netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

facet i jego przyjaciółka

43 odpowiedzi10 566 wyświetleńzałożony przez iwonn231, 07.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » facet i jego przyjaciółka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: facet i jego przyjaciółka

Zrobiłam coś czego nigdy w życiu myślałam, że nie zrobie i w tym momencie gardze sobą. Ale po prostu czułam, ze od pewnego czasu mój facet jest inny i ukrywa swoj telefon. Przechodząc do rzeczy naruszyłam jego prywatność i przeczytałam jego wiadomości z jego kilkuletnia bliską przyjaciółką, którą znał tylko przez Internet i jak to mówił zawsze, była ona dla niego bliska osobą, bo była przy nim  w trudnych chwilach i mu pomagała przetrwać wszystkie najgorsze wydarzenia w jego życiu. Wypytywałam go o nią kilkakrotnie, bo czułam lekką zazdrość, ale zapewniał mnie, że miedzy nimi nigdy nic nie było i nie bedzie, nawet się nigdy nie widzieli, bo dzieli ich spora odległośc. W zeszły weekend mój facet miał podróż służbową do miejscowości, w której ona mieszka. Nie pytałam ale czułam w duchu, ze bedzie sie chciał z nią spotkać. podczas drugiego dnia pobytu w tym miescie zadzwonił do mnie i spytał czy nie bedę miała nic przeciwko jeśli on się z nią spotka. Powiedziałam, ze nie. Następnego dnia napisał mi, ze sie z nią nie widział bo coś jej tam wypadło, że jest na nią zdenerwowany bo jest niesłowna, ze zapewniała, ze bedzie, ale ze wypadło jej milion innych rzeczy po drodze itp. OK, sprawa wydawałaby się prosta i oczywista, powiedział o spotkaniu, które w koncu nie doszło do skutku, ok, jest szczery i było wszystko w porządku. Do czasu... Nigdy nie grzebałam mu w telefonie, nie czytałam prywatnych wiadomości, nie czułam takiej potrzeby. Wczoraj potrzebowałam skorzystac z jego telefonu, zauważyłam jego rozmowe z nią. Ciekawośc i chyba brak zaufania do niego było silniejsze. przeczytałam ich rozmowy. dowiedziałam się, ze się z nią jednak spotkał, ale dzień wcześniej, kiedy dzwoniłam do niego w tym czasie, mówił, ze jest na obiedzie ze znajomymi. Pisali sobie, ze ciesza sie ze się ze sobą spotkali, czują si8ę ze sobą bardzo swobodnie i on zaproponował jej spotkanie na nasteny dzien, do którego w koncu nie doszło z jej winy, tak jak pisał, miała kilka obowiazków i nie mogli się spotkać. Dowiedziałam się również, co kompletnie nie wiem jak interpretować, ze to ona była przyczyną rozpadu jego poprzednich związków. On jej kiedys proponował spotkanie, a ona na to, ze nie chce rozwalic mu kolejnego związku, on odpisał jej, ze ona przecież nic do niego nie czuje i nigdy nie czuła... ogólnie cała rozmowa była bez podtekstów, oprócz momentu, w którym on napisał do niej na dobranoc, ze mogłaby się w niego wtulić.
Nie wiem co o tym myślec i co robić... Jak mam z nim porozmawiać, nigdy nie powiem mu, ze czytałam jego wiadomości.

2

Odp: facet i jego przyjaciółka

no fakt, niby nie zrobił nic zlego poza zatajeniem spotkania... ale wg mnie przyjaz miedzy chlopakiem a dziewczyna nie istnieje.
mozesz mu o tym przypomniec tongue balbym sie powiedziec ze przegladalem czyjes smsy smile
widzisz, moja ex zapewniala mnie ze jej przyjaciel jest wręcz aseksualny, ze nie potrafilaby go dotknąć, a miesiąc temu zostawila mnie dla niego wink

3

Odp: facet i jego przyjaciółka

Nie wtulamy się w przyjaciół płci przeciwnej. Jeśli jest przyjaźń, to bez podtekstów, a to podtekst jest. Moim zdaniem on o niej myśli nie tylko jak o przyjaciółce. A zresztą - jak się jest w związku to przyjaźni się z partnerem, a nie z jakąś obcą babą. Mój były miał kilka takich "przyjaciółeczek" i jak się finalnie okazało każda była bardziej bliższa, niż mówił i niż ja myślałam.
I co to znaczy, że przez nią rozpadły się jego poprzednie związki? Zapewne są dwa prawdopodobne powody. Pierwszy to taki, że on porównywał mimowolnie te dziewczyny do niej, zawsze na ich niekorzyść i po prostu się sypało, a drugi to taki, że wszystkie szczegóły opowiadał tej babie i ona mu w głowie mąciła, "doradzała".
No i on cię okłamał, nie zapominaj o tym.
Na razie nie przyznawaj się do szpiegowania, tylko pilnuj sprawy i trzymaj rękę na pulsie.
Porozmawiaj z nim też o tej relacji. Ja bym była ciekawa, czy on jej o was opowiada i czy ona ciebie jakoś ocenia.

4

Odp: facet i jego przyjaciółka

Mój ex *3 lata związku, 2 lata wspólnego mieszkania* zdradził mnie z "przyjaciółką" z internetu, mieszkającą 400 km od niego. Też "w końcu się spotkali po latach". Już teraz mogę Ci powiedzieć, że jak zaczniesz rozmowę to najpierw dostaniesz zjeby i focha za naruszenie prywatności, a potem jak trochę ochłonie to dowiesz się, że jesteś wariatką, że to TYLKO przyjaciółka, że coś sobie ubzdurałaś, że oczywiście wyolbrzymiasz, że to ŻARTY były i oczywiście on musi się zastanowić nad dalszym sensem związku z Tobą. Jakbyś nie wiedziała, to oczywiście Ty jesteś winna bo przeczytałaś wiadomości, a nie on, że flirtuje i Bóg wie co robi z ową przyjaciółką. Więc on będzie się zachowywał jak poszkodowany, a Ty będziesz jeszcze musiała go przepraszać smile

Ten związek tak czy inaczej się rozpadnie, niezależnie co zrobisz. Przykro mi.

5

Odp: facet i jego przyjaciółka

Dziekuje za odpowiedzi i rady.
Rozmawialam z nim wczoraj i widzial, ze cos jest nie tak, ze placze i jestem smutna, wiec powiedzialam, ze czuje, ze jest ze mna nieszczery kiedy o niej opowiada i zapytalam czy sie z nia widzial... On wtedy przyznal sie i powiedzial, ze tak, ze zobaczyli sie na chwile pierwszego dnia i nie chcilal mi o tym mowic bo wiedzial, ze bede zazdrosna... Potem zapytalam czy ona miala jakis wplyw na jego poprzednie zwiazki, na co on, ze nie, niby dlaczego, i zaczal mowic, ze kiedys mu mowila, ze ona nie chce sie spotkac zeby nie rozwalic mu zwiazku... I ze to bylo bez sensu bo przeciez oni nic do siebie nie czuja, potem jeszcze cos dodal, ze pisali jeszcze dzisiaj ze soba, tak luzno po prostu jak kumple....

Ciezkie to wszystko jest dla mnie i czuje, ze on o niej mysli   i ona go po prostu kreci, bo jest osoba atrakcyjna. Wydaje mi sie, jestem pewna, ze nie zdradzilby mnie z nia fizycznie, bo wiem, ze zdrada jest dla nas obojga definitywnym koncem wszystkiego, ufam mu i wiem,  ze bedac ze mna nie zrobilby tego.... Natomiast flirt z nia, myslenie o niej i patrzenie na nia jak na obiekt seksualny jest dla mnie nie do zniesienia i nie wiem jak moglabym z nim o tym porozmawiac.

6

Odp: facet i jego przyjaciółka

Niestety, ale nie mam dla ciebie dobrych wieści. Facet coś do niej czuje, jest nią zauroczony, kręci go - zresztą sama to czujesz. Teraz będzie równia pochyła, ty z niepewności będziesz szalała, będziesz posuwała się do rzeczy, do których nigdy by nie doszło, gdybyś trafiła na uczciwego w uczuciach faceta. Jest was trójka, więc nie wiem ile trwa wasza relacja, ale najlepsze co możesz zrobić, to kopnąć tego faceta, co najmniej na dłuższy czas. Potem obserwuj co będzie robił. To będzie informacja dla ciebie, czy jemu na tobie zależy. A teraz..., raczej słabo... nie trwaj w takim układzie, to jest wyniszczające dla kobiety, poniżające.

7 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-02-08 14:21:43)

Odp: facet i jego przyjaciółka
iwonn231 napisał/a:

Dziekuje za odpowiedzi i rady.
Rozmawialam z nim wczoraj i widzial, ze cos jest nie tak, ze placze i jestem smutna, wiec powiedzialam, ze czuje, ze jest ze mna nieszczery kiedy o niej opowiada i zapytalam czy sie z nia widzial... On wtedy przyznal sie i powiedzial, ze tak, ze zobaczyli sie na chwile pierwszego dnia i nie chcilal mi o tym mowic bo wiedzial, ze bede zazdrosna... Potem zapytalam czy ona miala jakis wplyw na jego poprzednie zwiazki, na co on, ze nie, niby dlaczego, i zaczal mowic, ze kiedys mu mowila, ze ona nie chce sie spotkac zeby nie rozwalic mu zwiazku... I ze to bylo bez sensu bo przeciez oni nic do siebie nie czuja, potem jeszcze cos dodal, ze pisali jeszcze dzisiaj ze soba, tak luzno po prostu jak kumple....

Ciezkie to wszystko jest dla mnie i czuje, ze on o niej mysli   i ona go po prostu kreci, bo jest osoba atrakcyjna. Wydaje mi sie, jestem pewna, ze nie zdradzilby mnie z nia fizycznie, bo wiem, ze zdrada jest dla nas obojga definitywnym koncem wszystkiego, ufam mu i wiem,  ze bedac ze mna nie zrobilby tego.... Natomiast flirt z nia, myslenie o niej i patrzenie na nia jak na obiekt seksualny jest dla mnie nie do zniesienia i nie wiem jak moglabym z nim o tym porozmawiac.

Niestety róże formy komunikacji powodują takie sytuacje - "przyjaciółki' z netu. Rzeczywistość jednak wiele weryfikuje. Znam taka parę, gdzie mąż się zachowywał podobnie jak Twój. Koleżanka tylko wirtualna ale coraz bliższa. Były kłótnie o nią itd. ale to nic nie dało. W końcu to tylko wirtualna znajomość. Ona ma swoje życie męża a tylko sobie rozmawiają. Będąc w jej stronach, razem... spotkali się z nią. Jej męża nie było w domu tylko dzieci. Oczywiście nie on tylko moja znajoma podtrzymywała rozmowę z tą jego przyjaciółką. Reasumując wirtualnie można sobie tworzyć jakieś wyobrażenia a konfrontacja jest bezlitosna.
Co do tego przypadku - tamta kobieta kompletnie nie jest zainteresowana bliższą znajomością, ot sobie pogadją. A co siedzi w jego głowie? To już on sam wie. Plus taki, że jest z Tobą szczery.

8

Odp: facet i jego przyjaciółka
iwonn231 napisał/a:

Ciezkie to wszystko jest dla mnie i czuje, ze on o niej mysli   i ona go po prostu kreci, bo jest osoba atrakcyjna. Wydaje mi sie, jestem pewna, ze nie zdradzilby mnie z nia fizycznie, bo wiem, ze zdrada jest dla nas obojga definitywnym koncem wszystkiego, ufam mu i wiem,  ze bedac ze mna nie zrobilby tego.... Natomiast flirt z nia, myslenie o niej i patrzenie na nia jak na obiekt seksualny jest dla mnie nie do zniesienia i nie wiem jak moglabym z nim o tym porozmawiac.

Nie ufasz mu. Przeczytaj to powyżej... Dlaczego nie chcesz spojrzeć na to prawdziwie? Iwonn.... Wiem, że Ci przykro. Bo płaczesz. Myślisz o nim. O nich. Nigdy, ale to nigdy, nie uwierzę w coś co zwie się przyjaźnią pomiędzy kobietą a mężczyzną. To nie przyjaźń ich ciągnie do siebie.

Czy potrafisz wyjść z pozycji oszukanej i stanąć z boku? Możesz powiedzieć co widzisz? Nie jestem osobą stojąca okoniem do facetów. Byłam zdradzona wieki temu, potem zrobiłam to samo. Zresztą... To zupełnie inna historia. Chcę Tobie tylko uświadomić, że  jesteś w potrzasku i tak naprawdę boisz się głośno powiedzieć co widzisz.

Dlaczego odnosze wrażenie, że on jest na etapie jeszcze litowania sie nad Tobą? To kwestia czasu aż wszystko nabierze rozpędu i wtedy dopiero sie pogubisz.

Iwonn... To Ty podejmiesz decyzję co z tym wszystkim zrobić. Ja wiedziałabym... Hm. Mądra jestem. Teraz. Po tylu latach. Łatwo jest mi oceniać sytuację innych. Pewnie, bo ja to widzę, Tobie zasłania horyzont łza z oczu płynąca....

9

Odp: facet i jego przyjaciółka

Cholera, meczy mnie fakt, ze wiem tyle rzeczy, ktorych nie moge mu wygarnac...
Jestesmy ze soba pol roku dopiero, ale laczy nas naprawde mocna wiez i wiem, ze on mnie kocha, dba o mnie, bywa tez zazdrosny, mowi ze boi sie, ze go zostawie bo nie bede mogla zniesc jego nerwowosci, nalegal abysmy spedzili poprzednie swieta razem z jego rodzina, bardzo chce pozna moich rodzicow, mowi o naszej wspolnej przyszlosci, chce zebym przeniosla sie do jego miasta i zapewnia mnie, ze jestem najwazniejsza...
Ja niewyobrazam sobie zycia bez niego, nie chce go stracic, ale nie chce byc oszukiwana, brzydze sie i boje sie zdrady, ktora dla mnie jest nie do wybaczenia... A zdrada to dla mnie tez flirt, myslenie o kims w kontekscie seksualnym itp.
I przede wszystkim wiem, ze ta niepewnosc mnie wykonczy psychicznie, a jestem pod tym wzgledem bardzo slaba..

10

Odp: facet i jego przyjaciółka
iwonn231 napisał/a:

Cholera, meczy mnie fakt, ze wiem tyle rzeczy, ktorych nie moge mu wygarnac...
Jestesmy ze soba pol roku dopiero, ale laczy nas naprawde mocna wiez i wiem, ze on mnie kocha, dba o mnie, bywa tez zazdrosny, mowi ze boi sie, ze go zostawie bo nie bede mogla zniesc jego nerwowosci, nalegal abysmy spedzili poprzednie swieta razem z jego rodzina, bardzo chce pozna moich rodzicow, mowi o naszej wspolnej przyszlosci, chce zebym przeniosla sie do jego miasta i zapewnia mnie, ze jestem najwazniejsza...
Ja niewyobrazam sobie zycia bez niego, nie chce go stracic, ale nie chce byc oszukiwana, brzydze sie i boje sie zdrady, ktora dla mnie jest nie do wybaczenia... A zdrada to dla mnie tez flirt, myslenie o kims w kontekscie seksualnym itp.
I przede wszystkim wiem, ze ta niepewnosc mnie wykonczy psychicznie, a jestem pod tym wzgledem bardzo slaba..

Powiedz mu to. Masz w sobie tyle odwagi? Zapewniam Cię, że jeśli nie zrobisz tego teraz, i tak wybuchniesz. Już w tej chwili jesteś bombą z opóźnionym zapłonem.

Boisz się? Tak... Ale nie tego jak zareaguje. Nie tego, że będzie miał do Ciebie pretensje o ingerowanie w jego "prywatność". Boisz się jego szczerości. I oby nastała....

11

Odp: facet i jego przyjaciółka

Boje sie jego reakcji na to, ze naruszylam jego prywatnosc czytajac jego wiadomosci, on bardzo ceni niezaleznosc w zwiazku. Bedzie tez mi wygarnial, ze mu nie ufam.
Nie boje sie tego, ze wybierze ją, wydaje mi sie, ze mu naprawde na mnie zalezy, ale jest nia po prostu zauroczony i mu sie podoba plus wiem, ze jest typem flirciarza...

12

Odp: facet i jego przyjaciółka
iwonn231 napisał/a:

Boje sie jego reakcji na to, ze naruszylam jego prywatnosc czytajac jego wiadomosci, on bardzo ceni niezaleznosc w zwiazku. Bedzie tez mi wygarnial, ze mu nie ufam.
Nie boje sie tego, ze wybierze ją, wydaje mi sie, ze mu naprawde na mnie zalezy, ale jest nia po prostu zauroczony i mu sie podoba plus wiem, ze jest typem flirciarza...

O niezależności możemy mówić wtedy, gdy decydujemy się na luźny związek. Jakiś układ. Coś w rodzaju: nie jestem zainteresowany zaangażowaniem, uczuciami, chodzi mi tylko o seks. W Twoim przypadku zdaje sie tak nie jest.

Naruszyłaś jego prywatność?! Ivonn, powiedz mi, wierzysz w to, że gdyby nie widział Twojego stanu (smutek, łzy), powiedziałby Tobie o spotkaniu z tamta kobietą? Bo ja nie... Moje patrzenie na was być może wynika z innych doświadczeń, ale - wybacz - jak możesz mu ufać? Po tym wszystkim! Jak to możliwe, że troszczysz się bardziej o jego reakcje związaną z odkryciem, że grzebałaś w jego telefonie a nie o to, że zaczynacie się "rozmywać"? Zdajesz sobie sprawę, że kroi sie coś grubszego? Nie. Po co pytam. Ty i tego nie chcesz widzieć. Przykro mi, ale to początek czegoś więcej.

Widzisz siebie z nim za kilka lat?

13

Odp: facet i jego przyjaciółka

Prawda jest taka, z twoich opisów to wynika, że uwiązałaś się wokół niego, swojej wyidealizowanej o nim wizji, ale ni w cholerę ci się w tym związku nie podoba, bo czujesz, że on nie jest z tobą szczery, nie masz do niego zaufania. Kochana, sama tworzysz w sobie konflikt wewnętrzny: nie jesteś w stanie zaakceptować takiej sytuacji (łudzisz się i samą siebie oszukujesz), a trwasz w tym jakby było super. Faceta poznaje się po czynach, nie po gatkach szmatkach o niby przyszłości. Słowa nic nie kosztują, czyny tak (nakłady czasu, zaangażowanie, pieniądze).

14

Odp: facet i jego przyjaciółka

Obawiam się,ze bez NAPRAWDE szczerej rozmowy się nie obejdzie.  Samą siebie zaznaczysz.przykrą sytuacja,naprawde

15

Odp: facet i jego przyjaciółka
Krwawe Kopytko napisał/a:

Mój ex *3 lata związku, 2 lata wspólnego mieszkania* zdradził mnie z "przyjaciółką" z internetu, mieszkającą 400 km od niego. Też "w końcu się spotkali po latach". Już teraz mogę Ci powiedzieć, że jak zaczniesz rozmowę to najpierw dostaniesz zjeby i focha za naruszenie prywatności, a potem jak trochę ochłonie to dowiesz się, że jesteś wariatką, że to TYLKO przyjaciółka, że coś sobie ubzdurałaś, że oczywiście wyolbrzymiasz, że to ŻARTY były i oczywiście on musi się zastanowić nad dalszym sensem związku z Tobą. Jakbyś nie wiedziała, to oczywiście Ty jesteś winna bo przeczytałaś wiadomości, a nie on, że flirtuje i Bóg wie co robi z ową przyjaciółką. Więc on będzie się zachowywał jak poszkodowany, a Ty będziesz jeszcze musiała go przepraszać.

Wypisz wymaluj... Ehhhh
Nie ma przyjaźni damsko- męskiej.

16

Odp: facet i jego przyjaciółka

iwonn231 bardzo cie proszę i dawaj sobie reki uciąć za kogokolwiek, że cie nie zdradzi, bo możesz rękę stracić. Jesteście ze sobą pół roku, a on już cię okłamuje w tak ważnej sprawie. Co będzie dalej?
Żyjesz w trójkącie z facetem,, który żywi jakieś uczucia do innej kobiety.
Sama napisałaś, że ona mu się podoba. Stawiam, że podoba mu się fizycznie, a nie dlatego, że ekstra gra w Scrabble? Nie wierzę w takie przyjaźnie. Krwawe Kopytko napisała ci to czego sama bym lepiej nie ujęła.
A wiesz dlaczego rozpadały mu się związki ? Bo żadna kobieta nie lubi być tą drugą w myślach i życiu faceta, a trójkąt to już o jedną osobę za dużo.

17

Odp: facet i jego przyjaciółka

Ja bym się z tą kobietą spotkała i powiedziała jej wprost, że chcesz, by się usunęła dla dobra twojego partnera i waszego związku. Że wiem o flircie i że ma się od faceta trzymać z daleka, jeśli ma choć trochę przyzwoitości. I że jest typowym psem ogrodnika, sobie nie weźmie, ale innej też nie da. Jeśli jest kobietą z zasadami i na poziomie, to zrozumie i zrezygnuje z tej pseudoprzyjaźni. Ale prawdopodobnie mu doniesie o waszej rozmowie i wtedy zobaczysz prawdziwą, wściekłą twarz swojego "misia". Bo że idealizujesz to niezaprzeczalny fakt. Facet jest wygodnicki, ma ciebie i chce jeszcze ją. Jedną do domu, do prania, sprzątania i gotowania, a drugą, tą "niedostępną" do flirtowania i ukradkowych spotkań. Lubi flirtować i nie ma w związku z tym wyrzutów sumienia. A do tego cię okłamuje. Porażka.
A ta baba chyba ma nie po kolei w głowie, skoro wie, że była przyczyną rozpadu jego poprzednich związków, a mimo to trzyma go blisko siebie.

18

Odp: facet i jego przyjaciółka
lifrinat napisał/a:

Prawda jest taka, z twoich opisów to wynika, że uwiązałaś się wokół niego, swojej wyidealizowanej o nim wizji, ale ni w cholerę ci się w tym związku nie podoba, bo czujesz, że on nie jest z tobą szczery, nie masz do niego zaufania. Kochana, sama tworzysz w sobie konflikt wewnętrzny: nie jesteś w stanie zaakceptować takiej sytuacji (łudzisz się i samą siebie oszukujesz), a trwasz w tym jakby było super. Faceta poznaje się po czynach, nie po gatkach szmatkach o niby przyszłości. Słowa nic nie kosztują, czyny tak (nakłady czasu, zaangażowanie, pieniądze).

Tak, jestem w nim zakochana i troszke go wyidealizowalam, ale jesli chodzi o jego zaangazowanie w zwiazek to tutaj nie mam mu nic do zarzucenia.
Zyjemy w zwiazku na odleglosc, on przyjezdza, czesto, mimo, ze jest to dla niego kosztowne, rozpieszcza mnie i troszczy jak nikt inny wczesniej. Planuje już wakacje, chce abym z nim zamieszkala.

19

Odp: facet i jego przyjaciółka

Rozmawialam z nim wczoraj jeszcze raz, powiedzialam, ze ciagle siedzi mi w glowie to, ze mnie oklamal o tym spotkaniu i ze jestem o nia zazdrosna. Bardzo sie zdenerwowal, zaczal sie pakowac, chcial wyjechac, mowil, ze ta zazdrosc jest juz chora i panikuje, ze nie dal mi nigdy powodow do zazdrosci, zawsze mi mowil o jego kontsktach z nia szczerze, oprocz tego jednego  razu, bo wiedzial, ze bede zazdrosna, bo taka czesto bywam. Rzeczywiscie, mowi mi jesli ona do niego dzwonila albo pisala bo miala problem w swoim zwiazku. To moge mu przyznac. Kolejna rzecz to mowil, ze jesli cos by do niej czul przez te ponad 3 lata znajomosci to wczesniej by sie z nia spotkal i ze ją po prostu bardzo lubi i dobrze mu sie z nia rozmawia.
Powiedzial, ze mnie kocha i chce ze mna byc, ale ta moja podejrzliwosc jest wyniszczajaca zarowno dla mnie i dla niego i dluzej tego nie wytrzyma i powinnam popracowac nad zaufaniem do niego.
Momentami mam wrazenie, ze moze rzeczywiscie przesadzam, bo oprocz tego jednego razu byl ze mna zawsze szczery. Plus te kontakty z nia nie sa za czeste, powiedzial, ze czasami odzywa sie raz na pol roku, a teraz czesciej bo miala jakies tam problemy i rozmawiaja co jakis czas.

20

Odp: facet i jego przyjaciółka

Skoro Ciebie kocha, planuje przyszłość, stara się i dba, to co takiego ma Ona w sobie ,że jest gotów poświęcić Wasz związek na rzecz ich 'przyjaźni'?( no bo rozumiem,że liczy się z tym,że możecie się rozstać jak stracisz cierpliwość) Po prostu, dobrze się z Nią gada? Bardzo Ją LUBI?
Odzywa się raz na pół roku, AKURAT TERAZ częściej. Cholercia no...
A jak to się ma do tekstu o rozbijaniu KOLEJNEGO ZWIĄZKU? O wtulaniu się? Po pół roku , nagle mu się przypomniało,że Ona może się wtulić?

Poza tym , uważam ,że to bardzo nie fair ,że się wkurzył podczas Waszej ostatniej rozmowy.


I tak szczerze , to jak dla mnie nadal coś tu jest nie tak...
Przede wszystkim tekst o wtulaniu...

Nie masz możliwości ,żeby dowiedzieć się skąd się znają , ja wyglądała ich znajomość? Od jakiegoś Jego kumpla? Cokolwiek?
Bo jak widzisz, po zerknięciu do telefonu zaczęły wychodzić dziwne 'kwiatki'...

21

Odp: facet i jego przyjaciółka
ananaasowa_ napisał/a:

Skoro Ciebie kocha, planuje przyszłość, stara się i dba, to co takiego ma Ona w sobie ,że jest gotów poświęcić Wasz związek na rzecz ich 'przyjaźni'?( no bo rozumiem,że liczy się z tym,że możecie się rozstać jak stracisz cierpliwość) Po prostu, dobrze się z Nią gada? Bardzo Ją LUBI?
Odzywa się raz na pół roku, AKURAT TERAZ częściej. Cholercia no...
A jak to się ma do tekstu o rozbijaniu KOLEJNEGO ZWIĄZKU? O wtulaniu się? Po pół roku , nagle mu się przypomniało,że Ona może się wtulić?

Poza tym , uważam ,że to bardzo nie fair ,że się wkurzył podczas Waszej ostatniej rozmowy.


I tak szczerze , to jak dla mnie nadal coś tu jest nie tak...
Przede wszystkim tekst o wtulaniu...

Nie masz możliwości ,żeby dowiedzieć się skąd się znają , ja wyglądała ich znajomość? Od jakiegoś Jego kumpla? Cokolwiek?
Bo jak widzisz, po zerknięciu do telefonu zaczęły wychodzić dziwne 'kwiatki'...

Niestety nie mam mozliwosci dowiedziec sie skad sie znaja, z jakiegos forum bodajze.
On ma duzo znajomych, zarowno plci meskiej jak i zenskiej, po prostu lubi miec duzo kumpli i kumpelek, przyjaciol i przyjaciolek i jest typem flirciarza, to fakt, do bliskich osob czesto zwraca sie roznymi tekstami z podtekstem seksualnym i robi to w formie zartu i przy mnie i do naszych wspolnych 'pewnych' znajomych... Nie wiem dokladnie jak oni ze soba rozmawiaja, jak luzno, nigdy nie slyszalam ich rozmowy przez telefon.

22

Odp: facet i jego przyjaciółka
iwonn231 napisał/a:

Niestety nie mam mozliwosci dowiedziec sie skad sie znaja, z jakiegos forum bodajze.
On ma duzo znajomych, zarowno plci meskiej jak i zenskiej, po prostu lubi miec duzo kumpli i kumpelek, przyjaciol i przyjaciolek i jest typem flirciarza, to fakt, do bliskich osob czesto zwraca sie roznymi tekstami z podtekstem seksualnym i robi to w formie zartu i przy mnie i do naszych wspolnych 'pewnych' znajomych... Nie wiem dokladnie jak oni ze soba rozmawiaja, jak luzno, nigdy nie slyszalam ich rozmowy przez telefon.

Jeżeli On , nawet na Twoich oczach, przy Tobie, flirtuje z innymi laskami, w formie żartu rzuca tekstami z podtekstem seksualnym to nie bardzo rozumiem w czym problem?
Skoro nie przeszkadza Ci takie zachowanie to dlaczego przyczepiłaś się akurat do Niej?

I trochę mi się teraz rozjaśnia. Przypuszczam ,że w kwestii 'rozbicia kolejnego związku' ,chodziło o to ,że pozwalał sobie na dwuznaczne tekściki i flirty z Nią a Jego dziewczyna (ówczesna) tego nie tolerowała. Byłam z takim Panem i też zasadziłam kopa za coś takiego:)

23

Odp: facet i jego przyjaciółka
ananaasowa_ napisał/a:
iwonn231 napisał/a:

Niestety nie mam mozliwosci dowiedziec sie skad sie znaja, z jakiegos forum bodajze.
On ma duzo znajomych, zarowno plci meskiej jak i zenskiej, po prostu lubi miec duzo kumpli i kumpelek, przyjaciol i przyjaciolek i jest typem flirciarza, to fakt, do bliskich osob czesto zwraca sie roznymi tekstami z podtekstem seksualnym i robi to w formie zartu i przy mnie i do naszych wspolnych 'pewnych' znajomych... Nie wiem dokladnie jak oni ze soba rozmawiaja, jak luzno, nigdy nie slyszalam ich rozmowy przez telefon.

Jeżeli On , nawet na Twoich oczach, przy Tobie, flirtuje z innymi laskami, w formie żartu rzuca tekstami z podtekstem seksualnym to nie bardzo rozumiem w czym problem?
Skoro nie przeszkadza Ci takie zachowanie to dlaczego przyczepiłaś się akurat do Niej?

I trochę mi się teraz rozjaśnia. Przypuszczam ,że w kwestii 'rozbicia kolejnego związku' ,chodziło o to ,że pozwalał sobie na dwuznaczne tekściki i flirty z Nią a Jego dziewczyna (ówczesna) tego nie tolerowała. Byłam z takim Panem i też zasadziłam kopa za coś takiego:)

Przyczepilam sie do niej, bo do osob do ktorych sie tak zwraca odnosi sie w formie zartu i przy mnie i sa to osoby, ktore wiem, ze go nie pociagaja fizycznie, tutaj jest na odwrot...
A co do tego rozbijania zwiazkow to nie potrafie tego rozgryzc, bo mowil mi o przyczynach ich rozpadow. I byl w dwoch zwiazkach z angielkamu, bo tam mieszkal pare lat, wiec nie bardzo wiem jak ona mogla wplynac na ich rozpad. Ona napisala 'nie chce zniszczyc twojego kolegnego zwiazku' moze chodzilo o to, aby nie niszczyc po prostu jego ktoregos tam juz zwiazku, a nie ze ona tamte tez niszczyla...
Cholera mam totalna papke w mozgu...

24

Odp: facet i jego przyjaciółka

A może podać przykład takiego zwrotu , W FORMIE ŻARTU , z podtekstem seksualnym?
Skąd wiesz,że tamte Go nie pociągają?
Masz świadomość ,że On pewnie Jej także 'żartuje' w ten dwuznaczny sposób ,prawda?

25

Odp: facet i jego przyjaciółka
ananaasowa_ napisał/a:

A może podać przykład takiego zwrotu , W FORMIE ŻARTU , z podtekstem seksualnym?
Skąd wiesz,że tamte Go nie pociągają?
Masz świadomość ,że On pewnie Jej także 'żartuje' w ten dwuznaczny sposób ,prawda?

Wiem, mowil mi to. W przypadku tej dziewczyny jestem pewna, ze ona go pociaga, bo kiedy mu mowilam, ze ona jest dla niego atrakcyjna nie zaprzeczyl. I tak mam tego swiadomosc, ale tak jak wczesniej pisalam, taki tekst, pojawil sie tylko raz i ona nic na to nie odpowiedziala.. Po prostu moze nie warto robic awantury o tego jednego smsa skoro kolejne byly zupelnie zwyczajne.

Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala, ktora nie daje mi spokoju, kiedy pisali o kolejnym spotkaniu, ona zapytala go czy nie moga sie spotkac kolejnego dnia, a on, jej napisal, ze jest wkurzony jej zachowaniem, jest nieslowna i ze wtedy on nie moze bo ma do zalatwienia wazna rzecz w banku, podczas gdy byl to dzien w ktorym byl umowiony ze mna i martwi mnie to, ze nie powiedzial jej, ze po prostu jedzie wtedy do mnie.

26

Odp: facet i jego przyjaciółka
Krwawe Kopytko napisał/a:

Już teraz mogę Ci powiedzieć, że jak zaczniesz rozmowę to najpierw dostaniesz zjeby i focha za naruszenie prywatności, a potem jak trochę ochłonie to dowiesz się, że jesteś wariatką, że to TYLKO przyjaciółka, że coś sobie ubzdurałaś, że oczywiście wyolbrzymiasz, że to ŻARTY były i oczywiście on musi się zastanowić nad dalszym sensem związku z Tobą.

iwonn231 napisał/a:

Rozmawialam z nim wczoraj jeszcze raz, powiedzialam, ze ciagle siedzi mi w glowie to, ze mnie oklamal o tym spotkaniu i ze jestem o nia zazdrosna. Bardzo sie zdenerwowal, zaczal sie pakowac, chcial wyjechac, mowil, ze ta zazdrosc jest juz chora i panikuje, ze nie dal mi nigdy powodow do zazdrosci, zawsze mi mowil o jego kontsktach z nia szczerze, oprocz tego jednego  razu, bo wiedzial, ze bede zazdrosna, bo taka czesto bywam.

Krwawe Kopytko wychodzi na to, że wróżką jesteś. wink

Tylko nie przewidziałaś, że Iwonn231 wybierze inne zakończenie. My kobiety lubimy sobie wmawiać że różowe to czerwone. Byle tylko nie powiedzieć prawdy na głos. Bo ta prawda tak nie pasuje do naszych marzeń. Ten trzeci puzzel nie chce wejść w układankę. A wiesz dlaczego iwonn231? Bo ten puzzel powinien zostać wyrzucony. Wyrzucony przez twojego faceta jeśli myśli poważnie o tobie, a nie grać obrażonego i szantażować cię emocjonalnie. On sam powinien ci to zaproponować dla twojego komfortu psychicznego oraz dlatego, że sam by chciał budować normalny związek bez historii pobocznych.

27 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2015-02-09 11:19:55)

Odp: facet i jego przyjaciółka
Emilia napisał/a:

Ja bym się z tą kobietą spotkała i powiedziała jej wprost, że chcesz, by się usunęła dla dobra twojego partnera i waszego związku. Że wiem o flircie i że ma się od faceta trzymać z daleka, jeśli ma choć trochę przyzwoitości.

A ja myślę, że to byłby ogromny błąd. Tamta kobieta nie ma żadnych zobowiązań wobec Autorki, nie jest jej rodziną, przyjaciółką, znajomą. To partner Autorki ma być jej wierny, a nie jakaś obca kobieta.

Jest taki dowcip - mężczyzna zabija żonę odkrywszy, że zdradza go na prawo i lewo. W czasie rozprawy sądowej sąd pyta go, dlaczego zabił żonę, a nie jej kochanka, na co mężczyzna odpowiada, że tak to przynajmniej jedna osoba, a gdyby ją oszczędził musiałby wybić wszystkich facetów dokoła. Wniosek nasuwa się sam - trzeba rozwiązać problem u jego źródła, a nie okoliczności które powstają dookoła tego problemu. Problemem jest partner Autorki - nieszczery, nieczuły na jej ból ("I tak będę się spotykał z przyjaciółką, mam gdzieś to, że płaczesz i jest Ci przykro").

Idąc drogą Emilii, Iwonn zapewne skończyłaby na dorocznych objazdach kolejnych przyjaciółek z kijem bejsbolowym w ręku.

Droga Autorko, byłam w podobnej sytuacji. Psycholog ostatnio oświecił mnie, że zachowanie mojego męża (wypieranie się faktów) było zachowaniem agresywnym. Podał taki przykład: Twój partner przestaje się myć. Czujesz, że śmierdzi. Mówisz mu to, na co on odpowiada, że Ci się wydaje. Następnego dnia powtarzasz to, ale on macha ręką - "A gdzie tam..." Smród staje się nie do wytrzymania. Odpowiedź partnera? "Wyobrażasz sobie coś czego nie ma." Jesteś w potrzasku. Wypieranie się faktów i pozwalanie na to by czynnik sprawiający Ci ból urastał do niebotycznych rozmiarów jest rodzajem agresji. Tym czynnikiem jest relacja Twojego partnera z przyjaciółką.

Jedyną szansą jaką dla Was widzę jest przyznanie się partnera przed Tobą do uczuć do tej kobiety.
A więc szczerość. Bez tego - nie ma szans...

28

Odp: facet i jego przyjaciółka
Aeryn napisał/a:
Emilia napisał/a:

Ja bym się z tą kobietą spotkała i powiedziała jej wprost, że chcesz, by się usunęła dla dobra twojego partnera i waszego związku. Że wiem o flircie i że ma się od faceta trzymać z daleka, jeśli ma choć trochę przyzwoitości.

A ja myślę, że to byłby ogromny błąd. Tamta kobieta nie ma żadnych zobowiązań wobec Autorki, nie jest jej rodziną, przyjaciółką, znajomą. To partner Autorki ma być jej wierny, a nie jakaś obca kobieta.

Jest taki dowcip - mężczyzna zabija żonę odkrywszy, że zdradza go na prawo i lewo. W czasie rozprawy sądowej sąd pyta go, dlaczego zabił żonę, a nie jej kochanka, na co mężczyzna odpowiada, że tak to przynajmniej jedna osoba, a gdyby ją oszczędził musiałby wybić wszystkich facetów dokoła. Wniosek nasuwa się sam - trzeba rozwiązać problem u jego źródła, a nie okoliczności które powstają dookoła tego problemu. Problemem jest partner Autorki - nieszczery, nieczuły na jej ból ("I tak będę się spotykał z przyjaciółką, mam gdzieś to, że płaczesz i jest Ci przykro").

Idąc drogą Emilii, Iwonn zapewne skończyłaby na dorocznych objazdach kolejnych przyjaciółek z kijem bejsbolowym w ręku.

Droga Autorko, byłam w podobnej sytuacji. Psycholog ostatnio oświecił mnie, że zachowanie mojego męża (wypieranie się faktów) było zachowaniem agresywnym. Podał taki przykład: Twój partner przestaje się myć. Czujesz, że śmierdzi. Mówisz mu to, na co on odpowiada, że Ci się wydaje. Następnego dnia powtarzasz to, ale on macha ręką - "A gdzie tam..." Smród staje się nie do wytrzymania. Odpowiedź partnera? "Wyobrażasz sobie coś czego nie ma." Jesteś w potrzasku. Wypieranie się faktów i pozwalanie na to by czynnik sprawiający Ci ból urastał do niebotycznych rozmiarów jest rodzajem agresji. Tym czynnikiem jest relacja Twojego partnera z przyjaciółką.

Jedyną szansą jaką dla Was widzę jest przyznanie się partnera przed Tobą do uczuć do tej kobiety.
A więc szczerość. Bez tego - nie ma szans...

Tylko ja nie mam pewnosci czy on cos do niej czuje, naprawde to wszystko co tu napisalam o nim i o niej swiadczy, ze zywi on do niej jakies uczucie?
Ja naprawde jestem taka slepa?
Kocham go cholernie i jest dla mnie calym swiatem. Nie wiem co robic.

29 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2015-02-09 12:00:56)

Odp: facet i jego przyjaciółka
iwonn231 napisał/a:

Tylko ja nie mam pewnosci czy on cos do niej czuje, naprawde to wszystko co tu napisalam o nim i o niej swiadczy, ze zywi on do niej jakies uczucie?
Ja naprawde jestem taka slepa?
Kocham go cholernie i jest dla mnie calym swiatem. Nie wiem co robic.

Iwonn, zacytuję co napisałaś w pierwszym poście:
"to ona była przyczyną rozpadu jego poprzednich związków. On jej kiedys proponował spotkanie, a ona na to, ze nie chce rozwalic mu kolejnego związku, on odpisał jej, ze ona przecież nic do niego nie czuje i nigdy nie czuła... "

Czy nie sądzisz, że to dziwne, że nie odpisał, że on też nic do niej nie czuje poza przyjaźnią?
Gdyby tak napisał, sytuacja byłaby "czysta". A on jakby zostawił wolną przestrzeń, że gdyby ona jednak chciała, to on nie zarzeka się, że nie... Zostawił taką uchyloną furtkę.
Przyjaźń przestaje być przyjaźnią kiedy pojawiają się celowe niedomówienia zahaczające o flirt.

Napisałaś również: "Nie boje sie tego, ze wybierze ją, wydaje mi sie, ze mu naprawde na mnie zalezy, ale jest nia po prostu zauroczony i mu sie podoba." Nie chcę Ciebie martwić, ale wygląda na to, że w tej relacji to ona bardziej opiera się jemu niż on jej. Jeśli ona kiedyś zmieni zdanie i pójdzie na całość, może się zrobić nieciekawie. W moim przypadku "przyjaciółka" męża poszła na całość - zaprosiła go w góry beze mnie (ona miała jechać bez swojego męża).

iwonn231 napisał/a:

Plus te kontakty z nia nie sa za czeste, powiedzial, ze czasami odzywa sie raz na pol roku, a teraz czesciej bo miala jakies tam problemy i rozmawiaja co jakis czas.

Nie bazuj na tym, co on powiedział. Jak już się przekonałaś, on nie zawsze mówi prawdę.

iwonn231 napisał/a:

wtedy on nie moze bo ma do zalatwienia wazna rzecz w banku, podczas gdy byl to dzien w ktorym byl umowiony ze mna i martwi mnie to, ze nie powiedzial jej, ze po prostu jedzie wtedy do mnie.

Gdy się flirtuje z inną kobietą, nie mówi się jej: "Wiesz, jutro spotykam się z moją partnerką, bardzo ją kocham, kupiłem jej kwiaty". Unika się tematu po prostu, jakby nie istniała, albo mówi się tylko o jej wadach ("bo ona dla mnie zła i niedobra jest") I to jest sygnał dla Ciebie. Przykro mi sad

30 Ostatnio edytowany przez Emilia (2015-02-09 13:18:09)

Odp: facet i jego przyjaciółka

Aeryn, ja tez byłam w takiej sytuacji. To ja byłam tą przyjaciółką smile. Jestem w długim, szczęśliwym związku, ale przyplątał się taki jeden "satelita", który przez dłuższy czas robił jakieś podchody, aż mu wprost powiedziałam, że nic z tego nie będzie. Ale super nam się gadało i od czasu do czasu pisaliśmy, choć on już spuścił z tonu i przestał flirtować. Jakiś rok temu odezwała się do mnie jego nowa dziewczyna z prośbą o spotkanie. Akurat nie miałam czasu i ochoty gadać z nią, więc załatwiłyśmy to via e-mail. Dziewczyna zapytała, kim on dla mnie jest. Wyjaśniłam, że dobrym kumplem. Dowiedziałam się, że ciągle o mnie gada w samych superlatywach, że nie chce pokazać jej naszych maili (i chwała mu za to), ale ona i tak znalazła sposób, włamała mu się na konto i poczytała sobie co nie co. Powiedziałam, że mi nigdy na nim nie zależało jak na ewentualnym partnerze. I że jeśli chce, to mogę się usunąć, choć uważam, że robi z igły widły i odbiera mi dobrego kumpla, a takich mam mało. Jeśli z jego strony coś jest, jeśli coś do mnie czuje, to jest to wyłącznie jego sprawa, ja nie jestem odpowiedzialna za uczucia innych ludzi. I usunęłam się. Nie utrzymuję już z nim żadnych kontaktów. Nawet na fb ograniczyłam mu widoczność mojego profilu wink. Oni nadal są razem. Dziewczyna jest trochę zaborcza, ale skoro są szczęśliwi, to krzyżyk na drogę - ja się do cudzego życia nie mieszam.

Aeryn napisał/a:

Idąc drogą Emilii, Iwonn zapewne skończyłaby na dorocznych objazdach kolejnych przyjaciółek z kijem bejsbolowym w ręku.

Nadinterpretacja. Naucz się czytać ze zrozumieniem, zanim wyciągniesz jakieś dziwne wnioski. A poza tym skąd wiesz o kolejnych przyjaciółkach?? Jakich kolejnych? Jest jedna, z którą jest problem. I należy go rozwiązać. Ja podałam coś, co mi się samo nasunęło na podstawie moich własnych doświadczeń. To, że ty olałaś kochankę swojego męża woląc nic nie robić i wylewać żale na forum w nieskończoność, to nie znaczy że inni też muszą. Niektórzy wolą działać smile.

31 Ostatnio edytowany przez Aeryn (2015-02-09 13:29:52)

Odp: facet i jego przyjaciółka
Emilia napisał/a:

To, że ty olałaś kochankę swojego męża woląc nic nie robić i wylewać żale na forum w nieskończoność, to nie znaczy że inni też muszą. Niektórzy wolą działać smile.

Mylisz się, zrobiłam dokładnie to, co radziła mi większość forumowiczów smile Dałam mężowi ultimatum.
Nie olałam jego przyjaciółki, ale wyłączyłam z kręgu osób decyzyjnych, decyzję pozostawiłam nie jej a mojemu mężowi.
Głównie dlatego, że to z nim być może spędzę resztę życia, nie z nią.

32

Odp: facet i jego przyjaciółka

Dziekuję ogromnie za wszystkie posty. Przyznam, że po raz pierwszy kompletnie nie wiem co się dzieje w moim życiu i co mam robić.
Rozmawiałam z nim jeszcze i jeszcze o jego relacji z tą dziewczyną. Wysłuchał mnie, ale mówi, że jest zły na mnie, że mu nie ufam, ze moje wieczne rozmyślenia, insynuacje i podejrzliwość jest niesamowicie męcząca. Tak to prawda, jestem myślicielką i analizuje wszystko na milion sposobów. I przyznaję, że parę razy już byłam o niego zazdrosna o głupie sytuacje. On jest moim przeciwieństwem, ma mnóstwo znajomych, różnych płci i utrzymuje z wieloma osobami bliskie kontakty. Dla niego słowo przyjaciel ma inne znaczenie niż dla mnie. Ja mam jedną osobę, którą mogę nazwac przyjaciółkę, on kilkanaście. Mniejsza o to. Dzisiaj nie płacząc już, będąc bardziej spokojna, powiedziałam mu, że nie podobało mi się jego zachowanie, nerwowość i ze to ja jestem winna tej kłótni bo mu nie ufam. Zapytałam go kolejny raz o jego kontakty z tą dziewczyną. Mówił to samo, ze nic go z nią nigdy nie łączyło i łączyć nie będzie, że tak jest atrakcyjna fizycznie, ale co z tego, skoro nie mógłby być z nią w zwiazku, bo po prostu do siebie nie pasują. znają się już 3 lata i nigdy nic z tego nie było, mieli sie spotkać duzo wcześniej,ale zawsze coś stawało im na drodze i tak po prostu wyszło. Gdyby im na sobie  zależało i oboje coś by do siebie czuli to w przeciagu tych 3 lat udałoby im się spotkac. Mówi też, ze ją bardzo lubi, bo jest fajną dziewczyną, czuje się przy niej swobodnie i lubi z nią gadać. Jest na mnie cały czas zły, ze ciągle drążymy ten temat, bo przecież wiedziałam o jej istnieniu od poczatku naszej znajomości i mówił mi o tym, ze z nią czasami rozmawia, kiedy mają problem albo tak po prostu żartują. Powtarza cały czas, ze nic do niej nie czuje. Mówi, ze nie zerwie z nią kontaktu, bo to by było chore, świadczyłoby to o tym, ze ja kieruje jego życiem i mówie mu z kim on ma utrzymywac kontakt, a nie na tym chyba polega zwiazek, każdy ma swoje życie i oczywiscie jestemy w stałym związku, ale mimo wszytsko nie mogę mu rozkazywać i go ograniczać i rozkazywać z kim on moze sie spotykac a z kim nie, co moze robic a czego mu nie wolno, oczywiście przy założeniu, ze to co robimy jest fair względem drugiej osoby. Poniekąd się z nim zgadzam. I wiem, ze jesli postawiłabym mu ultimatum, on by sie na to nie zgodził, bo swiadczyłoby to o moim braku zaufania do niego.
Przy tym wszystkim wiem jednak, ze mu na mnie zależy, wiem to bo mi to okazuje, to nie tylko puste słowa, ze mnie kocha i chce byc tylko ze mną, ale to też troska o mnie, dbałośc, poswiecanie swojego czasu i pieniędzy. Zmienia pracę i chce abym się przeniosła do jego nowej miejscowosci, znalazła tu pracę i z nim zamieszkała. Już dawno nalegał abym poznała jego rodziców i spędziła z nimi święta. Chce poznać moich, ciągle o tym mówi. Czesto mówi o naszej przyszłości, teraz w trakcie tych rozmów też wspomina, ze musimy sobie ufać bo to najważniejsze a jego mi nikt nie odbierze. Boże to naprawdę dla mnie ciężkie, bo mi cholernie na nim zależy, cholernie! Chce z nim założyc rodzinę i spędzić życie. Czy mam to wszystko co jest między nami niszczyć dla tych paru nielojalnych względem mnie wiadomości, które jej wysłał?

33

Odp: facet i jego przyjaciółka
iwonn231 napisał/a:

Dziekuję ogromnie za wszystkie posty. Przyznam, że po raz pierwszy kompletnie nie wiem co się dzieje w moim życiu i co mam robić.
Rozmawiałam z nim jeszcze i jeszcze o jego relacji z tą dziewczyną. Wysłuchał mnie, ale mówi, że jest zły na mnie, że mu nie ufam, ze moje wieczne rozmyślenia, insynuacje i podejrzliwość jest niesamowicie męcząca. Tak to prawda, jestem myślicielką i analizuje wszystko na milion sposobów. I przyznaję, że parę razy już byłam o niego zazdrosna o głupie sytuacje. On jest moim przeciwieństwem, ma mnóstwo znajomych, różnych płci i utrzymuje z wieloma osobami bliskie kontakty. Dla niego słowo przyjaciel ma inne znaczenie niż dla mnie. Ja mam jedną osobę, którą mogę nazwac przyjaciółkę, on kilkanaście. Mniejsza o to. Dzisiaj nie płacząc już, będąc bardziej spokojna, powiedziałam mu, że nie podobało mi się jego zachowanie, nerwowość i ze to ja jestem winna tej kłótni bo mu nie ufam. Zapytałam go kolejny raz o jego kontakty z tą dziewczyną. Mówił to samo, ze nic go z nią nigdy nie łączyło i łączyć nie będzie, że tak jest atrakcyjna fizycznie, ale co z tego, skoro nie mógłby być z nią w zwiazku, bo po prostu do siebie nie pasują. znają się już 3 lata i nigdy nic z tego nie było, mieli sie spotkać duzo wcześniej,ale zawsze coś stawało im na drodze i tak po prostu wyszło. Gdyby im na sobie  zależało i oboje coś by do siebie czuli to w przeciagu tych 3 lat udałoby im się spotkac. Mówi też, ze ją bardzo lubi, bo jest fajną dziewczyną, czuje się przy niej swobodnie i lubi z nią gadać. Jest na mnie cały czas zły, ze ciągle drążymy ten temat, bo przecież wiedziałam o jej istnieniu od poczatku naszej znajomości i mówił mi o tym, ze z nią czasami rozmawia, kiedy mają problem albo tak po prostu żartują. Powtarza cały czas, ze nic do niej nie czuje. Mówi, ze nie zerwie z nią kontaktu, bo to by było chore, świadczyłoby to o tym, ze ja kieruje jego życiem i mówie mu z kim on ma utrzymywac kontakt, a nie na tym chyba polega zwiazek, każdy ma swoje życie i oczywiscie jestemy w stałym związku, ale mimo wszytsko nie mogę mu rozkazywać i go ograniczać i rozkazywać z kim on moze sie spotykac a z kim nie, co moze robic a czego mu nie wolno, oczywiście przy założeniu, ze to co robimy jest fair względem drugiej osoby. Poniekąd się z nim zgadzam. I wiem, ze jesli postawiłabym mu ultimatum, on by sie na to nie zgodził, bo swiadczyłoby to o moim braku zaufania do niego.
Przy tym wszystkim wiem jednak, ze mu na mnie zależy, wiem to bo mi to okazuje, to nie tylko puste słowa, ze mnie kocha i chce byc tylko ze mną, ale to też troska o mnie, dbałośc, poswiecanie swojego czasu i pieniędzy. Zmienia pracę i chce abym się przeniosła do jego nowej miejscowosci, znalazła tu pracę i z nim zamieszkała. Już dawno nalegał abym poznała jego rodziców i spędziła z nimi święta. Chce poznać moich, ciągle o tym mówi. Czesto mówi o naszej przyszłości, teraz w trakcie tych rozmów też wspomina, ze musimy sobie ufać bo to najważniejsze a jego mi nikt nie odbierze. Boże to naprawdę dla mnie ciężkie, bo mi cholernie na nim zależy, cholernie! Chce z nim założyc rodzinę i spędzić życie. [b]Czy mam to wszystko co jest między nami niszczyć dla tych paru nielojalnych względem mnie wiadomości, które jej wysłał?

lub czy budować związek gdy już na starcie są ważniejsze osoby niż Ty ??? sprawy które was dzielą ?
A może poznałby Was dziewczyny? wiesz , przyjacielowi mówisz że jesteś szczęśliwym, i kto jest tym szczęściem .... a on ukrywa fakt że istniejesz....

34

Odp: facet i jego przyjaciółka
chceuciekacstad napisał/a:
iwonn231 napisał/a:

Dziekuję ogromnie za wszystkie posty. Przyznam, że po raz pierwszy kompletnie nie wiem co się dzieje w moim życiu i co mam robić.
Rozmawiałam z nim jeszcze i jeszcze o jego relacji z tą dziewczyną. Wysłuchał mnie, ale mówi, że jest zły na mnie, że mu nie ufam, ze moje wieczne rozmyślenia, insynuacje i podejrzliwość jest niesamowicie męcząca. Tak to prawda, jestem myślicielką i analizuje wszystko na milion sposobów. I przyznaję, że parę razy już byłam o niego zazdrosna o głupie sytuacje. On jest moim przeciwieństwem, ma mnóstwo znajomych, różnych płci i utrzymuje z wieloma osobami bliskie kontakty. Dla niego słowo przyjaciel ma inne znaczenie niż dla mnie. Ja mam jedną osobę, którą mogę nazwac przyjaciółkę, on kilkanaście. Mniejsza o to. Dzisiaj nie płacząc już, będąc bardziej spokojna, powiedziałam mu, że nie podobało mi się jego zachowanie, nerwowość i ze to ja jestem winna tej kłótni bo mu nie ufam. Zapytałam go kolejny raz o jego kontakty z tą dziewczyną. Mówił to samo, ze nic go z nią nigdy nie łączyło i łączyć nie będzie, że tak jest atrakcyjna fizycznie, ale co z tego, skoro nie mógłby być z nią w zwiazku, bo po prostu do siebie nie pasują. znają się już 3 lata i nigdy nic z tego nie było, mieli sie spotkać duzo wcześniej,ale zawsze coś stawało im na drodze i tak po prostu wyszło. Gdyby im na sobie  zależało i oboje coś by do siebie czuli to w przeciagu tych 3 lat udałoby im się spotkac. Mówi też, ze ją bardzo lubi, bo jest fajną dziewczyną, czuje się przy niej swobodnie i lubi z nią gadać. Jest na mnie cały czas zły, ze ciągle drążymy ten temat, bo przecież wiedziałam o jej istnieniu od poczatku naszej znajomości i mówił mi o tym, ze z nią czasami rozmawia, kiedy mają problem albo tak po prostu żartują. Powtarza cały czas, ze nic do niej nie czuje. Mówi, ze nie zerwie z nią kontaktu, bo to by było chore, świadczyłoby to o tym, ze ja kieruje jego życiem i mówie mu z kim on ma utrzymywac kontakt, a nie na tym chyba polega zwiazek, każdy ma swoje życie i oczywiscie jestemy w stałym związku, ale mimo wszytsko nie mogę mu rozkazywać i go ograniczać i rozkazywać z kim on moze sie spotykac a z kim nie, co moze robic a czego mu nie wolno, oczywiście przy założeniu, ze to co robimy jest fair względem drugiej osoby. Poniekąd się z nim zgadzam. I wiem, ze jesli postawiłabym mu ultimatum, on by sie na to nie zgodził, bo swiadczyłoby to o moim braku zaufania do niego.
Przy tym wszystkim wiem jednak, ze mu na mnie zależy, wiem to bo mi to okazuje, to nie tylko puste słowa, ze mnie kocha i chce byc tylko ze mną, ale to też troska o mnie, dbałośc, poswiecanie swojego czasu i pieniędzy. Zmienia pracę i chce abym się przeniosła do jego nowej miejscowosci, znalazła tu pracę i z nim zamieszkała. Już dawno nalegał abym poznała jego rodziców i spędziła z nimi święta. Chce poznać moich, ciągle o tym mówi. Czesto mówi o naszej przyszłości, teraz w trakcie tych rozmów też wspomina, ze musimy sobie ufać bo to najważniejsze a jego mi nikt nie odbierze. Boże to naprawdę dla mnie ciężkie, bo mi cholernie na nim zależy, cholernie! Chce z nim założyc rodzinę i spędzić życie. [b]Czy mam to wszystko co jest między nami niszczyć dla tych paru nielojalnych względem mnie wiadomości, które jej wysłał?

lub czy budować związek gdy już na starcie są ważniejsze osoby niż Ty ??? sprawy które was dzielą ?
A może poznałby Was dziewczyny? wiesz , przyjacielowi mówisz że jesteś szczęśliwym, i kto jest tym szczęściem .... a on ukrywa fakt że istniejesz....

Ona wie o moim istnieniu, on nas nie ukrywa, nawet kiedys miał mi za złe, ze się nie chce z nim upublicznić, np na fejsie i byłam zdenerwowana jesli dodał jakieś nasze zdjecie wspólne. Lubi się ze mną pokazywać, wychodzić do znajomych, mówi, że jest dumny z naszego związku, co chwile pyta czy mógłby wrzucić jakieś zdjecie nasze wspólne na fejsa, ta dziewczyna o nas wie.

35

Odp: facet i jego przyjaciółka

Odnoszę nieodparte wrażenie ,że czekasz tylko aż ktoś tu na forum napisze Ci,że wszystko spoko,że niepotrzebnie panikujesz . Ty się uspokoisz i temat skończony.

iwonn231 napisał/a:

Czy mam to wszystko co jest między nami niszczyć dla tych paru nielojalnych względem mnie wiadomości, które jej wysłał?

Nie no, jasne,że nie. Niech Cię to trawi od środka . I pod żadnym pozorem nie zaczynaj z Nim znowu tego tematu ,bo jeszcze się rozzłości! No i pamiętaj ,że te pare nielojalnych to jedne z niewielu , które przeczytałaś... Bo nie masz wglądu do tego co i JAK do Niej pisze.

Problem w tym,że Twój facet taki już jest. Flirtuje, rzuca dwuznacznymi żartami. I bądź pewna,że pojawią się kolejne 'przyjaciółki' ,które będą atrakcyjne , i do nich będzie się zwracał w ten sam sposób.

Obecnie tylko jedna z wielu Cię denerwuje. No i niestety , dla tej jednej , gotów jest poświęcić Wasz związek ( który idealizujesz).

36 Ostatnio edytowany przez Araquelle (2015-02-09 22:11:33)

Odp: facet i jego przyjaciółka

Nie wiem co bym zrobiła. Nie bardzo dowierzam mężczyznom, którzy mają takie przyjaciółki. Facet ma kumpli i przyjaciół płci męskiej i to z nimi chodzi na piwo, mecze i gadki o babach. Wyjątek, gdy ma taka przyjaciółkę od lat dziecinnych, to wydaje mi się wytłumaczalne. Ale taką poznaną przez net? Wszyscy faceci, których ja znam i którzy przez net poznają kobiety to bynajmniej nie w celach przyjacielskich, zawsze jest podtekst seksualny. Sama byłam na paru portalach i jak do mnie zagadywali nigdy nie chodziło o czystą przyjaźń. Taki "przyjaciel" zawsze próbuje czy aby coś się nie zmieniło. Ale to moje zdanie.
I zgadzam się z ananaasową, ten typ będzie ciągle flirtował bo tak ma fabrycznie. I kto wie, ile tych przyjaciółek jeszcze się przewinie.

37

Odp: facet i jego przyjaciółka

Posłużę się cytatem z jednej z książek Zbigniewa Nienackiego.
Nie ze wszystkim się zgadzam, ale warto go przeczytać i zrozumieć:

Nie ma przyjaźni między mężczyzną a kobietą. Między mężczyzną a kobietą może być tylko miłość. Nie bądź dobrym kumplem dla żadnego kolegi, nie bądź równiachą, nie daj się żadnemu koledze klepać po ramieniu czy po plecach, odejdź od kolegów i koleżanek, jeśli przy tobie powiedzą brzydki wyraz albo zaklną. Nigdy nie zachowuj się jak chłopiec, nie chodź i nie siadaj jak chłopiec. Pamiętaj, że są kobiety prawdziwe i nieprawdziwe, to jest takie, które się upodobniły do mężczyzn.

Są także mężczyźni nieprawdziwi, którzy się upodobnili do kobiet. Szukaj tylko prawdziwych mężczyzn nawet wśród swoich kolegów i z takimi przebywaj. Poznasz ich po tym, że będą z ochotą nieśli twoją teczkę do szkoły, że uderzą kolegę, który się przy tobie brzydko wyraził albo cię popchnął. Ale nie gardź mężczyznami za to, że ci usługują, nie okazuj im swojej władzy. Jeśli stając w twojej obronie chłopiec zostanie pobity, nie idź za silniejszym, ale podnieś go z ziemi, weź jego teczkę, wyjmij chustkę i otrzyj mu twarz. Odtąd bądź dla niego zawsze miła, bo on okazał odwagę i odpowiedzialność. Bądź nieufna wobec chłopców, którym rodzice dają dużo pieniędzy, gardź siłą fizyczną.

Gardź tymi, których złapałaś na kłamstwie, a ceń tych, którzy potrafią przyznać się do błędu i gotowi są ponieść karę. Jeśli zauważysz, że chłopiec kogoś oszuka, nawet w tym celu, aby zrobić ci przyjemność, nie spotykaj się więcej z nim, gdyż może nadejść dzień, w którym i ciebie zechce oszukać, aby zrobić przyjemność czy przypodobać się innym. (...) Gdy jakiś chłopiec przyniesie ci zimą piękny bukiet róż, bo lubisz kwiaty, nie przyjmuj tych kwiatów, dowiedz się najpierw, skąd zdobył na nie pieniądze.

Nie słuchaj zwierzeń swoich koleżanek, nie zwierzaj się im że swych intymnych przeżyć, bo i tak ani one, ani ty nie powiecie sobie prawdy; jeśli odczuwasz potrzebę zwierzeń, rób to raczej wobec miłego i godnego zaufania kolegi, uważnie słuchaj też jego zwierzeń staraj się je zrozumieć. Pamiętaj, że wypadnie ci życie przebyć nie z koleżanką, ale u boku mężczyzny, którego będziesz musiała rozumieć... Pamiętaj, że mężczyzna, choć wydaje ci się taki silny i twardy, ma duszę tak delikatną, jak najprecyzyjniejszy mechanizm; nie baw się nim, bo można ten mechanizm zepsuć. Pamiętaj, że naprawdę dorastają tylko kobiety, a mężczyznom zdarza się to rzadko. Staraj się być największą przygodą w życiu ukochanego mężczyzny i staraj się być ciągle inna, abyś była dla niego coraz nową przygodą. Pamiętaj, że to, co się dzieje między ukochanym mężczyzną a ukochana kobietą nie bywa ani wstrętne ani odrażające. Pamiętaj, że przyszłaś współkochać, a nie współnienawidzić, jak powiedziała Antygona.

Myśl o rozwijaniu swojego człowieczeństwa, ale wiedz także, że jako kobieta możesz się spełnić tylko w miłości i poprzez ukochanego mężczyznę. Nie mów swemu ukochanemu mężczyźnie, że wasze dziecko czy dzieci są dla Ciebie najważniejsze, bo poczuje się skrzywdzony i odejdzie do tej, dla której znowu będzie najważniejszy. Wiedz, że miłość kobiety jest podzielna: inaczej kocha dzieci, inaczej mężczyznę. Pamiętaj, że wychowanie dzieci jest tylko epizodem w waszym życiu; dzieci muszą iść własną drogą, a ty powinnaś żyć dalej że swoim mężczyzną. Szanuj swojego mężczyznę i bądź mu powolna, postępuj wg jego woli, ale nie daj sobą pomiatać, bo oprócz tego, że jesteś kobietą, pozostajesz także człowiekiem. Gdy ktoś ci powie, że twój mężczyzna cię zdradza, nie rzucaj się od razu do niego z oskarżeniem, ale najpierw zastanów sie, czy jesteś bez winy. Bądź niespokojna, gdy się domyślisz, że cię zdradził; bądź przerażona, gdy dowiesz się, że z inną dzieli swoje kłopoty i marzenia. Umiej wiele wybaczać, nawet zdradę, ale nie wybaczaj nigdy braku odpowiedzialności za los twój i twego potomstwa. Pamiętaj, że nie ma mężczyzn o twarzach brzydkich; brzydka może być tylko dusza mężczyzny.

Jeśli spotkasz prawdziwego mężczyznę, idź za nim, choćbyś miała także cierpieć, bo to cierpienie wyda ci się słodkie. Wiedz, że największą rozkoszą dla kobiety jest stworzyć mężczyznę, bo mężczyzną człowiek staje się przez kobietę. Pamiętaj, że czymś najpiękniejszym, co na świecie może przeżyć człowiek, jest miłość. Nie można jej kupić, wyprosić, otrzymać w podarunku od rodziców. Miłość trzeba sobie zdobyć"

38

Odp: facet i jego przyjaciółka

Iwonn, nie angażuj się w tą relację zbyt mocno. Nie snuj wizji i planów. Rodziców możesz poznać, bo to nie zobowiązuje do niczego. Po prostu obserwuj tak długo, aż upewnisz się, że możesz bardziej zaufać. Czy to oznacza kontrolę? Jeśli raz zawiódł twoje zaufanie, to kontrola jest jak najbardziej uzasadniona. To prawda, że w związku nie ma miejsca dla trzech osób i że to ty musisz być najważniejsza. Nie jakaś tam przyjaciółka. Oczywiście, że nie powinnaś stawiać ultimatum. Ale założę się o co chcesz, że gdybyś jednak to zrobiła, to on wybrał by ją.
Ja bym mimo wszystko z nią porozmawiała. Poprosiła, żeby się usunęła. Jeśli jest mądra, to zrozumie.

39

Odp: facet i jego przyjaciółka

masz dwa wyjścia: albo jak moja koleżanka ufasz bezgranicznie, wierzysz, że to książę, przymykasz oko (halo, on jest taki popularny, to nie pierwsza ani ostatnia przyjaciółeczka) i dajesz sobą dalej manipulować, że "nie możesz przecież kierować jego życiem" (jak masz być kobietą jego życia, to uwierz mi, możesz, co dla niego znaczy jakaś dupera z internetu, skoro masz przez nią płakać, powinien natychmiast ją pogonić) i w ten sposób za parę lat założysz tu topic o treści ten sukinkot mnie zdradza, a ja mam dwójkę dzieci, co robić?
ALBO spojrzysz w lustro i powiesz sobie szczerze, że wiesz, ile jesteś warta i że nie zasługujesz na to, żeby jakiś typ nawijał Ci makaron na uszy na temat wspólnej przyszłości i jednocześnie bezczelnie ściemniał. Kochana, jesteście ze sobą pół roku, a on pisze jakiejś lasce, żeby się wtuliła... ekhm, weź się ogarnij, dziewczyno i nie marnuj czasu z tym palantem.

40

Odp: facet i jego przyjaciółka

i jeszcze jedno, bo się zde-ner-wo-wałam big_smile Naprawdę, stara, on powinien rzucać płatki róż u Twych stóp, przestań być naiwna, jak nie tę, to wydupczy inną przyjaciółeczkę, i nie wciskaj mi kitów o tym wzajemnym bezgranicznym zaufaniu, bo rzygnę, przecież czytałaś jego wiadomości - a więc NIE ufasz mu! i jeszcze jedna rada od starego indianina - ufaj swojej kobiecej intuicji!

41

Odp: facet i jego przyjaciółka

panibaronowa gdybyśmy my kobiety ufały swojej kobiecej intuicji, to by tych wątków było o połowę mniej. Ale wolimy tę intuicję zagłuszyć albo wręcz  zabić byle tylko jej nie słuchać.
Iwonn proszę cię weź przestań latać w chmurach. Już widzę, jak po tej gadce z "chcę poznać twoich rodziców, zamieszkajmy razem" w myślach kupowałaś zasłonkę do prysznica do waszego gniazdka miłości.
Żadna relacja między kobietą i mężczyzną się nie uda jeśli nie będzie dwóch zasadniczych cech: miłości i zaufania. Gdy braknie zaufania związek się kolebie jak na jednej nodze, bo sama miłość  nie wystarczy by ją utrzymać.
ananaasowa_ tez odniosłam takie wrażenie, że Iwonn potrzebuje od nas takiego zapewnienia. A żadna z nas nie chce jej tego napisać.
Strasznie uparte jesteśmy. wink

42

Odp: facet i jego przyjaciółka
Aniaa34 napisał/a:

ananaasowa_ tez odniosłam takie wrażenie, że Iwonn potrzebuje od nas takiego zapewnienia. A żadna z nas nie chce jej tego napisać.
Strasznie uparte jesteśmy. wink

big_smile

Tak naprawdę to ciężko mi się ustosunkować do tej sytuacji. W życiu bym nie akceptowała dwuznacznych żarcików w stronę innych kobiet, jakiś flirtów. A Ona to akceptuje. No i buch, trafiła się fajna kobietka , której Jej facet słodzi i już to zaczęło przeszkadzać...Niestety przy takim facecie za jakiś czas pojawi się kolejna seksi 'przyjaciółka' i następne ...

43

Odp: facet i jego przyjaciółka

Zgadzam się z Emilią Iwonn, że jeśli postawisz mu ultimatum, on wybierze ją (jak się domyślam jego poprzednie związki mogły kończyć się właśnie w ten sposób). To prawda, że jedna osoba nie może sterować życiem drugiej, ale niestety Twój partner nie zrobił bardzo ważnej rzeczy w swoich kontaktach z innymi kobietami: nie postawił sobie granicy. Dla niego jest w porządku, gdy oferuje by inna kobieta wtuliła się w niego. Jeśli jego przyjaciółka nie skorzysta, to uwierz mi, że kobiet na świecie wiele i w końcu któraś skorzysta smile Gdyby chciał postawić sobie granicę, problemu by zapewne nie było, a tutaj taka rysa na tym pięknym obrazku ze wspólnym domem i rodziną... Iwonn, musisz zrozumieć, że tu problemem nie jest przyjaciółka tylko ON. To on musi Cię kochać i SZANOWAĆ na tyle by nie flirtować z innymi kobietami, a to co przeczytałaś może być zaledwie wierzchołkiem góry lodowej, bo przecież nie znasz całej ich korespondencji, ich rozmów.

Jedynym rozwiązaniem jakie tu widzę byłaby szczerość z jego strony, przyznanie się do wszystkiego i na tej podstawie moglibyście próbować budować Wasz związek na nowych podstawach. Ale on nie jest z Tobą szczery, i nie chce być.

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » facet i jego przyjaciółka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026