netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.

7 odpowiedzi2 616 wyświetleńzałożony przez michelle69, 28.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.

jeszcze w maju poznałam na necie chłopaka który okazało sie chodzi do mojej szkoły i jest to chłopak który kiedyś dawno temu zanim poznałam mojego wpadł mi w oko na koncercie ale no tlyko z widzenia i nie sądziłam go kiedykolwiek spotkam jeszcze.Od kiedy sie poznalismy na tej stronie to pisalismy codziennie godzinami do 4 w nocy, gadalismy przez telefon no i bardzo szybko mu zaufałam. Tak jak mówiłam mam chłopaka od prawie dwóch lat ale tamten był po prostu "przyjacielem" . W koncu dosżło do rozmowy o spotkaniu i ucieszyłam sie, zapraszał mnie do siebie ale chciał zebym przyszła wredy kiedy będzie miał pusty dom zebysmy mogli być sami i troche sie wtedy "przestraszyłam" tego co moze sie stac. Szczerze mówiąc nie ufałam sama sobie kiedy byłam z nim ... Kocham mojego a tamtego serio miałam za przyjaciela jednak cos mnie do niego ciągnęło dlatego bałam sie spotkać żeby nie zorbic nic głupiego i czego będe załowac i odwlekałam kino, jego dom i inne rózne. W koncu sie spotkaliśmy u mnie i był fajnie. ogólnie znjaomosc z nim była czymść dobrym, słuchał ,mnie, był zabawny, po prostu fjany kumpel którego mi brakowało. Ale po jakims czasie troche sie zaczęło psuć i ja miałąm coraz mniej czasu pisac itd bo był koniec roku a miałąm sporo nauki i jak pisał to ciągle mówiłam ze musze isc a on zaczął sie robić dziwny. Pisalismy inaczej juz póżniej... krócej i tez jakby nic go nie interesowało. Na całe wakacje kontakt sie zerwał i nawet o nim nie myślałam ale gdzy we wrześniu wrócilismy do szkoły i go zobaczyłam to coś we mnie pękło i zatęskniłam za nim bardzo. Starałam sie zapomnieć ale u mie w szkole wsyztskie lekcje sa w jedej sali i w tym roku wypadło tak ze mamy sale naprzeciwko... Próbowałam do niego pisac ale on tylko odpisywał na pytania i nic więcej, raz sie nawet spotkaliśmy ale bałam sie mu powiedziec z eza nim tęsknie. Było fajnie i myślałam z ebezie jak dawniej- nic bardziej mylnego. Z jednej strony czuje sie jakby mnie wykorzystał bo kiedys mi powiedział jak sie z nim " pokłóciłam " lekko we wrześniu ze " wtedy jak wbiił tą strone to był bardzo nudny okres w jego zyciu" i poczułam sie jak tylko " sposób na nude" . Najgorsze jest ze nie umiem on nim zapomniec, śni mi sie nawet po nocach i jak go widz ena korytarzu chce mi sie płakac ze jest m iteraz obcy a kiedyś mogłam do niego zadzownić w srodku nocy a on by mi pomógł. Chciałabym mu powieziec ze mnie zranił, chce zeby o tym wiedział ze mi łupiej na nim zależało i z emu ufałam a on..czmeu to sie tak skonczyło? co mam zrobić? pomóżcie prosze. Teraz już wgl nie gadamy. Nasz kontakt to tlyko spojrzenia na korytarzu...

chciałabym go z powrotem w moim życiu a jezeli to niemożliwe to chce o nim zapomnieć.

2

Odp: Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.
michelle69 napisał/a:

jeszcze w maju poznałam na necie chłopaka który okazało sie chodzi do mojej szkoły i jest to chłopak który kiedyś dawno temu zanim poznałam mojego wpadł mi w oko na koncercie ale no tlyko z widzenia i nie sądziłam go kiedykolwiek spotkam jeszcze.Od kiedy sie poznalismy na tej stronie to pisalismy codziennie godzinami do 4 w nocy, gadalismy przez telefon no i bardzo szybko mu zaufałam. Tak jak mówiłam mam chłopaka od prawie dwóch lat ale tamten był po prostu "przyjacielem" . W koncu dosżło do rozmowy o spotkaniu i ucieszyłam sie, zapraszał mnie do siebie ale chciał zebym przyszła wredy kiedy będzie miał pusty dom zebysmy mogli być sami i troche sie wtedy "przestraszyłam" tego co moze sie stac. Szczerze mówiąc nie ufałam sama sobie kiedy byłam z nim ... Kocham mojego a tamtego serio miałam za przyjaciela jednak cos mnie do niego ciągnęło dlatego bałam sie spotkać żeby nie zorbic nic głupiego i czego będe załowac i odwlekałam kino, jego dom i inne rózne. W koncu sie spotkaliśmy u mnie i był fajnie. ogólnie znjaomosc z nim była czymść dobrym, słuchał ,mnie, był zabawny, po prostu fjany kumpel którego mi brakowało. Ale po jakims czasie troche sie zaczęło psuć i ja miałąm coraz mniej czasu pisac itd bo był koniec roku a miałąm sporo nauki i jak pisał to ciągle mówiłam ze musze isc a on zaczął sie robić dziwny. Pisalismy inaczej juz póżniej... krócej i tez jakby nic go nie interesowało. Na całe wakacje kontakt sie zerwał i nawet o nim nie myślałam ale gdzy we wrześniu wrócilismy do szkoły i go zobaczyłam to coś we mnie pękło i zatęskniłam za nim bardzo. Starałam sie zapomnieć ale u mie w szkole wsyztskie lekcje sa w jedej sali i w tym roku wypadło tak ze mamy sale naprzeciwko... Próbowałam do niego pisac ale on tylko odpisywał na pytania i nic więcej, raz sie nawet spotkaliśmy ale bałam sie mu powiedziec z eza nim tęsknie. Było fajnie i myślałam z ebezie jak dawniej- nic bardziej mylnego. Z jednej strony czuje sie jakby mnie wykorzystał bo kiedys mi powiedział jak sie z nim " pokłóciłam " lekko we wrześniu ze " wtedy jak wbiił tą strone to był bardzo nudny okres w jego zyciu" i poczułam sie jak tylko " sposób na nude" . Najgorsze jest ze nie umiem on nim zapomniec, śni mi sie nawet po nocach i jak go widz ena korytarzu chce mi sie płakac ze jest m iteraz obcy a kiedyś mogłam do niego zadzownić w srodku nocy a on by mi pomógł. Chciałabym mu powieziec ze mnie zranił, chce zeby o tym wiedział ze mi łupiej na nim zależało i z emu ufałam a on..czmeu to sie tak skonczyło? co mam zrobić? pomóżcie prosze. Teraz już wgl nie gadamy. Nasz kontakt to tlyko spojrzenia na korytarzu...

chciałabym go z powrotem w moim życiu a jezeli to niemożliwe to chce o nim zapomnieć.

Właściwie postąpiłaś, opatrując słowo przyjaciel cudzysłowem.
Dwuznaczność jego obecności w Twoim życiu aż rzuca się w oczy.
Widocznie liczył on na coś więcej, niż nocne pogaduchy.
Skoro oświeciłaś go, co do jego roli, wolał odpuścić.
A Ty masz do niego pretensje?
Myślę, że powinno być odwrotnie.
A Twój chłopak wie o "powierniku"?

3

Odp: Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.
Excop napisał/a:
Excop napisał/a:

Właściwie postąpiłaś, opatrując słowo przyjaciel cudzysłowem.
Dwuznaczność jego obecności w Twoim życiu aż rzuca się w oczy.
Widocznie liczył on na coś więcej, niż nocne pogaduchy.
Skoro oświeciłaś go, co do jego roli, wolał odpuścić.
A Ty masz do niego pretensje?
Myślę, że powinno być odwrotnie.
A Twój chłopak wie o "powierniku"?

Tak, mój chłopak o nim wiedział.
I czemu miałoby byc odwrotnie? Czemu on miałby miec do mnie pretensje? Bo miałam go za przyjaciela?

4 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-01-28 21:26:31)

Odp: Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.
michelle69 napisał/a:
Excop napisał/a:
Excop napisał/a:

Właściwie postąpiłaś, opatrując słowo przyjaciel cudzysłowem.
Dwuznaczność jego obecności w Twoim życiu aż rzuca się w oczy.
Widocznie liczył on na coś więcej, niż nocne pogaduchy.
Skoro oświeciłaś go, co do jego roli, wolał odpuścić.
A Ty masz do niego pretensje?
Myślę, że powinno być odwrotnie.
A Twój chłopak wie o "powierniku"?

Tak, mój chłopak o nim wiedział.
I czemu miałoby byc odwrotnie? Czemu on miałby miec do mnie pretensje? Bo miałam go za przyjaciela?

Ja uważam, że obydwoje (Ty i przyjaciel) nie powinniście mieć do Siebie wzajemnej pretensji. On chciał czegoś więcej, tego nie otrzymał, więc postanowił odejść (zrozum On nie potrafiłby poradzić Sobie z własnymi uczuciami względem Siebie; katowałby się). Ty chciałaś mieć przyjaciela i moim zdaniem nie dawałaś Mu wyraźnych sygnałów, że może liczyć na coś więcej (On Sam zaryzykował i musi Sam ponieść konsekwencje Swoich decyzji).

Ogólnie obrażanie się na kogoś, bo NIE DOMYŚLIŁ SIĘ NASZYCH UCZUĆ jest dość słabe.

5

Odp: Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.
michelle69 napisał/a:
Excop napisał/a:
Excop napisał/a:

Właściwie postąpiłaś, opatrując słowo przyjaciel cudzysłowem.
Dwuznaczność jego obecności w Twoim życiu aż rzuca się w oczy.
Widocznie liczył on na coś więcej, niż nocne pogaduchy.
Skoro oświeciłaś go, co do jego roli, wolał odpuścić.
A Ty masz do niego pretensje?
Myślę, że powinno być odwrotnie.
A Twój chłopak wie o "powierniku"?

Tak, mój chłopak o nim wiedział.
I czemu miałoby byc odwrotnie? Czemu on miałby miec do mnie pretensje? Bo miałam go za przyjaciela?

Wybacz, ale Twój opis własnych zachowań i odczuć wobec "przyjaciela" to wypisz - wymaluj, emocjonalne zauroczenie, co w sytuacji, że jesteś w związku, jest równoznaczne ze zdradą emocjonalną.
Piszesz, że obawiałaś się, że mogłabyś zrobić coś głupiego,  gdybyś spotkała się z nim w "pustym domu".
Czym jest to "coś głupiego, czego byś później żałowała"?
Sądzę, że miałaś na myśli, że uległabyś i oddała mu się.
Lojalność wobec Twojego chłopaka ną szczęście zwyciężyła, więc koniec końców, nie zgodziłaś się.
Ale, co to zmienia w rozumieniu relacji z "przyjacielem"?
Ani Ty jemu, ani on Tobie nigdy nie byliście dla siebie przyjaciółmi.
To takie zaklinanie rzeczywistości i usprawiedliwienie przed samą sobą.
"Przyjaciel" nie dostał tego, czego chciał, więc się pożegnał nieelegancko.
Sądził, że Ty dążyłaś do tego samego.
Stąd moja sarkastyczna uwaga, że to on powinien mieć pretensje.
A co do Twojego chłopaka.
Moje pytanie, czy on wie o "przyjacielu" zawierało skrót myślowy.
Zapytam więc bardziej wprost:
Czy chłopak zna prawdę o targających Tobą emocjach związanych z tamtym, o których napisałaś nam, tutaj?

6

Odp: Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.
Excop napisał/a:

Czy chłopak zna prawdę o targających Tobą emocjach związanych z tamtym, o których napisałaś nam, tutaj?

A po co miała mu mówić... w końcu to tylko "przyjaźń." wink

Autorko, zacznij od nazywania dręczących Cię uczuć i emocji po imieniu... Bo na razie okłamujesz nie tylko chłopaka ale i próbujesz oszukiwać samą siebie.

7

Odp: Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.

Typowy przypadek chęci posiadania faceta z jednoczesnym trzymaniu krążącego wokół jak Sputnik adoratora ("zanim poznałam mojego wpadł mi w oko"). Autorka wiedziała "o co chodzi" (chęć unikania wizyt w domu, kina etc.), ale jak widać sądziła, że uda jej się utrzymać w takim układzie drugiego kolegę, będącego urozmaiceniem jej życia. Od kolegi brać, ale samemu nic nie dawać. Facet wypisał się z układu, bo nie szuka koleżanki. Zakomunikowałaś mu kiedyś wprost, że nic z tego nie będzie i jest wyłącznie przyjacielem? A no właśnie...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tęsknie za "przyjacelem" a chciałabym go z powrotem.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026