netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

30 odpowiedzi11 209 wyświetleńzałożony przez JustynaPiatkowska, 10.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Powszechnie uważa się, że osoby szczególnie uzdolnione, mają niższe kompetencje społeczne. W pełni oddającym się sztuce muzykom, genialnym naukowcom, pasjonatom poświęcającym się wąskiej dziedzinie z większym trudem przychodzi nawiązywanie nowych znajomości, poruszanie się w towarzystwie, utrzymywanie relacji. Badania naukowe częściowo potwierdzają te założenia.

Czy zgadzacie się, że wybitnie zdolni, odnoszący sukcesy naukowe, mają kłopoty w relacjach międzyludzkich?

Jak traktowani są w Waszym środowisku pasjonaci, bez reszty oddani swojej karierze?

Czy oderwany nieco od rzeczywistości ?szalony fizyk? ma szanse stworzyć i utrzymać szczęśliwy związek z kobietą?

2 Ostatnio edytowany przez Pola34 (2011-03-10 17:32:52)

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

To by się u mnie zgadzało. Mam siostrę, która jest wybitnym matematykiem, zrobiła doktorat, ma publikacje z matematyki naukowe i na prawdę ma taką wiedzę i umiejętności, których szczerze jej zazdroszczę. Ale ... jest i ale. Jest sama. Nie ma specjalnie koleżanek - jakieś luźne znajomości z uczelni. Nie potrafi wytrwać w związkach. Miała dwa, oba rok czasu trwały i się rozpadły, a ma już 32 lata. Jest skupiona na nauce i karierze, kiedy przychodzi do mnie ( mam dwoję dzieci ) też tylko opowiada o sobie co jest czasem męczące, chociaż wiadomo - jej kariera jest super i trochę jej tego zazdroszczę. Ale nie ma kontaktu z moimi dziećmi, nie cierpią jej twierdząc że jest nudna wink Generalnie ma z tym problemy, jak byłyśmy małe ona potrafiła nawet na urodzinach przy całej rodzinie siedzieć przy stole z książką ... Może to błąd rodziców , że jej na to pozwalali ? ( wtedy rodzice byli z niej dumni, że tak się dobrze uczy, taka zdolna, dziś są nią trochę załamani- że jest sama itd, ale czy przez swoje zachowanie i pozwalanie jej na olewanie innych ludzi jak była mała się sami do tego nie przyczynili? ) Moja cała bliższa i dalsza rodzina traktuje ją jak Dziwadło z którego już nic ( w sensie małżeństwo , dzieci ) nie będzie sad Ja zawsze jej bronię i biorę jej stronę, ale czasem tak się zastanawiam, czy ona jest sama ze sobą tak na prawdę szczęśliwa ...

3 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-03-10 18:51:40)

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Twoja siostra musi poznac podobna do niej osobe. Mam kolege, 32 lata ktory jest typem naukowca, po 2 fakultetach, tez matematyka/fizyka i jest sam skupiony na sobie i swojej pasji/zawodzie. Jednoczesnie to cudowny, przemily czlowiek i b. inteligentny. Mysle ze jest szczesliwy, zadowolony, bo to zadowolenie u niego widac duzo bardziej niz u innych ludzi. O dzieciach mowi, ze nie przepada i nie jest przekonany czy chce miec. Nie wie.
Drugi znajomy, po studiach filozoficznych tez skupiony na sobie, po kilku nieudanych zwiazkach. chyba moglby sie zwiazac tylko z typem intelektualistki, a takich kobiet jest malo wiec znalezc mu trudno. Uchodzi za dziwadlo.

Ja mam rowniez podobnie i tak samo jak rodzice Twojej siostry tez pozwalali mi na czytanie ksiazek, rozwijanie sie, studia, wyreczajac z kazdych obowiazkow np domowych i dzis tez jestem osoba ktora latwo sie nudzi w zwiazkach. Po prostu trudno spotkac na swojej drodze typ intelektualisty, z nosem w ksiazkach bo dzis sa panowie tacy plytcy, nie czytaja, nieciekawi. Co do dzieci to nie wiem jak Twoja siostra sie zapatruje na to, ale mam ten sam problem - nie moge sie zdecydowac i czuje znuzenie dziecmi np mojej siostry. Po prostu to znuzenie....i dlatego tak trudno podjac decyzje o rodzicielstwie jak w glowie pelno pomyslow, pasji, i tej nieodpartej checi na ciagle rozwijanie się...i poznawanie nowego. To tak mniej wiecej wyglada....Co do spedzania czasu z samym soba - to nie jest problem, jak sie od dziecka tak czynilo, z nosem w ksiazkach, a znajomi i imprezy wydawali sie nudni. Tez tak mam. inni to postrezgaja jako nieszczescie/dziwactwo ale tak absolutnie nie jest.

4

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Pola34,
a czy Twoja siostra wydaje się być osobą szczęśliwą? Skąd czerpie siły, zapał to pracy? Cieszy się ze swoich sukcesów naukowych, czy nie mają już one takiej wartości jak kiedyś? Jak spędza wolny czas, jak się relaksuje? Czy jest na co dzień osobą uśmiechniętą, optymistyczną? Czy mówi o swojej przyszłości, planach i marzeniach?

Myślę, że można być szczęśliwym, nie założywszy rodziny. Podobnie jak można być szczęśliwym, nie będąc aktywnym zawodowo. W obydwu przypadkach pojawiają się myśli "A może coś przegapiłem?", ale każdy ma swoją drogę. Z wielu źródeł można czerpać spokój, spełnienie. Mam nadzieję, że siostra znalazła to właściwe sobie.

Wpływu rodziców nie nazwałabym błędem. Siostra miała silną osobowość i rzeczywisty potencjał intelektualny, którego wykorzystanie jest sukcesem. Wychowując małego naukowca warto jednak dbać o jego rozwój społeczny. Nawet jeśli książki są bardziej interesujące niż granie w piłkę pod blokiem czy wyjście na urodziny kolegi - powinien poznać wszystkie możliwości i konsekwencje, jakie się z tym wiążą. Brak relacji koleżeńskich w dzieciństwie często odbija się na całym życiu.

Siostra jest młodą osobą. Nie straciła szansy na związek, macierzyństwo. Wiele decyzji i wyborów wciąż przed nią, warto jednak jej to pokazać. Czy siostrę ucieszyłoby np. poznanie Twojego grona znajomych, wspólny weekend za miastem?


Motylek79,
poruszyłaś bardzo ciekawy problem!
Czy "geniusz" może szczęśliwie związać się tylko z drugim "geniuszem", czy - wręcz przeciwnie - z osobą spoza branży, panującą nad przyziemnymi obowiązkami (zajmowanie się domem, gotowanie), z łatwością nawiązującą przyjaźnie?

Na jakiego typu mężczyznę Ty zwróciłabyś uwagę? Rozumiem, że wysoka inteligencja, oczytanie, ciekawość poznawcza są bardzo ważne. Czego więcej oczekiwałabyś?

5

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Od razu zaznaczam, że moja odpowiedź będzie zupełnie intuicyjna, nie podparta żadnymi badaniami, a wyłącznie obserwacją otoczenia. Owszem, związek z geniuszem może się udać, ale nie ulega wątpliwości, że być może będzie to związek trudny, wymagający od partnera dużej dozy wyrozumiałości i cierpliwości. Decydując się na życie z geniuszem zapatrzonym w swoją pasję, niewątpliwie trzeba mieć na uwadze, że nauka często może stać na pierwszym miejscu, za rodziną, partnerem i związkiem, a to z kolei nie każdy jest w stanie nie tylko zrozumieć, ale przede wszystkim i zaakceptować.

W swoim najbliższym otoczeniu mam malarza-pasjonatę, który stworzył świetny związek z artystką, też malarką, co niewątpliwie ułatwiło im zbudowanie właściwych relacji, opartej na wzajemnym zrozumieniu potrzeb i zamiłowania do pasji. Mam też w rodzinie kobietę-muzyka, wybitnie uzdolnioną, pracującą w zawodzie, która z domu rodzinnego wyniosła jednak wartości, które na pierwszym miejscu kazały jej postawić mimo wszystko rodzinę. Skrzypaczka jest ambitna, zdyscyplinowana, bardzo obowiązkowa, a jednocześnie spełnia się jako matka i żona, tworząc naprawdę świetnie funkcjonujący dom. Być może w ich małżeńskich relacjach powstają na tym polu jakieś zgrzyty czy nieporozumienia, niemniej przypuszczam, że wiedziałabym o tym, a jeśli nic do mnie nie dociera mam podstawy sądzić, że jest naprawdę całkiem w porządku. I wreszcie przykład numer trzy. Kuzynka, malarka z doktoratem, dziekan na Akademii Plastycznej, szczęśliwa mężatka, ciepła i serdeczna kobieta, odnosi sukcesy, spełnia się, realizuje marzenia, ale w jej życiu ogromną rolę spełnia też rodzina i miłość. Mąż prowadzi agencję reklamową, świetnie się razem rozumieją, potrafią wspólnie spędzać czas przy jednoczesnej dużej dozie swobody, której przecież wymagają częste wyjazdy w kilkudniowe plenery ze studentami.

W czym zatem tkwi ich sukces? W znalezieniu odpowiedniego partnera, który nie oczekuje, ale głównie wspiera, jest podporą w chwilach zwątpienia, kiedy trzeba potrafi zejść na drugi plan, ale zawsze jest gdzieś obok, gotowy stawić czoło sytuacji i przede wszystkim kochający również za tę ich pasję, radość życia, za to, że po prostu są. 

Wbrew tym przykładom osoby wybitnie zdolne mogą mieć jednak problemy z dostosowaniem się do rzeczywistości, z nawiązywaniem właściwych relacji międzyludzkich, odnalezieniem się w związku z drugim człowiekiem, co niewątpliwie bardzo często wynika z ich dystansu do realnego świata, jakby oderwania od rzeczywistości, ale należy również pamiętać, że artyści (bo o nich jest tu głównie mowa) to niewątpliwie ludzie o nadmiernej wrażliwości, co niestety często wywołuje niezrozumienie, traktowanie ich jak osobliwość, kogoś ulepionego z innej gliny.

Ktoś mi kiedyś pięknie powiedział: wrażliwość człowieka czyni go wyjątkowym, jest jego wartością, niestety za tę wrażliwość ponosi się często bardzo wysoką cenę. Czyżby więc u artystów tą ceną było ich niezrozumienie przez otoczenie, wyobcowanie z powodu inności, samotność wśród ludzi?

6

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?
JustynaPiatkowska napisał/a:

Motylek79,
poruszyłaś bardzo ciekawy problem!
Czy "geniusz" może szczęśliwie związać się tylko z drugim "geniuszem", czy - wręcz przeciwnie - z osobą spoza branży, panującą nad przyziemnymi obowiązkami (zajmowanie się domem, gotowanie), z łatwością nawiązującą przyjaźnie?

Na jakiego typu mężczyznę Ty zwróciłabyś uwagę? Rozumiem, że wysoka inteligencja, oczytanie, ciekawość poznawcza są bardzo ważne. Czego więcej oczekiwałabyś?

Ja za geniusza sie nie uważam, ale lubie jak mam mozliwosć rozwijać się. Myśle, że mam określony typ facetów na których zwracam uwagę. Liczy się przede wszystkim ciekawa, ispirująca rozmowa i umiejętność jej prowadzenia na każdy temat. Jak facet ma duża wiedzę ogólną to mogłby mi zaimponować, ale nie może być to wiedza na tematy tak banalne jak sport czy samochody, lecz wiedza naukowa. Na pewno zwracam uwage na facetow ktorzy tkwia z nosem w ksiazkach, a omijam tych typowych dyskotekowych imprezowiczow. Nie moglabym zwiazac sie z kims kto nie ma nic wiecej do powiedzenia jak tylko przyziemne tematy - w ogole mnie taka relacja nie interesuje i nie daze do takiej.

Byłam w związku z pewnym doktorantem 1, 5 roku i pomimo ze byl b inspirujący i ciekawy to się nie udało. To ja zerwałam z bólem serca bo moj partner bujał w obłokach tak szaleńczo, ze nie był w stanie wypelnić formularza w banku, na poczcie i inne podobne rzeczy. Zupełnie nie radzil sobie z codzinnością. Mowił mi niekiedy ze obydwoje potrzebujemy kogos, kto to wszystko trzymal w "kupie" - załatwil papierkowe sprawy,  jezdzil autem, naprawiał rzeczy w domu itp. Ani on ani ja tego zbytnio nie umieliśmy, choć ja chyba bardziej stapałam po ziemi. Bylismy tez chyba za mlodzi i niegotowi na trwały związek.
Nie wiem czy miał rację. Ale ja nie mogłabym się zwiazać np z ekonomistą, bankowcem czy policjantem....to tylko przyklady, nie obrazajac tych przydatnych zawodow...

7

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Jeśli geniusz znajdzie swoją drugą połówkę również geniusza, czy artystę, według mnie mają duże szanse by stworzyć szczęśliwy związek. Oboje byliby dla siebie wyrozumiali, każdy z nich zdawałby sobie sprawę jak nauka czy kierunek który ich interesuje jest dla każdego z nich ważny. Jeśli któreś z pary poświęci cały dzień na np. graniu na fortepianie, to druga połówka to zrozumie, gdyż wie, że sama będzie potrzebowała taki dzień do realizacji swojego życiowego zajęcia. To samo tyczy się naukowców.
Lecz według mnie jeśli w danym związku jest tyko jeden geniusz, artysta, pasjonat, to związek będzie pełen nieporozumień, spięć i niedomówień. Przecież jaki normalny człowiek wytrzymałby kiedy ukochana osoba całymi dniami spędza czas ze swoim zainteresowaniem, a nie z nim. Kiedy cały czas o tym myśli i mówi. To dla tej drugiej osoby mimo akceptacji zainteresowania partnera musi być na dłuższą metę utrapieniem.
W moim otoczeniu to się potwierdza. Mój nauczyciel od polskiego powiedział, że dla niego najważniejsza jest praca. A ma żonę i córeczkę. Kocha siedzieć w szkole, uczyć licealistów, pisać scenariusze, odgrywać jakieś role w jakimś przedstawieniu. W domu jest tylko w niedziele. Bo w tygodniu wraca ok.18-19 w sobotę również. Jego żona niby to akceptuje, ale z tego co mówił irytuje ją nadmiar czasu poświęconego dla szkoły jej męża. Nie dziwię się.
Pare bardzo mądrych ludzi w mojej rodzinie albo jest samych albo tworzy nieszczęśliwy związek. Coś w tym jest.

8

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Bardzo ciekawy temat! Tak się składa, że jestem w takiej sytuacji, ponadto zajmuję się dziedziną związaną z naukami spolecznymi i twórczością. Również jestem twórcą.
Mój partner jest wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie, z uznanym dorobkiem, w 'rozkwicie swoich móżliwości'- w średnim wieku. Dziedziną w której się specjalizuje zajmuje się od wielu lat.
Robiłam na nim, eksperymentalnie (w ramach ćwiczeń na studia) testy twórczego myślenia, testy osobowości- wszystko się zgadza. Tak jak twórca, opisany przez Nęckę ('Psychologia tworczości', GWP 2001- polecam!!) jest nonkonformistą, oryginałem, miewa huśtawki nastrojów, jest bardzo wrażliwy na ocenę zewnętrzną- w kontekście swoich wytworów oczywiście. Co więcej- moje testy wykazały podobne wskaźniki, co potwierdza codzienne życie.
Niewątpliwą i wyjątkową zaletą związku pary- móże nie geniuszy- ale ludzi związanych usilnie z pracą twórczą ( w jakiejś dziedzinie- tworczość może być naukowa, artystyczna, polityczna czy wynalazcza ) jest wzajemne zrozumienie. Dajemy sobie bardzo dużo akceptacji, przestrzeni i zaufania. Nie wisimy na sobie jak huby, prowadzimy równoległe życia, w których osią są pasje- w naszym przypadku wspólne, chociaż mamy też swoje własne zainteresowania. Wybaczam partnerowi jego 'nieobecność' nieraz duchem, nieraz ciałem- ale kiedy mam przyjemność obserwować go przy pracy czuję się naprawdę dumna i zafascynowana, daje mi to znacznie więcej inspiracji, niż gdyby był 'na każde skinienie'. On też wiele mi wybacza i akceptuje, głównie te cechy, które moich poprzednich partnerów doprowadzały do szewskiej pasji.
Niestety, taka relacja ma też swoje pułapki- pojawia się ryzyko współzawodnictwa i konkurencji, która móże być zdrowa, ale może też przekroczyć granice i zacząć rzutować na relacje czysto partnerskie.
Znam (niestety, głównie kobiety) partnerów rozmaitych tworców i artystów, którzy, pomimo fascynacji, miłości a nawet wspólnie założonej rodziny czują się 'zepchnięci na drugi plan'. Partnerki bywają zazdrosne- chociaż na początku mojego związku również bywałam, teraz już mniej. Mój partner lubi 'zabłysnąć', skupić uwagę na sobie w towarzystwie, imponuje paniom oraz panom (!), jednak wiem, że, no cóż...potrzebuje tego. Wiem też, że na dłuższą metę z 'fanką'- partnerką wpatrzoną w niego jak w obrazek i bezkrytycznie go chwalącą nie wytrzymałby w związku.
Taka relacja jest bardzo ciekawa, bogata w doświadczenia- jednak nie dla każdego. Tak, zresztą jak w każdej relacji, należy bardzo troszczyć się o zachowanie własnych granic, posiadanie własnego świata- jednym słowem- silnej osobowości.
Co do moich poprzednich relacji- niestety psuło się z tego powodu, że partnerzy nie mogli zaakceptować mojego nieuregulowanego trybu życia, skoków nastroju, frustracji i zwyżek. Pojawiala się zazdrość, niekoniecznie męsko- damska, ale też zazdrość o osiągnięcia czy zaangażowanie.
Jestem zwolenniczką tezy, że najsilniejsze związki- przyjaźnie i relacje partnerskie- utrzymują się między osobami podobnie myślącymi i funkcjonującymi, o ile jesteśmy w stanie zachować suwerenność w kilku kwestiach, coby temperatura relacji nie gasła i żeby można było się nieustannie (najlepiej- twórczo) spierać.
Jestem bardzo ciekawa innych wypowiedzi!
Pozdrawiam- K.

9

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Mnie tylko przeraża myślenie ludzi postronnych - jak widać na jednym powyższym przykładzie - możesz być geniuszem matematycznym z sukcesami, publikacjami na koncie itd, a co ci powie rodzina i otoczenie? Że nic z ciebie nie będzie, bo nie masz samca i nie urodzisz... Ciekawe czy trudniej jest zajść w ciążę czy uzyskać tytuł doktora...  nie będę tego roztrząsać, ale poziom myślenia o ludziach poświęcających się nauce i karierze jest żenujący. Nie zrozumie pasji statystyczny człowiek w tym kraju, który nawet nie czyta jednej książki na rok.

Moje pytanie brzmi: a czy ludzie którzy mają pasję i prowadzą intensywną karierę są jakoś chorzy umysłowo, że w ogóle trzeba dywagować na temat ich możliwości życia w szczęśliwym związku?

10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-13 02:41:28)

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?
JustynaPiatkowska napisał/a:

Powszechnie uważa się, że osoby szczególnie uzdolnione, mają niższe kompetencje społeczne. W pełni oddającym się sztuce muzykom, genialnym naukowcom, pasjonatom poświęcającym się wąskiej dziedzinie z większym trudem przychodzi nawiązywanie nowych znajomości, poruszanie się w towarzystwie, utrzymywanie relacji. Badania naukowe częściowo potwierdzają te założenia.

Czy zgadzacie się, że wybitnie zdolni, odnoszący sukcesy naukowe, mają kłopoty w relacjach międzyludzkich?

Jak traktowani są w Waszym środowisku pasjonaci, bez reszty oddani swojej karierze?

Czy oderwany nieco od rzeczywistości ?szalony fizyk? ma szanse stworzyć i utrzymać szczęśliwy związek z kobietą?

Pani Justyno, zgadzam się, ze wielu ludzi szczegolnie uzdolnionych [tzw. geniusze] często mają mniejszą zdolność komunikacji społecznej, nawiązywania relacji itp. Czasami są zamknięci w sobie, w swoim świecie, tak pochłonięci nauką, że ich kontakty z innymi kuleją. Chociaż oczywiście nawet od tej reguły są wyjątki, kiedyś nawet w tv chyba pokazywano mężczyznę, który miał wielki talent matematyczny, geniusz to dobre określenie na niego, lecz jego kontakty z innymi jak na taką wybitną jednostkę można zaliczyć do dobrych.

Z racji na mój młody wiek nie znam bliżej bardzo wykształconych ludzi, którzy mogliby podzielić się ze mną swoim doświadczeniem. Jednak, gdy się stykam z takimi nawet na uczelni, to z jednej strony podziwiam ich, a z drugiej współczuje, bo często odnoszę wrażenie, że ich życie kręci się tylko wokół nauki. Jednakże nic do tego nie mam, skoro im to sprawia radość, to wspaniale i niech nadal doskonalą sie w tym. Ja na pewno nie należe do osób szczegolnie utalentowanych, czasem mówią, że do zdolnych to należe faktycznie, ale dodatkowo leniwych , dlatego czasem nie mam chęci na naukę, mimo że jest to np coś co lubię - górę bierze lenistwo. Ponadto nie mogłabym skupiać się tak na nauce, bo mam jako priorytet ustawioną miłość i rodzinę, bliskich i zawsze robię wszystko, by jak najwięcej być z nimi, a więc nawet takie konferencje naukowe nie dałyby mi radości, wrećz przeciwnie, radość odczuwam będąc z bliskimi. Nie jest dla mnie ważne też jaki stopień naukowy osiągnę, postanowiłam sobie, że gdy będę już w stanie założyc własną rodzinę, to jestem w stanie nawet przerwać studia, bo to dla mnie priorytet, no chyba, że mój chłopak bny wolał, bym dokończyła wink  Jednak dla mnie to nie jest arcy ważne

Myślę, że geniusz zazwyczaj ma cięzej by zbudowac relacje, zwiazek , malzenstwo. Moze to byc trudna relacja. Ja sadze, ze wlasnie z racji tego, ze tak wazna jest dla mnie rodzina, milosc, to nie bylabym szczesliwa z taka osoba. Uwazam, ze jak ludzie sa razem, to dobrze, by mieli wspolne priorytety. Nie wyobrazam sobie sytuacji, ze ja chce z nim byc jak najwiecej, a on poswieca sie nauce, na dluzsza mete to straciloby sens, bo oboje pragnelibysmy czegos innego. Jednak kobieta, ktora nzywa sie karierowiczka i czesto odwleka nawet decyzje o zalozeniu rodziny, bo kariera to dla niej priorytet i po prostu tez jest geniuszka w jakiejs dziedzinie, wiec mielibysmy cos co ich by laczylo, mogloby to ich spajac i mysle, ze mogliby stworzyc szczesliwy zwiazek. Lepiej tylko, zbey nie byli specjalistami w jednej dziedzinie, bo to czesto moze prowadzic do spiec w zwiazku .. lub np wspolna praca i ciagle spedzanie czasu przez to.



Co do nawet mojego zwiazku jestem z chlopakiem ,ktory tez studiuje, lecz do nauki za bardzo sie nie pali tongue  Mimo wszystko jesli chcialby robic jakiegos doktora, to mysle, ze bym zrozumiala, bo mysle, ze i tak bym byla na 1 planie, ale watpie , zeby tak chcial, raczej nie mamy takich planow. A wiec sadze, ze dobralismy sie na podobnym poziomie wink  Moze zabrzmi to strasznie, ale oboje nie mamy wiekszych pasji. Mimo wszystko spedzamy cudownie czas wspolnie i nie nudzi nam sie smile
pozdrawiam

11

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Truskaweczka, ale ludzie, ktorzy sa naukowcami równiez chcą Miłości. Milość jest prorytetem, ale tak samo jak Milość wazny jest samorozwoj - na tym samym poziomie. Dla mnie czlowiek, który sie rozwija i potrafi byc sam ze soba, tzn. wie ze czas dla siebie jest mu niezbedny jest wlasnie interesujący. Nie wyklucza to bycia w zwiazku z druga osoba, a więc Milości. Nie chodzi jednak o znalezienie kogoś odmiennego, lecz podobnego, o podobnych zainteresowaniach, proryteteach. Marzeniem jest taki inspirujący związek, w ktorym obie osoby wzajemnie sie do rozwoju inspirują, motywują...Co do posiadania rodziny to tak, ale nie za wszelka cenę, a na pewno nie za cene ograniczen. Ale ja mam troche innę spojrzenie i stawiam na indywidualizm a nie na zycie grupowe smile i nie sa mi do szcześcia potrezbny hordy ciotek, wujkow, kuzynow, kuzynek itp. To zakrawa o izolacje ale coz....kazdy jest inny i kazdy szuka swojej niszy, w której bedzie szczesliwy. Dla mnie taka nisza byly inspirujacy zwiazek dwoch osob, wzajemnie sie motywujacych, rozwijajacych i spedzajacych czas tworczo, niebanalnie..., bo nie zawsze kazdy musi isc z pradem, tak jak inni, tylko tak by byc szczesliwym w swojej osobistej niszy, ale takze z druga osoba.... strasznie to trudne...

12

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Motylku, wiem, przeciez nikogo nie dyskryminuje i sama napisalam, ze gdy bedzie dwohcbardzo utalentowanych ludzi , to maja duze szanse na wspanialy zwiazek smile

13

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Witam.

Preczytałam przez przypadek ten wątek, i muszę stwierdzić że jest to okrutna prawda.
Jestem pasjonatką od 14roku zycia. Wierze w swoje możliwości bardzo mocno, dzięki czemu odnosiłam sukcesy w młodym wieku.
Tak mi to zamydliło oczy, że nie dbałam o sfere emocjonalną, którą mam bardzo pogiętą.. Gdy tylko dochodziło do problemów związanych z moim charakterem uciekałam do mojej pasji, Dowartościowywałam się tym najlepiej. Teraz wchodzę w dorosłość, mając 22 lata, i czuje jak wiele pracy czeka na mnie.. Zdałam sobie sprawę, ze zawsze uciekałam w zawodowość- i teraz dopiero to dostrzegam.. Z jednej strony można powiedzieć to dobrze, bo zawsze byłam pewną osobą wiedzącą czego chce,  z sercem przekazującą mój dar- ale z drugiej strony żyłam w toksycznym związku którego po części sama sprowadziłam na taką drogę.. Bez przyjaźni.. Teraz mi tego brakuje.. żałuje, że tak się stało...Los mnie jednak doświadczył,  i zaczęła się walka z własnym umysłem którego teraz bardzo nie lubię..

Pozdrawiam

14

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

ania88 ja też rozwalilam niejedna relację, ale akurat zaluje tylko jednej-tak dlugo szukalam, a kiedy spotkalam faceta, ktory mnie zaskoczyl i czulam wlasnie to czego szukalam - pokrewienstwo dusz to nawet to rozwaliłam...:( Probowalam go odnalezc, nawiazac kontakt, ale nie udalo się.......:(

15

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

wyraz "geniusz" troche mi nie pasuje. na miano geniuszu zasluguje ktoś kto wymyślił, zaprojektował reaktor do zimnej syntezy; odkryl lek na nowotwór, opublikował tani i łatwy sposób walki z globalnym zanieczyszczeniem środowiska. takich ludzi na globie jest zaledwie kilku poukrywani gdzieś tam...

temat powienien tyczyc sie ludzi nadzwyczaj inteligentnych. takich ludzi spotykamy na codzien, rownież z nimi sie wiążemy. cechuje ich zazwyczaj (choc nie zawsze) szczerość- a jak powszechnie wiadomo czysta szcerosć jest jak czysty tlen- bardzo toksyczna. związek z taką osoba jest dość trudny wymaga pracy ale jest mozliwy.

16

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?
JustynaPiatkowska napisał/a:

Czy oderwany nieco od rzeczywistości ?szalony fizyk? ma szanse stworzyć i utrzymać szczęśliwy związek z kobietą?

A czy przyziemny informatyk ma szansę stworzyć i utrzymać udany związek z kobietą? Myślę, że ich szanse są identyczne i zależą od tych samych elementów, m.in. od dojrzałości do tworzenia relacji międzyludzkich, umiejętności stawiania priorytetów czy komunikacji. A także od partnerki.

Czasem rozpadają się właśnie te "zwykłe" małżeństwa, podczas gdy zaskakująco długo trwają te "trudne" czy wymagające zmiany własnego postrzegania. Bo na pewno kobieta, która chce mieć tradycyjny związek, która widzi mężczyznę w roli kochającego i zaangażowanego męża i ojca, który wraca o 16:00 będzie musiała włożyć ogrom pracy w to, by dopuścić inne opcje, a co dopiero poczuć satysfakcję z takiej zmiany. O wiele prościej będzie tej kobiecie, która dopuszczała (z różnych przyczyn) inny model związku.

17

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?
JustynaPiatkowska napisał/a:

Czy oderwany nieco od rzeczywistości ?szalony fizyk? ma szanse stworzyć i utrzymać szczęśliwy związek z kobietą?

Ma. Pod warunkiem, że go ta kobieta kiedyś nie zastrzeli cool

Podpisano: żona ABSOLUTNIE oderwanego od rzeczywistości naukowca.

18

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Nie czuję się raczej na siłach nazywać siebie geniuszem.
Jednak inni mówią, że jestem typem, który jest genialny i zawsze samotny nawet w otoczeniu ludzi.
Jestem poświęcona temu co robię do końca, ciągle się uczę, książki mam zawsze i wszędzie ze sobą.
Umiem ogarnąć zaskakującą ilość rzeczy na raz. Ale nie rachunki i pranie.
Nie mogłabym być z drugą osobą jak ja, chociaż mogłabym taką osobę kochać.
Ja muszę mieć kogoś kto dorównuje mi intelektem i wiedzą, kto ma pasje jak i ja mam pasje, kto ma zasady podobne do moich i wierzy w rzeczy podobne do moich, ale nie może być w taki szalony sposób ambitny, tak zawzięty, na tak wysokich obrotach. Musi być bardziej przyziemny, widzieć małe rzeczy. 
Musi umieć nie być na pierwszym planie.
Ja  nie umiem się odnaleźć w kontaktach z ludźmi. Umiem za to nimi rządzić i manipulować, albo pomagać jednak stać się jedną z grupy niestety nie. Zawsze stoję poza nimi , gdzieś naprzeciwko ludzi, albo za szybą.

19

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Babo, a miałaś kiedyś już taka chęć? "Zastrzelić" swojego naukowca za coś? big_smile

20

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?
Margolinka napisał/a:

Babo, a miałaś kiedyś już taka chęć? "Zastrzelić" swojego naukowca za coś? big_smile

Tak średnio to pięć razy dziennie big_smile

21

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Fajny temat, akurat przyszla mi na mysl żona Gombrowicza, o 30 lat młodsza, ona go szalenczo kochała, a jak ona ostatnio sie wypowiadala opowiadala ze moze i ją kochał ale miał swój świat. Ona mu sie nie wtracała w to co pisal i starala sie nie ingerowac i tak sobie przezyli.. smile

22

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Moim zdaniem jak najbardziej, może stworzyć związek z inna osobą, która się pogodzi z tym, że bęzie na drugim miejscu, bo pasja geniusza zawsze będzie na pierwszym miejscu. Czy będzie to szcześliwy związek? Nie wiem, a są takie w ogole?

23

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Witam,
szukałem właśnie odpowiedzi na podobne pytanie i trafiłem tutaj. Temat trochę stary, ale można go odświeżyć. Ogólnie mój problem jest dosyć podobny do użytkowniczki ania88. Mogę stwierdzić, że związek z geniuszem/pasjonatem/uzdolnionym/ponadprzeciętnie inteligentnym jest możliwy, ale bardzo trudny do stworzenia.

1. Ktoś taki, często pochłonięty sobą, dosyć późno zauważa, że czegoś/kogoś mu brakuje. Liczba potencjalnych partnerów się kurczy, a brak doświadczenia w relacjach społecznych nie pomaga.

2. Druga osoba powinna być cierpliwa i wyrozumiała dla pasjonata, czyli dawać od siebie więcej, przynajmniej na początku, ale to zniechęca i większość rezygnuje.

3. Najlepiej, żeby druga osoba była na podobnym poziomie intelektualnym lub o podobnych zainteresowaniach, bo o czym rozmawiać, gdy jedynymi zainteresowaniami drugiej osoby są jedynie seriale, dyskoteki i ploteczki ze znajomymi.


Podsumowując najlepszym wyjściem dla takiej osoby byłby związek partnerski z podobną osobą, która oczekuje tego samego.

24

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Raz spotykalam sie z gosciem o barzdo wysokim ilorazie  interligencji i rzeczywiscie bylo to meczace zwlaszcza dlatego ze przez caly czas probowal mnie poprawiac

25

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

super temat;
ale jak Dr.Menel napisał, nie chodzi chyba o geniuszy a u ludzi ponadprzeciętnie inteligentnych, którzy nudzą się w towarzystwie tych o inteligencji nieco niższej, a takich jest niestety dołująca przewaga;
jestem w związku z facetem, ogólnie to męczymy się, jesteśmy ze sobą 9 lat, mamy dwójkę małych dzieci, które pojawiły się niezaplanowane, kochamy je bardzo mocno, ale jednocześnie obawiam się, że przez to, jacy jesteśmy (głównie ja) je krzywdzimy; połączył nas podobny sposób myślenia, odczuwania, no i właśnie podobny poziom inteligencji;
jesteśmy dziwni, tak mówią o nas ci normalni; nie mamy znajomych, tzn. ludzi takich, z którymi byśmy się czuli dobrze, czego bardzo, zwłaszcza mi brakuje, mój facet sobie jakoś z tym radzi, ja nie;
oboje z totalnie różnych światów, ale tak totalnie;
mojemu facetowi wiecznie brakuje czasu, zajęty jest pracą, realizacją celów, których zawsze ma zbyt wiele; ja uwiązana w domu z dziećmi z wielką potrzebą samorealizacji, co bardzo frustruje i jednocześnie powoduje duże poczucie winy, że nie potrafię poświęcić uwagi i troski własnym dzieciom;
no i są ludzie nas otaczający, irytujący, ciekawscy, wścibscy, i jednocześnie nas nienawidzący za to, jakimi jesteśmy, że nie jesteśmy normalni, jak oni, że nie można z nami porozmawiać o normalnych rzeczach, że jesteśmy nudni, że nie można z nami poplotkować, pogadać o innych ludziach;
mojemu facetowi jest łatwiej, ponieważ mieszkamy w środowisku, w którym on się wychował, także otoczony jest swoją rodziną, jakimiś tam pojedynczymi znajomymi no i ma też mnie i dzieci; ja jestem tutaj sama i umieram z tej samotności, mimo tego, że mam ich

26

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

mary20
"normalni ludzie" według Ciebie są "irytujący, wścibscy, nienawidzący Waszej <<nienormalności>>". Ciekawa jestem o czym takim nadzwyczajnym rozmawiacie z mężem, że tak nudzicie "normalnych", którzy chcą plotkować, pogadać o innych ludziach smile

27

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Hannah99, great minds discuss ideas; average minds discuss events; small minds discuss people.
Jeśli jest się głównie otoczonym przez ostatnią grupę, to to, uwierz mi, irytuje.
I może nie 'normalni' a o przeciętnym ilorazie inteligencji.

28

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?
mary20 napisał/a:

super temat;
ale jak Dr.Menel napisał, nie chodzi chyba o geniuszy a u ludzi ponadprzeciętnie inteligentnych, którzy nudzą się w towarzystwie tych o inteligencji nieco niższej, a takich jest niestety dołująca przewaga;
jestem w związku z facetem, ogólnie to męczymy się, jesteśmy ze sobą 9 lat, mamy dwójkę małych dzieci, które pojawiły się niezaplanowane, kochamy je bardzo mocno, ale jednocześnie obawiam się, że przez to, jacy jesteśmy (głównie ja) je krzywdzimy; połączył nas podobny sposób myślenia, odczuwania, no i właśnie podobny poziom inteligencji;
jesteśmy dziwni, tak mówią o nas ci normalni; nie mamy znajomych, tzn. ludzi takich, z którymi byśmy się czuli dobrze, czego bardzo, zwłaszcza mi brakuje, mój facet sobie jakoś z tym radzi, ja nie;
oboje z totalnie różnych światów, ale tak totalnie;
mojemu facetowi wiecznie brakuje czasu, zajęty jest pracą, realizacją celów, których zawsze ma zbyt wiele; ja uwiązana w domu z dziećmi z wielką potrzebą samorealizacji, co bardzo frustruje i jednocześnie powoduje duże poczucie winy, że nie potrafię poświęcić uwagi i troski własnym dzieciom;
no i są ludzie nas otaczający, irytujący, ciekawscy, wścibscy, i jednocześnie nas nienawidzący za to, jakimi jesteśmy, że nie jesteśmy normalni, jak oni, że nie można z nami porozmawiać o normalnych rzeczach, że jesteśmy nudni, że nie można z nami poplotkować, pogadać o innych ludziach;
mojemu facetowi jest łatwiej, ponieważ mieszkamy w środowisku, w którym on się wychował, także otoczony jest swoją rodziną, jakimiś tam pojedynczymi znajomymi no i ma też mnie i dzieci; ja jestem tutaj sama i umieram z tej samotności, mimo tego, że mam ich

Naprawdę nie ma tematu, który mógłby Was połączyć? Czasem można pogadać o poważniejszych sprawach, czasem o "bzdetach" takie jest moje zdanie. Poza tym to jest płynne, bo można uwielbiać np fizykę kwantową i uwielbiać o niej rozmawiać, przez co faktycznie będzie ciężko znaleźć towarzystwo, bo mało kto aż tak się tym interesuje, a można tez lubić rozmawiać o sprawach politycznych, ze świata, które też są poważnymi tematami, mogą być ciekawymi dyskusjami i na pewno dla wielu inteligentnych ludzi są ciekawe. A czasem i o zakupach chyba i inteligentni lubią pogadać smile No więc nie ma u Was żadnych ludzi, z którymi choćby można pogadać na tematy ze świata, społeczne, aktualne jakieś tematy, na temat jakiegoś Waszego hobby może? smile

29 Ostatnio edytowany przez mary20 (2014-06-02 18:19:41)

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

truskaweczka19, nie ma, uwierz; stąd też moja obecność na forum;
porozmawiać na tematy ze świata? społeczne? hmmm
ludzi, którymi jestem otoczona, świat, że tak się wyrażę, zewnętrzny nie interesuje smile;
interesuje ich za to kto jak się ubiera, jak wygląda, jakim samochodem jeździ, czego się dorobił, co się wydarzyło w ostatnim odcinku telenoweli; w jakiekolwiek dyskusje z nimi ciężko mi wchodzić, bo muszę się naginać i udawać, że mnie to interesuje; a bardzo mnie coś takiego męczy;
ale tak, jak ktoś jest inteligentny, to można o różnych rzeczach pogadać, o błachych również;
ale nie będę się tu więcej rozwodzić, niepotrzebnie nawiązałam do swojej sytuacji

30 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-06-02 07:19:00)

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Mi również w temacie nie pasuje słowo geniusz, geniusz to już na prawdę człowiek wybitny mający wpływ na świat.

Bardziej nazwałabym takich ludzi bardzo inteligentnymi, uzdolnionymi czy artystami.

Należę do jednej z tych grup, mniejsza o to do której. Faktycznie mam swój mały świat i nie jestem nadzwyczajnie uspołecznionym człowiekiem, raczej wolę spokój i własne towarzystwo, ale mam dobre relacje rodzinne jak i od hmm 5(?) lat jestem w szczęśliwym związku, ale jestem specyficzna i nie raz słyszałam że "jesteś dziwna bo..." i tu coś dotyczącego ilości znajomych, chęci wychodzenia gdzieś z nimi, wyjścia na jakieś spotkanie itp. Czasami się zamykam prawie wcale nie odzywam, umiem bardzo kochać ale wiem że jestem dość chłodna w relacjach.

Patrząc po innych przykładach to jest w jakimś sensie ciężej, zwłaszcza że druga osoba często oczekuje od nas dużego zaangażowania, ilości czasu, założenie rodziny to też cenny dla takich ludzi czas, ktoś kto chce być z taką osobą musi być gotowy na to że czasami ukochany przepadnie bo poczuje impuls do działania i łatwo się go nie oderwie, ba próbując można taką osobę spłoszyć wink

Podstawą takiego związku i nie tylko takiego jest uszanowanie własnych pasji i zainteresowań, a także własnej przestrzeni.

31

Odp: Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

"Kto ma szczęście w kartach ten nie ma w miłości".
Cytat wg. mnie jest na miejscu ale zamiast kart powinniśmy sobie wyobrazić sukcesy w sztuce życia.

Jestem programistą, samoukiem. Pominąłem studia ponieważ wiedziałem że potrzebną wiedzę w erze internetu zdobędę sam, zaś zakres materiału który będę musiał opanować podyktuje mi życie.

Długi czas myślałem że nie mam marzeń, jednak dość niedawno zrozumiałem że to nie tak. Fach którym się zajmuje uczy że rozwiązywanie dużych problemów polega na tym aby podzielić problemy na mniejsze, takie które są możliwe do rozwiązania. Oznacza to tyle że "geniusze" (duża przesada) nazywają marzeń marzeniami, tylko celami. Cele dużo łatwiej osiągnąć będąc samemu, ponieważ jesteśmy dużo bardziej elastyczni i przede wszystkim wolni w podejmowaniu decyzji.

Jestem sam od dłuższego, dłuższego czasu. Nie jestem wyobcowany, ale chciałbym być z kimś kto ma swoje pasje i potrafi zająć się czymś fajnym. Niestety wychodząc w towarzystwie najczęściej rozmawia się o dupie marynie i zarzucenie ambitniejszego tematu niż wtorkowy serial albo pogoda wiąże się z ze zwykłym "eeeee". Dlatego właśnie ludzie rozmawiają o bzdurach i myślę że często te pasujące do siebie połówki siedzą obok siebie i nie wiedzą że mogłyby się sobie spodobać.
Często zdarza mi się też milczeć bo dużo bardziej cenie sobie ciszę niż zbędny drażniący szum. Osoby które mają swoje pasje też są bardziej świadome że nie każdy lubi o słuchać akurat o tym co nas interesuje i to jest kolejny powód do milczenia. A teraz wiadomo - bez poznania się nie ma rozmowy. Bez rozmowy nie ma chemii. A bez chemii... Nie ma chemii.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy można stworzyć szczęśliwy związek z geniuszem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026