Gdybyście kochały/li kogoś, obojętnie czy to byłaby osoba do której macie pewność, że Was nie kocha lub nie wiedziały/wiedzieli byście tego wyznały/li byście to tej osobie ?
Podobne tematy
Gdybyście kochały/li kogoś, obojętnie czy to byłaby osoba do której macie pewność, że Was nie kocha lub nie wiedziały/wiedzieli byście tego wyznały/li byście to tej osobie ?
zależy komu, jakbym kochała kochanka to bym mu tego nie powiedziała bo mam rodzinę, a gdybym nie miała rodziny też bym mu nie powiedziała gdyby on miał rodzinę, ale gdybyśmy obydwoje byli wolni- to czemu nie. Myślę że wtedy tak.
To wszystko zależy.
Brecia napisał/a:Gdybyście kochały/li kogoś, obojętnie czy to byłaby osoba do której macie pewność, że Was nie kocha lub nie wiedziały/wiedzieli byście tego wyznały/li byście to tej osobie ?
zależy komu, jakbym kochała kochanka to bym mu tego nie powiedziała bo mam rodzinę, a gdybym nie miała rodziny też bym mu nie powiedziała gdyby on miał rodzinę, ale gdybyśmy obydwoje byli wolni- to czemu nie. Myślę że wtedy tak.
To wszystko zależy.
Chodzi o opcję kiedy dwie osoby nie mają zobowiązań , rodzin są wolne. Znają się kolegują,przyjaźnią.
Wyznawanie miłości w ogóle moim zdaniem to pomysł kiepski, no chyba że ktoś się wie że ktoś to lubi to ok ![]()
Można co najwyżej starać się zasugerować tej osobie że chcemy z nią porozmawiać. Zakochiwanie się kojarzy mi się z zauroczeniem, czyli albo my nie kontrolujemy swojej emocji albo ta osoba nie jest warta zainteresowania.
Pytanie zbyt ogólne. To zależy od okoliczności i sytuacji.
Jak wiemy na 100% , ze ta osoba nas nie kocha to nie mowic.
Jak nie wiemy to mowic, jak sie nie gada pozniej mozna duzo czasu stracic.