Komuś się to udało?
Zaufał na nowo?
Podobne tematy
Sama sie zastanawiam nad zaufaniem.W moim przypadku wygladalo to tak ze kazde wyjscie kazdy sms byl dla mnie podejrzany,mi sie nie udalo nie wytrzymalam chociaz byl tu tez inny problem.
Mi się udało, on wytłumaczył się, pokazał, że mu na mnie zależy, starał się. Zaufałam i nie żałuję, fakt faktem związek się rozpadł ale z zupełnie innego powodu i po długim czasie ![]()
4 2015-01-25 20:15:56 Ostatnio edytowany przez rumpel (2015-01-25 20:17:08)
MOŻNA !!!
Nam się udało ale staramy się o to razem i nie żałujemy. Prawdą jest że moje zaufanie do żony nie jest już takie bezgraniczne jak przed jej zdradą ale też nie daje mi obecnie żadnych powodów do wątpienia w jej uczciwość. Widzę jak ona się stara, ja też staram się i budujemy na nowo coś co rozsypało się w drobny mak. Tak że MOŻNA ODBUDOWAĆ ZWIĄZEK ALE MUSI NA NIM ZALEŻEĆ OBOJGU !!!
Pozdrawiam rumpel
Pewnie można, mi się to nie udało bo dalej mnie okłamywała.
Tak, jest to możliwe pod warunkiem (o czym wspomniał Rumpel), że obydwie strony będą tego chciały równie mocno, równie mocno uwierzą, że ma to sens i równie mocno zaangażują się w proces powrotu do normalności. Mimo wszystko i tak uważam, że to strona, która zdradziła, powinna starać się podwójnie - w cały proces odbudowy związku i zaufania włożyć więcej pracy, choćby po to, aby pokazać, że zasługuje na tę szansę, którą otrzymała.
Jesli to tylko zdrada bez zaangazowania emocjonalnego, bez miłości... wtedy ze wspólnymi checiami mozna wg mnie. mysle, ze wazny jest powod zdrady, bo jak zlikwidować powód mozna to wieksze szanse na odbudowę.
Zdrada to też sprawa zdrowia i higieny, trzeba by i tu sprawdzić czy nie czeka jakaś niespodzianka.
Bylam notorycznie zdradzana.Nigdy nie wybaczalam.Przyjmowalam gnoja z powrotem z jednego tylko powodu-uzaleznienia od niego.Jezeli o mnie chodzi,absolutnie nie potrafie zapomniec.Pzdr
MOŻNA !!!
Nam się udało ale staramy się o to razem i nie żałujemy. Prawdą jest że moje zaufanie do żony nie jest już takie bezgraniczne jak przed jej zdradą ale też nie daje mi obecnie żadnych powodów do wątpienia w jej uczciwość. Widzę jak ona się stara, ja też staram się i budujemy na nowo coś co rozsypało się w drobny mak. Tak że MOŻNA ODBUDOWAĆ ZWIĄZEK ALE MUSI NA NIM ZALEŻEĆ OBOJGU !!!Pozdrawiam rumpel
A ponadto trzeba nie mieć jaj. Wtedy można wybaczyć zdradę niewiernej żonie.
rumpel napisał/a:MOŻNA !!!
Nam się udało ale staramy się o to razem i nie żałujemy. Prawdą jest że moje zaufanie do żony nie jest już takie bezgraniczne jak przed jej zdradą ale też nie daje mi obecnie żadnych powodów do wątpienia w jej uczciwość. Widzę jak ona się stara, ja też staram się i budujemy na nowo coś co rozsypało się w drobny mak. Tak że MOŻNA ODBUDOWAĆ ZWIĄZEK ALE MUSI NA NIM ZALEŻEĆ OBOJGU !!!Pozdrawiam rumpel
A ponadto trzeba nie mieć jaj. Wtedy można wybaczyć zdradę niewiernej żonie.
Mysle ze posunelas sie tutaj za daleko zwlaszcza w stosunku do tej konkretnej osoby przedmowcy z czego wnioskuje ze jestes po prostu "inteligentna inaczej" lub co najmniej brakuje Ci empatii. Jakiez to mocne jaja kiedy samemu ciagle chowa sie za nie wprost zadawanymi pytaniami?