzi? wink

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

27 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-07-02 21:14:48)

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??
Olinka napisał/a:

Natknęłam się na ten stary i dawno zapomniany wątek przypadkiem, szukając czegoś zupełnie innego, a że przyciągnął moją uwagę, to postanowiłam temat odkopać i dyskusję nieco odświeżyć.

Lubię dobrze wyglądać, ale nie lubię czuć się wystrojona - dla mnie to zdecydowanie nie jest to samo. Mało tego, to drugie określenie nie kojarzy mi się specjalnie dobrze. W moim odczuciu osoba, która 'lubi się stroić', jest próżna i poświęca swojej zewnętrzności nadmierną uwagę. Zwykle też nie znajduje umiaru, lubi przesyt, przepych i brakuje jej w tym wszystkim klasy.
Ciekawa jestem czy ktoś się ze mną zgodzi? wink

big_smile
„Wystrojona” kojarzy mi się z choinką - „na bogato”. Czyli trochę podobnie jak Tobie, Olinko: przesyt, przepych a na końcu TANDETA.
Ale sprawdziłam w słowniku synonimy i okazuje się, że słowo „wystrojony” można różnie odczytywać:
„dandysowaty, fircykowaty, gogusiowaty, lalusiowaty, odpicowany, odstawiony, odsztachnięty, odsztyftowany, paniczykowaty, playboyowaty, pod krawatem, strojny, wycackany, wychuchany, wyelegantowany, wyfioczony, wyfiokowany, wygalowany, wymuskany, wypieszczony, wysztafirowany, elegancki, pełen elegancji, szykowny, koktajlowy, wizytowy, wytworny,”

Sama lubię być ubrana stosownie do okazji, więc różnie to bywa, bo czasami muszę być wymuskana wink

28

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Ja bardzo lubię, gdy strój odzwierciedla i wyraża, co mi w duszy gra, a grają różne rzeczy smile
Czasem mam nastrój na "kloszardzki" ogromny sweter, a czasami na zwiewną kieckę. W tym sensie lubię się stroić.
Makijaż mógłby dla mnie nie istnieć, choć czasami się z nim przepraszam, wiem, że mi służy, bom "blada twarz" smile

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

29

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

O widzisz, Summerko, tandeta to jest to słowo, którego w moim zestawieniu brakowało smile.

summerka88 napisał/a:

Ale sprawdziłam w słowniku synonimy i okazuje się, że słowo „wystrojony” można różnie odczytywać:
„dandysowaty, fircykowaty, gogusiowaty, lalusiowaty, odpicowany, odstawiony, odsztachnięty, odsztyftowany, paniczykowaty, playboyowaty, pod krawatem, strojny, wycackany, wychuchany, wyelegantowany, wyfioczony, wyfiokowany, wygalowany, wymuskany, wypieszczony, wysztafirowany, elegancki, pełen elegancji, szykowny, koktajlowy, wizytowy, wytworny,”

To wiele wyjaśnia, ale z drugiej strony weźmy dla przykładu choćby określenia "fircykowaty" i "elegancki" - dla mnie stanowią zupełne sprzeczności.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

30 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-07-03 16:03:20)

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Są takie kobiety, które zawsze wychodząc z domu mają idealne fryzury, długie paznokcie, mnóstwo biżuterii i ciągnie się za nimi smuga wyrazistych perfum..
ale i w takiej stylizacji można być tandetną lub nie..
Zastanawiam się wtedy, czym się zajmują, jak często chodzą na manicure, czeszą  się same? czy mają pomoc domową, dzieci? bo to ze 2 godz. dziennie min..
Ja nie uznaję tzw. domowych ciuchów- czyli mogłabym wyjść z domu tak jak jestem. zawsze lekki makijaż i uczesana.  Z wysokimi butami mam tak, że jak znajdę jakieś mega wygodne, to się na nie całkowicie przerzucam i wolę od sportowych. I pod buty styl ubioru nie odwrotnie. czyli jak w danym momencie najbadziej lubię Nike, to dżinsy i t shirty też, jak wysokie buty, to mogę spodni miesiącami nie nosić.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

31

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??
Olinka napisał/a:

O widzisz, Summerko, tandeta to jest to słowo, którego w moim zestawieniu brakowało smile.

summerka88 napisał/a:

Ale sprawdziłam w słowniku synonimy i okazuje się, że słowo „wystrojony” można różnie odczytywać:
„dandysowaty, fircykowaty, gogusiowaty, lalusiowaty, odpicowany, odstawiony, odsztachnięty, odsztyftowany, paniczykowaty, playboyowaty, pod krawatem, strojny, wycackany, wychuchany, wyelegantowany, wyfioczony, wyfiokowany, wygalowany, wymuskany, wypieszczony, wysztafirowany, elegancki, pełen elegancji, szykowny, koktajlowy, wizytowy, wytworny,”

To wiele wyjaśnia, ale z drugiej strony weźmy dla przykładu choćby określenia "fircykowaty" i "elegancki" - dla mnie stanowią zupełne sprzeczności.

Dlatego napisałam, że „wystrojony” możne być różnie interpretowany. Jak wszystko wink

32

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

A dla mnie najważniejsza jest wygoda i prostota. Muszę czuć się wygodnie, żeby zapomnieć o ubraniu i móc skupić się na innych rzeczach, no i bardzo nie lubię mieć na sobie maski w postaci ciężkiego makijażu, więc raczej się nie stroję, ale to nie znaczy, że nigdy. Okazyjnie - jak najbardziej;)

33

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Cześć smile
Hehe lubimy mówić o sobie tongue

Hmm na co dzień, makijaż staranny bo uwielbiam to big_smile ale i strój dobrany, ładny, zazwyczaj elegancki, biżuterię noszę od święta, lubię się ogólnie stroić, czyli ładnie wyglądać, włosy zazwyczaj naturalnie noszę, czasem lekko ułoże ale żeby pozostały naturalne. Wyjdę też w dresie po zakupy u też się czuję ładnie nawet bez makijażu. . Ale koniecznie muszę brwi poprawić, bez tego nie wyjdę big_smile

34

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

U mnie dużo zależy od dnia i samopoczucia. Nie tylko to, czy chce mi się włożyć zaangażowanie w wizerunek, ale jakie rzeczy wybiorę (sportowe czy bardziej eleganckie, stonowane czy wyraziste kolory, ciemne czy jasne...), bo w tych samych jednego dnia mogę się czuć dobrze, a innego coś mi zgrzyta i będę się wtedy czuła przebrana, a nie ubrana.
Dlatego ustalanie poprzedniego dnia, co założę jutro, nie ma większego sensu.
Na pewno nie lubię chodzić totalnie "rozmemłana" i to nawet w domu.
Czasem wychodzę bez makijażu, ale lubię mieć delikatny i na ogół go robię. Preferuję taki makijaż, że można się zastanawiać, czy on jest, a mocniejszy tylko czasami. Podobnie jak lena64 nie lubię efektu maski na twarzy, przede wszystkim nadmiaru podkładu. Latem używam tylko kremów BB, CC. Paznokcie maluję prawie zawsze, ale nie uznaję hybryd czy innych doklejek, nie noszę też długich, bo zwyczajnie przeszkadzają.
Lubię wysokie buty, bo wymuszają zgrabniejszy sposób poruszania się : ) W adidasach i traperach mam skłonność do ruchu jak chodziarz, tym bardziej, że przemieszczam się zazwyczaj szybko ; ) Na obcasie czy koturnie chodzi się inaczej.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

35

Odp: Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Nie lubie być "wystrojona", ale dobrze ubrana już tak.
Mysle, ze to, jak się ubieramy i w co, wyraza nas samych, i nasz stosunek do otoczenia, jeśli ktoś chodzi jak niechluj, to dużo mowi to o tym, jaki ma do otoczenia nastawienie, z drugiej strony - nadmierne "wypindrzenie" tez może budzic zle skojarzenia.

Osobiscie lubie styl casual, czyli w sumie cos pośredniego miedzy elegancją a stylem sportowym, albo tez całkowitym nieprzywiązywaniem wagi do ubioru.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Czy lubicie byc "wystrojone" na co dzień? Czy raczej "od święta"??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018