Hej, w skrócie sytuacja wygląda tak:
Ja 23 lata, on 34. Spotykamy się służbowo od paru miesięcy, zdobył mój numer podstępem i zaczął pisać. Na początku sceptycznie do tego podchodziłam, ale umówiliśmy się. Po spotkaniu zmieniłam zdanie i pomyślałam, że jednak może się to udać. Fajny, miły, nie nachalny. Po 2 dniach widzieliśmy się znowu służbowo i wszystko wskazywało na to, że jest chętny na kontynuowanie spotkań. Nie mógł oderwać ode mnie wzroku, robił przy ludziach różne aluzje odnośnie naszego wyjścia jakby chciał się pochwalić całemu światu, że się spotykamy, troszczył się. Po 3 dniach napisał smsa, więc utwierdziło mnie to w fakcie, że chce czegoś więcej. Gdyby mu się odwidziało po spotkaniu to chyba wcale by się nie odezwał?
Nagle coś się zmieniło- od tygodnia nie zaproponował kolejnego wyjścia, na smsy zaczął odpisywać następnego dnia lub wcale, teraz nie odpisuje mi już od 3 dni. Wiem, że ma bardzo dużo pracy i w ciągu ostatniego tygodnia był tylko 1 dzień w domu, ale dla mnie to nie jest wymówka do nieodpisywania.
Macie pomysły o co mu chodzi? Czemu przestał się odzywać? I co właściwie powinnam zrobić? Nasze kolejne służbowe spotkanie będzie dopiero za miesiąc..