Witam zarejestrowałam się tutaj ponieważ szukam pomocy, mam 29 lat mieszkam na małej wsi i od 7 lat sama wychowuje mojego synka, ojciec mojego dziecka w ogóle nie interesował się nim, od urodzenia ani razu nie był u mnie w domu aby go odwiedzić, zerwałam z nim zaręczyny i odwołałam ślub ponieważ znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie gdy byłam w ciąży wyprowadziłam się od niego ponieważ zdradzał mnie i nie wracał na noc do domu, teraz on ma nowa rodzinę nie dawno urodziło mu się dziecko, o każdy podpis musiałam się go prosić postanowiłam ze wystąpię do sadu o całkowite zabranie praw do dziecka, oczywiście on nie wstawiał sie na sprawy w sadzie, ale udało się teraz mój były partner ma zabrane prawa rodzicielskie, w związku z ta cała sytuacja ostatnio zaczęłam dostawać głuche telefony (bardzo podejrzewam ze to jego sprawka) aż parę dni temu zadzwonił i powiedział ze dosyć mojego spokoju ze chce wystąpić do sadu o możliwość spotykania się z synem, jego dziewczyna napisała mi na facebook'u ze on takie coś planuje i żebym się nie zgadzała na to, sad może przyznać mu spotkania z synem w mojej obecności, mój syn nie wie nawet jak on wygląda nie ma miedzy nimi więzi emocjonalnej, ja się go boje nie wiem co mam zrobić ponieważ on jest nie poczytalny, boje się ze coś mi zrobi ze będzie się mścił co mam robić POMOCY !!!
Podobne tematy
A może tak zaskocz go z drugiej strony i powiedz, że się bardzo cieszysz, że chce nawiązać więź z synem.
Wiesz jak to jest. Agresja rodzi agresję. Wywoływanie strachu w drugiej osobie często też napędza do dalszych niepożądanych zachowan. A jeśli ty nie okażesz okażesz ani złości ani strachu to tak na prawdę do żadnego spotkania może nie dojść.
Jeśli pójdzie do sądu na 99% spotkania zostaną mu ustalone.
A może tak zaskocz go z drugiej strony i powiedz, że się bardzo cieszysz, że chce nawiązać więź z synem.
Wiesz jak to jest. Agresja rodzi agresję. Wywoływanie strachu w drugiej osobie często też napędza do dalszych niepożądanych zachowan. A jeśli ty nie okażesz okażesz ani złości ani strachu to tak na prawdę do żadnego spotkania może nie dojść.
Jeśli pójdzie do sądu na 99% spotkania zostaną mu ustalone.
Zgadzam się z Lee Bee ...
spokój i rozwaga pomimo wszystko tak działa się na brutala.
Pozdrawiam
po pierwsze to brawo za to ze dalas rade odejść od takiego człowieka, sama wychowujesz dziecko, jesteś dzielna dziewczyna i madrą jak widać, na sczescie wasze dziecko nie jest już takie małe i dużo rzeczy rozumie, raczej nie da się przekupić prezentami itd
swoja droga ciekawe ze dopiero teraz obudzily się w nim uczucia ojscowskie gdy urodzilo mu się drugie dziecko
punkt dla ciebie ze zabralas mu prawa rodzicielskie, bo sama widzisz ze może uzyskać prawa do odwiedzin ale tylko w twojej obecności to już bardzo dużo
w tym momencie trudniej byłoby to uzyskać
dziewczyny dobrze radza, nie pokazuj mu strachu tylko spokój