netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

10 odpowiedzi3 226 wyświetleńzałożony przez wilga333, 15.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

Witam Was.Chciałabym bardzo pomóc osobie, ktora wplątała się w drugi związek, jest moją bliską przyjaciółką. Nie wiem jak mam jej doradzić, a widze jak sie męczy.
Chodzi o to że -nazwijmy ją Ola (lat 30) - od 8 lat jest w związku z facetem.Początek był luzny, wiadomo, jako że nie są majętni, rodzice też, nie mieli okazji zamieszkać razem, bo wynajęcie mieszkania za duzo kosztuje, a co tu mówić o ślubie i dzieciach. Ola ma jako taką pracę, ale długo poszukiwała, to nie jet duża miejscowość w dodatku żeby móc zarabiac wiecej niż 1000 zł musiała ukonczyć płatny kurs. Zarabia poniżej sredniej krajowej na zleceniu, nie ma narazie szans by zmienić pracę na lepszą. Jej facet kilka stówek wiecej tyle, że na umowę o pracę, ale twierdzi, że nic innego znalezc nie umie, bo nie ma, bo inni mają biedniej i też żyją.
Przyjaciółka mówi, że on wcale nie szuka. Chyba z powodu tych pieniedzy zaczęło i się nie układać, w dodatku widzę, jak reaguje na pytanie; kiedy dzieci?Kiedy ślub? Na sąsiadów i znajome w jej wieku się boczy,że gapią się na nia jak na dziwo, że co oni takiego zrobili, że mają lepiej, mają rodziny, pracę , mieszkanie, czemu jej facet nie chce poszukać lepszej pracy itp. Widzę jak ją to dobija. W dodatku ostatnio przywaliła sobie dodatkowy problem; zaczęła spotykać się z kumplem z pracy, chciała nawet rozstać się z facetem, ale to było chwilowe, bo stwierdziła, że kumplowi chyba tez nie ufa. Z tego co mówi,kumpel  niby ją zapewnia, że jest miłością jego życia, ze zawsze takiej szukał, gadają, piszą, spotykaja się czasem . Sęk w tym , że przyjaciółka i on nie mogą być podobno razem , bo on siedzi z inną od 2 lat, dla której nabrał kredytów i teraz nie ma jak się obrócic, chociaz ponoc do najbiedniejszych nie należy ale jak zamieszkaja razem to na życie będzie za mało i prosi przyjaciołkę, by poczekała kilkanascie miesięcy aż się ta matnia skonczy i wtedy w końcu zamieszkaja i będzie koniec stresów. Przyjaciółka już też próbowała to zakonczyc,bo nie potrafi zniesc takiej sytuacji,  ale on stwierdził, że nie wyobraża sobie bez niej życia, że jest jego przyszłościa itp.dokładnie nie wiem jak to mówił, tyle co usłyszałam od niej. A ona chyba sama juz nie wie czego chce.
Szczerze nie chciałabym się znalezc w tej sytuacji, nie wiem jak mam jej pomóc, doradzałam jej, że moze niech przerwie ten romans z kolegą jak kocha to te miesiące poczeka, albo niech dogada sie z facetem, ale facet ponoc niereformowalny...No to ja już nie wiem...Kazać jej zerwac z obydwoma i poczekać na tego trzeciego?
Może jest jeszcze coś czego można by sie uczepić by jej pomóc rozwiązać problem? Nie jest miło patrzeć na jej męczarnie w końcu od czego ma sie przyjaciółkę?

2

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

gdyby cos ktos poradził byłabym wdzięczna, bo nie chcę skrzywdzić przyjaciółki swoja marną poradą, może wy macie jakis inny pogląd na to wszystko?

3

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

A czy pod względem finansowym przyjaciólka musi polegać na jakimkolwiek facecie? Nie. Moim zdaniem nawet nie ma prawa oczekiwać od drugiej osoby, by poprawiła jej byt, skoro sama nic w tym kierunku nie robi. Moją rada byłoby, gdyby po prostu przestała szukac wymówek i usprawiedliwienia dla samej siebie, poszukała innej, lepiej płatnej, pracy (obecny facet ma szukać, a czemu ona nie???) i przestała się boczyć na cały swiat i suzkac winy w każdym, tylko nie w sobie. Każdy z nas jest kowalem własngo losu- ona tkwi w takim kręgu niepowodzeń, bo chce. I w dodatku ten drugi... z deszczu pod rynnę!

4 Ostatnio edytowany przez wilga333 (2015-02-15 17:16:09)

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

Też jej to mówiłam, z deszczu pod rynnę...Nie wiem czym się kierowała znajdując sobie drugiego, raczej chyba nie materializmem, bo nie miałaby żadnych emocji i nie błagała o pomoc tylko uciekłaby od kumpla? Nie wiem.
Co do pracy...naprawdę, nie chce nikogo usprawiedliwiać, ale tutaj nic nadzwyczajnego się nie da znależc od tak,  srodowisko nie jest ciekawe, nawet ludzie bardzo wykształceni zarabiają mało jak na swoje stanowiska,a często nie w swoim zawodzie nawet,ja akurat sama też bym się nie utrzymała, razem z meżem  to już tak. Przyjaciółka musiała długo znosić szykany, że w ogóle nie moze znalezc pracy, a teraz żali mi się, że każdy się dziwi, że jeszcze się nie chajtła, nie ma dzieci..No cóż..
Akurat w tym, że jej facet siedzi na laurach to nawet ja ją popieram, bo mężczyzna zdrowy, silny, ale woli mieszkać u rodziny, bo boi sie każdej zmiany.
Bardzo możliwe że się nie dobrali co zrobić...Nie chodzi jej o utrzymywanie ale o wspólne życie, bez strachu o brak pieniędzy, którego już nie raz w życiu doznała.
Fakt jest równouprawnienie, ale jak chce sie założyć rodzinę, to chcąc nie chcąc, kobieta musi miec jakąś przerwę w pracy (np ciąża, jakiś okres po porodzie itp) a tego już pracodawcy nie tolerują,wręcz domagaja się siłą dyspozycyjnosci,  to skoro tak, to jak meżczyzna zarabiający ponad 1000 zł ma chwilowo pomóc rodzinie?
W tym wypadku nie dziwie się żalom przyjaciólki

5

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

dlaczego tak bardzo angazujesz sie w czyjes zycie?Co Cie obchodzi jej zwiazek?Jezeli nie dzieje sie jej jakas wielka krzywda-nie masz prawa sie wtracac.Na jej miejscu pogonilabym Cie.zajmij sie soba.Pzdr.

6

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

Ha, pewnie żeby mnie nic nie obchodziło jej życie, gdybym widziała, że nie chce mojej pomocy, ale rozmawiam z nią znamy sie pół życia  i wiem, że chciała by porady, bo nie wyrabia. Pewnie najlepiej powiedziec; radz sobie sama.Sobą to ja sie zajmuje doskonale, nie sztuka być egoistą.
Cóż, nie odczuwam żadnego niemiłego zaskoczenia Twoja postawa Ismeno, tacy już są ludzie.
Pozdr.

7

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

Kasa nie jest problemem jeśli chce się być razem. To problem zastępczy. Jeśli ktoś jest z kims "dla pieniędzy" (co tez tak można nazwac w tej sytuacji) to nie szanuje sam siebie i nie będzie szanować innych. W matni to sa oboje, ten facet również. W takiej sytuacji zadnych zobowiazan bym nie podejmowal a faceta traktowal jak kolege co najwyżej.

8

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni
wilga333 napisał/a:

Ha, pewnie żeby mnie nic nie obchodziło jej życie, gdybym widziała, że nie chce mojej pomocy, ale rozmawiam z nią znamy sie pół życia  i wiem, że chciała by porady, bo nie wyrabia. Pewnie najlepiej powiedziec; radz sobie sama.Sobą to ja sie zajmuje doskonale, nie sztuka być egoistą.
Cóż, nie odczuwam żadnego niemiłego zaskoczenia Twoja postawa Ismeno, tacy już są ludzie.
Pozdr.

To może pomóż jej w poszukiwaniach lepiej płatnej pracy Wilgo... Jest w końcu Twoja przyjaciółką.
Znam parę - ona z domu dziecka, on biedny jak mysz... Ciężką pracą dorobili się wiele. To tak gwoli szukania partnera z kasą.


I myślę sobie, co będzie z tej Twojej przyjaciółki, gdy założymy następujący scenariusz:
znajduje faceta z kasą. Jest ok. Po czym traci wszystko (choroba, nieudane transakcje, niewypłacalni kontrahenci). Co wtedy robi Twoja przyjaciółka...

9 Ostatnio edytowany przez wilga333 (2015-02-18 11:27:32)

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

tak, racja, kasa nie jest aż takim problemem, poza tym przyjaciółka nigdy nie szukała biznesmena, nic takiego nie wiem, wręcz zawsze najważniejsza dla niej była miłosć z reszta mamy obie podobne poglądy. Ten nazwijmy to "kochanek" nie jest jakimś przebojem, biznesmenem, tylko ma kredyt czasowy. Oficjalnemu facetowi jest jedno jak jest, nie rozumiem jego podejscia, za to przyjaciółi sie czepiali, że nie może pracy znależć .Jej chodzi o załozenie rodziny, poczucie bezpieczenstwa, stabilizacji...? Czasem do szczęscia potrzeba naprawdę tylko 1000 zl więcej by żyć, a to nie leży na drodze.
Gdybym mogła pomóc znalezc przyjaciólce lepszą pracę dawno bym tak zrobiła, ale mamy dwa różne zawody, nie każdy może zostać prezesową, przedstawicielem handlowym , ksiegową  itp proszę Was Co ciekawe w zawodzie, którym ona pracuje, jest dużo kobiet, różnica polega na tym, że ich mężowie zarabiają, a żony dorabiają....Taki rejon. Nie znam miejsc  , w których z miejsca dadzą umowe o pracę a nie śmieciówki, a jak juz dadzą to najniższą krajową.Jak ktoś nie jest przebojowy, pewny siebie albo uzdolniony itd.nie łatwo się przebić.
Przyjaciółka mieszka z mamą, więc czy się coś uda czy nie uda, ma gdzie wracać, to chodzi o to, że wreszcie chciałaby rozpocząć żyć samodzielnie z ukochana osobą, a nie na garnuszku, wiadomo, że gdy oboje mają jakieś pieniądze, da się żyć.
Maniek, racja, powinni się traktowac jako przyjaciele, koledzy, ale chyb im nie wyszło...

10

Odp: jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

Widzisz Wilgo... Nie zawsze pojmuję ludzi, którzy gardzą śmieciówkami. Mam stałą pracę. niestety niezbyt dobrze płatną. Umiejętności w pracy raczej wyuczone - sama doszłam do tej wiedzy, którą posiadam i która jest mi niezbędna w pracy. Dorabiam właśnie korzystając ze smieciówek. Bo muszę przetrwać.

Odeszłam ze związku, jeśli w ogóle można użyć takiego określenia, w którym nie narzekałam na byt materialny. Ani przez chwilę nie bałam się, że zdechnę z głodu (wbrew temu co były mówił). Bałam się jedynie , że zabraknie mi sił.

Twoja koleżanka nie jest wcale w sytuacji bez wyjścia. Nie może jednak wieszać się podświadomie na kimś innym - patrzeć na kogoś przez pryzmat przetrwania. Chce założyć rodzinę? Przecież to naturalne - w końcu jesteśmy stadnymi stworzeniami. Nie dla nas Samotnia. Niech jednak próbuje powstać o własnych siłach. Powolutku i małymi kroczkami.

Ma jeszcze ten plus, że nie jest odpowiedzialna za życie i byt innych. Mam na myśli dzieci.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jak pomóc przyjaciólce uwikłanej w matni

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026