A więc tak:
Pół roku temu poznałem dziewczynę (19 lat, ja 21), zostaliśmy tylko przyjaciółmi, ale po miesiącu zacząłem coś tam działać, i wpadliśmy w 2 miesięczną relację, w której się tylko całujemy, a ona się w międzyczasie spotyka z jakimś znajomym na weekendy (podobno też tylko się całowali).
Po 3 miesiącach znajomości trochę się zbliżyliśmy w wyniku codziennych spotkać i obiecaliśmy sobie wyłączność, ale nadal nie było ani seksu, ani związku. Przestała się też spotykać z kimkolwiek innym.
Po 4 miesiącach wszedł seks i już wogóle się zbliżyliśmy do siebie, potem wspólne wyjazdy we dwójkę, prezenty, spotykanie codziennie, chodzenie za ręce, mówienie sobie "kocham Cię", ale nadal wg. niej teoretycznie w związku nie byliśmy. I taka sytuacja trwa do dziś.
Aż niedawno powiedziała mi, że ona myśli o otartym związku, a przez to chyba mnie nie kocha, bo inaczej by tak nie myślała. Po prostu mówi, że JESZCZE nie zaangażowała się w 100%, i chyba nie potrafi tak szybko. Przez to też nie chce oficjalnie wejść ze mną w związek.
No więc pomyślałem sobie, że może po prostu nie chce mieć wytrzutów sumienia że zdradziła "swojego chłopaka", stąd ta sytuacja, do tego po prostu chce się wyszumić i bawić bez kontrolowania żadnego. Niby mówi, że mnie nie zdradzi itp itd, no ale cóż, czy ktoś kto kogoś kocha nie chce wchodzić z nim w żadne związki, i mówi o otwartym związku?
Zacząłem ochładzać relację, wieczorem przestałem odpisywać, dzwonić, i już z rana dostaje telefony, że się nie odzywam, że już mi nie zależy, że ona tęskni, i że wcale nie gada o otwartym związku, a tylko mówi że JESZCZE się w 100% nie zaangażowała, że zachowuje się jak dziecko.
Sam też nie chcę tego kończyć, ale też chcę się spotykać dalej tylko jeśli ona też się w to bardziej zaangażuje. Co robić, czekać, olać, pogadać z nią, nagle zerwać kontakt?
Bo teraz mam takie całkiem nieodparte wrażenie, że ona się nie zakochała, tylko po prostu przyzwyczaiła do życia ze mną. Stąd "wyłączność", mówienie "kocham cię", i takie tam. Ale przecież ona mi nie powie jak jest, bo pewnie sama tego nie wie.
Dzięki! ![]()