netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy ja do Niego dotrę?

7 odpowiedzi2 009 wyświetleńzałożony przez agnieszkatutajniemieszka, 05.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja do Niego dotrę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czy ja do Niego dotrę?

HEj!
Postaram się w skrócie.
Jesteśmy razem ponad rok.
Od stycznia mój chłopak nie ma dla mnie czasu. Staram się być wyrozumiała, nie wkurzać się.
On ma swoją firmę, pracuje. Wcześniej mówił,że styczeń taki już jest, że nie ma czasu .
Spoko, przecież wytrzymam. No ale,zaczął się luty. I jest to samo . Wczoraj mieliśmy jechać razem na zakupy ( czyli spędzić razem czas) ,nie wyszło,ale dzwonił,że po pracy przyjedzie do mnie i posiedzimy razem. Nie ma sprawy! Przyjechał, zjadł obiad, poleżeliśmy razem 30 minut ( w tym seks) i zadzwonił Jego tata,że przyjechał do Nich informatyk ( bo coś tam miał im zrobić) no i mój chłopak powiedział tacie ,że przyjedzie ( słyszałam jak Jego tata mówił ,że po co ,że nie musi) . No i pojechał. Po 1,5 godziny. A mi było smutno, nie ukrywałam tego przed Nim, widział jak się ubierał.
W piątek był u kolegów , poszedł pograć w karty.Ja byłam mega zmęczona ,więc przecież jak chce to niech jedzie. ( wcześniej też już do Nich jeździł, nie mam nic przeciwko , serio). Ale tym razem, pierwszy raz nie pisał nic w międzyczasie. Pierwszy sms był jak wrócił o 5 do domu. Argumentem miało być moje zmęczenie, że nie chciał budzić. Wkurzyłam się ,bo cholera, od miesiąca muszę czekać na jakieś zainteresowanie, odpisanie , cokolwiek i nawet jak gdzieś siedzi to nie może mi napisać czegoś miłego? Wiem wiem, 'wśród kumpli się nie pisze' . Ale tak się składa ,że znam dziewczynę Jego kolegi ,On do Niej pisał...
Wczoraj było mi naprawdę przykro. Mam ciężkie tygodnie, dużo nauki. Potrzebuje Jego bliskości, przytulenia, zainteresowania.
A On taki 'zapracowany' a wczoraj mi opowiadał,że szukał sobie cytatów o piłce nożnej i ile razy kto w jakim serialu powiedział 'gol' i ,że musi jakiś tam obejrzeć. Czyli tylko na mnie nie ma czasu...
I wiecznie słyszę 'jak zamieszkamy razem to będzie inaczej' ,' musimy razem zamieszkać'. Dobra cholera ,ale czy to może być podkładka do olewania mnie?
Wkurzyłam się i KOLEJNY RAZ zaalarmowałam ,że się czuję zaniedbana. Oczywiście nie załapał. Zaczął od ataku,że u Niego nie śpię,że nie  mieszkamy razem bla bla, potem przepraszał i tak na zmianę.
On już się chyba nie boi ,że ja odejdę. A ja nie chciałabym tego kończyć i On to czuje.
Od rana się nie odzywa, ja też nie zamierzam. Nie mam ochoty z Nim gadać...Dopiero teraz napisał 'dzień dobry'.
Co ja muszę zrobić żeby do Jaśnie Pana dotarło?????
Kobiety zostawiają swoich facetów, nie sygnalizują co jest źle tylko odchodzą. A ja mojemu wbijam , tłumaczę ,ale nie dociera . Albo ma to gdzieś....


Powiedzcie proszę , jak Nim wstrząsnąć. Ja rozumiem, praca itp.,ale jak widać , ma czas na jakieś pierdoły , nie na mnie.

2 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-02-05 09:57:20)

Odp: Czy ja do Niego dotrę?

Jak sie chce, to sie zawsze znajdzie czas...
Moze i Ty powinnas miec mniej czasu dla niego ?
Zgodnie z powiedzeniem, jak kocha i mu zalezy, to to naprawi.A jak nie, to nie kocha i nie masz czego zalowac.

3

Odp: Czy ja do Niego dotrę?

Bardzo proste rozwiązanie: sama zajmij się sobą i nie odpisuj mu na jego smsy. Masz naukę- ucz się. W międzyczasie wyjdź z koleżankami. Odwiedź rodzinę, nadrób zaległości filmowe. Potrafisz to zrobić, on nie jest twoim powietrzem. Usuń się trochę z jego życia. Niech właśnie on nie ma poczucia że ciągle jesteś na wyciągnięcie ręki i czekasz. A jak to jest z waszymi spotkaniami: jak on zadzwoni, to ty zawsze znajdujesz czas?
Obawiam się, że jak razem zamieszkacie to jakoś diametralnie się nie zmieni. Poczytaj trochę to forum smile Jest tutaj masę takich historii.

Jak chodzi o bycie takim zapracowanym... Wiem coś na ten temat, ktoś z mojej rodziny zachowuje się w ten sam sposób. Jest sam dla siebie szefem, ciągle myśli o pracy. Z rodziną po pracy spędza czas, ale jednocześnie w drugiej ręce trzymając telefon/tablet, sprawdzając oferty. I chodzi tutaj tylko o pracę, nie ma to drugiego dna. Efekty jego pracy widać, wszyscy są dumni. Ale życie rodzinne nieco cierpi.

4 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-02-05 13:41:47)

Odp: Czy ja do Niego dotrę?
agnieszkatutajniemieszka napisał/a:

Albo ma to gdzieś....
Ja rozumiem, praca itp.,ale jak widać , ma czas na jakieś pierdoły , nie na mnie.

No to to dobrze widzisz. Facet nie ma dla Ciebie czasu, to chyba,że chodzi o bzykanko. Nie ma ochoty z Tobą na czułości i rozmowy, ale ma pretensje,że u niego nie nocujesz. Przecież jasno widać, co jest dla niego ważne.
Nie zależy mu na Tobie, ale seksem z Tobą nie pogardzi.

Mężczyźni nie są aż tak bardzo skomplikowani, wystarczy słuchać ich ze zrozumieniem i obserwować ich zachowanie,żeby mieć jasność co do ich oczekiwań,uczuć i priorytetów.

5

Odp: Czy ja do Niego dotrę?

A jak już jesteście razem to jak się zachowuje? Rozmawiacie? Pyta o twoje sprawy? Jest jak dawniej?

6

Odp: Czy ja do Niego dotrę?
agnieszkatutajniemieszka napisał/a:

HEj!
Postaram się w skrócie.
Jesteśmy razem ponad rok.
Od stycznia mój chłopak nie ma dla mnie czasu. Staram się być wyrozumiała, nie wkurzać się.
On ma swoją firmę, pracuje. Wcześniej mówił,że styczeń taki już jest, że nie ma czasu .
Spoko, przecież wytrzymam. No ale,zaczął się luty. I jest to samo . Wczoraj mieliśmy jechać razem na zakupy ( czyli spędzić razem czas) ,nie wyszło,ale dzwonił,że po pracy przyjedzie do mnie i posiedzimy razem. Nie ma sprawy! Przyjechał, zjadł obiad, poleżeliśmy razem 30 minut ( w tym seks) i zadzwonił Jego tata,że przyjechał do Nich informatyk ( bo coś tam miał im zrobić) no i mój chłopak powiedział tacie ,że przyjedzie ( słyszałam jak Jego tata mówił ,że po co ,że nie musi) . No i pojechał. Po 1,5 godziny. A mi było smutno, nie ukrywałam tego przed Nim, widział jak się ubierał.
W piątek był u kolegów , poszedł pograć w karty.Ja byłam mega zmęczona ,więc przecież jak chce to niech jedzie. ( wcześniej też już do Nich jeździł, nie mam nic przeciwko , serio). Ale tym razem, pierwszy raz nie pisał nic w międzyczasie. Pierwszy sms był jak wrócił o 5 do domu. Argumentem miało być moje zmęczenie, że nie chciał budzić. Wkurzyłam się ,bo cholera, od miesiąca muszę czekać na jakieś zainteresowanie, odpisanie , cokolwiek i nawet jak gdzieś siedzi to nie może mi napisać czegoś miłego? Wiem wiem, 'wśród kumpli się nie pisze' . Ale tak się składa ,że znam dziewczynę Jego kolegi ,On do Niej pisał...
Wczoraj było mi naprawdę przykro. Mam ciężkie tygodnie, dużo nauki. Potrzebuje Jego bliskości, przytulenia, zainteresowania.
A On taki 'zapracowany' a wczoraj mi opowiadał,że szukał sobie cytatów o piłce nożnej i ile razy kto w jakim serialu powiedział 'gol' i ,że musi jakiś tam obejrzeć. Czyli tylko na mnie nie ma czasu...
I wiecznie słyszę 'jak zamieszkamy razem to będzie inaczej' ,' musimy razem zamieszkać'. Dobra cholera ,ale czy to może być podkładka do olewania mnie?
Wkurzyłam się i KOLEJNY RAZ zaalarmowałam ,że się czuję zaniedbana. Oczywiście nie załapał. Zaczął od ataku,że u Niego nie śpię,że nie  mieszkamy razem bla bla, potem przepraszał i tak na zmianę.
On już się chyba nie boi ,że ja odejdę. A ja nie chciałabym tego kończyć i On to czuje.
Od rana się nie odzywa, ja też nie zamierzam. Nie mam ochoty z Nim gadać...Dopiero teraz napisał 'dzień dobry'.
Co ja muszę zrobić żeby do Jaśnie Pana dotarło?????
Kobiety zostawiają swoich facetów, nie sygnalizują co jest źle tylko odchodzą. A ja mojemu wbijam , tłumaczę ,ale nie dociera . Albo ma to gdzieś....
Zastanawiam sie  -po co Ty w ogole jestes mu potrzebna?Testuje Twoja cierpliwosc do granic...Pzdr.

Powiedzcie proszę , jak Nim wstrząsnąć. Ja rozumiem, praca itp.,ale jak widać , ma czas na jakieś pierdoły , nie na mnie.

7

Odp: Czy ja do Niego dotrę?

Jeśli facet chce żebyś z nim zamieszkała to nie czekaj na nic, tylko zamieszkaj z nim, zwłaszcza jak jeszcze ma swoją firmę i chce cię mieć w swoim życiu, wtedy będziez go miała bliżej. Wiem jak to boli gdy ktoś bliski nie ma czasu dla ciebie.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ja do Niego dotrę?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026