netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rozgryźć zachowanie faceta

16 odpowiedzi3 948 wyświetleńzałożony przez Camilla89, 13.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozgryźć zachowanie faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Rozgryźć zachowanie faceta

Proszę Was o radę w sprawie faceta, z którym się spotykam od ok. 2 miesięcy. Ja mam 25 lat, on 35. Problem w tym, że nie mogę rozgryźć jego zachowania... Pisze do mnie dużo, ale w bardzo powściągliwy sposób. Sam inicjuje rozmowy, ale takie pitu pitu o niczym.. Jak jesteśmy razem, to ja się muszę pierwsza przytulić, ja coś zainicjować (jak już zacznę to przytula się całą noc). Później z naszych miłych spotkań wspomina jak bardzo go pociągam i jak bardzo chciałby powtórzyć seks. Rozmawiałam z nim o tym, powiedział, że boi się tego zaangażowania, bo różnica wieku itp. Co trochę wspomina "a jakby nam nie wyszło bla bla..." Tylko po co dalej w to brniemy?

Wiem, że miał problemy emocjonalne, stany depresyjne, chodzi na terapię, ciężko mu się otworzyć, czasem się wycofuje, później znowu zaczyna.
Nie wiem co mam o tym myśleć. O sam seks mu nie chodzi (pytałam), ale mówi, że jeszcze sobie nie ułożył w głowie naszej znajomości... Właśnie, to inny problem. On strasznie dużo myśli, analizuje, nie potrafi cieszyć się chwilą. Gdy ja mu piszę coś miłego, on odpisuje "cieszę się " albo przyznaje rację, zero swojego wkładu.

Dobrze mi w jego towarzystwie, ale powoli tracę cierpliwość, staję się obojętna, a on nic z tym nie robi, dalej zachowuje się jakby nigdy nic. Może ma takie usposobienie, ale trudno mi się przyzwyczaić, bo tak naprawdę nie wiem jak odczytywać te jego sprzeczne znaki, poza tym ja też się boję przez to zaangażować, mówiłam mu o tym, ale nie komentował. Nie piszcie, żeby z nim pogadać, bo robiłam to. Jak postawię jasno sytuację, zapytam o co mu chodzi to zapewne powie, że "nie wie"...

2

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

Depresja to nie trądzik. Wprawdzie w obu przypadkach występuje zazwyczaj odrobina farmakologii, ale wyjście z depresji to przede wszystkim ogrom trudnej pracy nad sobą. O wiele cięższej niż zmiana jadłospisu. Z trądzikiem można wyjść na uczelnię, do pracy, sklepu, kina, na ciacho z koleżanką... Z depresją uwieszoną na barkach często nawet nie chce się człowiekowi umyć, wysikać, a co dopiero myśleć o ruszaniu dupska poza cztery ściany. Nic nie sprawia przyjemności, nic nie cieszy, nic nie nadaje sensu życiu... Za to traci się wiele jego kluczowych aspektów: studia, praca, znajomi, pasje... Lustro pokazuje gębę parszywca o tępym wyrazie twarzy... Samoocena udaje się na wycieczkę rollercoasterem w dół... Jedyne co pozostaje to stryczek na szyję i wycieczka z wilczym biletem do krainy wiecznej szczęśliwości... To jest ten moment, gdy chory dotyka dna. Jeśli się odbije - tak jak to zrobił facet, z którym się spotykasz, zapisując się na terapię, nawiązując z Tobą bliższą relację, próbując przerwać złą passę - istnieje szansa na to, że stanie samodzielnie, stabilnie, na własnych nogach, ale nim zacznie chodzić, skakać, biegać, jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie...

Zamiast stawiać go w świetle niewygodnych pytań i deklaracji, zastanów się, co Ty właściwie przy nim robisz...
Pragniesz uwagi, inicjatywy we wspólnym kontakcie, zainteresowania w relacji od człowieka, który wciąż sam próbuje zdefiniować siebie i znaleźć własne miejsce w świecie.
Być może ma już ustanowione cele, ale widać, że wciąż nie do końca wie, którędy i jakim sposobem ma do nich dobrnąć.
Nie potrafi wziąć odpowiedzialności za samego siebie, więc nie dziwię się, że nie chce podejmować jej za was oboje...
Na obecną chwilę po prostu jesteś i zabijasz samotność. Tylko tyle - dla Ciebie. I AŻ tyle - dla niego, ale jeżeli już teraz jest Ci trudno to wszystko znieść, nasuwa się pytanie, czy jest sens podawać mu to placebo w postaci wspólnego kontaktu...?

3

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta
Itis napisał/a:

Zamiast stawiać go w świetle niewygodnych pytań i deklaracji, zastanów się, co Ty właściwie przy nim robisz...
Pragniesz uwagi, inicjatywy we wspólnym kontakcie, zainteresowania w relacji od człowieka, który wciąż sam próbuje zdefiniować siebie i znaleźć własne miejsce w świecie.
Być może ma już ustanowione cele, ale widać, że wciąż nie do końca wie, którędy i jakim sposobem ma do nich dobrnąć.
Nie potrafi wziąć odpowiedzialności za samego siebie, więc nie dziwię się, że nie chce podejmować jej za was oboje...
Na obecną chwilę po prostu jesteś i zabijasz samotność. Tylko tyle - dla Ciebie. I AŻ tyle - dla niego, ale jeżeli już teraz jest Ci trudno to wszystko znieść, nasuwa się pytanie, czy jest sens podawać mu to placebo w postaci wspólnego kontaktu...?

Bardzo dziękuję za tak mądrą wypowiedź. On się nie przyznaje do tego, że to depresja, po prostu chodzi na terapię od prawie 2 lat, bo miał w życiu parę poważnych przejść. Ale jego zachowanie na to wskazuje. Rzeczywiście czuję się trochę jak zabijacz czasu, to jest bardzo przykre. Skończę z tym, póki się nie zaangażowałam. Mogłabym się dalej starać i go wspierać, tylko po co..? To nic nie da.. Mogę zaoferować mu swoją pomoc / wspracie jako koleżanka, bez intymnych spotkań, czułości itp.

4

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta
Camilla89 napisał/a:

Mogę zaoferować mu swoją pomoc / wspracie jako koleżanka, bez intymnych spotkań, czułości itp.

Czy aby na pewno czujesz się gotowa, żeby przejść nad przekroczoną granicą waszej intymności do porządku dziennego, i stać się zwyczajnie dobrą kumpelą...?
Czy jeżeli on wykrzesałby z siebie inicjatywę i próbował zaznać z Tobą bliskości, umiałabyś mu odmówić...?

5

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta
Itis napisał/a:
Camilla89 napisał/a:

Mogę zaoferować mu swoją pomoc / wspracie jako koleżanka, bez intymnych spotkań, czułości itp.

Czy aby na pewno czujesz się gotowa, żeby przejść nad przekroczoną granicą waszej intymności do porządku dziennego, i stać się zwyczajnie dobrą kumpelą...?
Czy jeżeli on wykrzesałby z siebie inicjatywę i próbował zaznać z Tobą bliskości, umiałabyś mu odmówić...?

Nie jestem w nim zakochana, a wątpię, że skorzystałby z mojej propozycji "bycia kumpelą", bo jest między nami duże przyciąganie fizyczne. Z drugiej strony nie chcę, żeby myślał, że wycofuję się z tego ze względu na jego chorobę...

6

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

Myślę, że to właśnie Ty miałabyś większy problem z tą siłą przyciągania, bo to Ty decydujesz o tym jak daleko się posuniecie. Jemu jest dobrze w sytuacjach intymnych, ale równie dobrze mu jest, gdy siedzicie obok siebie na ławce w parku i rozmawiacie. Jesteś jego lekarstwem na samotność. Nie opcją na romans czy tym bardziej związek...

7

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta
Itis napisał/a:

Myślę, że to właśnie Ty miałabyś większy problem z tą siłą przyciągania, bo to Ty decydujesz o tym jak daleko się posuniecie. Jemu jest dobrze w sytuacjach intymnych, ale równie dobrze mu jest, gdy siedzicie obok siebie na ławce w parku i rozmawiacie. Jesteś jego lekarstwem na samotność. Nie opcją na romans czy tym bardziej związek...

Ale nie jest z nim az tak zle.. Po prostu ma takie stany, kiedy nie idzywa sie do mnie w ogole, pozniej mowi, ze mial "dolek" i znowu zaczyna sie normalny kontakt. Raz jest zimny a raz czuly. Seks sam inicjuje, nawet czesto. Nie wiem jak mu powoedziec, ze nie chce w to wchodzic, zeby nie myslal, ze to przez jego prpblemy. Chce chronic sama siebie przed takimi hustawkami i wahaniami.

8 Ostatnio edytowany przez grabella (2015-02-14 12:08:18)

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

Piszesz że "On strasznie dużo myśli, analizuje, nie potrafi cieszyć się chwilą. Gdy ja mu piszę coś miłego, on odpisuje "cieszę się " albo przyznaje rację, zero swojego wkładu. "

Z moim partnerem też tak bylo. każdą moja wypowiedź analizował, doszukiwał się jakiś podtekstów, nie wiadomo czego. Starałam się to rozumieć bo byl po rozwodzie i bał się tzw. powtórki z rozrywki. bałam się w ten związek zaangażować ale zakochałam się jak głupia. Właśnie wczoraj mnie zostawił. Bo wg niego za mało się zaangażowałam.

9

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

Powiedz mu twardo, albo się ogarnie, albo koniec.
Co on małe dziecko. facet 35 lat nie wie co ma robić, jak postępować, rozszedł się, a co on pierwszy się rozszedł.
Ja i wielu ludzi się rozeszło, co mają , wpadać w depresję. Po prostu otrząsają się z tego, przeanalizują to, i ruszają do przodu.
A ty nie uniesiesz na swoich barakach jego depresji, nie jesteś wstanie mu pomóc.
Nie będę się powtarzał, dobrze zostało napisane przez Itis.

10

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

paulo71 to Ty mi radziłeś jakiś czas temy żebym zakończyła ten związek. żałuję że wtedy tego nie zrobiłam. Bo teraz cierpię napewno bardziej i gorzej będzie mi się pozbierać.
Rozwód to nie koniec świata. nie można tym żyć w nieskończoność. Ale do tego trzeba dojrzeć i zamknąć jedne drzwi aby otworzyć drugie.

11

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta
Camilla89 napisał/a:

Ale nie jest z nim az tak zle.. Po prostu ma takie stany, kiedy nie idzywa sie do mnie w ogole, pozniej mowi, ze mial "dolek" i znowu zaczyna sie normalny kontakt.

Sama wychodzę z depresji, którą dość długo ignorowałam, potem zaakceptowałam, aż w końcu pod wpływem pewnych osób i zdarzeń naprostowałam swoje pokręcone myślenie, i podjęłam decyzję o narysowaniu grubej krechy w życiorysie, zawalczeniu o siebie. Udało mi się osiągnąć pewną normalność, stabilność, bezpieczeństwo, ale to była długa i wyboista droga. Dziś staram się uświadomić innych, że jest różnica między dołkiem a depresją  (z dołkiem nie chodzi się na terapię), że na depresję zapadają najczęściej ludzie najsilniejsi, rzadko życiowe pierdoły, i dodam z autopsji, że gdyby tak wyjąć z jego głowy wszystkie myśli i emocje, które kotłują się w chwilach stanów depresyjnych, poczułabyś się jak w matrix-ie, i wcale nie miałabyś mu za złe tych huśtawek nastrojów i nastawienia.

Camilla89 napisał/a:

Seks sam inicjuje, nawet czesto.

Z tego co napisałaś w pierwszym poście, Ty pierwsza inicjujesz kontakt fizyczny, czyli otwierasz mu furtkę.
Mogłabyś - mimo chemii - zmienić stanowisko z kochanki na koleżankę ?

Camilla80 napisał/a:

Nie wiem jak mu powoedziec, ze nie chce w to wchodzic, zeby nie myslal, ze to przez jego prpblemy. Chce chronic sama siebie przed takimi hustawkami i wahaniami.

Rozsądna decyzja, ale uważam, że należy mu się szczerość.
"Burdel w życiu, to jak burdel na chacie. Nie zaprosimy nikogo do mieszkania, jeśli mamy syf, i tak samo nie powinniśmy zapraszać nikogo do zasyfionego życia.
Uporządkuj to i owo, a może będzie nam dane stworzyć wtedy coś fajnego..." - ja bym tak to skończyła.
Albo weźmie to za motywację, albo znów popadnie w hibernację na jakiś czas, ale to już nie jest Twój problem.

12

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta
grabella napisał/a:

paulo71 to Ty mi radziłeś jakiś czas temy żebym zakończyła ten związek. żałuję że wtedy tego nie zrobiłam. Bo teraz cierpię napewno bardziej i gorzej będzie mi się pozbierać.
Rozwód to nie koniec świata. nie można tym żyć w nieskończoność. Ale do tego trzeba dojrzeć i zamknąć jedne drzwi aby otworzyć drugie.

Głowa do góry Grabello.

13

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

Dzięki paulo71. Tak, tak. Tym razem też dam radę. W końcu jestem kobietą. A jak to mówią gdzie diabeł nie może tam babe poślę. Wię i tym razem wierzę że będzie dobrze tylko pewnie dłużej świaełko ostrzegawcze będzie sie świecić zanim zacznę kolejną znajomość.

14

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

Juz mu powiedzialam, ze spotkamy sie w tygodniu, ale nie potrwa to dlugo. Nie zrozumial chyba. Szkoda, bo wlasnie ma ten stan "bardzo chce i tesknie". Wiem, ze to hwilowe. Dlatego wole teraz posmucic sie, niz plakac jak sie zaangazuje bardziej..

15

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

Aktualizacja po miesiącu: do spotkania wyjaśniającego nie doszło (znowu parę razy przekładał, później się nie zgodziłam), odsunęłam się od niego, on nic z tym nie zrobił, nie odzywał się, aż nagle dostałam od niego wiadomość, że znowu mu chyba wróciło z ex (rozstali się prawie 3 lata temu), ale ona nie wie co czuje i go to wykańcza. Poprosił, żebym go jakoś otrzeźwiła.
Tak po prostu, po takim czasie braku kontaktu, zainteresowania, wyjaśnienia chyba stwierdził, że jesteśmy kumplami. W każdym razie powiedziałam mu, że nie chcę mieć z nim nic do czynienia. Aż się lepiej poczułam jak odcięłam tę negatywną energię big_smile

Depresja depresją (którą a propos podobno ma przez byłą), ale brak taktu to inna sprawa... Skąd się biorą tacy faceci?

16

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta

paulo71- jak facet ma depresję to powiedzieć mu, albo się ogarniesz albo kopne cie dupę, to to samo co powiedzieć osobie chorej na astme, albo weźmiesz głęboko powietrze, ale goń się!

17

Odp: Rozgryźć zachowanie faceta
sluuu napisał/a:

paulo71- jak facet ma depresję to powiedzieć mu, albo się ogarniesz albo kopne cie dupę, to to samo co powiedzieć osobie chorej na astme, albo weźmiesz głęboko powietrze, ale goń się!

Ale ja nie musiałam tego znosić... On sam MUSI się ogarnąć, MUSI sobie pomóc.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozgryźć zachowanie faceta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026