Witajcie ![]()
Kobietki mam do was pytanie. Oto mój problem.
Przed Bożym Narodzeniem poznałam w internecie faceta. Pisaliśmy, rozmawialiśmy ze sobą miesiąc czasu. Potem wyjechał do Azji. Przez cały ten czas regularnie dzwonił, nagrywał się na pocztę, wysyłał wiadomości.
Po powrocie spotkaliśmy się pierwszy raz. Na spotkaniu było fajnie, dobrze nam się rozmawiało. Być może zaiskrzyło. Na dodatek on mi przywiózł dwa prezenty. Pokazał mi, że pamiętał o mnie. Po randce zadzwonił tego samego dnia-wieczorem. Spytał się, czy chcę kontynuować naszą znajomość, potwierdziłam, że chcę, bo mi się spodobał. On również potwierdził, że mu się spodobałam i chce to ciągnąć dalej. Następnego dnia to ja do niego zadzwoniłam i dowiedziałam się, że wyjeżdża na kilka tygodni do Niemiec. Potem przez 5 dni się do mnie nie odzywał, więc postanowiłam sama się skontaktować. Dobrze nam się rozmawiało, on mi powiedział, że nie dzwonił, bo nie chciał mi przeszkadzać w sesji i miał dużo na głowie, bo znowu wyjeżdża (tym razem do Niemiec), a nie było go kilka tygodni w domu. Przegadaliśmy tak jak zawsze pół godziny i znowu milczy. Dziś miał jechać do Niemiec, ale ani wczoraj ani dzisiaj nie kontaktował się ze mną.
I teraz zastanawiam się, czy to ja wyolbrzymiam, wpadam w niepotrzebną panikę że nie dzwoni, czy może jest coś na rzeczy skoro przed spotkaniem telefonował regularnie? Jak powinnam się zachować?
Pozdrawiam cieplutko