Prawdę mówiąc nie wiem co Ci odpisać, bo nigdy nie szukałem "znajomych" w internecie, po prostu kiedyś miałem dużo czasu, moje życie kręciło się wokół studiowania, imprezowania i komputera, bite 3 lata siedzenia przy zabijaczach czasu - przegladarkowych grach komputerowych, przesiadywania w społeczności tychże "klikaczy" i wyszło samo z siebie - spotkaliśmy się grupą 6 osób, raz drugi etc, pomimo upływu lat mamy kontakt ze sobą może sporadyczny, ale się lubimy i raz/dwa do roku spotkamy się gdzieś w Polsce.
Natomiast jak poznaję ludzi na co dzień? Poza pracą i obowiązkami domowymi, wydzielam czas dla siebie i robię to co lubię - idę na siłownię (idąc pierwszy raz nie znałem nikogo, po 2 latach chodzenia znam kupę ludzi), chodzę na bilard (sam), pykałem sam ze sobą podnosząc umiejętności i nie byłem przy tym wyjątkiem, z czasem komuś zabrakło kogoś do pary, ja na kulki do klubu chadzałem regularnie więc moja facjata była obeznana, więc pojawiła się propozycja, że może mógłbym dołączyć i tak to się toczy, biorę udział w zlotach cyklistów, ostatnio w maratonach i nigdzie robiąc to co robię - nie robię tego by kogoś poznać - tylko dla samej "mojej własnej" przyjemności wykonywania tej czynności - ale robiąc to jestem między innymi ludźmi.