Witam forumowiczów, mam drobne pytanie. Chodzi o kwestię zbliżających się walentynek. Wiem, że "komercja" i tak dalej, mimo to nigdy nie było dane mi ich obchodzić w towarzystwie własnego partnera. To znaczy, każdy jakoś nie miał ochoty ze mną wtedy spędzać czas. Tak jest i teraz. Mój chłopak nie jest z tego samego miasta co ja, obecnie ma ferie i... obiecał zostać ze mną przez część z nich abyśmy razem byli na 14 lutego. Sęk w tym, że nasze relacje są jednym wielkim znakiem zapytania bo coś się psuje (nie wiem co bo powiedzieć nie chce). Oświadczył mi, że jedzie do domu już w poniedziałek bo jednak nie ma ochoty zostawać. Zrobiło mi się przykro, ale podejrzewałam, że tak to się skończy czego sygnały miałam już wcześniej, ale upominając się o nie twierdził, że jestem w błędzie.
Mam dwa zaproszenia na ten dzień od innych kolegów. Zastanawiam się czy mam prawo umówić się z kimś innym aby nie siedzieć samej w domu jak kołek? Nie mówię tu o żadnej zdradzie ani nic (pomijając fakt co ów panowie sobie w głowach uroją), tylko zwykłym wyjściu do kawiarni, kinie. Nie wiem czy to jest fair wobec mojego chłopaka. Jednak z drugiej strony - sam rezygnuje ze mnie w ten dzień. Co myślicie? Proszę o radę.
Podobne tematy
2 2015-02-09 14:59:38 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-02-09 14:59:52)
ja bym poszła w twoim przypadku. Idź i baw się dobrze ![]()
(pomijając fakt co ów panowie sobie w głowach uroją)
Moim zdaniem tego faktu nie powinnaś pomijać. Przyjmując zaproszenie na taki dzień, dajesz sygnał mężczyźnie, że ci się podoba. Zrobisz na złość swojemu chłopakowi, ale zabawisz się może uczuciami innego. Chcesz tego? Twój wybór.
MałaKsiężniczka napisał/a:(pomijając fakt co ów panowie sobie w głowach uroją)
Moim zdaniem tego faktu nie powinnaś pomijać. Przyjmując zaproszenie na taki dzień, dajesz sygnał mężczyźnie, że ci się podoba. Zrobisz na złość swojemu chłopakowi, ale zabawisz się może uczuciami innego. Chcesz tego? Twój wybór.
I własnie z tego powodu bym nie poszła. Co innego kumpel przy którym mamy pewność, że sobie niczego nie uroi w głowie albo przyjaciel a tak to daj sobie spokój. Przeciez możesz spędzić fajny wieczór z koleżanką ![]()
Ja bym nie poszła, dopóki nie mam czystej sytuacji z aktualnym partnerem.
To nie jest fair zarówno wobec chłopaka jak i wobec tych kolegów.
Jeśli kolega ma nadal pozostać kolegą, to lepiej odpuść sobie to wyjście w Walentynki.
Dla niego to będzie jasny sygnał, że ma drogę wolną do działania. Chcesz robić komuś nadzieje?
Idź gdzieś z koleżanką.
Albo sama - do kosmetyczki, na fitness itp.
Ja tak robiłam co roku ![]()
To nie jest fair zarówno wobec chłopaka jak i wobec tych kolegów.
Według mnie, to byłoby bardziej nie fair wobec kolegów.
Chłopak autorki mianowicie, sam wcale fair się nie zachował.
Jeśli byłoby to wyjście z paczką, to ok.
Jednak z kimś kto może sobie coś "uroić", to ja bym nie wychodziła.
To nie jest fair zarówno wobec chłopaka jak i wobec tych kolegów.
Zgadzam się.
Zerwij z nim, a potem dopiero idź.
Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Ostatecznie stwierdziłam, że choćby dla siebie samej odpuszczę sobie takie wyjście. Źle będę się czuła umawiając z kimś innym. Po prostu będę w trakcie spotkania rozmyślała nad tym dlaczego jest ze mną on, a nie mój chłopak. Zamiast miło spędzonego dnia, skończy się dołkiem. Dodatkowo kwestia, którą podkreśliliście - nie lubię robić komuś złudnych nadziei. Posiedzę w domu, niestety moje koleżanki będą zajęte.
Idz idz jak sie dowie to bedzie mial preteks zeby z toba zerwac ![]()
I tu się rodzi pytanie. Dać ten pretekst czy nie? Przyznam, kusi żeby wcisnąć mu chociażby kit, że z kimś gdzieś idę. Jak go zapytałam o zdanie w temacie to się skrzywił i zapytał "z kim". Nie raz już mu wkręcałam podobne wyjścia żeby nie myślał, że za każdym razem, gdy on się bawi, ja potulnie siedzę w domu.
14 2015-02-12 08:35:22 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-02-12 08:37:02)
I tu się rodzi pytanie. Dać ten pretekst czy nie?
po co pretekst? zakończ tę znajomość i tyle, i goodbye.
Przyznam, kusi żeby wcisnąć mu chociażby kit, że z kimś gdzieś idę. Jak go zapytałam o zdanie w temacie to się skrzywił i zapytał "z kim". Nie raz już mu wkręcałam podobne wyjścia żeby nie myślał, że za każdym razem, gdy on się bawi, ja potulnie siedzę w domu.
takie zachowanie jest strasznie dziecinne, tak dziewczyny robią gdy mają z 16 lat.
Jak już podjęłaś decyzję żeby nie iść bo jesteś w związku, to zakończ ten cholerny związek i umów się na randkę w walentynki. Wtedy będziesz wolna i tyle. Baw się dobrze.
Ile wy macie lat? 14
A to Walentynki są jakimś szczególnym dniem w roku? Dzień jak co dzień. Jeśli się kogoś kocha, to należy każdego dnia okazywać tą miłość w gestach, czynach... Ot tak, bo to oczywiste. ![]()