netkobietyWszystkie działy
Psychologia

ED + bulimia + zespół przeżuwania

13 odpowiedzi4 137 wyświetleńzałożony przez dactyla, 14.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ED + bulimia + zespół przeżuwania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Witajcie,

Jest to mój pierwszy post na tym forum. Chciałam się podzielić bardzo krępującą informacją o sobie - mam pewną dość rzadką przypadłość - wrażliwych ostrzegam, że to bardzo obrzydliwe - zespół przeżuwania - opis tego zjawiska jest na wikipedii....

do tego dochodzą napady bulimiczne i problemy z trawieniem.
Czy jest tu może ktoś kto miał podobnie i sobie z tym poradził?

2

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Mam podobny problem, przypadłość, konsekwencję bulimii. Po 9 latach bulimii pozostało mi właśnie nieustanny zespół przeżuwania. Jak sobie z tym radzę? Staram się panować nad cofającą się treścią pokarmową. Najczęściej występuje u mnie po przejedzeniu. Dlatego staram się nie przejadać.

3

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Dziękuję za odpowiedź smile Już myślałam, że nikt tu nie napisze. Czyli nie jestem sama....Szczęście w nieszczęściu. wink
Ja zauważyłam, że trochę pomagają miętowe cukierki po posiłku, ale to też nie zawsze. Albo czarna gorzka kawa, ale z nią nie można przesadzać....
Zastanawiałam się czy nie iść z tym do psychologa, ale ta przypadłość jest chyba tak rzadka, że nie wiem czy jest ktoś, kto zajmuje się jej leczeniem (myślę, że wielu psychologów czy lekarzy o tym nie wie). Z resztą opowiadanie o tym byłoby strasznie krępujące, bo dla osoby z zewnątrz to musi być strasznie obrzydliwe.

Clamour, a jak wygląda u Ciebie sprawa z zębami? Moje są trochę zniszczone kwasem... i trochę wstydzę się chodzić do dentysty przez to hmm

4

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Hmm, skoro bardzo ci to ciąży, to może skorzystaj z psychologa? Ja się nie wybieram, bo jestem raczej typem samouleczającym, albo raczej tak sobie wmawiam. Niestety problemy z jedzeniem, wciąż są problemami.
Zęby mam częściowo zniszczone. Od października do grudnia naprawiłam sobie wszystkie na dole. Teraz zacznę powolną pracę nad tymi u góry bo są w dużo gorszym stanie. Wstydziłam się iść do dentysty bo bałam się, że coś pomyśli nim ja zdążę w ogóle cokolwiek odpowiedzieć. Trafiłam na dobrą dentystkę i nie poruszamy żadnych wątków, prócz tych związanych z którym zębem i ile płacę smile
Co do odpisania, bulimia i jej napady nie są dobrze odbierane ale ja chętnie porozmawiam z kimś, kto ma podobne problemy. Staram się nie myśleć o tym w kategorii obrzydliwości, czułabym się wtedy jeszcze gorzej i pojawiłaby się namiastka potępiania samej siebie. Niepotrzebnie smile Staram się sobie pomagać i być dla siebie łaskawsza niż kiedyś. Aczkolwiek, nie ukrywam, jest to ciężkie. Każdego jednego dnia smile

5

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Jeśli chodzi o psychologa...to..hmm. skomplikowane trochę w moim wypadku.
Mam na koncie 2 terapeutki - chodziłam "na własną rękę". Pierwszą wspominam wyjątkowo kiepsko. Na drugą trafiłam w klasie maturalnej, poszłam bo miałam problem z bulimią. Była poprawa na jakiś czas, ale potem problem znowu wrócił. Teraz sama (o ironio) studiuję psychologię i wiem jak to wygląda "od kuchni". Żadna terapia nie daje 100% gwarancji wyleczenia. No i nie do końca ufam psychologom.
W sumie do tej pory jestem chora, ale napady nie wyglądają tak jak kiedyś. Zdarzało mi się wymiotować kilka razy w ciągu jednego dnia i napychać się strasznym świństwem (kombinacje nie do przełknięcia dla normalnego człowieka).
Teraz jest o tyle lepiej, że napady są "tylko" co parę dni/ albo tygodni i pochłaniam zdecydowanie mniej, ale wciąż mam problemy z trawieniem i tym, że jedzenie ciągle zalega mi na żołądku.
Też staram się działać na własną rękę bo aktualnie na regularną terapię mnie nie stać.
Zwłaszcza, że nie mam gwarancji, że trafię na kogoś kompetentnego, kto akurat będzie wiedział co to jest "zespół przeżuwania" (jak dotąd nie widziałam tej nazwy w żadnym podręczniku...
Obecnie staram się wdrażać zasady "mindful eating", trochę pomaga.

6

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Psychologia chyba musi pomagać, co? Ja starałam się czytać książki, artykuły, wypowiedzi innych osób ale bardzo często w podręcznikach trafiałam na opisy, które nijak się mają do rzeczywistości. Takie pisanie dla pisania i zapchania tematu. Trochę za słabo dla mnie, bo wolałabym znaleźć coś dla siebie sensownego i prawdziwego.
Ja także mam napady, wciąż. Pomimo tego, że wydawało mi się, że jestem już zdrowa. Czasami co kilka dni, czasami raz w tygodniu. Staram się nad tym panować ale chwilami jest mi naprawdę ciężko. I problemy trawienne mam każdego dnia. Właśnie czytam o mindful eating, nie wiedziałam, że istnieje coś takiego. Dzięki za uświadomienie smile
Przypuszczam, że tobie codziennie jest równie ciężko jak i mnie, ale z każdym dniem zakończonym sukcesem, czuję się jak bogini smile

7

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Psychologia pomaga niestety nie do końca tak jakbym chciała. Na moich studiach do tej pory mieliśmy dużo zagadnień filozoficznych, omawianie statystyki i sposobów prowadzenia badań, teorii, które teraz mają znaczenie jedynie historyczne a stosunkowo mało kwestii praktycznych. Ale jestem na drugim roku dopiero, może wszystko przede mną.  wink Ogólnie rzecz biorąc studiowanie psychologii jest rozwijające, na pewno pomaga lepiej rozumieć innych, ale niekoniecznie siebie. Zdecydowanie studia psychologiczne nie są remedium na osobiste problemy - ale tego byłam świadoma wybierając ten kierunek.
Jeśli chodzi o zaburzenia odżywiania to nie omawialiśmy tego na zajęciach ale teraz w semestrze letnim będziemy mieć taki przedmiot jak psychologia zaburzeń, chociaż znając życie to na ED poświęcone będą może jedne zajęcia...Także jak na razie nie jestem w stanie polecić żadnej profesjonalnej książki.
W domu mam "Bulimia - program terapii"  Myry Cooper - kupiłam kierując się recenzjami - jest to ponoć bardzo dobry poradnik, sama tylko przejrzałam, ale chyba będę musiała do niego wrócić i dać mu (i sobie) jeszcze jedną szansę.
Jeśli chodzi o strony w sieci to niedawno odkryłam psychodietka.pl - nie jest ściśle powiązana z bulimią, ale jest prowadzona przez psychodietetyka i można tam znaleźć trochę ciekawych wskazówek.
Mam jeszcze ebooka - Brain over binge - Hanse Kathryn (po angielsku, ale jest też na chomiku). Często czytam na temat ED, czasami wdrażam w życie te rozwiązania..i pomagają na parę dni, czuje się wolna, ale potem to wraca. Tak jak napisałaś - jest ciężko.
Staram się iść do przodu...Każdy dzień bez napadu sukces, ale powstrzymywanie się przed napadami, pilnowanie też zabiera strasznie dużo czasu i energii.  Więc albo mam napad albo myślę, żeby go nie mieć...A chciałabym się uwolnić od tego raz na zawsze.

8

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Pamiętam, że kiedy obejrzałam "Przerwaną lekcję muzyki" chciałam iść na psychologię, żeby sobie po prostu pomóc. Wewnętrznie. Skończyłam jednak zupełnie inne studia, ale humanistyczne smile Co również pozytywnie wpłynęło na samorozwój.
"Bulimia - program terapii" Myry Cooper czytałam, częściowo przerobiłam. Częściowo, bo to pozycja dla mnie bardzo trudna, a że miałam wersję z biblioteki, szybko czas się skończył i musiałam oddać. Planuję sobie kupić, żeby w końcu przewałkować całą, wzdłuż i wszerz, mając dużo czasu i możliwość powrotu do niektórych wątków. Poradnik, uważam skromnym zdaniem, że jeden z lepszych i pamiętam, że kiedy dłubałam w nim prawie 3 lata temu, dużo zdziałał.
Chciałabym kiedyś normalnie funkcjonować, zdaję sobie jednak sprawę, że będzie to bardzo długi i czasochłonny okres, bo nie nabawiłam się choroby wczoraj, to i jutro nie skończą się moje męki. Pilnuję się, walczę, bo chociaż już nie przebywam w lekko toksycznym domu, to chcę być szczęśliwa ze sobą i swoim chłopakiem. Czasami, kiedy wiem, że zbliża się napad myślę o nim, że mnie kocha i chce żebym była szczęśliwa i zdrowa, zadowolona z siebie. Powiedziałam mu o moich problemach, z czym walczyłam. Chciałam być szczera i to była dobra decyzja. Aczkolwiek, kiedy dopada mnie najgorszy dzień przesycony wizjami o jedzeniu, czuję się jakbym go oszukiwała i wbijała mu nóż w plecy.

9

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Hej smile Odpisuję dopiero teraz bo byłam trochę zawalona nauką - miałam jedną poprawkę, więc teraz czekają mnie 3-dniowe ferie. big_smile
To pewnie obejrzę sobie "Przerwaną lekcję..." żeby zmotywować się do nauki w nowym semestrze i pracy nad sobą. wink
"Bulimia - program terapii" jest na chomikuj - ja mam wersję papierową (wiadomo, dużo wygodniejsza) - informuję na wypadek, jakbyś nie mogła dostać. Znalazłam też u siebie w domu "Jak opanować wilczy apetyt" - kiedyś kupiłam, ale widocznie nie miałam siły lub motywacji, żeby się z nią zmierzyć - postaram się czytać równolegle.
Mi też przeprowadzka dużo pomogła, ale jakieś patologiczne schematy pozostały... Chociaż dzielenie pokoju z współlokatorką też w pewien sposób pomaga - głupio tak rzucać przy niej na żarcie . wink
O mojej chorobie (chyba) nikt nie wie, przynajmniej ja o niej nie opowiadam. Fajnie, że masz chłopaka, kogoś z kim możesz być szczera. Zazdroszczę Ci takiej osoby. Problem dzielony na 2 staje się lżejszy. Ja jestem osobą której ciężko jest zbudować jakąś głębszą relację. Ale to już inny temat.
Pamiętaj, że bulimia to zaburzenie w którym (w pewnych obszarach) nie myślisz racjonalnie.
Ma swoje przyczyny (wg Wikipedii): brak samoakceptacji, konflikty rodzinne, zaburzenia mechanizmów samoregulacji i samokontroli, uszkodzenie ośrodka sytości w mózgu, emocjonalne zaniedbanie dziecka w dzieciństwie, brak akceptacji przez grupę rówieśniczą (wiążący się często ze zmianą środowiska)  i wiele innych, o których tu nie wspomniano.
To czego jestem pewna, to tego, że z bulimią trzeba walczyć, ale ważne, żeby wiedzieć na początku może być wiele potknięć, kryzysów i chwil zwątpienia. Trzeba podnieść się, otrzepać i iść dalej...odnośnie tego co napisałaś to wydaje mi się, że dodatkowe wzbudzanie w sobie poczucia winy raczej nie służy niczemu dobremu (złe samopoczucie--> napad --> złe samopoczucie) - błędne koło.

10

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Czasami wydaje mi się, że już wszystko wiem, wszystko przeczytałam i jakimś dziwnym trafem, TO wciąż ze mną jest i nic nie pozwala napadom odejść. Zdarzają się też napady alkoholowe. Nie stronię od niego, co akurat źle mnie sytuuje, ponieważ mój chłopak w ogóle nic o tej kwestii nie wie. Wie o chorobie, ale o skłonnościach do picia już nie i wiem, że o tym nie powiem mu na pewno.
Nie zawsze jest jednak tak, że dzielę z nim kłopoty. Mam syndrom wkręcania siebie samej w czarną dziurę i nie zawsze jest w stanie mnie z niej wyciągnąć. Czasami też przyłapuję się na tym, że chciałabym coś od niego usłyszeć i żeby sam wyczytał to z mojej głowy big_smile Wiem, jasnowidzem nie jest, ale ochota na bycie zaskoczoną w momencie, w którym o tym myślisz byłaby super.
Póki co, planuję od jutra ruszyć z dietą kopenhaską. Maksymalnie wytrzymałam 7 dni jakieś 3 lata temu. Teraz robię kolejne podejście. Cholibka, mogłoby się udać. Choć raz.

Czy ja myślę racjonalnie? Hmmm, zdecydowanie za mało w ekstremalnych sytuacjach.

11

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Bulimia + nadużywanie alkoholu...To naprawdę brzmi nieciekawie. Bez pomocy z zewnątrz może być ciężko.

Ja też nie jestem święta. Ale teraz unikam alkoholu. Symboliczna lampka szampana czy wina raz na jakiś czas i nic więcej. Mój żołądek jest już wystarczająco zmaltretowany. Nie miałam wielu grubych akcji, ale jak przesadzam z alko to robię rzeczy, których później żałuję. No i 'dzień po' też jest wyjęty z życiorysu. To nie dla mnie. tongue

Jeśli wydaje Ci się, że wszystko przeczytałaś to zapewne wiesz stosowanie drastycznych diet jest jednym z objawów i zarazem przyczyną bulimii. Nie chcę być złośliwa, ale nie wiem czy wiesz co sobie zrobisz. tongue

Takie głodówki osłabiają organizm, spowalniają metabolizm, rozwalają tarczycę...spada drastycznie poziom cukru we krwi co powoduje, że organizm domaga się jedzenia, a stąd prosta droga do napadu. To błędne koło. Znam to ze swojego doświadczenia. Ja wpadłam w ten mechanizm po tym jak miałam anoreksje - między innymi dlatego, że wygłodzony organizm domagał się jedzenia...

Tu możesz sobie poczytać jak działają diety: wiadomosci . onet . pl/prasa/glod-w-imie-nauki/y1fgc

... przy okazji polecam ten wykład: youtube . com/watch?v=jn0Ygp7pMbA
(musisz skasować spację, bo jako nowy użytkownik nie mogę wstawiać jeszcze linków)

- może tam jest wyjaśnione czym jest to "TO", które nie pozwala Ci wyzdrowieć?

Decyzję oczywiście podejmiesz sama, ale jeśli mogłabym coś zasugerować to myślę, że warto, żebyś to jeszcze przemyślała.
Jeśli chodzi o kwestie diety to polecam tlustezycie . pl i psychodietka . pl, o której już wspominałam.

Nie wolisz po prostu wprowadzić zdrowych, towarzyszących do końca życia nawyków? Wiem, że to brzmi jak banał. Ale mi to dużo dało. A rzygałam kilka razy dziennie. Teraz potknięcia zdarzają się coraz rzadziej.

W ogóle to czemu chcesz stosować tę dietę? Masz nadwagę?
Chyba nie jest z Tobą tak źle, skoro masz chłopaka, który Cię akceptuje. Jakie rzeczy sprawiają Ci przyjemność (niezwiązane z odchudzaniem)?

Ja byłam wczoraj na pięknym koncercie, a dzisiaj rano biegałam. Od razu samopoczucie rośnie i nie trzeba go sobie poprawiać jedzeniem. Planuję zapisać się na jogę lub nauczyć się medytacji, żeby uspokoić umysł.

12

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Dokładnie wiem co dla siebie chcę zrobić smile Chcę przejść przez kopenhaską dla siebie i swojej silnej woli, której bardzo często nie mam smile
Nie mam ani nadwagi, żadnych problemów z wyglądem, ani żadnych złych nawyków żywieniowych. Miałam bulimię przez 9 lat. Wykształciłam w sobie na ile to możliwe sięganie po zdrowe jedzonko. Może to co napisałam źle odebrałaś, bo widzę kącik porad, które znam już od dawna. Biegam regularnie od roku, chodzę na basen, wyglądam całkiem nieźle smile Mam pracę, studia, szkołę, sporo zajęć i cholernie mało czasu smile

13

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Miałam nadzieję, że nie odbierzesz tamtego posta jako protekcjonalny. Wybacz. big_smile Ale teraz się zastanawiam - skoro znasz wszystkie konsekwencje, nie masz nadwagi to po co dodatkowo rozwalać sobie metabolizm? Są lepsze sposoby sprawdzania silnej woli. wink  Nie pytam się złośliwie, bo i tak zrobisz jak zechcesz.
Po prostu z własnego doświadczenia wiem, że niskowęglowodanowe, restrykcyjne diety nie służą wychodzeniu z bulimii. A sama silna wola to czasem za mało, żeby pokonać chorobę (w psychologii nawet nie ma takiego terminu. wink)
Byłam na kopenhaskiej i nie wyobrażam sobie biegać na tej diecie - padłabym po paru km. Ale oczywiście Twoje życie to Twoje decyzje.
W sumie to nie mam prawa ani zamiaru udzielać dobrych rad, bo:
- nie jestem psychologiem (w sumie psycholog też nie powinien dawać rad, a na forum to już w ogóle big_smile )
- sama jedną nogą jeszcze jestem w tym g*wnie. Na szczęście powoli wychodzę. Może dlatego zasypałam Cię złotymi radami? big_smile Nieważne. Życzę udanego dnia. wink

14

Odp: ED + bulimia + zespół przeżuwania

Hmm, nie odebrałam tego protekcjonalnie, broń boże. Mam świadomość wielu rzeczy i raczej złote rady nie są mi potrzebne, bo je po prostu znam smile Od wielu lat się z nimi zapoznaję, także nie są dla mnie niczym nowym, odkrywczym i niezwykłym smile
Kopenhaską chcę podjąć w wersji "stiuningowanej", o czym nie wspomniałam, chcę wykorzystać posiłki, które figurują tam podczas obiadów i kolacji, natomiast śniadania ułożyłam sobie sama, żeby mieć siłę do działania z samego rana smile

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ED + bulimia + zespół przeżuwania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026